24 | TU JEST POLSKA PIŁKA
Polska piłka nie uznaje żadnych urlopów i przerw - nawet w środku zimowej przerwy na zgrupowania w Belek, dzieje się jej cud. Czy Radosław Majdan wszedł w konflikt z rowerową Polską? Czy styl negocjacji Alexa Haditaghiego znów okazał się skuteczny? Czy w Śląsku ukarano już wszystkich winnych za to, że mimo zapowiedzi nie udało się już w grudniu awansować do Ekstraklasy? Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, czyli Tetrycy, zapraszają na przegląd tygodnia.Tetrycy. Biznesowo 👉 [email protected] KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
Nie wiem jeszcze jak, ale my to zrobimy. Wężej drabiny. Rozliczono ludzi, którym nie udało się sprawić, że Śląsk wróci w grudniu do Ekstraklasy. Apertura była? Była. No to Śląsk Wrocław wydaje się organizmem takim nie najbardziej zdrowym. Ale cieszę się, że dzięki panowi Adamowi Lechowskiemu, któremu podejrzewam, że taki fachowiec sobie szybko znajdzie zdrowsze miejsce, poznaliśmy DNA współczesnego Śląska. Te kluby muszą mieć swoje DNA. Wiadomo, Legia Warszawa gra o utrzymanie. Co jest to DNA? Zatrudnianie też ludzi, którzy pełnili jakieś funkcje na inne stanowiska. Dyrektora sportowego jako trenera, trenera jako asystenta, jako menadżera do spraw rozwoju kary milionnej.
Oddawanie klubów w dzierżawę, różnym osobom, podmiotom. To jest właśnie DNA Legii Warszawa. Natomiast Śląsk, skoro lojalność, uczciwość, gra w ferii, zwykła ludzka przyzwoitość to są fundamenty, których nie ma Śląsk, to musimy założyć, że fundamenty opiera na drugim biegunie tych cen. Myślę Śląsk Wrocław, mówię zdrada. Oszustwo, zwykła ludzka nieprzyzwoitość i granie fair. No powiedz mi, że na tym świecie nie można zbudować sukcesu? No można. Zaczynam dzięki słowom pana Lechowskiego wierzyć w Śląsk Wrocław. Uważam, że Śląsk Wrocław ma dużą przyszłość w futbolu polskim, międzynarodowym. Sine qua non sukcesu, granie fair i zwykła ludzka nieprzyzwoitość. Brak szacunku do ludzi, kłamstwo, no kurde no.
Były jeszcze jakieś Sport.ro. Generalnie wszystkie portale w Rumunii zajmują się głównie tym, co u Jordanescu. Legia.net przetłumaczyła wywiad. Krytyka pojawiła się już od momentu mojego zatrudnienia w Legii. Niektóre głosy domagały się trenera Polaka lub szkoleniowca... Kurwa. Ale Ryszard Polak akurat był zajęty. Niestety, niestety. Tak to już dawno trener Polak był. A Jan Polak okazał się Czechem. Tak, to był duży cios dla środowiska legijnego. Niektóre głosy domagały się trenera Polaka lub szkoleniowca innej narodowości. Presja była stała, a krytycy nigdy nawet nie zwracali się do mnie po imieniu, nazywając mnie po prostu Rumunem. To delikatny temat, nie chcę w niego wchodzić. Ale pozwólcie, że wejdę. Czułem pewne rzeczy, ale nie brałem ich do siebie.
Jedzą i publikują. Znakomite, dawno takich dobrych pierdół nie jadłem. Ale to zwykle się opierało jednak na jakimś, że jest zmęczony, że jest mu ciężko, że Legia nie jest taka dobra. Gdzie na koniec sezonu, znaczy na koniec rundy możemy powiedzieć, że Legia nie jest taka dobra i nie wszystko tam działa. Tam były jakieś kontekstowe, że albo miał krótko tych nowych zawodników i tak dalej, ale tu Panie Edi, po imieniu, żeby nie było. Takie rzeczy, co Pan nam tutaj robi, to nam robili czasami jacyś zachodni piłkarze, co mówili, że to rasizm. Że on jest Szwed z Gambii i my tutaj niedostatecznie żeśmy się nim zaopiekowali. Marko Pajszao, Piotr Stokowiec, rasista, grał cały czas w flagę Pajszao.
