Mentionsy Mentionsy
Szare Komórki
Szare Komórki

#89 IBS i SIBO - co naprawdę wiemy, a co jest internetowym mitem?

13.10.2026 ·1 godz 0 min

IBS, SIBO i jelitowe mity. Jak odnaleźć się w gąszczu diagnoz i zaleceń?Ból brzucha, wzdęcia, biegunki i zaparcia nie zawsze mają jedną oczywistą przyczynę. A kiedy objawy nie ustępują, łatwo trafić na kolejne diagnozy i porady z Internetu.W tym odcinku rozmawiam z Martą Osiewicz-Sienkiewicz, gastroenterolożką, o IBS-ie, SIBO i komunikacji na osi jelita mózg. Przyglądamy się diagnostyce, dietom eliminacyjnym, wpływowi stresu i popularnym zaleceniom, które nie zawsze znajdują potwierdzenie w nauce.Jak odróżnić rzetelną wiedzę od internetowych mitów? I dlaczego w leczeniu dolegliwości jelitowych tak ważne jest indywidualne podejście?eCentrum Medyczne Holistyczny GastrologInstagram gościaPozostańmy w kontakcie! Moje sociale Partnerem podcastu jest Sanprobi

Cześć, witam się z Wami w kolejnym odcinku Szarych Komórek. Dziś, słuchajcie, temat bardzo życiowy, bo porozmawiamy sobie o bólach brzucha, wzdęciach, biegunkach, zaparciach, które potrafią zostać z nami na długo i bardzo często bez jasnej odpowiedzi na pytanie dlaczego. A kiedy odpowiedzi nam brakuje, to my zaczynamy szukać, czy to może nie IBS, a może SIBO, a może gluten, nabiał i inne aspekty tutaj wychodzą na pierwszy plan, a może potrzebuje kolejnych badań. No i właśnie, co dalej możemy z tym zrobić, z naszymi przypuszczeniami, z objawami, które gdzieś tam się pojawiają. Więc dzisiaj spróbujemy ten temat sobie nieco uporządkować. Porozmawiamy o IBSie, o SIBO, o osi jelito-mózg, o diagnostyce, o dietach eliminacyjnych i o tym, dlaczego te objawy, które są realne, nawet jeżeli kolejne badania nie pokazują nam jakichś nieprawidłowości, bo niestety

Jak ma się temat IBS-a, czyli zespołu jelita nadwrażliwego, w kontekście definicji i takiego podejścia w ogóle do terapii, no bo to jest temat pełen uproszczeń, restrykcji, ale też lęku przed jedzeniem. Umówmy się, bardzo często ci pacjenci, oni nie wiedzą w ogóle do końca, co oni mają zrobić. Więc czy IBS oznacza, że wszystko jest w głowie? I dlaczego znalezienie przyczyny nie jest takie proste, bo często mówimy, że my chcemy przyczynowo działać, leczyć tą przyczynę, szukać tej przyczyny. No właśnie, i co tutaj z tym można zrobić? IBS absolutnie nie jest tylko w głowie, ale głowa ma ogromne znaczenie. Wiem, że teraz zmieniła się definicja chorób, które kiedyś były nazywane czynnościowe, czyli jeżeli tylko przewód pokarmowy funkcjonuje, jest biegunka, zaparcie,

Jakieś nowe informacje, ale na pewno wiemy, że rozpoznanie można postawić na podstawie objawów i absolutnie nawet jeżeli jesteśmy w trakcie diagnostyki jeszcze innych przyczyn, to tak czy siak możemy też włączać leczenie. Też nie musimy się tego bać, że coś w cudzysłowie popsujemy, wyniki badań wyjdą złe. Jeśli chodzi o leczenie zespołu jelita nad wrażliwą agonię, możemy jednocześnie leczyć pacjenta i diagnozować, a oczywiście to leczenie to już w ogóle jest totalnie bardzo indywidualna rzecz, zależna od objawów. No ale tak jeszcze ciągnąc ten wątek mózgu, bo wspomniałaś o tym, jak jest traktowana kwestia stresu w praktyce? Bo wiemy dzisiaj, tak jak powiedziałaś, że jeżeli dobrze pamiętam, u ponad 30% osób z IBS-em występują zaburzenia psychiczne i w drugą stronę u tych pacjentów na oddziałach psychiatrycznych też IBS występuje po prostu częściej.

