Katarzyna Ufir, odc.30
Bohaterką podcastu „Supermocne” jest Katarzyna Ufir, znana na całym świecie poznańska perukarka, która odczarowuje mit o tym, że perukarstwo jest wymierającym zawodem. Katarzyna ma 35 lat i od 13 lat pracuje w branży.Katarzyna Ufir przyznaje, że perukarstwo nie było jej miłością od pierwszego wejrzenia, ale z czasem stało się pasją. Dziś tworzy peruki dla teatrów w całej Polsce, współpracuje z perukarzami na całym świecie, a do jej pracowni na poznańskiej Wildzie na szkolenia przyjeżdżają specjaliści z najdalszych zakątków naszego globu. Kiedy zaczynała pracę w zawodzie, nie sądziła, że może w tej branży w ogóle robić karierę, dziś marzy o tym, żeby w niedalekiej przyszłości odebrać Oscara za najlepszą charakteryzację.O fascynacji wicherkami, robieniu zarostu z włosów jaka, a także o różnicach między włosem polskim a indyjskim usłyszą Państwo w rozmowie z Katarzyną Ufir.Emisja na antenie Radia Poznań 23.04.2025Więcej odcinków: https://open.spotify.com/show/0hP2i1iuDejZAJfQqIdslk?si=919e739bd4be463e#poznan #poznań #radiopoznan #supermocne #podcast #kobiety #kobieta #KatarzynaUfir #rozmowa #charakteryzacja #film #teatr #peruki #peruka #włosy #pasja
Supermocne. Inspirujące historie o kobietach, wyborach, spełnianiu marzeń, realizacji i samorealizacji. Na rozmowy z wyjątkowymi kobietami zaprasza Anna Skoczek. Podcast Radia Poznań. Dziś supermocną jest Katarzyna Ufir. Kasia Ufir, witaj Kasiu. Witaj Aniu, witam wszystkich słuchaczy. Katarzyna jest perukarką, ale jest też charakteryzatorką. Wcześniej spotkałyśmy się przy okazji twojej pracy w Teatrze Wielkim. Dziś to jest już tylko jeden z kilku teatrów, z którymi współpracujesz w Polsce. Tak. Tak, zdecydowanie, tak. Ale zanim przejdziemy do tego, czym zajmujesz się dziś, to powiedz mi, skąd pasja do robienia włosów? I ja tylko dodam, że mi zawsze zawód perłkarza, perłkarki kojarzył się raczej z osobą taką bardzo dojrzałą, a ty jesteś młodą dziewczyną.
To może być klata, to mogą być To może też być wilkołak na przykład. Może to być wilkołak, dokładnie. Tutaj jakby ogranicza nas tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia. Powiedz Kasiu, kiedy zorientowałaś się, że ten jeden z tych elementów tej charakteryzacji jest taki, na który chciałabyś się skupić? Wiesz co, to wynikało jakby też z pracy w teatrze. Najpierw przez pierwsze pięć lat pracowałam W Teatrze Dramatycznym w Gorzowie Wielkopolskim. Tam miałam kontakt głównie z aktorami. Następnie kolejne pięć lat poświęciłam tutaj naszej Operze Podnańskiej. I tutaj miałam kontakt z solistami, z tancerzami. Była większa charakteryzacja. No i dlaczego moje takie uwielbienie do tego perukarstwa?
Przede wszystkim detal. Praca z detalem, no i to, że włosy bardzo zmieniają charakter postaci. To znaczy, kocham makijaż sceniczny, uwielbiam go, natomiast odległość sceny robi swoje i pierwsze, na co zwracamy uwagę, to jest bardzo często fryzura. Tego makijażu, jeżeli on nie jest bardzo charakterystyczny, na początku nie widać, natomiast włosy jednak robią robotę. Mimo tego, że są złożone z setek tysięcy takich drobniutkich szczególików. Ta atencja na detal przede wszystkim, gdzieś to pewnie wynika z mojego perfekcjonizmu, wydaje mi się. To się stało takim moim konikiem i zawsze w tej mojej ekipie charakteryzatorskiej. Wszyscy wiedzieli, że Kasia jest od włosów.
No, powiem tobie, że zdarza się. Miałam nawet taką bardzo fajną charakteryzatorkę z Grecji, Dimitra. Także przyjechała do mnie też taka charakteryzatorka z prawie 30-letnim doświadczeniem, więc jest mi bardzo miło, że gdzieś tam, powiedzmy, osoby z tak dużym doświadczeniem gdzieś mnie znajdują i chcą tutaj gdzieś mnie odwiedzić, więc to znaczy, że robię dobrą robotę. A czym się różni, Kasiu, taka charakteryzacja czy robienie perułek albo tych zarostów na deski teatralne do filmu? No różni się przede wszystkim trwałością. Mam tutaj na myśli delikatnością, może tak to ujmę. Czyli film jest zdecydowanie taki bardzo delikatny w swojej strukturze.
Tak jakby nisza znalazła mnie. No właśnie. Jak to jest, że można robić karierę? Ja, wiesz co, nigdy się w ogóle nad tym tak nie zastanawiałam. Ja po prostu robiłam coś, co bardzo sprawiało mi przyjemność. I to się wszystko, wiesz co, to jest takie piękne, bo ja się bardzo dostosowuję do tej drogi, która mi się toruje. I to jakby wszystko działo się samo. Korzystasz z tych okazji, na które napotykasz. Tak, wiesz co, jak bym spotkała siebie teraz, spotkała tą Kasia sprzed kilkunastu lat, ja bardzo chciałam realizować kreatywne projekty. Chciałam brać udział w ogóle w jakichś fajnych, fajnych kreatywnych rzeczach. Ale nie do końca wiedziałaś w jakich. Tak, nie do końca wiedziałam w jakich. Oczywiście wiadomo, jak to młoda Kasia, licealistka, marzyłam sobie, że będę gdzieś na planie w Stanach Zjednoczonych i będę odbierać Oscara.
Tak, jak najbardziej. I teraz już jakby nie boję się tego powiedzieć na głos. Byłoby cudownie jakby rozszerzyć oczywiście tę działalność. Natomiast ja nadal sobie tak myślę, że po prostu wystarczy, że trafi się jakiś fajny projekt, ciekawy projekt i poznać po prostu odpowiednich ludzi. I to jakby idzie jedno z drugim. No życie cały czas mi pokazuje, że wszystko jest możliwe. Także naprawdę szczerze nie zdziwiłabym się, gdyby coś takiego się wydarzyło. Także kto wie. Będziemy śledzić w takim razie na bieżąco te twoje sukcesy. Kasiu, co jest twoją supermocą w takim razie? Co jest moją supermocą? Kurczę, ale pytanie mi na koniec zadałaś.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.