Marko Pajszao, rasista, skorzystanie do drezy. No właśnie, więc te noże w naszych plecach, mamy już te noże w plecach. Bo ktoś, no jak jeśli Marko Pajszao nawet tak uznano, to już w ogóle. Ale my tu, z Europy Wschodniej, brate, my jesteśmy jedność. No gdzie my będziemy uciekać, jak znowu coś się... Ja nie widziałem nigdy nic. Nigdy nie jest rzecz, że pan jest z Rumunii. Że to jest jakiś problem. Problem jest taki, że pana CV może nie wyglądało jakoś rewelacyjnie w kontekście Legii Warszawa. Tam nie było nic w pucharach. Pan głównie prowadził tę Rumunię. Też nie za dobrze moim zdaniem. I sporo się panu udało, bo pana stary jest legendą. Taką naprawdę największą.
Ja plufam na mistrzów polskich, którzy nie są trenerami Polakami. Więc na pewno to nie jest jakiś główny nurt, ale podejrzewam, że jest sporo ludzi, które faktycznie chcieliby grać Polakami z makroregionu. I żeby trenowali Polaków z makroregionu, inni Polacy. Ale rzeczywiście, jak chcesz coś osiągnąć w Polsce, to Polacy z makroregionu. Widać jak Widzew te wszystkie swoje pieniądze rzucił na Polaków z makroregionu. Bo tak buduje się potęgę piłkarską. Polakami z makroregionu. Dlatego choć uważam, że to nie jest dominujący głos w dyskusji o Jordanesku, tak jestem w stanie sobie wyobrazić, że mogły do niego dochodzić gdzieś takie głosy, chociaż podejrzewam, że miał to być. Ale to są tak sporadyczne głosy. Jak jesteś trenerem Legii, dochodzą do ciebie wszystkie głosy. Bardzo dużo tu głosu. I to w ogóle wyciągać?
Ja nie wierzę w to. Nie wierzę w to, że to była jakakolwiek rzecz taka ważna. Panie Edi, jak panu żarło, to wszyscy pana nosili na rękach. Ja pamiętam tę dyskusję, że strzela Legia kolejnego gola, a pan nawet nie reaguje przy linii. Taki zimny, taki pewny, taki gościu, że to kurde, że to podbija tę bramkę już niesamowicie. Overshirty, Stone Island. I tylko to było wtedy tematem, a później przestało żreć i pan zawalił też Europejskie Puchary Legii, wystawiając rezerwy na... na kogo? Na tych zgodowiczy w Krakowie. Na rywali właśnie, naszego Risesporu, kochanego, wspaniałego, robotniczy, sportowy Risespor, kochany. Kajusiu, bo jest jeszcze to pierwsze słowo.
Natomiast... Moją uwagę przykuło co innego, bo cały wywiad jest generalnie tak, jak wspominałem, gdzieś dostrzega swoje błędy, mówi, że tak by wyszło, mówi, że Legia super, że fantastyczne warunki, że wszyscy go mocno wspierali w klubie i tak dalej. Ale ta wypowiedź, tutaj jest też Legia.net, Polish Mercury to na Twitterze wrzucił. Chcę zaznaczyć, że decyzja o odejściu z Legii była wyłącznie moja. Był to trzeci raz, kiedy to wnioskowałem i ostatecznie doszliśmy do porozumienia, po czym odszedłem. Obowiązuje klauzula poufności, ale nawet bez niej nigdy nie powiedziałbym złego słowa o Legii. Spędziłem tam bardzo intensywny okres. Czyli mamy to potwierdzenie, że naprawdę Jordanesku już niemalże pielgrzymki na kolanach do Częstochowy. Oby teraz się zgłodzili. Panowie, ja już chcę odejść, ja już mam dość, ja już naprawdę nie chcę. I'm tired, boss. I Legia dwukrotnie odmawiała.
Nie. Siedź tu, na dupie i prowadź tę drużynę. I dopiero za trzecim razem, kiedy Jordanesku powiedział, że już naprawdę bardzo chce odejść, to Legia mu łaskawie pozwoliła. Rzuciła tę skarpetkę i tak o, zgrytek wolny. I Jordanesku mógł wtedy się zawitać. Legia ten Luciusz Malfoy, tak. Ale rzeczywiście zobacz, dzisiaj jest trochę taki odcinek o narracyjnych wojnach, bo ci Rumuni tacy trochę skonsternowani, jak to? W Jordanesku nasz wybrany, nasze złote dziecko rumuńskiego futbolu nie wygrał wszystkiego z Legią Warszawa z dużym klubem, tylko gdzieś tam, gdzieś nisko, w europejskich pucharach nie żarło. Słuchajcie, słuchajcie, słuchajcie. Ja sam odeszedłem stamtąd. Co więcej, już dwa razy wcześniej chciałem odejść i mnie nie chcieli puścić, bo tak jestem dobry. I też fajny. I dobrze pachnie. Tak, tak, tak. Jak to nabiera... Aha, no cóż, wcześniej chciałeś odejść.
I nie chcieli cię puścić, no tak, no bo jesteś świetny gość. Tak. Ta wypowiedź zwróciła moją uwagę. Mogło tak być, że regularnie Jordanesku pielgrzymował do wszystkich ludzi zarządzających Legią z żądaniem tego, żeby już dali mu spokój. Naprawdę, nie chcę tu być. Nie podoba mi się tu. Ale to jedyne takie dwie rzeczy do wyjęcia z tego wywiadu, które faktycznie trzeba było ugarnąć. Tu jest jeszcze, że... Hamuńscy trenerzy generalnie mają... Dobrą reputację przecież w Europie, no kurde. Na pewno dużo lepszą niż my. Czekaj, czy coś się nie dzieje w tym momencie? W Rumunii? Czy w Rezesporze? Czy w Serie A? Co jest grane?
To jest Christian Kiwu, rumuński trener. No. New coach. I my będziemy teraz sarkać na rumuńską myśl szkoleniową? Polacy w ogóle nie istnieją na europejskim rynku. Zastąpił Simone Inzagiego. No. No. Jeszcze ta przyjaźń z Piotrulą. Bo Inzagio uciekł gdzieś do Arabów, z tego co pamiętam. Tak mi się wydaje. Ale nie chcę to wnikać dłużej. Tyle? Nie, bo jeszcze o Legii mam jedną rzecz. A, no właśnie. Marek Papszum chce napastnika. Marek Papszum chce napastnika, faktycznie. Marek Papszum... Jeszcze poczeka. No właśnie, to się samo pisze. Rzeczywiście ten wywiad, że tak, tak, jest Rajewac, oczywiście. I tak, tak, to same już trenuje z drużyną, już wraca, ale przydałby mi się jeszcze ten napastnik. Ale jeszcze jest Solak, nie?
No, jest bardzo dużo. Przydałby mi się napastnik i ja chciałbym zobaczyć reakcję na to Frediego Bobicia, Michała Żewłakała, chociaż Michała Żewłakała to nie i tak, od niego nic nie zależy, nie ma sensu. I to może Darusza Młodyckiego, od niego jeszcze coś zależy. Jak on słyszy, że Marek Pawczuk chce napastnika. Ja się bardzo mocno zastanawiam nad wypowiedzią, którą sam Michał Żewakow na stronie Legii zamieścił. W sumie on pewnie nie zamieścił, ale przekazał do zamieszczenia. Chodzi o Otto Hindricha, czyli bramkarza, który teraz będzie strzegł dostępu do bramki Legii Warszawa. I tutaj jest wypowiedź taka. Wiadomo, że szukaliśmy bramkarza, bo pozostaje kwestia tego, czy Kacper Tobiasz przedłuży kontrakt, czy będzie szykował się do transferu.
A dlaczego akurat Otto? Tutaj w dużej mierze wpłynęła zmiana na stanowisku trenerii trenera bramkarzy. Oni oglądali tego piłkarza. My sprawdziliśmy, wszystko się zgadzało, dlatego... Jest taki piłkarz z nami. Jest? Istnieje? No to jak istnieje? Nie widzę przeciwwskazań. Bo generalnie ja nie chcę się tutaj czepiać Michała Żywłakowa, Frediego Bobicia, czy nie wiem, kto tam jeszcze odpowiada w Legii za co, ale kiedy mówiliśmy, że Legia jest oddawana w dzierżawę Marka Papszuna, to trochę tego się spodziewaliśmy. Że Marek Papszul wraz ze swoimi współpracownikami ma jakichś tam piłkarzy w głowie. Patryka Makucha, Fabiana Piaseckiego i innych dużych napastników. No i jak się okazuje bramkarzy też. I że w Legii będzie to teraz trochę tak wyglądało. Słuchajcie panowie, weźcie tego.
