1 | KIEDY MÓWIĘ POLSKA, MAM PRZED OCZAMI SUKCES
Pierwszy odcinek programu Tetrycy na kanale Tetrycy zbiega się z pierwszą w historii poczwórną wygraną Polski w europejskich pucharach. Redaktor naczelny portalu horyzontalnego leszekmilewski.pl, Leszek Milewski oraz felietonista portalu horyzontalnego leszekmilewski.pl, Jakub Olkiewicz, zapraszają na cotygodniowy program. Tym serdeczniej, że teraz już u siebie i na swoim.SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycySPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
I wszyscy sobie gracie w piłkę. I to, że oni są na przykład gorsi, to mogli tego dnia akurat o tym nie usłyszeć. I grać lepiej. To najgorzej. I to potrafi być problematyczne dla takich wycen wcześniejszych. I no po prostu to, że polskie drużyny były tu faworytem, Legia z Banikiem, no to ile były faworytem? No nie były to takie relacje jak Lech Brejda-Bilk. O NFC to już później wiesz. To już później lepiej, żeby było nie zaczynać z tym NFC, bo jeszcze się odwinie. I tyle nas widziano. Może jeszcze Raków był dość mocnym faworytem dwóch meczów z Żiliną, ale czy bym powiedział, że wygrał oba mecze przed startem? Pewnie tak, ale widziałbym przestrzeń do konwersacji o remisie. A Jaga? 17 piłkarzy odeszło. No Jaga wiadomo, że jest mocniejsza niż Nowy Pazar, tak?
I muruję, i cementuję sobie tę pozycję jako podstawowy napastnik. Jestem bardzo ciekawy, jak pan Eduardo to poznał. Tak, ale ja uwielbiam tego samy przez to, jaka jest jego w tym momencie historia. I siwa broda. I siwa broda, tak, bo w tym momencie Trzyma te pomarańcze pierwszego składu on same i do tego 3 mln złotych. No masz, masz, nie dla ciebie ten pierwszy skład. Dużo na twardzie grałeś? Dużo więcej nie pogadasz. Gość ubija rekord transferowy Ekstraklasy. To powinien wiesz grać, przychodzi do składy, dobra dzisiaj chcę zagrać na środku obrony. Mam to w dupie co tam trener uważa. A on ten same wchodzi tanecznym krokiem. Słuchaj, weź wskoczmy tu po jakiegoś Kubusia, tego ze Słomką weź, tego ze Słomką weź.
Mi się bardzo podobała też konwersacja na Twitterze w tym tygodniu, że wygląda jak po prostu taki wujek z wesela, ale taki, który trzyma fason do końca. Ja w tym jestem. 5-1 remis. I to remis w Ostrawie. No, super, super start. Nikt by nie postawił, że taki będzie start. Nawet tego, mówię, ten Lech to tak już wydaje się, wiesz, tak dobra, to jeszcze, to jeszcze, wiecie co, ja wygram sobie to oczepiny, a to w najgorszej dyscyplinie oczepinowej, jaka tylko jest, pokażę taką klasę, że sobie nie wyobrażacie. 3 gole w 3 ostatnich meczach plus 2 nieuznane. Ja pierdykam. Ale maszyna. Niesamowite. Ciekawe kiedy się zatrze. A może w ogóle. Może już zawsze będzie tylko strzał gole. Ja chyba o Legii nie mam nic więcej do zadania. Fajnie, że nie ma protestu już.
A tam Labmine Diabla Fadiga odpowiada piękną klepką i golem. Fajnie się ogląda ten nowy mecz i fajnie się ogląda, że ta wymiana faktycznie wszystkim wyszła. Zdradzę ci coś, że przed tą rundą, jeśli chodzi o odpadnięcie, to kto odpadnie, jakbym musiał wskazać, powiedzmy pod groźbą utraty pracy. Nie, nie grozić tak. Teraz już nie. Ale przed startem dwóch meczów. Powiedzmy, to bym wskazał Jagiellonie, że ona ma największe szanse na odpadnięcie. No kurde, 1-7 z Widzelem. Tak, no Lech Poznań wiadomo, że miał trudny los, ale że sobie poradzi. Legia Warszawa miała trudniejszego rywalu niż Nowy Pazar, ale jakoś liczyłem w tę siłę Legii.
On się przyda, to jest fajny gość. Nie wysyłajcie gdzieś na jakieś wypożyczenia. On prędzej czy później tak odpali, że jeszcze będziecie zaskoczeni. Na wypożyczenie to kto inny, gdzie indziej. No idzie nam tego makucha, no my mamy awans do zrobienia. Już ty mówisz o awansie? No nie no, mamy do zrobienia, no to obiektywnie. Niezależnie od tego, jakie są warunki, no awans jest do zrobienia. Pytanie, jak zostanie to oczekiwanie zaspokojone. Także o Rakowie to ja za dużo bym mówić nie chciał. Myślę, że najgorsze z dzisiejszych występów, no ale to jest wciąż 3-1 na wyjeździe. No kurde, nie narzekajmy. Gdzie gra Roginić, pamiętaj. No nie będę narzekał, bo po prostu wygrali 3-1, odwrócili wynik, no i spoko. Tak, to jest istotne, to odwrócenie wyniku, bo będziemy w późniejszej części programu chwalić Lecha za odwrócenie wyniku z Lechem, więc ja od tej strony patrzę, że to bardzo buduje drużynę.
No, wryja. Czy jesteśmy faworytem wszystkich trzech poza TRWENĄ, bo TRWENĄ to wiadomo, ale czy tych wszystkich star w Lidl Konferencji? Bo Lech już swoje zrobił tak naprawdę. Czy przegra z TRWENĄ, czy przegra kolejny? Jest już jesienią w pucharach. To jest podstawa dla polskiego klubu. Jesień w pucharach. Czy Legia, Raków, Jagiellonia też są faworytami? Gdzie Legia teraz gra już o jesień w pucharach? Legia z Larnaką, Jagiellonia z Strykoborgiem, Iraków z tymi. Z państwem, które leży tam, gdzie chce. Tak. Z ulubieńcami doktora Szewki. Doktora Szewki, oczywiście. Hmm, 244 widzów oglądało mecz, w których właśnie, z innymi bardzo dobrymi kumplami z Tor Piedosz Wodzino.
Kopernik był astronomem. Okazuje się. Dinozaury zostały odkryte w XIX wieku. Tak powiedział? Tak. Dinozaury zostały odkryte dopiero w XIX wieku, więc jak już Kopernik... No bo zostały. Odszedł do niebytu. No dobrze, dobrze. Szkoda w takim razie, że tak późno. Bo w sumie zostały, no. Późno odkryto dinozaury. Dobra, to ponowoli się będziemy przekierować do OTO CHODZI. Jeszcze dużo tematów mamy tutaj do poruszenia, także zapraszamy Was. Dużo przygód i dużo jajcurów. Bardzo serdecznie widzimy się w OTO CHODZI. Lech Poznań w kolejnej fazie eliminacji Ligi Mistrzów. Braid Up League walczył, starał się, nie odrobił.
Nie odrobił. Lech Poznań, trzeba tu powiedzieć tym, którzy tak mniej śledzą historię w futbolu, jest jedną z niewielu drużyn, które obroniły zaliczkę 7-1 z pierwszego meczu. Także myślę, że trzeba to dokładnie sprawdzić w UEFA, w FIFA, w Księdze Rekordów Guinnessa. Czy to nie jest pierwszy przypadek? I w teleekspresowej galerii pozytywnie zakręconych. Czy może to jest pierwszy przypadek? Ja mówię z głowy, a ktoś powie z telefonu. Mi się wydaje, że tak. Że nikt jeszcze nie obronił 7-1. To jest takie najbardziej ryzykowne 7-1. Tak rozjuszysz tego rywala, że on wpada na ciebie po prostu na pełnej pompie. Ja trochę nie pamiętam, bo mam już swoje lata też, ale wydaje mi się, że Czesław Mikiewicz zawsze powtarzał, że 1-7 to jest ten najbardziej niebezpieczny wynik. Wygrasz 3-0, okej, no fajnie, ale weź wygraj 7-1.
I obroń. A zobacz, jak drużyny się boją wygrywać 7-1. Myślisz, że to jest tak, że brakuje im umiejętności? Na pewno nie. Że brakuje im umiejętności strzelania królewiej bramki? Nie, one wiedzą, że z 7-1 jest bardzo trudno wyjść. No daleko nie szukać. Była Zvezda. Grała z Wesda we wtorek z Lincoln. 5-1 mieli. Fakt, że to był rewanż, ale już nie strzeli dalej. Rozsądek. Tak, bo jeszcze kiedyś na siebie trafią i będzie problem. Za sezon, dwa, pół. Lincolny się wkurzą wtedy na nich. Tak będzie. Także Lech obronił tę zaliczkę bohatersko, walcząc na całego. To, co jest moim highlightem, Wreszcie mogliśmy zobaczyć tego docelowego. Tego, który był zapowiadany od początku.
Tego Brejna Fabeme. Takiego, jakim chcieli go obejrzeć kibice Kolejorza. Nie udało się, nie udało się. Nie, zagrałem tragicznie, ale jestem o tyle zdumiony, bo pierwsze moje zaskoczenie było takie, no bo Lech, wiadomo, jedzie na sparing, de facto 7-1 zaliczki, więc może do Islandii polecieć nawet juniorami i raczej się nic złego mu nie wydarzy. I okej, ale patrzę, no kurde, leci Iwszak. Wydaje mi się, że spośród wszystkich piłkarzy, jakich chcesz oszczędzić w kadrze Lecha Poznań, to twój jedyny, najcenniejszy napastnik, bez którego nie jesteś w stanie zrobić absolutnie nic, jest pierwszy na liście tych, co dostaną możliwość odpoczynku. No ale mówię, dobra, okej, leci na Islandię, pewnie sobie obejrzy z ławki, jak tam się porusza, nie wiem, czy Szymczak, czy Fiabema, czy nie wiem, kogo tam wystawią w napaści popularni poznaniacy.
Natomiast patrzę po ten pierwszy skład i naprawdę ze trzy razy sprawdzałem. No nie no, Iszak wychodzi w pierwszym. Mikael Iszak, który gra wszystko od dechy do dechy, no bo jego dublerem jest... Piotr Rutkowski. Piotr Rutkowski wciąż jest człowiekiem młodym, jest... nie powiem, że pazerny powinien być napastnik, bo na pewno nie jest, ale jest człowiekiem młodym, a każdy człowiek, który jest młody, również mentalnie, ma w sobie duszę napastnika. Dałby radę, więc tak. Często się mówi, że każdy nosi w plecaku miano dublera Michaela Iszaka. Wszyscy jesteśmy gdzieś na tej liście, tak? Lech nie ma tej drugiego takiego typowo, wiesz, co by chodziłby na treningi, byłby w koszulce Lecha Poznań, więc na drugim miejscu jesteśmy wszyscy my.
Ale tak naprawdę to meczem już tydzień temu z Bredabikiem. Lech zapełnił sobie udział w fazie ligowej Ligi Konferencji. Więc Lech jest pewny przynajmniej tego, że zagra 6 spotkań więcej jesienią niż mógł się spodziewać na początku tej długiej drogi. Myślę, że się spodziewał tego. Myślę, że brali pod uwagę. Bardzo długa droga rzeczywiście. Brali pod uwagę, że wygranie jednego z trzech dwóch meczów jest możliwe. Trudna sytuacja, panowie. Musimy wygrać być może jeden mecz, a może nawet nie, bo będziemy mieli remisy i karne. Uuu, długa ścieżka. No i Lech Poznań w tej sytuacji, wydaje mi się, że teraz, kiedy już naprawdę nikt im tego nie odbierze, nie przyjdzie Gianni Infantino i powie, słuchajcie, fajnego mieście Lizaka, ale ja go biorę i niosę do mojego nowego kolegi z Mar-a-Lago.
No to jakiś ruch by się przydał może. Jakiś taki, nie mówię, że hitowy, że od razu Iszak by się, nie wiem, zaczął bać o swoją pozycję. Mówisz typowo o napastnikach, tak? No kurde tak, no kurde tak. No jest tak naprawdę już dosyć późno, bo biorę pod uwagę to, że Lech gra za chwilę dwóch mecz z trweną Zvezdą Belgrad. I to jest dwóch mecz o dosyć duże pieniądze i dwóch mecz, który daje niesamowite okazje, niesamowite szanse. I już teraz jestem pewny, że ten dwumecz się odbędzie bez rezerwowego napastnika, bo nawet jeśli Lech by kogoś kupił dosłownie teraz, a mamy godzinę 12.25 w czwartek, to już nie zdąży tak tego zrobić, żeby Iszak mógł zostać zmieniony i w końcówce jeszcze nowy napastnik mógłby coś dać.
Nie powiem, że jestem przerażony, natomiast patrząc na to, jak wiele Lech już zrobił, bo sam chwaliłem Lecha dwa tygodnie temu, trzy tygodnie temu, nawet miesiąc temu chwaliłem Lecha Poznania. To dziwi mnie, że tutaj akurat jest cały czas totalny bezruch. No ale to takie moje czepianie się, że wiesz, bo to jest taki jakby rzetelny raport o stanie świata, że jak jedziesz na sparing z Breitablikiem i i tak musi 45 zagrać Iszak, i tak on strzela zwycięskiego gola, no to kurde, to czegoś tu brakuje. Jesz tę zupę, jest spoko, fajna barwa, konsystencja, ale nie ma soli na przykład. No bo to jest trochę też tak, że wiesz, jak jest firma, która coś produkuje, jest coraz mniej takich firm, które coś produkują, prawda? To tam czasami przy tym poszerzaniu etatów jest dobra, to musimy mieć więcej osób do tego działu, do tamtego, żeby bardziej ten wizerunek, na przykład powiedzmy masz spinacze.
I teraz jest ta sytuacja, ale ten pracownik, który produkuje te spinacze, on tam sam sobie chodzi. Ja tu 10 lat robię te spinacze i o co wam chodzi? Jakie nowe osoby? Ja nie widziałem. Ja tutaj mam swój materac, tu śpię, nie wychodzę stąd, jak malarz Goblin z Teamsów. On nigdy na zwolnienie nie chodzi, tylko robi spinacze. I Lech Poznań, no tak, mamy jednego napastnika. Dobry jest, strzela, bardzo dobrą robotę robi od lat, no i spoko. Ale wiesz, no tak szczerze, no to spodziewam się, że kogoś ściągną, chyba że uważają, że tych zawodników, co sprowadzili, to mogą kogoś tam wystawić, ale no... No na przykład Legia to ma sporo napastników teraz. To mogłaby się podzielić w ogóle, nie? Tak jest dziecko w piaskownicy, no ma te cztery zabawki. Jedną się nie bawi. Legia wszystkimi się nie bawi swoimi zabawkami. No to pożycz Lechowi Poznań.
Guala. Tak, no pożycz. Co, szkoda ci? Nie bawisz się teraz z Gualem. Gual to by była sytuacja, którą można określić jako win-win-win. Legioniści przestaliby na niego patrzeć. Mikael Iszak miałby dublera, ale takiego co mu nie zagraża za bardzo. To nie byłoby tak, że Iszak się budzi w środku, a on zauważy, śniło mi się, że Gual gra w pierwszym, a ja jestem w rezerwowym. No bo nie byłoby tak po prostu. No a jakiś dubler by był. Jeszcze jeden wielki wygrany. Bo wiesz, dziennikarze sportowi przed meczem Lech Legia. O Jezu. Ty jesteś na pewno kapitan. Ojej, znowu mecz Lech Legia? Który to jest? Pierwszy w tej dekadzie? Kapitanie, dopiero pierwszy z dwóch w tym sezonie. Nie wiesz już, co powiedzieć. A tak, jest ten Gual i opowiada, że no, ciekawe, czy strzeli gole, bo wiecie co?
On ostatnio grał dla Legii Warszawa, a teraz gra dla Lecha Poznań. Takie przypadki zdarzały się w przeszłości. Wjeżdża grafika, chawalają. Są ci zawodnicy, można sobie powspominać, opowiedzieć jakąś anegdotę, że siedzisz, a w latach 90. był jakiś zawodnik na pewno. Kaczorowski, wyświetlony śpiewak. Dzięki Gualowi otwiera się cała ta przestrzeń na jakąś godzinę programu, a bez Guala no to co powiesz? Mam propozycję, żebyśmy traktowali, jakby ten transfer już się wydarzył. A pamiętasz Hamalajnę? Kurde, to były czasy. Jaka to była kariera? Czy w Legii? Czy tu? Gdzie bardziej? Wszystko się zgadza rzeczywiście. Stil Bereszyńskiego. No, więc tak to wygląda. Chciałem od tego zacząć, od tego wyjść, bo po prostu to mnie bardzo zdziwiło. Czy może nawet nie zdziwiło. To, że Iszak się znalazł w składzie, że strzelił jednego gola, no to biorąc pod uwagę, jak się zaprezentował w FIA BMA, no to...
To się nie dziwia. Fiamema na początku ja jeszcze jako skrzydłowy, potem gdy wszedł Palma, to widzisz tak to wyglądało. Tu Szymczak, tu masz. Lech generalnie wydaje mi się, że myślałem, że się będzie bardziej oszczędzał. Tak patrząc po nazwiskach. No ale też nie róbmy z tego zarzutu, bo Legia wyszła galowym składem na Głównopuchar Polski i się okazało, że to miało dużo sensu. Ważne, że wygrali mecz. To jest trochę jak ten dwumecz, co miał Fejo. Tam chyba z jakimiś Albańczykami czy z kimś z Kosova. No masz wygrać dwa mecze i to nikogo więcej nie interesuje. Nikt nie będzie specjalnie... Ja doceniam bardzo stadion, Braydebilku. No, fajny był. To był obiekt rzeczywiście taki, który przypominał ci, że tak, że w tym momencie, o całą jesień grania w pucharach, grasz na tym czymś. Co w razie czego, jakby była potrzeba, okej, wesele może nie, ale chrzciny...
Kawalerski. Tak, można tam zorganizować. To jest odpowiednia arena. Ja muszę też przyznać, że obiekt to jest jedna sprawa. I ona jest ważna. Mnie ujęły te takie, jak masz w ogrodzie czasem taką szopę. Tam stało dużo takich szop po lewej stronie. Ale ujął mnie też pogoda. Bo to jest fajne. Wyobraźmy sobie, że tak oglądajesz nie uważnie. No to palące słońce dało się we znaki piłkarzom Lecha. No bo ja patrzę, a tam płonie normalnie. Nawet Mateusz Borek powiedział tak. Tak, płonie. Ale się słonecznie zrobiło. Pewnie są państwo zaskoczeni. Ale tu jest 2 godziny do tyłu. U nas jest dopiero 19. Panowie tutaj macie pewnie już później. I tu jest naprawdę bardzo jasno. Ale jednocześnie patrzeć na trybunał to wszyscy w kurtkach. Bo jest też bardzo zimno.
Niewożliwe. Jak oni sobie dzisiaj radzą. No trochę mi tutaj ujmowało radości to, że akurat to UKS tak był obtykiwany. No, ale wracając do tej Islandii, mówię, to co ja będę bardzo szanował, to jest fakt, że ja pamiętam dobrze te czasy. Że to nie były takie oczywiste te rewanże gdzieś tam na końcu świata. Przy pierwszym meczu na końcu świata. Że to nie jest tak, że to jest wciąż dość nowy wynalazek w polskiej piłce. Że masz ten dwumecz taki do spokojnego odfajkowania dwóch zwycięstw i spokojnie odfajkowujesz dwa zwycięstwa. Nie mówię o takich ekstremalnych sytuacjach, że Lech odpadał, już zgrana karta Żalgiris-Stjarnan i przypominanie tego wiecznie. Czy jakiś, nie wiem, remisów gdzieś pośrodku łąki.
Że Robert Gumny ze dwa razy, no tak widać było, że pamięta o wszystkich zerwanych więzadach w swojej karierze, a było ich kilkanaście. Więc to, że na sztucznym murawie nikt się nie rozsypał, nikogo noga nie bolała i tak dalej, to też poczytuję jako wielki plus. Więc Lech Poznań ogrywa Braid Ablick, jest w trzeciej fazie. Doceniajmy, doceniajmy, ja też jestem za tym, co mówisz. Doceniajmy, to nie lekceważmy. To ja mam jeszcze ostatnią rzecz, bo jak to wygląda czasowo? Ale luźno bardzo czasowo wygląda. Zvezda Belgrad będzie. A no właśnie. Lech Poznań... Ja mogę iść jak ostatnio teraz, trenować. Lech Poznań w kolejnej fazie eliminacji Ligi Mistrzów trafił na trwane Zvezdę Belgrad. W skrócie Zvezdę, bo to jest czerwona gwiazda Belgrad.
Veliko Nikitović się uśmiechnął, spod wąsam i tak... 80 milionów euro, 100 milionów euro. Jak potrzebuję 120 to 120, jak potrzebuję 150 to 150. Bo żeby jakby złapać od razu ten kontekst, skoro już wywołałem z kim Lech się zmierzy. Liga serbska jest obecnie taka se, nawet bym powiedział, że słaba. I że polski klub dowolny pośród naszych eksportowych trafia na dowolny serbski klub i może być to co Jaga z Nowym Pazarem. Natomiast Zvezda jest w innej lidze, bo prezydent Serbii jest kibicem Zvezdy. Ta anegdota, którą chyba już gdzieś opowiadałem. Czuję feleton środowy. Może, być może, bardzo prawdopodobne. Prezydent Zvezdy, jak się spotkał chyba z prezydentem Słowenii, opowiadał mi to znajomy Serb, to prezydent Słowenii, koszulka reprezentacji Słowenii, prezydent Serbii, koszulka Zvezdy.
Naprawdę nie chciała poznać tej drugiej strony ciebie. A była bardzo bliska. I pani się upierała, że to są mandaty, trzeba było wyciągać, nie spasać jeleni. Ja pytam bardzo grzecznie, to gdzie pani by zaproponowała ustawić tego Jeepa, żeby wyciągarką wyciągnął? A było zgłoszenie. Ja mówię, no to było zgłoszenie, pani przyjechała, zaczęła, o co chodzi, może pani jechać dalej. Był on w voyage. No i potem przyjechała policja, policja wytłumaczyła pani strażnicy miejskiej, że sytuacja jest dosyć specyficzna i że może to nie czas na mandaty, ale pani strażniczka miejska, bo... Powiedziałbym, że wszystko zakończyło się happy endem. Natomiast radar tutaj na jej czapce wyślepił, że ktoś tam też stoi na pasie, więc przejechała 15 metrów dalej i zaczęła spisywać jakichś losowych ludzi i dawać im mandaty. Pomyślałem sobie, że gdyby ci dwaj ludzie, którzy o 23 w niedzielę w pełnej ulewie z dziećmi na tylnych siedzeniach wyciągali losowe auta z rowu, dostali za to mandaty,
Napierdalać. No, ale dobra, już mówię, dobra. Nie ma mandatów, no face, no case, będę to powtarzał przy każdej możliwej okazji. Lech Poznań z kolei, w weekend grał z Lechią Gdańsk. W Gdańsku. Mistrz Królów Polski współczesnych. Tak. To co mnie zadziwiło, to że odwrócił wynik, ale to już pomijając kwestie piłkarskie. Bardzo fajny mecz do oglądania, podobało mi się to. Natomiast wydarzyły się dwie rzeczy, o których warto wspomnieć. Pierwszą ci powiem, bo jest taka, że tylko możemy to skwitować uśmiechem i przejść dalej, że Lechia Gdańsk wywiesiła transparent Lech Poznań pamięta wpierdol od prezydenta. I nawiązuję oczywiście do tego, że prezydent-elekt jeszcze, jeszcze nie zaprzysiężony, uczestniczył właśnie w ustawce Lechii Gdańsk z Lechem Poznań, gdzie wygrali lechiści.
Uznałem, że to jest właśnie ten poziom humoru, dystansu, którego nam trochę na trybunach brakuje. Że nie tak o, Lech, wy tam, tacy, owacy, jeszcze inni, tylko jest to nawiązanie do... Giersłownych, tak. Myślę, że prezydent-elekt jest w stanie jeszcze gdzieś poratować w trudnej sytuacji. Nie wiadomo, Lechia aktualnie chyba jest okej na rynku. Tak, nie potrzebuje transferów do swojej ekipy zbieraczy grzybów. Tak, natomiast myślę, że może potrzebać pomocy w lidze, bo ma aktualnie 5 punktów straty do bezpiecznej strefy. Tak, jest to sytuacja... 6 punktów straty do bezpiecznej strefy. Posiadanie minus 5 punktów ma ten minus, że masz minus 5 punktów. To jest trudne, bardzo trudne. Natomiast chciałbym jeszcze do tego transparentu uściślić, że był w pewnym momencie w środowisku klubowym, nie wiem czy to nadal jest aktualne, ale było takie, a bo u was to się biją nie kibice, tylko zbieracie jakichś bokserów gdzieś z bramek i tak dalej.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Początkowy monolog autora na temat Polski i jej sukcesów w piłce nożnej.
Analiza sukcesów polskich drużyn w Europie, porównanie do innych lig.
Krytyka kliszy i transferów w polskiej piłce nożnej.
Zmiany w ligach polskich i ich wpływ na sukcesy drużyn.
Analiza meczów i transferów w Europie, w tym mecz Legii Warszawa z Banikiem Ostrawa.
Zakończenie rozmowy i zaproszenie do kolejnych odcinków.
Podrobnie omówiono mecz Lecha Poznań - Braid Up League, transfer Mikaela Iszaka do Lecha i potencjalne przeprowadzenie Guala do klubu. Rozmowa kontynuowała się omówieniem meczu Lech - Legia oraz sytuacji z Zvezdą Belgrad.
Opowieść o wypadku samochodowym w rowie podczas meczu siatkówki reprezentacji Polski, opisanej przez autora jako szokujące i zbulwersujące.
Opis meczu piłkarskiego Lech Jagiellonia Gdańsk - Lech Poznań, w tym incident z transparentem Lech Poznań oraz refleksje na temat poziomu humoru w klubach.
Rozmowa na temat transferu Janego Bednarka do klubu FC Porto, analiza sytuacji i perspektyw polskich piłkarzy w Europie.
Komentarze i dyskusje nad dalszymi planami projektu oraz sytuacją w rodzinie i pracy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy
SPONSOREM KANAŁU SĄ WIDZOWIE. BĄDŹ WYROZUMIAŁY. ZAWSZE Patronite: https://patronite.pl/tetrycy