Więc pytanie, jak tutaj też objąć opiekę u tego pacjenta w kontekście tego stresu? No bo nie powiemy mu, weź się nie stresuj, Tylko co realnie możemy dla tego pacjenta zrobić, uwzględniając takie podejście interdyscyplinarne, czyli z jednej strony leczymy sensu stricte lekami, tudzież takimi rozwiązaniami terapeutycznymi, które są takim narzędziem lekarskim, ale z drugiej strony też od lekarza to wymaga dużego zaangażowania, bo to nie jest takie schorzenie, zresztą dzisiejsze choroby dietozależne to nie są choroby tylko i wyłącznie skierowane na leczenie farmakologiczne, ale też całą medycynę, styl użycia. Jeśli chodzi o stres, to na pewno nie możemy powiedzieć, że stres powoduje IBS, bo kiedyś było takie uproszczenie, że ma pani IBS, to proszę się mniej stresować, bo totalnie nie o to chodzi.

Można powiedzieć, że IBS jest w jakimś sensie chorobą stresozależną, że ten stres nasilony, przewlekły może objawy jelitowe nam Zwiększać, nie? Czyli może je nasilać, bo sam stres powoduje zwiększenie nadwrażliwości trzewnej, większe rozstrzelnienie bariery jelitowej. Wiemy, że przewlekły stres będzie również wpływał na skład mikrobioty jelitowej, ale jeśli chodzi o takie realne rozwiązania, to jeśli chodzi o to, jak ja pracuję z pacjentem, ale też to, co pokazują badania, Mamy coś takiego jak terapia poznawczo-behawioralna skierowana na objawy jelitowe, mamy równego rodzaju takie terapie skoncentrowane na rozwiązaniach w kierunku właśnie u pacjentów, którzy chorują na IBS, mamy hipnoterapię.

Jeśli lubisz słuchać mojego podcastu i chciałabyś lub chciałbyś dać mi o tym znać, oceń mój podcast lub zostaw komentarz pod odcinkiem. Dziękuję. Ale ja też się zastanawiam nad optymalizacją tej terapii podstawowej, bo te wszystkie takie dokumenty, artykuły naukowe skupione na temacie IBS-u, ale też SIBO, o którym sobie zaraz pogadamy, też nawiązują do dietoterapii, do supli. Z tymi suplami to jest trudny taki grunt, bo Tutaj bardzo dużo osób upraszcza ten temat w taki sposób, że suplementuj wszystko, więc mamy taki obóz, który suplementuje po 30 suplementów, jest obóz, który suplementuje nic, ma niedobory witaminy D, nie przyjmuje omeg, nie spożywa, więc jakby są różne bańki, ale zastanawiam się z perspektywy Ciebie jako specjalisty, lekarza, gastrologa,

Czy takie zalecenia mają sens i co ma sens? No bo to, o czym literatura dzisiaj pisze, to już wiemy, tak? Czyli maślan sodu pojawia się w tych publikacjach w kontekście IBS-a, pojawia się olejek miętowy. Tak, tylko z jednej strony tak, one są w publikacjach, ale na przykład nie ma ich wytycznych. No właśnie i o tym chciałam pogadać z Tobą. Probiotyki, no jakby cały ten aspekt też związany z mikrobiotą, no bo tak jak dzisiaj wielokrotnie razy, wielokrotnie powtórzyłaś, no ta mikrobiota jest i jakby jest to bardzo ważny element, ale jak możemy to przekuć na jakieś takie kliniczne implikacje? Ok, no to jeśli chodzi o dietoterapię, to oczywiście jest to jeden z głównych elementów leczenia. Ja staram się też pacjentom mówić o tym, że generalnie jeśli chodzi o leczenie jelit, zawsze zaczynamy od bazy, więc nie możemy od razu przejść do jakiejś, nie wiadomo, jakichś restrykcji pokarmowych i tak nie powinno być, tylko zaczynamy od bazy.

Też jednym z ciekawszych suplementów, o których teraz się mówi w gastroenterologii, w IBS, I to jest bardzo ważne, bo biegunkowy, szczególnie tej postaci poinfekcyjnej, jest też np. duże dawki L-glutaminy. I też tutaj jest ultra ważne, że też to jest wszystko zależne od dawki, bo część pacjentów mówi, ale ja to brałem. I okazuje się, że dawka, którą stosował, to się nie łączy w ogóle z tym, co jest w badaniach. I wiemy, że żeby był konkretny efekt, to może być konkretna dawka i konkretny czas. Stosowanie suplementacji na własną rękę ma duże ograniczenia, bo my sobie weźmiemy suplement i na tym suplemencie napisana jest taka dawka i jakby ona jest ze względów bezpieczeństwa czy jakiegoś konkretnego wskazania napisana taka i taka, ona się może bardzo różnić od tego, co de facto u danego pacjenta jest wskazane, potrzebne.

Zdecydowanie tak i ja też, bo na bank będą o to pytania, więc tylko zaznaczę ze swojej perspektywy tutaj osoby, która przyjmuje probiotyki z powodu niedoborów żelaza, to inny aspekt, ale jest taki szczep, który właśnie zazębia te działania różne, klinicznie udowodnione, czyli związane z IBS-em, związane z niedoborami żelaza, związane nawet Z obniżaniem reaktywności poznawczej i poziomu kortyzolu, czyli szczep też zalecany przez Towarzystwa Gastroenterologiczne L Plantarum 299V. On się znalazł w zaleceniach, wydaje mi się, też chyba brytyjskich albo tych WGO. Natomiast znowu, w ogóle laktobacillusy mają dobrą literaturę, tutaj tak już ogólniając, natomiast właśnie to jest to clue, o którym ty powiedziałaś, czyli dobranie tej suplementacji pod pacjenta, pod jego objawy i też włączanie czasowe, to jedna rzecz, ale też włączanie tych suplementów osobno pozwala nam ocenić efekt działania, czy rzeczywiście to jest efekt działania tej substancji, czy nie włączyliśmy pięciu naraz i teraz trudno nam powiedzieć, co tak de facto zadziałało.

Przyczyną jest zaparcie. Mamy też tak zwaną dyssynergię przeponowo-brzuszną, czyli to, o czym mówiłam wcześniej, czyli to, że pacjentce pomogło oddychanie, a nie kolejna seria antybiotyków. Więc jakby to absolutnie nie jest nigdy zero-jedynkowe, że wzdęcie równa się SIBO czy dysbioza, bo po prostu problem zwykle jest bardziej skomplikowany. To nie jest tak, że nie mamy problemu z dysbiozą w zespole jelita nadwrażliwego, Mówiliśmy o tym, że jest mikrobiota, ale to nie jest zero-jedynkowe, że pacjent jak ma IBS, to ma na pewno SIBO. Kiedyś ta hipoteza była badana i okazuje się, że nie mamy na to jasnej odpowiedzi. To nie jest tak, że każdy pacjent z IBS ma SIBO. Absolutnie tak nie jest.

Więc ten problem istnieje i warto brać pod uwagę zaburzenia mikrobiomu, ale nie powiedziałabym, że każdy pacjent i to SIBO jest tak częste, jest ono na pewno za często IBS był uznawany za problem pacjenta i pacjent jest zostawiony z rozpoznaniem SIBO i przychodzi do mnie na wizytę, bo ja już brałem 10 serii antybiotyku, nie pomogło, a pomogła pierwsza seria, nie pomogła. Część pacjentów także nie pomogła, ale dalej była próba leczenia albo pomogło na chwilę, bo też warto pamiętać, że te antybiotyki, które są stosowane w leczeniu SIBO, Również mają dobre badania w leczeniu zespołu jelita nadwrażliwego, bo one działają też troszeczkę immunomodulująco. Więc jakby jest to dosyć złożony problem. Na pewno nie jest taki zero-jedynkowy, jak to przedstawia internet.

Na czym się to opiera, jeżeli my chcemy rzeczywiście na serio zabrać się za swoje dolegliwości żołądkowo-jelitowe? Jeśli chodzi o leczenie, to zawsze mówię pacjentom, że ta farmakoterapia czy antybiotyk, to jest wszystko w stem. To jest taki w cudzysłowie mały reset, który daje nam szansę, no bo jeżeli czegoś mamy za dużo, damy antybiotyk, to będzie tego mniej, no to robi się przestrzeń na to, żeby dokarmiać nasze dobre. Tak, to jest internetowy mitem. Efekt będziemy mieli taki sam, że to wraca. Tutaj żebyśmy troszkę nie mieszały, no bo IBS, jeśli chodzi o zespół jelita nadwrażliwego, to tutaj też stosuje się antybiotyki, celując na to, że jest u części pacjentów na przykład nakładanie się dysbiozy SIBO i faktycznie taki mały reset.

Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.