Mentionsy Mentionsy
TECHNOFOBIA
TECHNOFOBIA

Bóg techy rządzą (gościni: Sylwia Czubkowska) | TECHNOFOBIA

21.09.2026 ·1 godz 48 min · 18 rozdziałów · 1 sponsor

Moją gościnią jest Sylwia Czubkowska — dziennikarka ekonomiczna i technologiczna, współprowadząca podcast „Techstorie” i autorka książek „Chińczycy trzymają nas mocno” i "Bóg techy". Rozmawiamy o władzy big techów, polskich ambicjach technologicznych i cenie, jaką płacimy za wygodę cyfrowego życia.Czy Polska jest cyfrową kolonią? Kto naprawdę kontroluje nasze dane, infrastrukturę i uwagę: państwo czy kilka globalnych korporacji? I czy potrafimy jeszcze wyobrazić sobie internet bez Google’a, Microsoftu, Mety i Amazona?W tym odcinku mówimy o:• Czy pojęcie „cyfrowego kolonializmu” trafnie opisuje naszą zależność od technologicznych gigantów?• Co zostało z obietnic polskiej suwerenności cyfrowej i Chmury Krajowej?• Co kryje się za słowem „chmura” — i kto ponosi koszty zużycia prądu i wody przez centra danych?• Czy europejskie regulacje chronią obywateli, czy hamują innowacje?• Jak korporacje wpływają na polityków, naukę i debatę publiczną?• Kto zarabia na pracy twórców i jak algorytmy zmieniają nadzór nad pracownikami?• Czy wybór Signala, Protona lub Firefoksa ma znaczenie — i czego powinniśmy wymagać od państwa?To także rozmowa o utracie wiary w obietnice Doliny Krzemowej. O tym, jak przestać traktować szefów technologicznych korporacji jak zbawców i zacząć rozliczać ich z decyzji, które wpływają na życie nas wszystkich.Czy Twoim zdaniem Polska może jeszcze zbudować niezależność technologiczną? Napisz w komentarzu.Subskrybuj mój kanał, jeśli chcesz lepiej rozumieć, jak technologia zmienia nasze życie, biznes i społeczeństwo.Takie rozmowy nie były możliwe bez wsparcia Partnerów:⁠⁠Studio Miś⁠⁠ ⁠⁠- dom produkcji podcastów i wideo. Trzy niezależne studia, unikalne scenografie i pełen zaplecze produkcyjne. To miejsce w którym marka realizuje cały proces: od planu po efekt końcowy. Wszystko w jednym miejscu, w centrum Warszawy.

0:00 · Introdukcja i analiza sytuacji technologicznej 2

Rewolucja sztucznej inteligencji miała nam dać jeszcze krótszy dzień pracy albo wręcz czterodniowy tydzień pracy. Latami to słyszeliśmy. A tu się nagle okazuje, że nie pracujemy krócej, nie pracujemy też za większe pieniądze i nie ma wcale większej produktywności. Pamiętasz, jaka była atmosfera wtedy na sali? Jezu, wszyscy byli zachwyceni. To była gwiazda roka. Fast forward, mamy 2026 rok. Wiemy już na temat Sam Alphmana sporo. Nie chcemy chyba jednak nadal uważać, że to jest człowiek, który jest dobry, miły, fajny. Chcę, żeby wszyscy wierzyli w to, że jego produkt od jego firmy będzie tym, który spowoduje wyleczenie raka, właśnie wejście do jakiegoś nadprzestrzeni. Rozwiąże wszystkie problemy ludzkości i wyprzedefiniuje, czym jest ludzkość. Ja cały czas uważam, że największą stratą, którą mamy w efekcie tego, że ten system się spatologizował, że się zrobiły te big techy takie, jakie się zrobiły, to, że my straciliśmy superinnowacje, nie wiemy jakie.

Te dotyczące Petera Thiela, dotyczące Palantiru, dotyczące kosztów energetycznych, centrów danych. One miały bardzo dobre wyniki też w słuchalności. To też pokazuje, też z takiego po prostu, można powiedzieć, dziennikarskiego punktu widzenia, Jak się zmieniają potrzeby słuchaczy, co zaczyna koncentrować bardzo zainteresowanie? Czyli już nie takie po prostu rzeczy, że big techy są i są złe, tylko musimy... Nawet nie tyle, że tam dobre czy złe, tylko już nie tylko takie rzeczy, że jest jakieś nowe, ciekawe zjawisko w technologii, tylko grzebanie głębiej, jakie są faktyczne koszty. Koszty polityczne, koszty środowiskowe. Ludzie zaczynają też bardzo osobiście te rzeczy odbierać. No i widać, że Palantir jest teraz taką firmą...

6:28 · Podsumowanie i refleksje na temat podcastu 1

Ja nie bardzo lubię też opowiadać, wiesz, tak o sobie, nie? W sensie siebie ustawać w jakimś takim centrum opowieści, ale trochę ostatni rok po publikacji Bóg Techów i wiesz, dużej ilości spotkań z ludźmi, dużej ilości wystąpień, takich relacyjnych rzeczy też odbieram osobiście. I wiesz, no widzę komentarze, słyszę komentarze, że moja optyka, to czym się zajmuję, jest jakaś taka strasznie skrajna. I potem Skrajnie antytechnologiczna. Antytechnologiczna? Tak, antytechnologiczna. Do dzisiaj siedzisz w technofobii, moja droga. Jakbym się nazywał tę historię technofobią, to już w ogóle nie wiem, co by tam się działo. Ale wiesz, widzę, czasami słyszę, Czy jesteś dumerką? Tak się postrzegają? Tak, dumerką, wariatką. Takie słyszałam komentarze. Czubkowska wariatka.

10:17 · Polaryzacja społeczeństwa wokół technologii 1

Masz wrażenie? Bo ja mam taką przykładowo spotkanie rodzinne, biorę zawsze je i co tam się, jakie są tematy. To nie mam poczucia, że wiesz, AI jest na przykład odsądzany od czci i od wiary. Jest takim trochę czarnym ludem, bo ludzie nie wiedzą i czasami go potępiają w czambu, okej, ale na przykład jak patrzę, co się dzieje w Stanach Zjednoczonych, mam na słuch, bo porozmawiałem całkiem niedawno, to powiem ci, że jestem bardzo zdziwiony i nie chcę tutaj rzucać może jakichś fałszywych nadziei, ale jeśli ten Trump się wywróci o cokolwiek, to się wywróci o to, że właśnie Big Techy poroz... Pierdzielało potem w swoim pięknym kraju tyle tych centrów, że ludzie w małych miejscowościach biorą strzelby i strzelają. I to wyszło już poza bańkę algorytmiczną. Ludzie prawo, lewo, środkowi, kolorowi i wiesz, LGBT. Ale aż muszę powiedzieć.

16:00 · Studio Miś 5

Bo ja tu się wcięłam. Ale nie, spokojnie, dlatego ja jestem, wiesz, prowadzącym i ta nitka cały czas się... Oj, bo tam przedstawianie. Wiesz, jak światłowód w dronie. Bo jesteś autorką książek. Książek, jak powiedziałem, plural, pluralis. Powiedz mi, proszę, co było inaczej. Jaki był odbiór, albo jakoś masz takie wrażenie, albo... Boże wrażenie. Emocje towarzyszącą Chińczykom. Chińczykom. W twojej poprzedniej książce. Wiesz co, Chińczycy mieli dobry odbiór. Ja się bardzo... Chciałam powiedzieć, że się bardzo bałam. To może jest złe słowo. No, tremowałam się, tak? Każda autorka. Tak, tak. Wpuszczasz dziecko na świat. Mówisz, jak popatrzę na twoje włoski oczka i co powiedzą. Więc dobry był odbiór Chińczyków. I to mnie też bardzo zaskoczyło pozytywnie.

A miałaś, że tak powiem, jakieś naciski z różnych firm? Nie, wszyscy mnie pytają, czy były naciski przy Chińczykach i czy były naciski przy Bóg techach. Fajne by było, wiesz. Ja wiem, ja powinnam mówić. Powinnam mówić takie rzeczy. Pani Sylwia, nie wolno. Nie wolno pisać źle o naszym przywódcy. Przepraszam za robienie... Nie, nie było żadnych nacisków. To znaczy... To smuteczek, no. Wiesz co? Co, nie przeczytali? Być może będzie jakiś nacisk w tym roku. Okej, dobrze. Czekam, nie mogę mówić na razie. Efekt brożący ma być. To są zawsze rozmasowywania, jak to mi mówił bardzo ładnie nasz wspólny, zresztą znajomy, nie mogę też powiedzieć kto, bo to było na OF-ie, przy Bóg Techach, że oni nie pozywają, oni rozmasowują. To chyba wiem kto.

Co ciebie motywuje, pani Sylwio? Nie przekupna. To jest najgorsze. Wiesz, baci, można przekupić, no to jest na ciebie jakaś... Nie, nie, to jest oczywiste, że po prostu jest sprzedajna i tyle. Ale komu, wiesz, to jest ciekawe, komu ty służysz tak naprawdę? No bo tak, nie jesteś przecież na usługach rządu polskiego. No przecież kalasz to gniazdo. Jakbyś pisała dobrze, wiesz, mówisz w książce, w bóg techach, no powiem szczerze, że ten obraz polskiego rządu, no nie jest najlepszy. Każdego. Okej, ale wiesz, również naszego... Ale w sensie, że każdego polskiego. Miłościwie panującego. Po drugie, no oczywiście amerykańskie spółki. No nie no, ty nie rozmasowujesz, ty po prostu tam wiesz, naciskasz ten point, tym źródło bólu po prostu tam paluchem wciskasz. Z Chińczykami to już się rozprawiłaś. Kto za to postoi? No nie Unia Europejska chyba, bo to byłoby zbyt proste.

Ja miałam, szczególnie przy Bóg Techach, bardzo dużo się bicia z myślami, ale też i z redaktorami, pozytywnego takiego bicia redaktorkami, czy to jest zrozumiałe, czy to nie jest za trudny język, jakim językiem. Mi się wydawało, że to są pewne rzeczy Są oczywiste i nie chcę ich robić bardziej płytkimi, spłycać, żeby też poważnie traktować czytelnika. No ale jeżeli redaktorki mówiły mi, że nie, że to jednak jest za trudne, trzeba tłumaczyć, co to jest ta generatywna ejaj, generalna ejaj i tak dalej, no to ja to przyjmowałam. Oczywiście, myśląc sobie, no trudno, iluś tam czytelników uzna, że tłumaczę im oczywistości, ale muszę założyć, i to jest dobra zasada, Że niech jedna osoba mnie zrozumie. Ja dla tej jednej osoby muszę pewne rzeczy wytłumaczyć.

Więc jest osiłowanie się ze sobą, z materiałem. Nie lubię, ale... Nie, musisz to robić. Nie lubię, ale... Trzeba to jakoś przejść, znaczy ja powiem ci, że ja Chińczyków to ja trochę wyparłam, jak pisanie, końcówkę. Miałam jak z porodem, że zapomniałam, jak to było. Dopiero jak pisałam Bóg techy, to zaczęły do mnie takie flashbacki wracać. Miałam takie, Jezu, Boże, ja siedziałam codziennie od godziny 5.30 rano z RedBullem Zero i czystkiem tutaj w kieliszku, żeby nie było, że patologicznie, nie? W dużym kieliszku RedBull i w kubeczku czystek, bo się zrówna. I tak od 5.30 do 10.11 bez przerwy. Jeszcze wtedy pracowałam w Spiderswebie, więc do 10.30 pracowałam nad książką, po 10.00 siadałam do pracy redakcyjnej, pisania, redagowania, rozmawiania z ludźmi.

28:29 · Spotkanie z Samem Altmanem i polityka 1

Pamiętasz jaka była atmosfera wtedy na sali? Jezu, wszyscy byli zachwyceni. To była gwiazda roka. Zachwyceni byli wszyscy. To był Bono, to był, nie wiem jak, wiesz, ja miałem wrażenie, jak usłyszałem o tym, To było takie, o Boże, on, wiesz, on, duże o, przyjeżdża. Fast forward, mamy 2026 rok, wiemy już na temat Sam Altmana sporo. Nie chcemy chyba jednak nadal uważać, że to jest człowiek, który jest dobry, miły, fajny. Wiesz co, on jest bardzo... Czytałaś, kiczałaś Karen Howe? Na pewno. Oczywiście, no ja też z Karen Howe rozmawiałam, tak, ale w sensie, wiesz... Blur, bo nawet dałaś chyba... Dałam, dałam, bo to jest bardzo dobra książka, w ogóle... Jezu, przeskakujemy, ale to powiem. Karen Howe, autorka Imperium AI, to jest w ogóle sister from another mister moja. Tak, coś czułem. Jej książka się ukazała 4 czy 5 dni po Bóg Techach, czytałam ją kilka tygodni później, czytałam, mówię, Jezu, no...

33:41 · Briefing Google'a w Polsce 2

Chcę wrócić do kwestii związanej z twoim oglądem i czytaniem polskości naszej tutaj, wiesz, kraju nad Wisłą, Orła i tak dalej. Powiedz mi, bo... O żołmorze. Przepraszam, się przypomniało, tak nic z tego nicowego. Bo tak, patrzymy sobie na rząd poprzedni, czyli PiSu i myślimy sobie Mateusz Morawiecki, który spotyka się na przykład z samym Altmanem, Mateusz Morawiecki, który spotyka się w... Nie wiem czy to poszło w końcu, że był to oficjalna wizyta, bo chodziło mi o Susan Wójcicki. No Susan Wójcicki przecież kuzynka. No okazało się, że z kuzynką i to po tej linii było, tak? To było tak tłumaczone? No niby tak. Aha. My podejrzewamy, że raczej, ja myślę, że z tobą podejrzewam, że to było spotkanie raczej na poziomie przyjeżdża tutaj przedstawicielka dużego big techa, jakby nie było, YouTube jest częścią Google, a w związku z tym przyjeżdża i mówi, panie Mateuszu, co wy tu nas próbujecie, tak?

No przecież to nie jest tak, no. No ja myślę, że wtedy to jeszcze były te relacje, nie były aż takie oste te relacje. Wiesz co, jak tak myślę o Wojcicki, o Morawieckim, to mi się przypomina, czy tak oglądałeś The Big Bang Theory? Tak. Pamiętasz, jak w którymś momencie się okazało, że rodzina Wolowica i rodzina Jezu, jego narzeczonej, tej z sąsiednich wsi w Polsce i Penny stwierdziła, o to słodko, niekoniecznie, niekoniecznie, to taki Takie jest, że te migranckie rodziny polskie jadące czy do Stanów, czy gdziekolwiek i rodziny gdzieś tam mieszkające w pobliżu, no to były jakieś rodzinne więzi, no bo wszyscy mieli te rodzinne więzi. No ale czy to taka bliska rodzina była? Historia doszyta. Tak, chcę nawiązać do tego, że moje wrażenie jest takie, że rząd PiSu bardzo, bardzo lubił się za amerykańską administracją i spełniał wszelkie zaścianki.

41:37 · Relacje polskiego rządu z Google'em 4

Bardzo się cieszyłam wtedy, że na to poszłam, że jednak... I to znowu jest, widzisz, praca typowo dziennikarska. Pójście, zobaczenie pewnych rzeczy, spotkanie się, rozmawianie twarzą o twarz. Zresztą kiedyś też miałam wywiad, byłam w Google, na zaproszenie Google'a. Oczywiście. Inaczej by nie było szans. To wszystko staje się... Elementem warsztatowym, że zostawia w tobie różny ślad. Pewne rzeczy możesz przeobserwować, z pewnymi ludźmi możesz porozmawiać, spróbować, zobaczyć. W ogóle nie do przecenienia w porównaniu po prostu z siedzeniem i tylko czytaniem, czy wiesz, siedzeniem za komputerem. W swojej książce, w Bóg Techach, świetny tytuł, w ogóle cały czas mówię wszystkim, że... Jestem z niego bardzo zadowolona. Są dwa tytuły. Książka Andrzeja Dragana, czyli Quo vides i twoja.

Myśmy z Krzyśkiem Domoradzkim, jak siedzieliśmy, wymyśliliśmy Rzeczpospolita AI, tak wiesz, rodziliśmy w ból, ale to Krzysiek w ulicy mówił, a to może to ja. No dobrze, ale wiesz, to nie jest takie świetne jak książka z Sylwii, no bo Bóg Techy to trafia we wszystko, no ale cóż. Miałaś Wenę, byłaś pierwsza. Zazdroszczę, mówię to całkowicie poważnie. I tam jest eksploruj, ekspanduj, eksplatuj, eksterminuj. Moja droga, to brzmi poważnie. I znowu, to nie jest moje. To jest bardzo ważne. Ja się zresztą regularnie przywołuję tą 4E, czy też 4X oryginalnie, czyli koncepcję. Meihasa i Koldrego, amerykańskich naukowców, którzy są autorami świetnych książek, szczególnie Data Grab, niewydanej po polsku, może i dobrze. W sensie ta książka jest naprawdę bardzo dobra i jest bardzo wartościowa. Może dobrze, dlatego że teraz już jest wysyp książek o technologiach, których duża część niekoniecznie się nadaje na polski rynek.

Albo reklamy na przykład. To jest reklama, ograniczając zasięg dotarcia, więc to jest ta eksterminacja. Brzmi bardzo groźnie, no jest groźna, aczkolwiek nie w tym militarnym ujęciu. Polska big techy. Tutaj wrócę do chmury i rzeczy. Jak ja opowiadam o tym na różnych spotkaniach, to ludzie się patrzą na mnie naprawdę jak na wariata. W sensie ja mówię, słuchajcie, ta... Możemy założyć klub. Tworki czekają. O Jezu, miałam kiedyś taki komentarz. Tworki czekają? Słuchaj, miałam kiedyś taki komentarz i napisałam bardzo dawno temu. To był 2018 rok. Dobrze pamiętam, 18? Chyba tak, 18 rok. Brałam udział, tak, przed pandemią, to były moje pierwsze miesiące pracy w Gazecie Wyborczej, czyli między DGP-em a Wyborczą, brałam udział w klubie komediowym, gdzie czytaliśmy hejt na swój temat.

Była Suchecka, byłam ja, był Jaś Kapela, który był najbardziej oczywiście odjechany, a to jeszcze te czasy, wiecie, kiedy Kapela był znany, ale nie z tego, z czego jest dzisiaj znany, że czytaliśmy hejty na swój temat. No ja właśnie miałam taki Czubkowska, Dotworków, Coś tam, coś tam, no ale zasadniczo po nazwisku, nie, że klub, znaczy wiesz, twórki czekają, twórki czekają. Jak widać, wariatka od zawsze. Tak, Sims... Boże, jakie to jest niepoprawne politycznie, co ja tutaj mówię. Słuchaj, dobrze się będzie klikało. Operator Chmury Krajowej. Jak ja mówię o tym, to ludzie uważają, że ja to przeinaczam, buduję fałszową narrację. Mówię im, słuchajcie, wiecie, kto jest operatorem Chmury Krajowej? No jak to, polski żonę. No nie polski rząd, ale czy polski rząd ma serwery? No nie, ale to sprawdźcie sobie, kto jest. No i się okazuje nagle, że mamy tam jakieś takie amerykańskie firmy duże i oni mówią, Artur, czy to jest możliwe za tym, że moje dane znajdują się gdzieś?

56:42 · Konsekwencje blokady urzędników przez Big Tech 3

Wysoko postawionych urzędników, naprawdę. Instytucji, która jest na szczycie, można powiedzieć, takiego międzynarodowego porządku prawnego, jeżeli chodzi o naprawdę najcięższe sprawy, tak? Przecież Międzynarodowy Trybunał zajmował się chociażby zbrodniami w Srebrenicy, tak? Z tych ostatnich dekad. Zostali wciągnięci na te listy sankcyjne, antyterrorystyczne. Efekt był taki, że korporacje amerykańskie, zarówno big techy, jak również bankowe, bo tam jest Visa, Mastercard, po prostu zablokowały tym urzędnikom wszystko. Zaczęło się od Microsoftu znowu, tak? Czyli od Outlooka, czyli zablokowania poczt tych urzędowych. Znaczy też pomyślmy, jaka była głupota de facto, że postawiono pocztę im na Outlooku.

