Mentionsy Mentionsy
TETRYCY NA KANALE TETRYCY
TETRYCY NA KANALE TETRYCY

28 | Z BUTA WJEŻDZAM

20.02.2026 ·3 godz 56 min · 15 rozdziałów · 3 sponsorów

Lech Poznań na spokojnie wygrał, choć pewnie mógłby trochę wyżej. Jagiellonia dostała dość boleśnie w łeb, choć pewnie mogła się pokusić o zdecydowanie lepszy wynik, nawet przy takiej grze. Legia się mocno wydarła, a potem Ruch też się mocno wydarł, parodiując Legię. Alex Haditaghi się zaręczył, wcześniej wysyłając Juwarę na turnus treningowo-rehabilitacyjny w rezerwach. Wszystkich z kolei kupił Śląsk Wrocław. Na podsumowanie tygodnia w polskiej piłce zapraszają Tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy

8:02 · Nowy program o książkach 2

Ciekawe. Myślę, że może w takim wypadku częściej mi opowiadać, co jest w książkach, bo to bardzo interesujące rzeczy. Zwłaszcza, że opowiedziałeś mi też wcześniej o Fiodorze Dostojewskim. Miałem dobre parę dni z czytaniem. To mi naprawdę służy. No, widać od razu jak założyłeś nogę na nogę. Nie musiałem się dwa razy namawiać do tego. Widać, że człowiek, który poczytał trochę w tym tygodniu. Są dobre książki. Tak wygląda. Dobrze, to jest program Tetrycy. Pewnie jest 10 rano. Dzisiaj będziemy rozmawiać o europejskich pucharach, ale nie tylko, bo przydarzyły się po drodze bardzo różne rzeczy w tym tygodniu. Tak naprawdę najciekawsze rzeczy zdarzyły się niż te dwa wyniki pucharowe. Była Legia Warszawa, dużo rzeczy w Legii Warszawa. Z zupką. Z zupką. Był... Włodar prostuje.

Prostuje. Zupę. To jest zupka japońska, nie chińska. Japońska. Ale tak się mówi, że to zupka chińska. To źle się mówi. Prosi Polacy na wszystko, co nie jest polskie, a mają zupkę chińska. W sumie tak, no ja też jak robię ryżu z mlekiem, to też jest trochę tak. Robię pomidorową, wifona, to mówię, że to zupka chińska, tak? W sumie tak. Ja wiem, że to jest pomidorowa. No tak, racja. Mówię, każdy ma swoją definicję słów. Bardzo wartościowy wniosek z tego, z tej krótkiej wymiany, którą tutaj zanotowałem. Chyba założę jeszcze z powrotem. Jakś tak się dostosowałem do... Ten stolik tak wymusza, wiesz, te fotele. To jest trochę inaczej. Zdecydowanie. Natomiast... Już mnie noga boli, wiesz? Przestań tyle czytać, no to co? Coś on ci poradzi. Będzie Legia, będzie niemiecka prasa o Frednibobiciu, będzie na pewno o meczu Radomiak-Korona, będzie o tym, czy wolno w życiu odczuwać radość, będzie... Robert Podyński oprowadza o świecie bez radości.

11:18 · Literackie programy i kryzys kultury (dalsze) 1

Dodatkowo, gdyby Lech tu nie daj Boże się wysypał, to Gibraltar w ogóle robi się wtedy Taką porażką jak nigdy. Lech lubi takie wyciąganie sobie swoich własnych porażek sprzed lat i pokazywanie jak bardzo one jeszcze więcej ważą przez pryzmat teraźniejszości. Tak. Bo na przykład wiesz, te z Stjarnany, Żalgirisy i tak dalej, każdy z nich był bolesny sam w sobie. Ale ja pamiętam te późniejsze sezony jak ranking Lecha zniknął. I zobaczcie na kogo byśmy trafili, gdyby nie Żalgis, gdyby nie Stjarna. Zobaczcie o ile byłoby nam łatwiej teraz wchodzić do pucharów, robić pieniądze. No, piłkarze też podejrzewam, że tacy, którzy by ci wychowankowie, których Lech sprzedawał, gdyby byli prezentowani w fazie grupowej, to trochę ich wartość mogłaby skoczyć. Patrz na przykład piłkarze Legii sprzedawani nieco drożej, nawet jeśli piłkarsko nie byli, myślę, na takim poziomie, nie posiadali takiego potencjału.

20:15 · Mecz Lech Poznań 1

Pokoleniowe doświadczenie jak w zasadzie koncert Michaela Jacksona w Warszawie. Tak. Bardzo mi się to podoba. Ja nie potrafię narzekać na to, że za nisko. Nie potrafię narzekać na to, że można było skuteczniej. Że można pewnie było jeszcze tutaj się pokusić o to, żeby kibicom trochę radości dać, że druga połowa była strasznie nudna. Nie potrafię na to narzekać z uwagi na fakt, że byłem po prostu no zesrany, no bałem się tego meczu. Ja też się tego obawiałem. Tu się pisało łatwo scenariusz po to, żeby było źle, a jest po prostu dobrze, jest spokojnie. Zwłaszcza, że wiesz, do tego, do lamentu, Nie była jakaś bardzo długa droga, bo wystarczyłby remis bezbramkowy i byłby lament. No tak.

29:45 · Borsnik i Head of Physical Performance 4

Tak, tak. Budzi skojarzenia z klasykiem literatury i filmu. Głowa rodziny fizycznej. Tam jest o fizycznej sprawie. Po prostu głowa rodziny Bortników. Na pewno. Wyślijcie temu z Legii głowę. Głowę... Znaczy ten, wyślijcie temu z Legii złe wyniki markerów zmęczeniowych. Head of Physical Performance Legii, a tu w nogach ma złe markery zmęczeniowe. Drze się jakby... Dlatego się tak Legia drze. Jakby japońską zupkę jadł. Ale to jest dobry tytuł, nie użyjemy go. Czego Legia się tak drze? Fantastyczny, fantastyczny. Można tak dać, można tak dać. Tak, chciałem tu jeszcze powiedzieć, tylko że chyba zapnę.

Dowcip polegał na tym, ci, którzy z was nie wiedzą, że na konferencji przedmeczowej włoscy dziennikarze pytali, jak się czyta Siemieniec. Siemieniec, Siemieniec, Siemieniec. Siemieniec posłuchał, no... Po meczu będziecie pamiętać. Del Bosque zrobił tak, a potem wygrał ze Smodą 6-0. No nie, nie będę pamiętać. Nawet tak pytanie w sumie, w sumie fajne, nie? Mieli prawo nie wiedzieć jak się dowiedzieć. Mega fajny ping. Ale nie, chodzi mi o to, że to pytanie włoskie dziennikarze, to było miłe. Często przyjeżdża ktoś z tamtej części świata i ma to w dupie po prostu jak ty się nazywasz. Słuchaj, słuchaj. Trenerze Lechii Warszawa. Lechia w Warsaw, coach.

Tak. Tell me. Tell me. I po prostu. No, to fajne. Oni tylko, wiesz, chcieli wiedzieć, jak się wymawia siemię niesprawiedliwą. A jak się nazywasz w ogóle, chłopcze? Tylko jak się wymawia. To jest troska o to, żeby dobrze powiedzieć o Jagiellonie, przedstawić ją ładnie. I trenera też. Tak naprawdę to jest troska. No szkoda, że tak to się skończyło po prostu. Szkoda, że tak to się skończyło po prostu. Wymieniłem te wszystkie sytuacje, które Jagiellonia miała, no ale też gigantyczna przewaga w posiadaniu piłki. Ta Fiorentina trochę taka bez wyrazu, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nie no, pierwsza połowa była no z przewagą dla Jagiellonii, no 0-3. I tu się zastanawiam to, nad czym zastanawia się trochę znamicza. Czy jakby 0-3 przegrał Lech Poznań? Czy jakby 0-3 przegrała siebie Legia Warszawa albo Raków, to czy byśmy trochę bardziej wskoczyli na to okonie?

