Mentionsy Mentionsy
Świat 24
Świat 24

USA: Czy Michelle Obama zastąpi Joe Bidena?

07.07.2024 ·12 min 58 s

- Jeśli Michelle Obama zgodzi się kandydować z ramienia Demokratów na prezydenta USA, to sondaże i sponsorzy są po jej stronie - mówił w Polskim Radiu amerykanista Marcin Wojciechowski. 

W takim razie, na co czeka Joe Biden? Bo jeżeli rezygnować, no to teraz te wybory są na początku listopada. Wiadomo, że jeżeli Kamala Harris przejęłaby pałeczkę w tym wyścigu po Bidenie, może byłoby trochę łatwiej, bo te pieniądze, które zebrał Joe Biden na swoją kampanię, przeszłyby właśnie na nią. Ale jeżeli byłby to zupełnie inny kandydat, chociażby gubernator Kalifornii, no to to byłoby technicznie już dużo trudniejszy. No i właściwie demokraci skazywaliby się automatycznie na porażkę. Samo odejście z kandydowania niczego nie rozwiązuje. Partia nie może zostać bez kandydata. Zresztą demokraci już dwa razy po II wojnie światowej tak zrobili, że przekonali swojego kandydata urzędującego prezydenta, żeby nie kandydował na następną kadencję.

Podano tam respondentom nazwiska nie tylko tego gubernatora, o którym pan wspomniał, Gawina Newsona, pięciorga takich demokratycznych ...popularnych gubernatorów, wychodząc z założenia, że skoro poradził sobie w wyborach stanowych, to też poradzi sobie w wyborach prezydenckich ogólnokrajowych. No i to się okazało, no, zupełną porażką, ponieważ aż 70% respondentów dało odpowiedź, nigdy w życiu nie słyszałem o tym człowieku. No to w cztery miesiące to jest niemożliwe, żeby wykreować zupełnie niczego kandydata, który by osiągnął nieomal 50%.

Ona była brana pod uwagę już dawno, ponieważ w Stanach zawsze się wykonuje tych sondaży wiele, z różnymi wersjami, z różnymi kandydatami i czasami ona była podstawiana zamiast Bidena już wiele miesięcy temu. Za każdym razem przegrywała i to zdecydowanie. Jeżeli Biden przegrywał powiedzmy 46 do 48, to ona przegrywała 38 do 52. Także ona nie gwarantuje poprawy. Co prawda teraz wykonano sondaż już po tej debacie, w którym ona ma lepsze te notowania, bo jednak część wyborców demokratycznych zobaczyła co się dzieje i doszła do wniosku, że w takiej sytuacji jaka jest to lepsza kamala niż nikt,

To jest niezwykle skomplikowany proces, który teraz nagle musi się odbyć w ciągu zaledwie paru tygodni, no bo konwencja demokratyczna jest już tuż, tuż. I to na konwencji wybiorą nowego kandydata Partii Demokratycznej ci uczestnicy konwencji, którzy zostali wybrani w ostatnich prawyborach, ponieważ w prawyborach wybiera się właśnie tych uczestników konwencji. A nie kandydata, prawda? Dopiero oni tam podczas głosowania wybiorą na kogo chcą głosować. Jeszcze parę tygodni zostało. To jest no niesłychanie krótko z czasem. W tej chwili trwają te przetargi nie tylko wśród polityków.

To jest niezwykle ważne, bo Partia Demokratyczna ma dosyć specyficzny statut tej konwencji. Tam jest nieco inaczej niż w partii republikańskiej. U republikanów jest prosta zasada. Uczestnicy konwencji głosują, oni wybierają. A u demokratów to są owszem uczestnicy konwencji plus wszyscy demokratyczni posłowie do ich reprezentantów, senatorowie i gubernatorzy. I tu mamy tę grupę establishmentu, Names mentioned. Names mentioned.

Tymi, którzy sponsorują i to jest niezwykle istotne. Otóż dobiegają takie informacje, to są wszystko rzeczy niejawne, które gdzieś tam w gazetach, w internecie się pojawiają jako pogłoski. To nie jest nieudokumentowane, nie wiadomo kto dokładnie, kto komu powiedział, ale podobno dzwonią sponsorzy Partii Demokratycznej i życzą sobie, żeby Biden odszedł. No to jeżeli oni grożą zakręceniem kurka z pieniędzmi, no to sprawa jest niezwykle poważna i nie wiem, czy to przypadkiem nie przesądza sprawy. W tej chwili moim zdaniem, tak jak ja oceniam, to jest moja teza, Sprawa odejścia Bidena zależy już tylko i wyłącznie od tego, jakie te dwie kandydatki zdobędą poparcie i czy Michelle Obama się zgodzi.

No i teraz może być tak, że kilkaset osób zmieni decyzję. Oni nie są prawnie zobligowani do głosowania w taki sposób, jak je deklarowali w prawyborach. A jeżeli chodzi o decyzję samego Bidena, to jest człowiek niezwykle odpowiedzialny, poważny. Który został prezydentem, a przedtem wiceprezydentem po kilkudziesięciu latach spędzonych w Senacie, w Izbie Reprezentantów na początku. On w polityce amerykańskiej jest od 1968 roku. Wie na czym polegają wybory prezydenckie, wie jakie to jest niezwykle trudne, jakie są uwarunkowania. Także on te mechanizmy zna bardzo dobrze i wie, że jeżeli będzie kandydował kandydat taki jak on, co do którego mają wątpliwości daleko idące, a nawet wyborcy demokratyczni, to wyszło z sondaży,

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.