Na pewno? Tak. Na naszą odpowiedzialność. No i Michał Żewaków po prostu z Freddim Obiciem będą musieli to odpiąć. Ech, jaka zmiana. Michał Żewaków chodzący, ja tu przyszedłem przywrócić czasy bodka. Teraz Michał Żewaków popularny długopis. Tak, mogę podpisać ten kontrakt. Nawet nie znam tego piłkarza. My sprawdziliśmy, wszystko się zgadzało, dlatego to już od dzisiaj jest z nami. Ale przynajmniej Legia ma jakąś tam skuteczność na tym rynku. Trwa szukanie funkcji dla Michała Żewakowa chyba. Nie wiem, tak za bardzo jest jakimś scoutem teraz? Człowiekiem, który realizuje transfery, które sobie zażyczył Marek Papsun. To jest jakaś logistyka przy zrobieniu transferów, więc jak najbardziej myślę, że Michał Szałakow jest w stanie tutaj mocno pomóc, już nieironicznie. Natomiast Papsun po pierwszym sparingu, trzeba szukać zawodników na wszystkie pozycje. To nie jest tylko napastnik.
Najpierw było chyba, dotarłem do informacji o napastniku, a to jednak wszystkie pozycje. No, bardzo dobrze. Bardzo dobrze. Nie ma pozycji, która nie wymaga wzmocnienia w żadnym z polskich klubów, poza oczywiście Wisłą Kraków, która sobie ściąga Jordiego Sanchez'a. Myślisz, że Legia ma możliwości, żeby wzmocnić Markowi Popszynowi wszystkie pozycje? Tak, myślę, że już Dariusz Milewski zbiera klepaki. Myślę, że Marek Papszun ma szansę na wzmocnienie pozycji, jeśli chodzi mu o pozycję jogi. To go Dariusz Milewski zapięty potrzymał przy robieniu tam, nie wiem, flaminga, czy co tam się robi. Zresztą tyle ma ludzi w sztabie, to nie może sobie ze sztabu kogoś wybrać na każdą pozycję? Może, jeszcze mu zostanie siedemnastu, jak wybierze na każdą pozycję. Jak czytam, że Marek Papszun chce wzmocnić wszystkie pozycje w Legii, to mam tylko jedno do powiedzenia.
Powodzonka! Jest jeden jeszcze diagnosta, którego należy tutaj przywołać. Diagnostą jest Jacek Magiera, który został zapytany przez Tomasza Włodarczyka z Meczyków w Belek o legię. Jacek Magiera odpowiedział. Odszedłem z Legii w 2017 roku ze średnią punktu w Ekstrakasie 2-17 na mecz. Powiedziano mi wtedy, że to za mało. Niech to będzie mój komentarz. Od 10 lat jest właściciel klubu, który decyduje o tym, kto pracuje. Jak to wygląda przez ten czas? Niech każdy sobie odpowie. To jest wypowiedź Jacka Magiera. Ofensywny Jacek Magiera. Lubię takiego Jacka Magiera. No, Jacek Magiera, odkąd ma już wszystko w dupie, to naprawdę przyjemnie się słucha tych wywiadów. Jacek Magiera w środkach nie przebiera.
A nie tłumaczyć, że w butelce była woda. No, no dokładnie. Pamiętamy ten. Teraz to zawisza, to ma najwięcej sensu właśnie. Czyli już takie totalne peryfery w wieku 33 lat. Jestem trochę taki zaskoczony. Mówię, nie boli mnie, że Jacek Geralski chce uczciwie zarobić. Do Kajratu niektórzy mówią. No pamiętam tych ludzi. I mówię... Interia wtedy powiedziała, przemówił, przerwał miczenie. I właśnie on tam zarobił, pograł też na niezłym poziomie i to się spinało, nie? Ale tutaj ta strona, brakuje mi jednak trochę tego, że ta kariera Jacka Góralskiego, piłkarska, tak dość szybko została wygaszona. Generalnie ja wyobrażam sobie, że Jacek Góralski mógłby wylądować w Pogoni Szczecin, w Legii Warszawa, ale tam nie walczyłby o Puchar Polski.
Jednak w barwach Bydgoskiego Zawiszy trofeum w tym sezonie wciąż jest możliwe. Dlatego nie dziwię się, że wśród tych drużyn, z którymi jest łączony Jacek Góralski, to właśnie Bydgoski Zawisza wydaje się być liderem rankingu. Idzie do pogoni, jest jednym z wielu, w dodatku co? Będzie walczył o to, żeby utrzymać się w Ekstraklasie. W Legii to samo, w dodatku jeszcze się namacha, bo u Marka Poprzednia trzeba się namachać, a to nie jest przyjemne, żeby się namachać. A w Zawiszy wciąż opcja narodowy puchar, potem europejskie puchary. Trzymam kciuki za ten scenariusz. No to zobacz, Jagiellonia, gdzie wiadomo jak było, to był ten Jacek. Później wszystko grał w Łudogorcu. Trzy mistrzostwa z Łudogorcem, mistrzostwa z Kajratem i ten początek miał naprawdę dobry.
Na łamach PS to cały czas czytam, co napisał na swoim Facebooku Marcin Sasa. W składach PGM od lat było wielu niechcianych w legii zawodników. Wystarczy popatrzeć na składy z tej niby pomocy i koncepcji z sezonów awansów pogoni. Można też zobaczyć, kto w tej akademii grał przeciwko i na czym polega ta koncepcja szkolenia. Wiele mi ten artykuł wyjaśnił. Teraz będzie mi się żyło lepiej, spokojniej, ale uważajcie na tego osobnika. O czym opowiada, oszukuje, kituje, przypisuje sobie i szkaluje tych, co są od niego lepsi. Już na studiach na AWF w Warszawie wołaliśmy na niego. No i tu jest takie słowo na H, kończące się na... LER. I nie chodzi o Hallera. Tak, tego nie wypowiadamy, bo to monetyzacja. Mamy tylko jeden kanał.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kubek i Mati rozmawiają o skręcaniu szafek i planowaniu wyprowadzenia z mieszkania.
Kubek opowiada o dzieciach i Ani, która wyruszyła do Kataru.
Kubek opowiada o negocjacjach dotyczących stołka barowego i organizacji programu.
Kubek i Mati rozmawiają o polskiej piłce i propozycjach tematów programu.
Kubek i Mati omawiają film z Kamilem Grosickim i jego ważną wiadomość.
Kubek i Mati rozmawiają o sytuacji z parkingiem przy szkole i konfliktach między kierowcami a rowerzystami.
Kubek i Mati omawiają konflikty i przyjaźń rowerowo-samochodową, a także sytuację z parkingiem.
Rozmowa o negocjacjach i transferach w Pogoń Szczecin, w tym transfer Patryka Dziczka do Piasta Gliwice i potencjalne scenariusze jego powrotu do Pogoni Szczecin.
Tetrycy jest z nami długo, a mnie się powoli kończy czarna herbata ta właśnie, którą piję non stop, więc sobie wezmę i zamówię.
Patroni jako sponsor główny.
Podrobnie omówiono sytuację Śląska Wrocław, w tym zwolnienia trenerów i pracowników klubu oraz zmiany w strukturze. Autor podkreśla, że Śląsk Wrocław ma duże przyszłościowe potencjał, ale musi lepiej stosować wartości takie jak lojalność, uczciwość i fair play.
Rozmowa o negocjacjach i sytuacji Śląska Wrocław, w tym kwestia gierki w ligi oraz donosy dotyczące prezesów klubu.
Podróżnicy analizują sytuację w Legii Warszawa, podkreślając konflikty między trenerami a klubem oraz zmiany w zarządzaniu klubem.
Podzielono się informacjami o meczu sparringu między Bałtykiem Gdynia a Mazurem Radzymin, w tym ceny biletów i motywacja klubu Bałtyk Gdynia.
Rozmowa skupiła się na sytuacji Realu Madridu, jego trenerze i wynikach meczów, w tym przegranej z drugoligowcem w Pucharze Króla.
Komentarze kibiców, refleksje na temat piłki polskiej, analiza sytuacji klubów i inwestorów, propozycje poprawy jakości strumienia.
Sponsorem jest z nami HOLI
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Tetrycy jest z nami długo, a mnie się powoli kończy czarna herbata ta właśnie, którą piję non stop, więc sobie wezmę i zamówię."
„Patroni jako sponsor główny."
„Sponsorem jest z nami HOLI"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tetrycy. Biznesowo 👉 [email protected]
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy