Mentionsy Mentionsy
Szkic Kryminalny
Szkic Kryminalny

Express: Noc w hotelu - Karolina Kaczorowska

24.04.2023 ·1 godz 21 min

Karolina organizuje w Karpaczu swoje 30-te urodziny. Zaprasza najbliższych znajomych, a w trakcie imprezy dołącza pewien nieproszony gość. -------------------------- JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: https://buycoffee.to/szkickryminalny OPIS SPRAWY M. ŻUK: 12:03 - 24:40 WSPARCIE W KRYZYSIE PSYCHICZNYM: https://centrumwsparcia.pl/ Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1mpYBgM8o5ajBxW3qHGh2FM60Rqc-rKU_2juz55NknkE/edit?usp=sharing MUZYKA TŁO: CO.AG Music - Left Alone https://www.youtube.com/watch?v=dr1zWPby7zc&t=21s MUZYKA INTRO: Power Music Factory - Dark Suspense Mystery Investigation Background Music (No Copyright) https://www.youtube.com/watch?v=JNgEAVT8YwY&list=RDQMAEE6SGXex2g&index=2 YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Poza wybiegiem nadal podejmuje się współprac komercyjnych, ale już nie z markami lokalnymi, a z tymi znanymi na całym świecie. W związku z tym zarabia coraz więcej i udaje jej się odłożyć pieniądze na zakup pierwszego mieszkania na wrocławskich Krzykach. Mimo częstych wyjazdów za granicę, chce, żeby to właśnie Wrocław był jej bazą, do której może wracać po wyczerpującej pracy przy kolejnych projektach. Wszystko układa się po jej myśli, cały czas rozwija swoją karierę, a pod jej opiekę trafia piesek. Nie znalazłam jego imienia, a pojawi się jeszcze w historii, więc będę go nazywać West, od rasy West Highland White Terrier. Karolina jest bardzo związana z Westem, traktuje go właściwie jak dziecko i dba, żeby niczego mu nie brakowało.

Na nagraniu z monitoringu widać, jak ubrana w gruby zestaw narciarski, trzymając w jednej ręce walizkę, a w drugiej smycz z łestem, wchodzi do pokoju. Zostaje zameldowana w pokoju numer 205, znajdującym się naprzeciwko windy. Znajomi dołączają do niej kilka godzin później, w nocy z piątku na sobotę. Niestety w źródłach brakuje wielu informacji, które mogą być istotne dla sprawy. Na przykład trudno stwierdzić, czy znajomi zaproszeni przez Karolinę na wyjazd to ta sama grupa, która mieszkała u niej na osiedlu i której ona się bała. Teoretycznie, jeżeli faktycznie była przez nich zastraszana, to organizując urodziny mogła uznać, że bezpieczniej będzie ich zaprosić, aczkolwiek nie jest to powiedziane wprost, więc możemy się tylko domyślać.

Przynajmniej nie na tym nagraniu, które ja widziałam, może uwieczniła to jakaś inna kamera obejmująca parking. Po jego wyjściu Karolina zamawia sobie papierosy z dowozem. Przywozi je taksówkarz, który podobnie jak wcześniej kelner wchodzi na górę i dostarcza zamówienie pod drzwi pokoju. Również według niego Karolina w momencie odbioru zamówienia jest w dobrym humorze, on przekazuje jej papierosy, głaszcze Westa, który akurat podszedł do drzwi i po tym odchodzi. O 23.45 na monitoringu widać, że Karolina wychodzi z Westem na spacer. Tak jak w momencie przyjazdu do Karpacza jest ubrana w ciepły komplet narciarski. Styczniowe noce nie należą do najcieplejszych, więc nawet jeśli zamierzała wyjść powiedzmy na szybki 10-minutowy spacer, to ciepłe ubranie mogło być niezbędne.

Po wyjściu z pokoju kieruje się do windy, a następnie wychodzi z hotelu, co rejestrują kamery zamontowane na zewnątrz. Gdy wychodzi z hotelu jest dokładnie godzina 23.46, a wchodzi do środka z powrotem już 3 minuty później, bo o 23.49. To jest pierwsza kwestia uznawana przez media za podejrzaną, ale powodów tak krótkiego wyjścia mogło być co najmniej kilka. Mogło być np. tak, że West nie chciał dłużej spacerować ze względu na niską temperaturę i fakt, że było ciemno. W drodze powrotnej już bliżej wejścia do hotelu widać też, że to Karolina idzie przed nim i go woła, a on biegnie za nią, więc mogło być również tak, że to jej nie chciało się dłużej chodzić.

W źródłach powtarza się informacja, że po wyjściu z hotelu usiadła na ławce, tak jakby na coś czekała, a West chodził dookoła. Niestety na nagraniu, które widziałam, w momencie gdy oddalają się od wejścia, tempo zostaje mocno przyspieszone i nie widzę czy Karolina faktycznie siada na tej ławce czy nie, ale po ilości źródeł, które powtórzyły tą informację, można wywnioskować, że tak było. Zatrzymajmy się na chwilę przy opisie samej przestrzeni przed wejściem do hotelu, bo to może być ważne. Przed drzwiami jest chodnik o długości jakichś 20 metrów, a po jego przejściu można pójść w lewo albo w prawo. Po obu stronach są ławki i przedłużenie chodnika, a przed nim jest podjazd w formie zatoczki, żeby np.

Ten mały widziała bardzo dobrze, właściwie w całości, i ten większy, do którego wchodzi się po schodach, widziała częściowo. To wiąże się z trzecią możliwą wersją zdarzeń, która akurat może sugerować, że tak krótki spacer jest podejrzany, ale to opiszę za chwilę, żeby nie wyprzedzać faktów. W źródłach powtarza się informacja, że Karolina na spacerze idzie w dziwny sposób, wręcz się zatacza, ale według mnie nie jest to prawdą. Ja widzę, że na nagraniu idzie wyprostowana pewnym krokiem. Nie dostrzegam nawet krótkiego fragmentu, na którym jej hut można by określić w taki sposób. Do hotelowego holu, tak jak wspomniałam, wchodzi o 23.49. Jazda na górę windą, tak jak poprzednio, zajmuje jej minutę, więc o 23.50 widać, że razem z Westem wchodzą do pokoju.

Wystawia akt zgonu i wypisuje skierowanie na sekcję zwłok. Według niej zgon nastąpił pomiędzy 23.50 a 01.50, czyli Karolina mogła umrzeć właściwie od razu po powrocie ze spaceru lub w ciągu kolejnych dwóch godzin. Nie wspomniałam wcześniej, ale gdy ją znaleziono nadal miała na sobie komplet narciarski, w którym była na wyjściu z Westem. Cała ta otoczka bardzo zaskakuje lekarkę, bo raz, że Karolina jest w specyficznej pozycji, w której trudno odebrać sobie życie, dwa, wybrała miejsce z dość ograniczonym polem manewru, czyli kabinę prysznicową, 3. Wybrała skomplikowane narzędzie wymagające pewnej precyzji przy wiązaniu.

4. Utrudniła sobie te wszystkie czynności jeszcze bardziej poprzez wykonywanie ich w grubym, mocno krępującym ruchy stroju narciarskim. Na pierwszy rzut oka ma się wrażenie, że to samobójstwo, tylko im bardziej zagłębia się w szczegóły tej historii, tym mniej prawdopodobna wydaje się ta hipoteza. Teraz opiszę jak dokładnie wyglądał pokój numer 205 w momencie znalezienia ciała. W środku nie było listu pożegnalnego, ale to jak wiemy nic nie znaczy, bo zaledwie część osób chcących odebrać sobie życie takie listy zostawia. West, który znajdował się w pokoju, zachowywał się zupełnie inaczej niż dotychczas, ponieważ od razu dało się zauważyć, że boi się ludzi i jest agresywny, gdy ktoś chce go dotknąć.

Na początku było to zrozumiałe, dla zwierzęcia śmierć właściciela to duży stres, tym bardziej, że został sam w nowym środowisku wśród obcych ludzi, którzy próbowali go zabrać z dala od Karoliny. Finalnie trafił pod opiekę jej rodziców, czyli do znajomego otoczenia, ale niestety lęk wobec ludzi się utrzymywał. Stopniowo przestał warczeć przy próbach dotyku, ale nadal nie chciał być głaskany i zachowywał dystans. W końcu pani Elżbiecie udało się wywnioskować, że West najgorzej reaguje na dotyk w okolicach dolnej części grzbietu, prawdopodobnie dlatego, że przy głaskaniu czuje ból. Taka reakcja zapewne wzięła się stąd, że padł ofiarą przemocy i ktoś go pobił.

Na ostatnim nagraniu ze spaceru nie sprawia wrażenia, jakby bał się Karoliny albo jakkolwiek źle się czuł. Ma podniesiony ogonek i idzie bardzo żwawo. Czy możliwe więc, że tuż przed śmiercią to jego właścicielka go pobiła? Bardzo wątpliwe, tak jak wspominałam była mocno związana z Westem i trudno uwierzyć, że mogłaby zachować się wobec niego agresywnie. Odnośnie planów samobójczych, mama Karoliny uważa, że jeśli córka przed wyjazdem planowałaby, że odbierze sobie życie w Karpaczu, to zostawiłaby psa u niej. Nie zabierałaby go ze sobą, jeżeli zachodziłoby ryzyko, że West zostanie tymczasowo bez opieki. Przechodząc do rzeczy znalezionych w pokoju, to w środku był m.in.

Detektywi cały czas badali sprawę Karoliny, natomiast nie podawali wyników śledztwa do wiadomości publicznej. Na bieżąco przekazywali informacje jedynie rodzinie zmarłej oraz organom ścigania. Film podsumowujący ich ustalenia został umieszczony na YouTube dopiero później, we wrześniu 2017 roku, do czego za chwilę przejdę. Najpierw jeszcze kwestia wcześniej wspomnianego wpisu na Facebooku, który krótko po publikacji usunięto. Wydawał się on jednak na tyle przełomowy, że kilka portali go zacytowało. dzięki czemu jestem w stanie przytoczyć Wam teraz fragment. Cytat pochodzi ze strony mrfashion.pl Dzięki działaniom operacyjnym i ustaleniom nie tylko naszym, ale również Policji i Prokuratury, Kamil P., pseudonim Złoty, podejrzewany m.in.

Nie wiadomo, jak dalej potoczyły się losy Kamila P., czy przedłużono mu areszt, czy został oskarżony, a jeżeli tak, to o co. Dlatego wcześniej powiedziałam, że nie jestem pewna, czy żadnemu ze znajomych Magdaleny Żuk nie postawiono zarzutów, bo kwestia Kamila jest niejasna. To rozgraniczenie na dwóch Kamilów złotych, Kamila P. i Kamila C., jest niby wyraźne w niektórych źródłach, a w innych z kolei wygląda to tak, Jakby nadal były wątpliwości, czy to przypadkiem nie jest ta sama osoba. Ale jeżeli nie jest i jeżeli wierzyć Markusowi, że jego znajomi nie znali Karoliny, to z informacji medialnych wynika, że żadna z osób z bliskiego otoczenia Magdy na ten moment nie ma postawionych zarzutów w związku z jej śmiercią.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.