Mentionsy Mentionsy
Supermocne
Supermocne

Klaudia Adamek

20.02.2026 ·30 min 58 s

Supermocne. Inspirujące historie o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji. Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek. Podcast Radia Poznań. Dzień dobry, dobry wieczór. Witam Państwa w kolejnym programie Supermocne. To program o wyjątkowych kobietach, o ich sukcesach, osobistych drogach na szczyt. I dziś jest z nami Klaudia Adamek. Witaj. Witam serdecznie. Klaudia Adamek, czyli sportowiec. Pierwsza jesteś, jeśli chodzi o osiągnięcie i połączenie. Dwóch największych imprez sportowych. Mówimy tutaj o igrzyskach. Występowałaś już na igrzyskach letnich jako sprinterka i teraz będą igrzyska zimowe bobsleistka. Gratuluję Tobie bardzo tego sukcesu i chciałabym się dowiedzieć, jak do niego doszło.

Klaudia Adamek, Klaudia Adamek. Potem wystartowanie na strzał sędzi. Tutaj też trzeba zachować spokój, którego tak naprawdę w tym momencie nie ma, bo się stresujesz, myślisz, żeby jak najlepiej wyjść. Tu się liczy każda sekunda. Każda sekunda, każdy nawet ruch, każdy... Mankament ma znaczenie. Nawet tutaj wśród kobiet ma znaczenie to, czy jesteś w czasie miesiączki, jak dzisiaj spałaś, jak się czujesz, co ci się zjadłaś.

Supermocne. Słuchają państwo podcastu Radia Poznań. Klaudia Adamek, pierwsza w historii polskiego sportu zawodniczka, która zakwalifikowała się zarówno na letnie, jak i zimowe igrzyska olimpijskie. Ale na początku była lekkoatletyka i sprint. Kiedy zdałaś sobie sprawę z tego, że jesteś w tym dobra? Był taki czas, kiedy byłam właśnie tą nastolatką i wygrywałam wszystkim szosok Polski w mojej kategorii na 100 i 200 metrów. Na 60 metrów potem startowałam na hali i wtedy tak przyzwyczaiłam moją też rodzinę, Oni po prostu byli przyzwyczajeni tylko do tego wygrywania i były takie momenty, kiedy na przykład miałam srebro, no to ja już nie byłam zadowolona. Wtedy, w tamtym okresie myślałam, że jestem super i w ogóle to źle może zabrzmie, ale wtedy miałam takie poczucie, że nieważne jaki trening bym zrobiła, to i tak wygram.

Bardzo mocno. Bardzo mocno, bo po tym starcie dostałam 15 minut później wiadomość, że jakby nie spełniłam oczekiwań i że muszę przyjechać na spotkanie. Wiedziałam co mnie czeka i wiedziałam, że to jest po prostu To, o czym myślałam, więc no jeszcze na dobitkę dostałam taką informację. No i przychodzi ten trener i mówi, no Klaudia, dobra, to tutaj wypełnij mi informację, no tu imię, nazwisko, PESEL, maila, no i wyślemy ci powołanie na obóz. No i ja taka załamana, siedziałam na tym krześle. Ale wypełniam mu, mówię dobra, on niczemu nie jest winien, więc no wypełnię i przynajmniej się ode mnie odczepi, a nie będzie pytał dlaczego. Ale to jest piękna historia. To jest historia o tym, że jak się zamykają jedne drzwi, to się otwierają inne i wystarczy być otwartą.

Ja w tamtym momencie w ogóle nie byłam na tym etapie psychicznym w podejściu do życia, jaki jestem teraz. W tamtym momencie myślałam, że mi się po prostu świat zawala, bo lekkoatletyka to moja miłość i nagle co ja mam z niej zrezygnować? Osunął ci się trochę grunt. No i to bardzo. W pewnym momencie ja nie wiedziałam, co ja mam zrobić. Siedziałam sama w mieszkaniu w Bydgoszczy i tak naprawdę, gdyby nie moja pani psycholog i moja przyjaciółka, to ja po prostu nie wiem, czy ja bym, jakby no nie wiem, czy po prostu byłabym w tym miejscu, w którym jestem. Myślę, że na pewno nie, bo też nie jestem osobą, która dzwoni z każdym problemem do mamy. Klaudia Adamek, Klaudia Adamek.

Czy mogłaś to równolegle ciągnąć? No nie, no po prostu jakby ja nigdzie nie Poinformowałam, że zakończyłam karierę lekkoatletki i to też tak nie działa, że na przykład jak przychodzę do innego sportu, to automatycznie tam mi się zamykają drzwi. Na samym początku jeszcze nikt nie wiedział tak naprawdę, że ja zmieniam w ogóle dyscyplinę. Dopiero chyba po dwóch miesiącach Jak zaczęliśmy właśnie trenować na tym trenażerze w Cetniewie, to udostępniłam rolkę z treningu. To był pierwszy mój post na Instagramie w mediach społecznościowych, nad którym się zastanawiałam, może z dwa dni. Najgorsze było wtedy to, co ludzie powiedzą z mojego środowiska lekkoatletycznego, jak oni będą na mnie patrzeć. I na pewno, i jakby gdzieś ja już założyłam, że wszyscy będą sobie myśleli, a to już koniec Adamek, to już na tym się zakończyło i nic z niej już wtedy nie będzie.

Ale ja nadal bałam się, że coś się wydarzy, bo przecież w niedzielę był Puchar Świata w Altenbergu, na którym my nie startowaliśmy, tylko byliśmy na Pucharze Europy. I mówię, kurde, jak ta jedna zawodniczka, nie wiem, nagle będzie jakieś objawienie i dojedzie, nie wiem, w top 3, to jesteśmy w czarnej D. No ale dziewczyny mi wtedy też tam tłumaczyły i uświadamiały tak już na siłę, że słuchaj, no nawet jak ona była... Klaudia Adamek.

Klaudia, spotykamy się w programie Supermocne. Czujesz te supermoce? Kurczę, nie chcę, nie chcę wyjść na... Ja jestem taka skromna dziewczyna, wiesz, ja jestem taka skromna, ja nie lubię tym emanować. Czy ja jestem supermocna? Myślę, że w swoim świecie tak. A jakie są te twoje supermoce? No na pewno wytrwałość i na pewno dążenie do celu. Siła, którą mam, ale siła, którą odziedziczyłam po mamie i dodałam do tego siłę z tych ciężkich momentów, która już tak eskalowała, że jestem na tym etapie, na jakim jestem.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.