Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Marta Walczykiewicz, odc. 24

15.05.2025 ·36 min 40 s · 1 rozdział · 1 sponsor

Supermocna Marta Walczykiewicz jest wielokrotną medalistką i mistrzynią Polski, Europy i świata w kajakarstwie. Jest też radną Kalisza, gdzie działa również w Kobiecej Radzie Miasta. Poza tym jest żołnierzem Wojska Polskiego, a ostatnio odnosi jeszcze sukcesy w jeździectwie. Konie to jej nowa sportowa pasja, a przygoda z jeździectwem zaczęła się po nieudanym starcie na igrzyskach olimpijskich w Londynie, podczas których nie zdobyła medalu. Miała wtedy wrażenie, że zawiodła cały kraj i była bliska porzucenia kajakarstwa. Całe szczęście w pewnym momencie postanowiła zawalczyć i ponownie chwycić za wiosło. W 2016 roku zdobyła upragniony medal na igrzyskach w Rio de Janeiro. Zakończyła karierę zawodowej kajakarki, ale nie rozstała się ze sportem. Pod koniec 2024 roku weszła do zarządu Polskiego Związku Kajakowego, a od kilku miesięcy startuje w zawodach jeździeckich, gdzie już osiąga pierwsze sukcesy. Działa też społecznie i aktywnie walczy o to, żeby głos kobiet wybrzmiewał głośniej.(Emisja na antenie Radia Poznań 05.03.2025)Więcej odcinków: https://open.spotify.com/show/0hP2i1iuDejZAJfQqIdslk?si=919e739bd4be463e#poznan #poznań #radiopoznan #supermocne #podcast #kobiety #kobieta #MartaWalczykiewicz #rozmowa #sport #olimpijka #kajakarka #kajaki

Wspominasz tu o miłości do zwierząt, ale to też jest taki ważny element twojego życia, bo przez wiele lat też i od wielu lat właściwie udzielasz się charytatywnie, udzielasz się społecznie i też działasz na rzecz schroniska dla zwierząt na przykład. Staram się w miarę swoich możliwości, nawet ostatnio zorganizowaliśmy tak bardzo spontanicznie po którejś komisji właśnie z Rady Miasta, żeby zorganizować taką zbiórkę podczas sesji Rady Miasta, zbiórkę zabawek dla schroniska. To było takie po świątach, przed świętami właśnie. Mówię, fajnie, tak żeby każdy psiak albo chociaż co drugi psiak dostał jakąś taką fajną świąteczną zabawkę. I rozstawiłam karton przed salą recepcyjną ratusza i każdy radny mógł po prostu, dostał informację na maila.

I każdy mógł po prostu wrzucić jakąś zabawkę. Także uzbieraliśmy cały karton, całą siatkę i wspólnie z radną Małgosią Mośnicką-Busz pojechaliśmy właśnie sobie do schroniska, zawieźliśmy te zabawki. Przy stajni w Cekowie też jest takie małe, można to nazwać takie przytulisko dla kilku psiaków. Pani też tam ma dofinansowania z gminy, wiadomo, na niewielkie kwoty, więc też tam ostatnio zrobiliśmy wspólnie z trenerem ze stajni też jej zakupy dla tych psiaków. Tak, mówię, staram się jak mam czas i jak mogę, to po prostu pomaga. Wspominasz o Radzie Miasta, mówimy tutaj o Radzie Miasta Kalisza. Jesteś też Kaliszanką Roku. Właściwie jesteś chyba najbardziej znaną ambasadorką tego miasta. Fajnie.

Ale jesteś też, współtworzysz, można powiedzieć, kobiecą Radę Miasta Kalisza. Dokładnie tak. Tak jak powiedziałaś, Rada Miasta. Jestem członkiem bodajże siedmiu komisji, w tym wiceprzewodnicząca Komisji Edukacji i Sportu. Ponadto w zeszłym roku zostałam Kaliszanką Roku. W tym roku również udało mi się wejść w struktury zarządu Polskiego Związku Kajakowego, także teraz kajaki troszkę od drugiej strony. No i również w tym roku zostałam powołana do Kaliskiej Rady Kobiet, która już prężnie działa od czterech lat. Jest ona powołana tutaj przy prezydencie naszym, także fajnie. Ja tak naprawdę mówię, jestem krótko w tej radzie, uczę się od swoich doświadczonych koleżanek, bo widać, że one po prostu mają to

To wszystko we krwi i wiedzą, jak działać. Ja na razie jestem skarbnikiem w tej naszej Radzie. Ale powiedz mi, skąd ten pomysł? Bo ty masz dużo pracy, ty masz dużo zajęć. Ten czas swój wypełniasz naprawdę intensywnie. To skąd ten pomysł, żeby jeszcze, nie dość, że jesteś w tej Radzie Miasta, to jeszcze przejść krok dalej i iść jeszcze do kobiecej Rady Miasta? No to tak samo jak z tymi komisjami w Radzie Miasta. Mogłabym w nich nie być, bo to nie jest, że tak powiem, obowiązek. Można być w jednej czy tam w dwóch, ale tak naprawdę jakbym się wypisała z każdej, to nikt by mi nic nie powiedział. Aczkolwiek ja to traktuję jako taki trening. Jestem nowicjuszem, ja się dopiero uczę. Można powiedzieć, że podpatruję, jak to wszystko wygląda, dlatego chcę być w tych komisjach, żeby poznać to wszystko bardziej od środka.

Natomiast jeśli chodzi o Radę Kobiet, widzę jaką fajną pracę one Kajakowy, Wojsko Polskie. No wiadomo, mnie znają, ale fajnie, fajnie było wyjść i nagle zostać tą Kaliszanką Roku. To było takie pewnego rodzaju podziękowanie miasta dla mnie, tak, za to wszystko, co... Mogłaś zmienić miasto wielokrotnie w swoim życiu. Mogłam, miałam mnóstwo różnych propozycji, ale ja zawsze twierdziłam, ...że pójdę dla pieniędzy, bo mi zapłacą troszkę więcej. Ja i tak zawsze swoją przyszłość wiązałam z Kaliszem i ja wiedziałam, że ja tutaj nawet jak opuszczę na chwilę, bo nie wiadomo jak się w życiu potoczy, że ja tu wrócę, ja tu zamieszkam, bo ja za bardzo kocham to miasto, ja uwielbiam po prostu Kalisz.

Więc jak tylko jest jakaś inicjatywa i ta propozycja, żeby wstąpić do Rady Kobiet, do tych wspaniałych kobiet, które już tam są i które prowadzą naprawdę wspaniałą inicjatywę, nie wahałam się ani chwili. Mówię... Wchodzę, uczę się. Wiadomo, to mi zabiera dużo czasu, bo to wszystko gdzieś tam pochłania mój ten czas, ale tak jak powiedziałam przed programem, ja nie potrafię siedzieć na miejscu, mimo że czasami marzę o takim jednym dniu, żeby posiedzieć, nic nie robić, ale następnego dnia już muszę nadrabiać. Wczoraj byłyście z kobietami w Warszawie, bo chodzi o to, żeby tych rad kobiet było jak najwięcej. Też czujesz tak wewnętrznie potrzebę tego, żeby wprowadzać zmiany? Fajnie by było, bo gdzieś tak samo jak jest z tymi zarządami polskich związków. Większość stanowią mężczyźni, więc fajnie, że jest taki pomysł.

Wiadomo, ta ustawa jeszcze nie weszła w życie, że muszą być tam po prostu kobiety, aczkolwiek fajnie, że nasz związek wyszedł naprzeciw i też byłam na spotkaniu ministra w związku z tym, że ja już po prostu do tej struktury weszłam. Tak fajnie jakby teraz te rady miały taki oficjalny głos, żeby Władze innych miast, bo tak naprawdę na całą Polskę jest dopiero 57 rad. Niektóre władze w ogóle nie chcą słyszeć o tym, żeby się w mieście ukonstytuowała taka władza, utworzyła ta rada kobiet. Dlaczego? Boją się nas, ale fajnie jest, że jest ten pomysł, żebyśmy my były takie bardziej oficjalne, żebyśmy mogły mieć jakiekolwiek dofinansowanie, czy z odmiasta, czy jakieś inne rozwiązanie, bo w tej chwili wszystko, co organizujemy, co wcześniej organizowały dziewczyny, chociażby ta gala, ona jest 100% pokrywana z naszych środków, z naszych składek.

I dzięki uprzejmości przyjaciół, sponsorów, każda z nas ma jakiś przyjaciół, jakieś firmy zaprzyjaźnione i to wszystko jest na koszt właśnie, że tak powiem, my działamy społecznie i staramy się to wszystko dziś samemu dzięki dobroci miłych ludzi tworzyć, więc tym bardziej mnie to fascynuje, że one taki kawał dobrej roboty robią, nie mając na to funduszy. Nie mając tego zaplecza całego. Te wszystkie pomysły, które wczoraj były zaprezentowane, że będziemy miały głos, będziemy się mogły liczyć i będziemy mogły mieć jakiekolwiek z tego pieniądze na tworzenie tych działań. My absolutnie nie chcemy mieć żadnych pensji, bo to nie o to tutaj w tym chodzi. Będziemy mieć więcej możliwości, będziemy więcej mogli fajnych ludzi zapraszać. To jest fajna, fajna sprawa, więc cieszę się, że weszłam do tej rady.

19:19 · firmy zaprzyjaźnione 2

Z biegiem czasu po prostu też dotarło do mnie, że to często też komentuje jedna czy też dwie osoby i po prostu z jakichś fejkowych kąt. I to się do dzisiaj zdarza, bo to tak samo jest przy Radzie Kobiet i cokolwiek dziewczyny czy też teraz my nie zorganizujemy, to zawsze znajdą się negatywne komentarze. Najprościej jest usiąść i nic nie robić. Komentować sobie w sieci. I tylko komentować w sieci. Jaka jest twoja Supermoc? Chyba ta cierpliwość i taka wytrzymałość. Taka nie tylko, nie stricte nawet ta sportowa, bo sportowo też dużo, dużo potrafiłam znieść, ale taka wytrzymałość życiowa. Ja też dużo, dużo potrafiłam wytrzymać i też czasami życie też mnie sprawdzało. Nie oszczędzało. Nie fajnie sprawdzało, właśnie nie oszczędzało. I mimo wszystko pokazywałam, że potrafię się podnieść, potrafię się pozbierać

No, gdzieś tam później rozważałam tego właśnie zawodowego. Jeszcze, że tak powiem, byłam bardzo czynnym sportowcem, więc ja byłam jedyną osobą na rozmowach, która nie chciała od razu przejść do jakiejś jednostki, na tego zawodowego. Mówię, najpierw muszę zamknąć kajaki, zamknąć któryś tam ten rozdział w swoim życiu, żeby zacząć kolejny, bo dwóch srok jednocześnie tak... Dobrze się nie da. Dobrze się nie da. Gdzieś zawsze któraś strona będzie poszkodowana. No i zanim podjęłam tą decyzję, czy chcę tu, czy chcę tam, no to wyszła ta propozycja właśnie kandydowania do rady, no więc musiałam to wszystko odłożyć. Jak się tu się okazało, że mieszkańcy Kalisza wybrali mnie na radną, co w ogóle dla mnie było szokiem, no to wiadomo, no to to wojsko zostało odłożone, ale no mówię, tego co przeszłam, tego co mnie przeszkolili, tego, że jestem szeregowym fakt, że w stanie spoczynku, ale

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.