Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Klaudia Adamek

20.02.2026 ·30 min 58 s

Dziękuję bardzo. Jest to naprawdę duże osiągnięcie. Ja chyba gdzieś dopiero wczoraj sobie to uświadomiłam. Naprawdę? Tak, że faktycznie coś takiego zrobiłam, że tak naprawdę można powiedzieć, że stałam się nieśmiertelna. Jesteś już legendą. Tak, i to jest dla mnie coś niesamowitego. Ja sobie to dopiero uświadomiłam na ślubowaniu w Polskim Komitecie Olimpijskim. Tak, bo my się spotykamy na gorąco tutaj, można powiedzieć, dzisiaj, zaraz po złożeniu tej przysięgi. Jak się czujesz z tym? No bo to jest też ogromne wydarzenie, składanie przysięgi. Ty tę przysięgę składałaś w imieniu wszystkich, całej ekipy, która tam wyjedzie na te igrzyska. Jestem świeżutko właśnie po ślubowaniu, dlatego te emocje jeszcze są takie dosyć wysokie.

Z perspektywy czasu człowiek myślę, że tak patrzy na to i docenia tamten czas też, przede wszystkim kiedy teraz pracuję i też dzielę pracę ze sportem, to tamten czas bardzo doceniam. Teraz jaką pracę ze sportem dzielisz? Ja jestem żołnierzem Wojska Polskiego, służę w 12 Brygadzie Zmechanizowanej w Szczecinie, więc najpierw idę do pracy, a potem chwilka odpoczynku dla siebie i uciekam na trening. Jesteś zawodowym żołnierzem? Tak, zawodowym żołnierzem. Kiedy to do ciebie przyszło? Po igrzyskach w Tokio w 2021 roku zaczęłam myśleć po prostu o mojej przyszłości. Wiadomo, gdzieś sport na pewnym etapie się kończy, czy to prędzej, czy to później.

Supermocne. Słuchają państwo podcastu Radia Poznań. Klaudia Adamek, pierwsza w historii polskiego sportu zawodniczka, która zakwalifikowała się zarówno na letnie, jak i zimowe igrzyska olimpijskie. Ale na początku była lekkoatletyka i sprint. Kiedy zdałaś sobie sprawę z tego, że jesteś w tym dobra? Był taki czas, kiedy byłam właśnie tą nastolatką i wygrywałam wszystkim szosok Polski w mojej kategorii na 100 i 200 metrów. Na 60 metrów potem startowałam na hali i wtedy tak przyzwyczaiłam moją też rodzinę, Oni po prostu byli przyzwyczajeni tylko do tego wygrywania i były takie momenty, kiedy na przykład miałam srebro, no to ja już nie byłam zadowolona. Wtedy, w tamtym okresie myślałam, że jestem super i w ogóle to źle może zabrzmie, ale wtedy miałam takie poczucie, że nieważne jaki trening bym zrobiła, to i tak wygram.

Podszedł do mnie, się przedstawił, że to jest ten trener, że to jest on, który do mnie tam dzwonił i w ogóle. No i tak było chyba z takich trzech spotkań właśnie na meetingach na hali. No i pamiętam, że były Mistrzostwa Polski, ja przyjechałam tam bardzo zestresowana, bo liczyłam i gdzieś tam łudziłam się chyba troszeczkę, że wejdę do tego finału. No ja gdzieś tam powalczę, o ten wynik chociaż, bo jednak też miałam nacisk duży od sponsorów, innych. No co? Cię to złamało?

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.