Wielkopolskie: Bo za dużo mówili (2010 | 2002)
Dwie historie: 14-letniej Agnieszki z Dąbcza i 6-letniego Krystiana z Poznania. Co ich łączy? -------------------------- Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1zzYitHFL9JE9qt92gQlCrjdqNmjonj8Y90HPPT3VOG8/edit?usp=sharing LINK DO KSIĄŻKI TOPIEL: https://pulpbooks.pl/kategoria-produktu/plac-ile-chcesz/ JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg
Dzień dobry, witam. Dziś przenosimy się do kolejnego województwa. Jak już widzicie po tytule, przed nami Wielkopolska. Spraw z tego regionu znalazłam aż nadto, więc ta Wielkopolska to chyba taka nie za spokojna okolica. Mam nadzieję, że słuchacze stamtąd macie się dobrze i bezpiecznie. A co do niespokojnych okolic, to gdy nagrywam ten odcinek, sytuacja powodziowa w południowo-zachodniej Polsce ma się nie za dobrze, w związku z czym słowo o fajnej zbiórce. Sprawa wygląda tak, że kupujecie sobie książkę pod tytułem Topiel. Kupujecie ją za dowolną kwotę, jeżeli papier to za minimum 10 zł, jeżeli e-book albo audiobook to za minimum 1,20 zł. Sami wpisujecie cenę. I cały dochód ze sprzedaży tej książki jest przeznaczony na pomoc dla powodzian z gminy Głuchołazy.
Część pierwsza. Spokojna koleżanka. Dąbcze, czyli miejscowość, gdzie rozegra się akcja tej części odcinka, to wieś leżąca kilka kilometrów od Leszna, które pewnie wiele osób kojarzy ze względu na słynną drużynę żużlową. Wieś należy do tych większych, zamieszkiwana jest przez trochę ponad 1100 osób i nie jest to jedna z tych, powiedzmy, typowych wsi, bo większość mieszkańców zawodowo nie zajmuje się rolnictwem. Raczej dojeżdżają do pracy w większych miejscowościach. W centralnej części Dąbcza znajduje się kościół, obok cmentarz, jest nawet hala sportowa, taka zwykła, wydawałoby się spokojna miejscowość.
Historia rozpoczyna się w latach 90. Zaczynamy od kobiety o imieniu Maria, która nie wiadomo czy w latach 90. mieszkała już w Dąbczu czy gdzieś w okolicach, ale wiadomo, że w relatywnie młodym wieku, bo gdzieś pomiędzy 30 a 40 rokiem życia została wdową. Jej mąż umarł nagle, na serce, a że układało się między nimi bardzo dobrze i uważała go za wartościowego człowieka, to też bardzo przeżyła jego śmierć. Ale nawet po tak trudnych wydarzeniach życie toczy się dalej. Maria musi z czegoś żyć, więc wraca na zwykłe tory i żyje z dnia na dzień w takim systemie praca-dom. Pracuje w szkole, gdzie sprząta. Nie jest to może praca marzeń, ale w małej miejscowości nie ma dużych perspektyw.
Poza tym Maria nawet tą pracę lubi, ma tam stałe grono koleżanek i jak się okazuje całe szczęście, bo to właśnie jedna z tych koleżanek sprawia, że los znów się do niej uśmiecha. A to dlatego, że jakoś tak od słowa do słowa koleżanka z pracy umawia ją na spotkanie ze swoim znajomym, Edwardem Jankowiakiem, wysokim, przystojnym mężczyzną, który również jest singlem. Edward od razu robi na Maryi dobre wrażenie. Zaczynają się spotykać, z czasem się w sobie zakochują i nabierają pewności, że to właśnie ze sobą chcą spędzić resztę życia. Po ślubie zamieszkują w jego domu rodzinnym, mieszczącym się we wspomnianym przeze mnie wcześniej Dąbczu. W kolejnych latach uczucie między nimi się rozwija, Maria zawsze może liczyć na wsparcie Edwarda, nawet w pracy, bo gdy w szkole trzeba umyć jakieś znajdujące się wysoko okna, mąż zawsze przybywa do niej z pomocą.