No tak, jesteś terrorystą, to na pewno twoja córka jest terrorystką. No ale wiesz, ma karty czy konta bankowe wspólne z żoną. Jak się skończyło, bo... To się chyba cały czas toczy, wiesz? W sensie, że oni musieli wypiąć się z systemu amerykańskiego. Był taki bardzo głośny właśnie wywiad w Le Monde. Jak wygląda życie, kiedy cię nagle system bankowo-big techowy wytnie. No i to jest koszmar. To jest koszmar. Właśnie to nie jest to, co się ludziom wydaje. No to ci z Facebooka zablokują. No zablokując tego Facebooka z tego wszystkiego, to to jest najmniejszy problem, najzdrowiej być może jeszcze. Nie będziesz tyle klikała w te kotki. Tylko jesteś wypięty ze wszystkiego. No dobra, tak jesteśmy przy tym, że Amerykanie mogą nas zablokować. No to wiesz, przecież Europa jest taka potężna i wspaniała.

Mówię dlaczego najgorzej niemiecko-francuska, no bo wiem jak... Nie dogadywałeś chłopaki. Nie wiadomo jak cała reszta Europy zareagowała, czyli to jest francusko-niemiecki projekt, co? To my nie. To my nie. 11 firm z Francji, 11 firm z Niemiec, więc na początku to rzeczywiście było takie niemiecko-francuskie, potem GAEX próbowano otworzyć na Europę i rzeczywiście zaczęły się dołączać kolejne firmy, tylko że znowu popełniono charakterystyczny dla Europy grzech, błąd bycia świętszym od papieża. Skoro ona ma być taka otwarta, to zrób ją otwartą na wszystkich. Na wszystkich. Również na amerykańskie firmy. Również chińskie. O, to dzisiaj bardzo ciekawe. Na wszystkim. Przecież my tu będziemy tacy inkluzywni. Mhm, ojej. Więc zanim się włączyły, nie wiem, takie polskie firmy, zresztą się włączyły reprezentowane, z tego co pamiętam, przez Związek Cyfrowa Polska, albo przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji, znaczy jedną z organizacji też takich reprezentujących mocno Big Tech amerykańskie, polskie też firmy, ale duże części amerykańskie, no to tam również do tego wszedł i Microsoft, i Google, i Amazon bodajże wszedł, i Huawei.

65:18 · GAIA X i jej problemy 1

Trochę da się wyczuć. Pewnie czytałeś ostatnio tekst The Atlantic o tym, że filozofowie rządzą Doliną Chrzemową. Filozofowie rządzą, w sensie tworzą technologię, politolodzy je opisują. Jak spojrzymy na ludzi, którzy stoją za tymi analizami kolejnymi, to są w większości politolodzy, bo to jest o polityce. To jest o władzy, to co się dzisiaj dzieje. To nie jest już o technologii jako takiej, nawet nie jest o socjologii. Ale wracając do ustawy o najmie tymczasowym. Dlaczego to jest tak ciekawe? Bo wiesz, ten pierwszy rozdział w Bóg Techach, dotyczący spowalniania państwa, to jest to. Najpierw latami spowolniono, ogłupiono i osłabiono polskie państwo, przekonując, że to nie jest coś do regulowania. To w ogóle o co chodzi?

69:57 · Podatek cyfrowy i polityka w Polsce 3

Czyli wiecie, nauka wygląda tak, że jakiś zespół naukowców na uczelni w Warszawie dokonuje eksperymentów, dokonuje badania, opisuje je i to nie jest tak, że cały świat klaszcza. Nie, nie, nie. Inaczej, inne zespoły naukowców w Sztokholmie, w MIT, w Londynie, w Tokio, wszyscy to powtarzają, żeby sprawdzić, czy to nie jest przypadek, czy naprawdę się udało i czy to można replikować. Tak wygląda nauka. Czasami się nie udaje, wtedy się mówi sorry... Aha, czyli coś jest nie tak. Czyli może trzeba to zrobić inaczej. Czy na pewno dobrze to zrobiliście? Czy na pewno dobrze to opisaliście? Kolbę mieliśmy zabrudzoną, tak? Cokolwiek. Więc przy AI nie ma tej powtarzalności, dlatego że a duża część naukowców przeszła do pracy w big techach i nie jest zobowiązana do tego, żeby publikować swoje po prostu szczegóły badań naukowych w takiej formule, w jakiej publikują to ośrodki naukowe, uczelniane, akademickie.

Największe dokonanie technologiczne ostatnich lat Kulajnogi elektryczne. No po prostu wspaniale, nie? I było takie mrowienie. Oj, oj, oj, chyba wreszcie coś, coś, co będzie naprawdę inne. Ale gadasz z tym, wiesz, tekstem i on to ci mówi i on cię przekonuje. I czytasz tych naukowców i oni ci to mówią. No to się sam w to... I to jest naturalne i dobre. Chcemy wierzyć. I uważam, że źle by było, gdybyśmy byli z miejsca na wszystko właśnie technofobiczni. Albo wariaty. Więc we mnie też się co chwilę budzi, że oho, a potem mam jednak już dyskusję może wieku i pasalozy. Dystans, bo ja się już nasłuchałam, bo ja się już naczytałam, ja się już narozmawiałam z tymi ludźmi, którzy mówili, że za chwilę next big thing. Czyli ty jesteś techrealistką. No tak, ale ja wciąż, wiesz, chciałabym, żeby mi więcej rzeczy kręciło.

Ja cały czas uważam, że największą stratą, którą mamy w efekcie tego, że ten system się spatologizował, że się zrobiły te big techy, tak jak je się zrobiły, to że my straciliśmy super innowacje, nie wiemy jakie. Nie wiemy, zabrano nam. Bo uważasz, że przez to, że oni sobie kręcą te lody i idą w jedną stronę, po prostu porzucają coś, co jest dla nich mało optymalne, tak? I nie zarabiają na tym kasy. No w ogóle to jest jedna z koncepcji takich podstawowych dzisiaj tego, czym jest monopol. Już nie cena monopolistyczna wskazuje na monopol, czyli ten moment, w którym firma tak bardzo rośnie, że nie musi już walczyć z ceną, więc ją podnosi. Bo nie ma konkurencji, tylko momentem dzisiaj oceny, że mamy do czynienia z monopolem, jest sytuacja, w której zaczyna spadać poziom innowacyjności. No bo killuje się te firmy, tak? Bo się skupuje te start-upy, bo naukowcy... A pokażesz naukowcom właśnie patrzeć na to, czy ogłupiający algorytm sprzedaje nowy, czy źle.

78:18 · Technologia i suwerenność cyfrowa 1

I znowu, moim zdaniem, same sobie big techy to zrobiły. Sami sobie to zrobili. No bronić ich nie będziemy, prawda? Nie, ale wiesz, to, że jest tak wśród młodych ludzi, którzy powinni być naprawdę optymistycznie nastawieni technologią w ogóle, hello, jest tutaj mocny backlash, ale jest też właśnie dużo takiego myślenia i takiego kombinowania, że to powinno być wszystko uspołecznione. Ok. Koniec z prywatyzacją, koniec z korporacyjnością, w ogóle jakaś fundacja najlepiej europejska, Ja ogólnie rozumiem, skąd są takie nastawienia, skąd są takie pomysły, ale ja wiem, że one są po prostu praktycznie nierealizowalne i ośmieszą cały projekt suwerenności cyfrowej. Będą niepraktyczne, do niczego nas nie doprowadzą, oprócz tego, że sobie nad tym tak właśnie podyskutujemy z punktu widzenia takiego teoretycznego.

84:35 · Kontynuacja dyskusji o technologii i suwerenności cyfrowej 1

No jest to taki... Im bardziej Stany się stają tak, jak się stają, im bardziej polityka Trumpa jest taka, jaka jest. Jeszcze w powiązaniu z tym, co się dzieje w Izraelu, bo jest to dzisiaj nierozerwalne. Im bardziej big techy patologizują swoje działania, tym bardziej wrzucają młodych w tamtą stronę i tym bardziej są winne temu, co się będzie działo. Takiej polaryzacji właśnie, takiej silnej. Ja bym chciał... Wielu rzeczy. Na pewno. W rodzinie mam taki dowcip, że oczywiście pokój na świecie. Oczywiście, wszyscy oglądaliśmy. Jesteśmy wszyscy milenialsami. And world peace. Osoba, która na początku wyśmiewa, to na końcu mówi, że oczywiście chce być taką osobą, jak wszystkie te dziewczyny, z którymi tatujemy.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.