Mentionsy Mentionsy
SuperSport
SuperSport

ŚWIĄTEK 2.0. Na US OPEN zobaczymy inną Igę | SuperSport

30.07.2025 ·9 min 55 s

Po wygranej na Wimbledonie Iga Świątek przerwała fatalną serię. Choć dochodziło wysoko w turniejach to praktycznie przez ostatni rok niczego nie wygrała. Aż do teraz. Przed Polką teraz zmiana nawierzchni i gra na kortach twardych. Polka szykuje się m.in. do prestiżowego US Open.Ale czy to nowa Iga czy Wimbledon był tylko przebłyskiem? Jarema Jamrożek, Przemek Ofiara - zapraszamy do odsłuchu.

Zaczynamy Supersport. Ja nazywam się Jarek Majamrożek, ze mną Przemek Ofiara, szef sportu w Superekspresie. Dzień dobry. Naszego Supersportu możecie słuchać m.in. na supersport.se.pl, na wszystkich stronach sportowych Superekspresu i oczywiście na wszystkich platformach podcastowych. Iga Świątek już w Montrealu. To jest moment, w którym Iga po krótkiej przerwie urlopowej wychodzi na korty twarde, ale powiedzmy sobie szczerze, Montreal tak naprawdę jest tylko... przygrywką do tego, co czeka nas na US Open. Czy po zwycięstwie na Wimbledonie czujesz, że Iga Świątek teraz jest w gazie? Tak. Takie sukcesy dają ci kopa. Zawsze tak jest. Można mówić, że zawodnik jest świetnie przygotowany fizycznie, ale Iga była zawsze przygotowana świetnie fizycznie.

Ale mental, głowa w tenisie jest arcyważny. To jest nawet ważniejsze niż w piłce nożnej, bo W piłce, jeżeli trafili się jeden rodzynek w całym zespole, który jest źle przygotowany psychicznie, nie nadaje się do gry w meczu, no to tych dziesięciu może nadgonić grę w taki sposób, że zespół wygra. A w tenisie, jak jesteś myślami gdzie indziej, jak przegrywasz jeszcze przed meczem w głowie, to tego meczu na pewno nie wygrasz. A Iga Świątek przez długie miesiące, mam takie wrażenie, przegrywała mecze w głowie. Nie z rywalkami, tylko bardziej ze sobą i z tym plecakiem oczekiwań, który był na jej plecach. Teraz Iga będzie w gazie, teraz Iga znów wygrywa, teraz Iga znów myśli, że kurczę jestem najlepsza, wygrałam Wimbledon, wygrałam ten legendarny turniej, został jej tylko już ten jeden szlem do wygrania, którego jeszcze nigdy nie wygrała, czyli Australian Open, ale do tego też parę miesięcy zostało Iga.

Zresztą Iga już o tym myśli, o tym Australian Open. Ale poczekaj, Wimbledon to jest trawa. Winfrey Set faktycznie przygotował Igę Świątek fenomenalnie do gry na trawie. Tutaj mamy korty twarde. To jest jeden aspekt, o który chciałbym zapytać, czyli zmiana nawierzchni. I przypomnę, że przed Wimbledonem za... władzy Wima Fiseta Iga nie wygrała żadnego turnieju, a grała przecież na mączce swojej ulubionej. Grała na kortach twardych. Dopiero na trawie odniosła zwycięstwo. Czy zmiana teraz na wierzchni nie wpłynie przypadkiem na grę? Nie tyle nawierzchnia wpłynie na grę, co głowa Igi Świątek i sama ona. I myślę, że to inna zawodniczka wyjdzie na akord. Jestem o tym przekonany. Nie wyjdzie ta Iga wystraszona z marca, kwietnia czy maja tego roku, kiedy to, tak jak mówiłem, przegrywała sama ze sobą, tylko taki tenisowy potwór, który będzie pożerał kolejne rywalki.

W półfinale na przykład wszyscy będą niezadowoleni, że jak to, to skończyła się przecież, odpadła w półfinale. Ale z półfinałów też się trzeba cieszyć. Pamiętajmy, że Iga Świątek rok temu była w półfinale w Cincinnati, a Cincinnati jest zaraz po Montrealu. Zatem można liczyć na dobre wyniki. Poza tym potem Iga Świątek i czekam, powiem szczerze, na te jesienne rozgrywki, na te jesienne turnieje, gdzie Iga Świątek będzie niewiele broniła. Turnieje azjatyckie? Azja w US Open odpadła, pamiętasz, po porażce z Pegulą dosyć szybko, więc każda kolejna runda więcej w US Open, każda kolejna runda więcej w Azji, gdzie ona w ogóle nie grała. Z racji afery dopingowej, no tam się nie pojawiła. Da jej ogromny wzrost w rankingu WTA, nawet sztuczna inteligencja już przewidywała, że ona może być numerem jeden.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.