Mimo upływu lat nie gaśnie uczucie między Marią a Edwardem. Córka nieraz zachwyca się tym, jak bardzo rodzice się kochają, mówi, że są dla niej wzorem i że kiedyś sama chciałaby stworzyć taką rodzinę. Mama obiecuje jej każdorazowo, że na pewno będzie dobrze żyć, bo mają spory kawałek ziemi tuż pod Lesznem, więc da się to sprzedać za dobrą cenę. Uzyskane pieniądze przydadzą się na pewno np. na start dla jej przyszłej rodziny, tak żeby wiodło im się równie dobrze jak Jankowiakom. Niestety po latach względnego spokoju na rodzinę znów spadają tragiczne wieści. Gdy Agnieszka ma 12 lat, jej mama otrzymuje diagnozę – rak piersi. Cała rodzina bardzo to przeżywa, a jedyną opcją, jak się okazuje, jest zabieg mastektomii, któremu Maria ostatecznie decyduje się poddać.
W związku z tym w perspektywie przed nią jest jeszcze rok nauki w gimnazjum, gdzie niestety nie wiedzie jej się zbyt dobrze. Tak jak wcześniej w podstawówce nie ma tam żadnych koleżanek albo ma jakieś nieliczne, ale co gorsza zdarza się, że jest obiektem zaczepek. Dziewczyny ze szkoły lubią jej dokuczać przez to, że wygląda na mniej niż 14 lat. Faktycznie jest niższa od rówieśniczek, dużo drobniejsza, a też nie ubiera się tak powiedzmy po nastoletniemu, bo jej garderoba niezbyt ewoluowała przez ostatnie lata. Styl Agnieszki ma nadal taki trochę dziecinny klimat, w czym oczywiście nie ma niczego złego, ale w szkole to wiadomo jak jest. Z zaczepkami ona radzi sobie tak, że stara się po prostu nie zwracać na siebie uwagi, siedzi cicho, nie wyróżnia się, a gdy ktoś sprawi jej przykrość, to nie pokazuje emocji.
Jeżeli chodzi o jego sytuację szkolną, to Kamil nie uczy się jakoś wybitnie, ale też nie ma problemu ze zdawaniem z klasy do klasy. Według nauczycieli jest inteligentny, jednak stara się tylko na tyle, żeby nie mieć problemów i żeby rodzice się nie czepiali. Zachowuje się raczej dobrze, od czasu do czasu zdarza mu się coś przeskrobać, aczkolwiek jest na tyle lubiany przez nauczycieli, że zawsze udaje mu się z tego wyjść obronną ręką. Gdy popełni jakieś przewinienie, to zazwyczaj proponuje, że w zamian może coś posprzątać w szkole albo pomóc woźnemu, byle tylko nie informować rodziców, bo wtedy na pewno będzie miał karę. Te przewinienia to jest przeważnie coś w stylu lekkich form wandalizmu, a nie np. bujek z innymi uczniami, bo od takich rzeczy Kamil trzyma się z daleka.
Najpierw jednak wakacje, ale te nie zaczynają się dla niego zbyt dobrze. Po pierwsze ma problemy rodzinne i to nie od wakacji, bo wszystko zaczęło się znacznie wcześniej. U jego taty zdiagnozowano guza mózgu. Rokowania nie są niestety najlepsze, ale tata cały czas walczy. Wszyscy liczą na to, że jeszcze uda mu się pokonać chorobę, natomiast wiadomo jak taka sytuacja ogólnie wpływa na rodzinę. To pierwszy przykry temat, a drugi jest taki, że na początku wakacji Kamil rozstał się ze swoją dziewczyną Nataszą. Była to jego druga dziewczyna w życiu, bo wcześniej przez rok chodził z Elizą. Imiona tych dziewczyn pochodzą z artykułu, gdzie wszystkie dane zostały pozmieniane, więc najpewniej one nie miały tak na imię, ale nie było o nich w innych źródłach, więc nie mam tego jak skorygować.
W każdym razie tym zerwaniem z Elizą Kamil chyba za bardzo się nie przejął, przynajmniej nikt tego nie zauważył. Sama Eliza też się chyba nie przejęła, bo z tego co mówi związku nie wspomina zbyt dobrze. Już po zerwaniu opowiada koleżankom, że Kamil przez ten rok ani razu jej nie pocałował. Z kolei z Nataszą, koleżanką mieszkającą w tym samym bloku co on, Kamil spotykał się przez 8 miesięcy, a powód ich rozstania jest poniekąd podobny. To znaczy Natasza nie chciała się tylko całować, ale to właśnie z Kamilem chciała przeżyć swój pierwszy raz. Mieli parę prób, ale on za każdym razem jakby się bał albo po prostu nie był na to jeszcze gotowy. Ogólnie nie było między nimi też zbyt dużo innych rodzajów czułości.
Wydaje się przygaszony, ale że nie jest skory do zwierzeń, to oni sami też nie dopytują. Pewnego razu widzą go, jak samotnie chodzi po lesie, czego nigdy wcześniej nie robił. Chodzi bez celu, więc uznają, że po prostu potrzebuje czasu na przemyślenia i widać woli to przetrawić samodzielnie. Mimo trudnej sytuacji Kamil nie odcina się od kolegów. Nie zwierza im się, ale nadal spędza z nimi dużo czasu. Szczególnie, że trwa lato i wakacje, więc tego czasu ma znacznie więcej niż w roku szkolnym. Tak się składa, że tego lata do Dąbcza przyjeżdża jakiś starszy znajomy, który na co dzień pracuje w Niemczech. Teraz ma urlop, więc przyjechał odwiedzić mamę i wydać część tego, co zarobił.
Tu dla kontekstu dodam, że chodzi o staw mieszczący się na terenie dawnego PGR-u, bardzo blisko miejsca zamieszkania Kamila. Ta druga wiadomość w ciągu zaledwie dwóch dni zaciekawia go na tyle, że postanawia on oddzwonić na ten numer, a tam odzywa się dziewczyna. Poznaje, że to Agnieszka, mieszkająca kilkaset metrów od niego, z którą to chodził do podstawówki w Dąbczu, a później do gimnazjum w Rydzynie. Niektóre źródła podają, że nigdy wcześniej ze sobą nie rozmawiali, inne, że wymieniali jakieś zdawkowe cześć, ale to tyle. Na pewno ten kontakt nie był nigdy jakiś bardzo rozbudowany. Nie bywali np. u siebie w domach, nie umawiali się na spotkania itd. Rozmowa telefoniczna chwilę trwa, a w jej trakcie Kamil zgadza się na spotkanie.
Po południu z pracy wraca Edward, który słysząc wieści o zaginięciu córki, wsiada na rower i objeżdża wszystkie punkty, gdzie Agnieszka mogła pójść. Jeździ zarówno po Dąbczu, jak i sąsiedniej Rydzynie, ale to na nic. Córki nigdzie nie ma. Po blisko 9 godzinach braku kontaktu z siostrą, około godziny 20, Monika składa na komisariacie zawiadomienie o zaginięciu. Policjanci od razu rozpoczynają poszukiwania i wraz z psami tropiącymi przeczesują okoliczne tereny. Niestety psy nie podejmują tropu, w związku z czym funkcjonariusze rozpoczynają wypytywania świadków. Jeżdżą po Dąbczu, pytają czy może ktoś widział ostatnio Agnieszkę i tak chodząc od punktu do punktu trafiają na boisko, gdzie grupa nastoletnich chłopców rozgrywa mecz piłki nożnej.
A pozostając w temacie młodych sprawców i absurdalnych motywów przechodzimy do drugiej sprawy. CZĘŚĆ DRUGA MŁODSZY BRAT Teraz przenosimy się do stolicy województwa wielkopolskiego, czyli do Poznania. Jest początek lat dwutysięcznych, dokładnie 2002 rok. W Poznaniu mieszka osiemnastoletnia Beata, Wawrzynowska albo Wachowiak, bo źródła podają dwie wersje jej nazwiska, natomiast Wawrzynowska powtarza się jednak zdecydowanie częściej. Beata nadal chodzi do szkoły, choć nie radzi sobie tam zbyt dobrze, ale o tym za chwilę. Najpierw jeszcze o jej sytuacji mieszkaniowej.
Bardzo zależy mu na akceptacji innych, chce, aby ludzie dobrze go postrzegali, szczególnie Beata i Piotr, z którymi jest bardzo mocno związany i dla których wiele mógłby zrobić. Poza tą standardową trójką, tym razem jest też z nimi koleżanka Beaty, pochodząca z dopiewa 14-letnia Ewa, Oraz jakiś kolega znacznie starszy od całego towarzystwa, bo jak mówią źródła ma 27 lat. Tadeusz po obiedzie ku rozczarowaniu Krystiana oznajmia, że nie ma już sił na zabawę, ale rozwiązanie nieoczekiwanie oferuje Beata. Krystian nastawił się już, że gdzieś wyjdzie, a że ona i jej znajomi idą się przejść, to oferuje, że może zabrać go ze sobą.
Widoczność w tym miejscu jest słaba, to znaczy nie widać tego pagórka dobrze ani z ulicy, ani nawet z dalszych terenów budowy, dlatego najpewniej nie zauważono go w trakcie nocnych poszukiwań. Na miejscu od razu pojawia się policja oraz rodzice, którzy po identyfikacji nie mają wątpliwości, że to jest ich syn. Już godzinę później funkcjonariusze zatrzymują Beatę oraz czwórkę jej znajomych. Chcą ich jeszcze raz przesłuchać, jako że to oni ostatnio widzieli Krystiana, który bez żadnych wątpliwości da się stwierdzić, że padł ofiarą morderstwa. Jako pierwsza na przesłuchaniu pęka 14-letnia Ela, która po kilku dniach przyznaje, że Krystian faktycznie został zamordowany. a główną rolę odegrała w tym jego starsza siostra. Policjanci po takim wyznaniu zaczynają bardzo naciskać na Beatę, więc ostatecznie 11 lipca, czyli 4 dni po zabójstwie, również i ona przyznaje się do winy i potwierdza wersję przedstawioną przez koleżankę.
Gdy ta dwójka odeszła, zostali tylko Beata, Piotr i Sławek oraz oczywiście Krystian. Jeszcze przez jakiś czas kręcili się po osiedlach, w międzyczasie dołączyła do nich Mariola, dziewczyna Sławka, ale i oni się odłączyli po dojściu do ogrodzenia budowy. To wtedy Beata miała powiedzieć przyjacielowi, idziemy go zabić. On przekazał to po cichu Marioli, tak że Krystian nic nie słyszał, po czym odpowiedział tylko, to wasza sprawa i odszedł, a jego dziewczyna w ślad za nim. Przez ogrodzenie przeszli więc we trójkę. Prowadzili chłopca za ręce na hałdę, której nie widać dobrze z ulicy, a że budowa tego dnia była nieczynna, to i nikt z pracowników się tam nie kręcił. Krystian w ogóle się nie spodziewał, że po dojściu w odludne miejsce siostra zada mu cios nożem, ale tak właśnie się stało.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dwie historie: 14-letniej Agnieszki z Dąbcza i 6-letniego Krystiana z Poznania. Co ich łączy?
--------------------------
Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1zzYitHFL9JE9qt92gQlCrjdqNmjonj8Y90HPPT3VOG8/edit?usp=sharing LINK DO KSIĄŻKI TOPIEL: https://pulpbooks.pl/kategoria-produktu/plac-ile-chcesz/ JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg