Prawdziwa historia toalet || Tak Było ODC. 31
Specjalnie na Wasze życzenie - Toi Toi Story - czyli prawdziwa historia miejsc, do których król chodził piechotą. Od dających ulgę dwójek w cieniu prastarych skrzypów i robiącej za papier protopaproci, po mające własną AI nowoczesne muszle soniczne. Zobacz, jak doszło do tego, do czego doszło. TAK BYŁO tworzą - wymienieni w kolejności ilości posiadanych włosów - TOMASZ OLBRATOWSKI, JACEK TOMKOWICZ i PRZEMYSŁAW SKOWRON. Nazywamy się RADIOWCY BEZ CENZURY i jesteśmy twórcami audio. Być może trafiliście na nas w eterze, może słuchacie już naszych podcastów: Puls Tygodnia Dla Dorosłych, Historia Dla Dorosłych i Bajki Dla Dorosłych. Jeśli nie - polecamy zacząć. Tu mamy dla Ciebie coś nowego.
Nie usuniesz. Przecież grzebień czy szczotkę, to wtedy tego jeszcze nie było. A takie mówienie, że ludzie się wtedy podcierali kretami i że dlatego te wolały oślepnąć i zeszły pod ziemię, to w to nie wierzcie. Tak, podobnie jak Sonus wiewiórek na drzewa, to też nie był tym powodowany. I teraz płynnie przechodzimy do takiej historii bardziej współczesnej. Ja tu mam notatkę. Pierwsze toalety, takie toalety, jakie znamy mniej więcej, powstały 4,5 tysiąca lat temu w Mohenjo-daro. Mohenjo-Daro. Mohenjo-Daro, Dolina Indusu, tu jesteśmy. Mohenjo-Daro. A Mohenjo-Daro, no super nazwa, jak na matecznik sedesów. Super, nie? Wszyscyśmy stamtąd. Czyli to taki dar Mohenjo dla załatwiającej się ludzkości, rozumiem.
Właśnie pytanie, czy ktoś nam ludzkości dał więcej? Nie. No nie, oczywiście. Ale czekajcie, bo to tak. Miliony jedynek i dwójek. Przez te miliony lat tak to trwało. A dopiero 4,5 tysiąca lat temu powstał WCET? Ja myślę, że wcześniej były WCETy, tylko że się nie zachowały. Wiesz, to było na przykład drewno, prawda? Czy materiał roślinny, który jest podatny na opływ czasu. A te z Mohenjo-Daro to jest kamulec, granit. No właśnie, bo te kibelki dary w Mochenjo Daro to porządne kamienne trony. Duża ława z dziurami, pod spodem płynęła woda. Ale jak ława? No normalnie ława. A że ława?
Wieki. Że tysiące pokoleń na to pracowały. Tak, że Mohenjo-Daro to był tylko mały przystanek. Że jest międzynarodowo, że jest kosmopolitycznie, że kibel to triumf uniwersalizmu. To nawet niemy, krzyk triumfalny uniwersalizmu, a nie kibel. Często nie taki niemy. Wiadomo jak to bywa. To jest krzyk mówiący nam, że kultura, że wspaniałe cywilizacje, że zamysł ludzki to wszystko razem zaprzęgło prawa fizyki i prawa biochemii ludzkiej. Wspaniały Rydwan Gówna. Tak, tak. Ten taki biały często. Jakież to jest wspaniałe. Jakież to jest wspaniałe. To jest obłędne.
No na znak zrozumienia. Dziś, puszczając wodę, zanudźcie Marsyliankę. Prawda. Albo hymn Mohenjo-daro. Tak. To też tak można cichutko zanudzić? Albo można tak na przykład tu, tu, tu. Wkraczamy już na niebezpieczny teren muzyki związane z tym, o czym mówiliśmy, a to chyba jest z drogi. Tak zwanej kakafonii. Więc można tak, ale można też inaczej. Do czego zachęcamy w naszych tekstach. Śmieszne było?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Specjalnie na Wasze życzenie - Toi Toi Story - czyli prawdziwa historia miejsc, do których król chodził piechotą. Od dających ulgę dwójek w cieniu prastarych skrzypów i robiącej za papier protopaproci, po mające własną AI nowoczesne muszle soniczne. Zobacz, jak doszło do tego, do czego doszło. TAK BYŁO tworzą - wymienieni w kolejności ilości posiadanych włosów - TOMASZ OLBRATOWSKI, JACEK TOMKOWICZ i PRZEMYSŁAW SKOWRON. Nazywamy się RADIOWCY BEZ CENZURY i jesteśmy twórcami audio. Być może trafiliście na nas w eterze, może słuchacie już naszych podcastów: Puls Tygodnia Dla Dorosłych, Historia Dla Dorosłych i Bajki Dla Dorosłych. Jeśli nie - polecamy zacząć. Tu mamy dla Ciebie coś nowego.