Dobra, to przetnijmy, bo trzeba do tych jeszcze chwilę wgadać. Mem. To jest najwyższa forma cywilizacji, po prostu. Myślę, że taki przegląd memów, po prostu. Tak, z nogami odpowiednio ustawionymi. Pewnie tak, pewnie to byłby ten program. Odwrotnie, ustawić nogi przy przeglądzie memów. Jest poważny przegląd kulturalny, to trzymasz tak, a to jest niepoważny przegląd memów. No niestety, ale jak kiedyś się zdecydujemy na robienie 100-godniowego przeglądu memów, to będzie ten moment, kiedy to odpali, nie? W sumie tak. Ale tego nie zrobimy, bo jesteśmy sabotażystami samych siebie. Mem jest taki. Lech Poznań przegrywa bądź Legia, bądź Raków. Z zespołem zbliżającym się do spadku do Serie B, który przejeżdża ośmioma juniorami. Zero do trzech na własnym terenie.

40:33 · Mecz Jagiellonia Białystok - Fiorentina 2

Bo bym tego nie mógł wysłuchać spokojnie. Także ja tak mówię. Jagiellonia musi zostać mistrzem Polski, bo inaczej to jest rozczarowanie. To jest taki sezon, że muszę to zrobić. Tak się tu poukładało. Dziękuję bardzo. No, pewnie masz... Nie będę relatywizował, jak będę wicemistrzem. Nie będę. Ja pewnie będę, natomiast ciekawe jest to, co mówisz, no bo jesteśmy w sezonie dubletu zakopanego przez inny Polski Klub, ale nie będę już go wymieniał obecnie z nazwy, ale otworzę sobie tę tabelę. No nie no, przewaga jest duża, przewaga jest duża nad tymi rzeczywistymi rywalami do tytułu, no bo rzeczywistym rywalem do tytułu jest na pewno Lech, nad którym Jagiellonia ma 4 punkty i Merza Legły. oraz Raków, czyli 5 punktów i mecz zaległy nad nimi. No i oczywiście zawsze groźna warszawska Legia.

Jagiellonia ma punktów 15 oraz mecz zaległy. 50 punktów, 40 w pamięci, 2 sezony za króla Kraka. A jak oni zrobią sobie zupkę? Legię sobie znajdziesz gdzieś tam po prostu. Nie deprecjonuję oczywiście Górnika, Wisły, Zagłębia oraz Krakow. Jagiellonia wygrała mi z czasu. Właściwie to deprecjonuję Górnik, Wisłę, Zagłębia i Krakowie. Niech mi kibice tych klubów wybaczą, ale po prostu uważam, że jakość na dłuższym etapie się obroni już bardziej. I tutaj nieironicznie mówię, bym jak Mariusz Misiora się wypowiedział, że to inny klub ma jakość taką, że z tym wiceliderem czy trzecim miejscem na 10 meczów powinien wygrać 9. A jeden z nich zresztą to już zrobił.

52:03 · TETRYCY 4

Tak. Jak jest niemiło, to czasem nie jest miło. Wtedy przestaje być. Ale czasem też jest. No, pogadamy o tym chwilę, ale żeby być sprawiedliwym wobec sandecji, to tak wygląda jej strona. Ja tylko oddam. RULETENBURG. Ruletenburg. Wymyślił. Fantastycznie. Trzeba być taki łeb jak sklep, żeby wymyślić Ruletenburg w książce o hazardzie. W momencie spłacania długów. No także dobry, dobry dostajecz. Bardzo spoko. Dawaj Ruletenburg. Bardzo spoko. Dobra, przechodzimy do Legii Warszawa. Witamy w segmencie sponsorskim. Tym razem udało mi się Nie zapomnieć o wodzie gazowanej. Hmm, ale to chyba sam ją zrobiłeś, bo to jakaś widać taka manufaktura.

A niedługo pewnie jakieś marcowe, wiosenne promo będą. To będziemy was informować na bieżąco. W ogóle słyszałeś, że Legia ma już gotową strategię na wypadek z parku? Bardzo fajna strategia. Juniorami, ludźmi zaangażowanymi w Legię Warszawa. Sprzedać koło się da, ale adamskiego się nie da już teraz. I szybko powrócić do Ekstraklasy. Na młodych, tańszych zawodnikach, piłkarzach związanych z klubem emocjonalnie. Bardzo fajny pomysł. Nie wiem czy tam o Legii Warszawa, czy o Chodniku Kraków. Bardzo fajny pomysł. Ja im dopinguję. To jest fantastyczne. To jak Legia się niesamowicie szybko zwija jak morze. I tym sposobem płynnie przechodzimy do BetClika, bo to też jest partner naszego kanału.

