Nowy budżet UE. Rozmowy jak w konfesjonale
Przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa kontynuuje objazd po Europie ws. nowej unijnej perspektywy budżetowej. Jest w Polsce, a potem jedzie do Niemiec. Aleksandra Krzysztoszek z portalu FocusEurope.pl tłumaczyła, dlaczego rozmowy odbywają się pod dużą presją instytucjonalną i polityczną.
Rozmowy jak w konfesjonale. Też mówić na antenie radiowej, to użyłem jego wypowiedzi z Athens z zeszłego tygodnia i ta w Warszawie, postawiłem tezę, że w Warszawie powie dokładnie to samo i powiedział dokładnie to samo, używając dokładnie tych samych słów, bo we wszystkich europejskich stolicach mówi to samo. No bo właśnie, chodzi o to, żeby niczego nie ujawnić. Trudne to są rozmowy na pewno o nowej perspektywie budżetowej Unii Europejskiej, a do tego mamy jeszcze tą całą atmosferę polityczną. To rzeczywiście jedno z drugim się łączy. Antonia Koszta w tej wypowiedzi, która w każdych stolicach europejskich brzmiała tak samo, mówił, musimy się dogadać do końca roku, czasu jest mało.
Do końca roku rzeczywiście Rada Unii Europejskiej też się trzyma tego celu i myślę, że ta irlandzka prezydencja będzie to traktowała jako punkt honoru. Natomiast tutaj jest presja zarówno instytucjonalna, jak i polityczna. Zbliżające się wybory i ten wzrost Poparcie dla partii eurosceptycznych, no pamiętajmy też, że w przyszłym roku mamy wybory, no nie tylko w Polsce oczywiście, no mamy wybory we Francji, wybory prezydenckie, mamy wybory w Hiszpanii, we Włoszech i tutaj bardzo dużo może od tego zależeć i temat może być bardzo, bardzo upolityczniony, więc im wcześniej się państwa dogadają, tym tak naprawdę lepiej.
No to jest ogromna suma. No to prawda, mówimy rzeczywiście o gigantycznych pieniądzach. Jeszcze ważnym elementem tych negocjacji jest zwiększanie tzw. dochodów własnych Unii Europejskiej, czyli tego, żeby Unia Europejska miała nie tylko pieniądze od państw członkowskich, ale także własne pieniądze, tylko to oznaczają europejskie podatki. Hasło, które w krajach członkowskich często budzi bardzo dużą niechęć. Tak i tutaj mamy może nie tyle spór pomiędzy poszczególnymi krajami, chociaż też kraje mają różne opinie, ile pomiędzy grupami politycznymi. Na przykład Europejska Partia Ludowa, do której od nas należy Koalicja Obywatelska i PSL, raczej się opowiada za tymi nowymi zasobami własnymi. Nie za wszystkimi, ale ogólnie za tym, że Unia rzeczywiście musi mieć więcej pieniędzy. Nie chcemy zwiększać składek, no to skąd te pieniądze trzeba wziąć?
Ale na przykład już prawica I to nie muszą być podatki na przykład na obywateli, tylko na firmy, na biznes, ten pozaunijny także, prawda? Tak, tak, tak. To nie chodzi o to, żeby sięgnąć do kieszeni podatników właśnie, tylko gdzie innych poszukać. Tak, na przykład podatek graniczny za import wysokoemisyjny, tak? No to to tak zwany SIBAM. No to to już nie dotyczy bezpośrednio obywateli, tak? Czyli tylko tych, którzy sprowadzają do Unii Europejskiej towary wyprodukowane bez różnych norm, które obowiązują w Unii Europejskiej, czyli też jednocześnie wyrównujemy szanse, że wtedy te produkty nie są tańsze, bo są nieekologiczne na przykład. Dokładnie, ale no to się kłóci z taką filozofią, że Unia Europejska nie powinna Nakładać na szeroko rozumianych obywateli, w tym przedsiębiorców, kolejnych podatków, bo zwiększa jakieś priorytety.