I Legia Wisła Płock 1.71 z multiboostem. Doskonały. Kurs jak na hegemona, inspe. Patrząc na to, jak kształtuje się sytuacja w ligowej tabeli Wisły Płock i Legii Warszawa, To no... Kurs 5-10 na Wisłę Płock może niektórym wydać się wysoki, ale my, Kuba, wierzymy w Legię Warszawa. Jak nikt nie wierzy. Znacie nasze umiejętności typowania i to jak nigdy nie odwracają się przeciwko nam wyniki, które typujemy, dlatego z pełnym przekonaniem, z wiarą w to, że Legia, no nie wiem, przecież nie spadnie. No nie, nie powinna. Typujemy na zwycięstwo Legii.

Żeby nie spać, to musi wygrywać mecze, a żeby wygrywać mecze, to musimy... Ją typować. Tak. Do zwycięstwa. Natomiast ja widziałem, jak zadziałała twoja mienie lipno. Mień lipno? Mień lipno. Mień lipno. W momencie, kiedy faktycznie krzyknąłeś. W momencie, kiedy mi plewnie zabrali. No. Jak cię nie było, to było 5-2-2. No wiem, słyszałem, słyszałem. Niesamowite. No, więc Legia się krzyknęła w tym tygodniu, także myślę, że z Wisłą sobie powinno tym bardziej poradzić. To jest to wiesz, jak ktoś się spojrzy, nie? Robisz coś, wychodzisz, a się spojrzałeś. No, tak, tak, standard. Lechia Gdańsk, Zagłębie Lubin. Tutaj też na Lechię. No, tak typuję, że jak już nawet Tomasz Hajtow, Cafe Football, próbuje do mainstreamu przekazać, że istnieje taki klub jak Lechia Gdańsk i że fantastyczny jest Carver,

65:04 · Bitwa pod Legnicą i Legia Warszawa 11

Nie nasza historia też do opowiedzenia. Tak, tak. Na szczęście Stan wyszedł przed szereg i Stan powiedział, że w trakcie podróży do Kongo, jeśli dobrze pamiętam, wtedy, kiedy zakładali Akademię King Chance, był tam też Dominikę Bebęgę. Dominikę Bebęgę, postać przez wielu, być może tych, którzy interesują się piłką, nieco krócej, trochę zapomniana, natomiast pełnił ważną rolę w Legii Bogusława Leśnodorskiego, tak zwany wolny elektron. Czyli trochę pomagał Michałowi Żywakowowi w skautingu, trochę pomagał w tym, trochę oprowadzał piłkarzy, trochę dbał o wszystko i tak dalej, i tak dalej. Taki Scrum Master. Bez ironii ważna postać, jeśli prowadzisz klub rodzinny. No pewnie w korporacji to musiałby robić prezentację i by go to nie zadowolało.

No w każdym razie, tenże Dominicę Bebęgę, poza tym, że był działaczem piłkarskim na dosyć wysokim poziomie, bo miał udokumentowane sukcesy wraz z Legią, no to był też wodzem plemienia albo synem ojca. Synem ojca chyba, tak. Synem ojca też mógł być. Synem ojca był, synem ojca plemienia był. Syn ojca, dobry tytuł. Książki. Syn ojca. I generalnie Kongo, z tego co opowiadał i pisał Stan, bo widziałem też na Instagramie jego fragmenty, jego w sumie wspomnień, no podejrzewam, że to się może zamienić z czasem w książkę, no to mimo, że sama Kinshasa to bardzo ważny ośrodek miejski, tam toczy się duży biznes i są duże interesy i tak dalej, no to jednak wciąż są też plemiona, które dosyć konserwatywnie podchodzą do kwestii tradycji.

I Dominika Bebęgę, Stwierdził, że no trzeba przekląć Legię. Tak, naprawdę, w sensie, mówię, nie żartujemy, tak było, że Dominikę Bebęgę, będąc w Kongo, pojechał do szamana. No i rzuci klątwy na Legię. Chyba, widzisz, chyba szaman musiał w ogóle najpierw poznać sprawę. Ja widzę tego szamana, jak on siedzi i słucha o Legii Darka Mierduskiego, może jakieś zdjęcie poszło, coś, to mnie ciekawi. Jak zawsze, cały smak jest w szczegółach. I to samo przeklęcie Legii, ale jak wygląda sam proces, tak? Słuchaj, chcielibyśmy przeklęcie. To nie jest tak, że możesz iść do szamana i zamówić sobie dowolne przekleństwo. To jest człowiek niezwykle moralny. Jako szaman sam zdajesz sobie z tego sprawę, tak? Jako polski juju master. Więc to nie jest tak, że wszystko możesz przeklęć, bo możesz szybko stać się po prostu zwykłym pistoletem, zwykłym najemnikiem, jeśli chodzi o uprawianie szamaństwa.

Także tu chyba w historii Stana wybrzmiało to, że szaman uznał, że to trzeba przeklęć. No, trudno. Było inne rozwiązanie ze strony pana Szamana, jak się nasłuchało o tym, jak Legia ściąga Hildeberto i zaczyna budować nową, wielką Legię Dariusz Mioduski poprzez Miozaka, Kepcję, Riccardo Sapinto, Marka Gołębiewskiego i mógłbym tak wymieniać naprawdę bardzo długo. Dariusz Mioduski, bo tego na przykład nie znałem, miał też pójść do wróżki. Zastanawiam się, czy to pójście do wróżki było na zasadzie odcznienia czarów. Ponieważ wiesz, Dariusz Mioduski, nie wiem czy wiesz, kiedyś grał w kosza z Obamą. Był gdzieś tam w Harvardzie.

Może przeprosić. Dominika Ewbęgę przeprosić? Nawet na zasadzie żartu, wiesz, no Legia jest bardzo taka szybka, dynamiczna, dobra w takie wideo, w social media. Coś z tym, nawet na zasadzie żartu, pograć, wykorzystać to, uważam, że to ma potencjał. No przy okazji można było ograć jakieś świadczenie marketingowe. Zupę, coś, tak. Dokładnie. Bo to jest kolejna rzecz, która się Legii zdarzyła. Ja nie mogę, dlaczego Legii się zdarzają ciągle rzeczy jakieś? No już wiesz dlaczego. A no tak, w sumie tak. Najpierw opisaliśmy dlaczego się działo. Nie wiedziałem, że klątwy działają tak kompleksowo, że nie tylko na sport, nie tylko na typowo sferę sportową. Ja, ujmę to tak, byłem po drugiej stronie, tworząc, no nie powiem, że szumnie strategię komunikacji, no ale decydując na przykład, no jak powiemy kibicom, że no Rygard rozwiązał kontrakt z winoklubu i wyjechał w Sinodale.

No i trzeba było pomyśleć, no jak to zakomunikować. Był taki pomysł, że zrobić uaaa, Rygard wyjechał, a teraz zjadł moją zupkę chińską. Ale on gdzieś tam w dyskusjach przepadł. Jednak stwierdziliśmy, że może to nie będzie takie dobre. Że krzyczy właśnie prezes, aaa, Rygard wyjechał. Żal bym zjadł. No ale okazuje się, że ten pomysł, no więcej osób na niego wpadło. Że dobrze jest krzyknąć i sobie zaparzyć zupkę. Jeśli nie widzieliście tego filmu, to Legia Warszawa opublikowała w ostatnich dniach dość enigmatyczny film trwający około minutę, z którego już zdążył zrobić skuteczną szyderę Ruch Chorzów. A Ruch Chorzów generalnie nie jest w takim miejscu, żeby te żarty mu wychodziły tak, z lewej, z prawej, bo tak tam wszystko wychodzi.

Jeśli nacinasz się i to w sposób naprawdę mocny, przekonujący u Ruchu Chorzów, jest z tobą bardzo źle. Ci, którzy nie widzieli, no trzeba to jednak zobaczyć, żeby w pełni doświadczyć. Natomiast ja spróbuję rzeczywiście oddać, bo siedzi chłop na śniegu w lesie. Scena trochę jak z Wontriera bardziej niż z Legii. I nie dowierza. I nagle robi tak. Ale nie, nie, nie, nie, nie. Nie oddałeś serca tego filmu. Przepraszam. Nie oddałeś totalnie, bo on najpierw nie dowierza. A tak, tak, tak. Niedowierzanie. Bardzo mi się podoba, bo rzadko się zdarza tak, że oglądając film wyobrażasz sobie jak wyglądał scenariusz z zapytanymi dyskarniami. A tu na pewno było na scenopisie kiwa głową z niedowierzaniem.

W pewnym momencie są pokazane na przykład gałęzie i one wirują. Ja nie wiem, to jest Blair Witch Project? Legia? Tak, Legia to jest Black Ridge Project. Chłop się zgubił w lesie, na śniegu, krzyczy, nie dowierza, robi sobie zupę, później się trochę bardziej znajduje, ale nie do końca, idzie na mecz. Żałuję, że tak rzadko poważne programy publicystyczne podnoszą, że Legia to jest Blair Witch Project. Trochę ci się to wymsknęło, natomiast no tak jest po prostu. Ludzie znikają, stoją tam pod ścianami, nic się nie dzieje, potem są krzyki, pojawia się jakaś krew, no trochę tak to wygląda. Ale wiesz, te kadry naprawdę były jak z jakiegoś filmu takiego wysoce artystycznego, takiego co wiesz co,

Ja też rozumiem, o co ci chodzi. Że znając ten dział marketingu wiesz, że oni mają bardzo trudno, żeby to świadczenie po prostu dowieźć. Ja nie mam do nich za bardzo pretensji, choć po prostu no przestrzelili to i to dosyć mocno. Bo nie wiem, czy na przykład pójście w żar, że głodny sukcesów Legii? Nie teraz. Ale możemy zaspokoić swój głód tą oto zupą. To by było oczywiście piłkarze, by się oburzyli, no bo piłkarze Legii w oburzaniu się, no to też są biegli. Nawet też jak w Strasburger w szołka oszukam, no nie. Tutaj nie ma dobrego wyjścia. Trzeba to tak naprawdę, ja bym tu powiedział, jakby mnie ktoś zapytał, low attention wideo. Po prostu ktoś coś robi, pojawia się zupka, jedzą. Zimno.

Dobra, zrobione. Sorry, może nie podpiszemy kolejnych współprac. Nie jesteśmy w stanie w tym momencie więcej zrobić. No bo ten filmik, no Ruch Chorzów go świetnie sparodiował. Stoi chłop i przychodzi ten orzeł. Co ty się tak drzesz? Nie wiem. Najgorsze jest to, że naprawdę to też nie jest tak, że te zupki chińskie to podejrzewam, że nie, musimy nagrać. No ale my teraz w słabej sytuacji, nie, nie, 17 lutego deadline, macie, macie nagrać film. Ta zupka akurat od strony marketingowej, no to wiesz, to akurat im pomogło. Generalnie zrobił się viral. Zrobił się to viral, więc... Paradoksalnie, jak byłbym teraz znowu dyrektorem marketingu, to bym zamawiał teraz w Legii ciągle wideo. Przepłacał te wideo.

Panowie... Musicie wypuścić teraz coś z Rajewacem. Z Rajewacem ma być. Do tej pory nie strzelałem goli, ale za to strzelę sobie z łupkę chińską. I robi. Mnie co innego tutaj tak zadziwiło. Przeczytałem ci tweeta. Legia Warszawa. Rozumiemy negatywne emocje i krytyczne opinie po wczorajszej publikacji naszego filmu. Macie rację. Pomimo dobrych intencji, timing oraz kontekst nie były odpowiednie. Wyciągamy z tej sytuacji wnioski. Do zobaczenia w sobotę przy EU3. Szukam takiego na P, ale nie mogę znaleźć totalnie. Ale wyciągnęli z tej sytuacji wnioski, no i co? No nie zrobili, tak? Łyso ci teraz? Tak myślałem.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.