I temu bardzo mocno się sprzeciwia prawica. I tutaj jest ważne, że jednym z takich liderów tego sprzeciwu jest Jordan Bardella, czyli lider Partii Zjednoczenie Narodowe, taki protegowany Marine Le Pen. Czyli francuska skrajna prawica, która prowadzi w sondażach, a Marine Le Pen prowadzi w sondażach prezydenckich, więc tutaj jest realne zagrożenie, że jeśli oni dojdą do władzy, to będą tutaj naprawdę bardzo poważnym graczem i bardzo poważnym takim hamulcowym jednak. No bo oni tłumaczą, że Unia powinna ciąć z tego, z czego ma ciąć np. pomoc rozwojowa dla innych państw. Pamiętamy, że chociażby w poprzedniej dekadzie był duży nacisk na taką współpracę rozwojową, na pomoc np. dla Sahelu, na taką współpracę, że wy się rozwijacie, my wam dajemy pieniądze i rozwijamy współpracę w ten sposób.
Teoretycznie, jeśli oczywiście się nie uda do końca roku tego wynegocjować, to są w Unii Europejskiej mechanizmy, żeby Unia Europejska nie została bez pieniędzy. To nie jest jak w Stanach Zjednoczonych, że jak nie ma budżetu, to od 1 stycznia nie ma pieniędzy, jest shutdown, nie płaci się urzędnikom, zamyka się wiele elementów administracji państwowej. Funkcjonuje się na różnych prowizoriach, na zasadach wcześniej uzgodnionych, ale to oczywiście jest kłopotno. Ale nie oszukujmy się, to jest mało prawdopodobny scenariusz, że państwa się zdołają porozumieć do końca roku. To prawda. Ale mamy jeszcze jeden taki element, który służy po naglaniu. Nie tylko to, że oczywiście będą kłopoty, jeśli się tego nie uda zrobić i ten budżet będzie funkcjonował inaczej, nie tak efektywnie, jakby funkcjonował, gdy był uzgodniony. To mamy jeszcze to, że przyszły rok przynosi trochę wyborów w Europie i to już o tym była mowa, że choćby we Francji w sondażach, a tam będą wybory prezydenckie, tak?
Kwiecień, maj. I pewnie po wyborach prezydenckich wybory parlamentarne, bo często się rozpisuje wybory parlamentarne zaraz po wyborach prezydenckich, zwłaszcza jeśli prezydentem jest ktoś z innego nurtu politycznego niż ten dominujący w parlamencie. To może być kłopotne, bo ta skrajna antyeuropejska prawica góruje w sondażach prezydenckich, parlamentarnych. Tak. I tu też warto się przyjrzeć, jakie oni mają poglądy, bo oni domagają się na przykład zmniejszenia nawet o połowę składki członkowskiej Francji do Unii Europejskiej. Więc tutaj nawet nie ma... To jest jeden z najważniejszych płatników obok Niemiec, prawda? Płatników netto, więc to nawet nie ma mowy o tym, żeby utrzymać dotychczasowe składki i ich nie podnosić, ale żeby je wręcz zmniejszyć.
No tutaj jeszcze mamy kwestię zaciągania ewentualnego przez Unię Europejską kolejnego długu, taki jak ten, który został zaciągnięty na Fundusz Odbudowy po pandemii covidowej. Więc tutaj też prawica bardzo mocno się temu sprzeciwia, żeby Unia się jeszcze mocniej zadłużała. No ale Francja to jest jeden kraj, ale mamy na przykład też Hiszpanię, gdzie też są wybory i gdzie też prowadzi prawica. No nie taka skrajna prawica, bo to jest partia ludowa, należąca do Europejskiej Partii Ludowej, więc powiedzmy trochę tak jak nasza koalicja obywatelska, ale mimo wszystko No to by była zmiana po już ośmiu latach bodajże, jeśli dobrze liczę.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Aleksandra Krzysztofszek przedstawia się i rozmawia z gościem o konfesjonale w Unii Europejskiej.
Rozmowa o charakterze i celach konfesjonali Rady Europejskiej, a także o negocjacjach budżetowych.
Analiza negocjacji budżetowych między skąpcami a koalicją oszczędnych, a także pierwsze propozycje budżetu.
Analiza propozycji budżetu, w tym Narodowych i Regionalnych Plany Partnerstwa oraz podatki własne UE.
Rozmowa o podatkach własnych UE i opozycji skrajnej prawicy na ich zastosowanie.
Analiza sytuacji politycznej w Europie, szczególnie skrajnej prawicy, a także negocjacji budżetowych.
Analiza sytuacji politycznej w Włoszech, w tym ugrupowań skrajnej prawicy i ich wpływ na negocjacje.
Analiza globalnej sytuacji skrajnej prawicy w Europie i jej wpływ na negocjacje budżetowe.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.