Mentionsy Mentionsy
SuperSport
SuperSport

Jan Urban posprzątał kadrę | SuperSport

14.11.2025 ·9 min 39 s

O niespodziankę, może punkty, a na pewno o dobry styl. O to polscy piłkarze grają w eliminacjach mistrzostw świata.To też test dla selekcjonera Jana Urbana, którego misją było m.in. posprzątanie bałaganu w drużynie po poprzedniku.Czy Urban zda ten egzamin o tym w dzisiejszym SuperSporcie. Jarema Jamrożek, Przemek Ofiara - zapraszamy do odsłuchu.

Zaczynamy Supersport. Ja nazywam się Jarek Majamrożek, ze mną Przemek Ofiara, szef sportu w Superekspresie. Dzień dobry. Dzień dobry. Naszego Supersportu możecie słuchać na wszystkich platformach podcastowych i na stronie supersport.se.pl. Przemku, przed naszymi orłami niezwykle ważny egzamin. Tak naprawdę egzamin z tego, czy jesteśmy drużyną? Czy tą drużyną przestaliśmy być? Bo to, jaki będzie wynik tych spotkań, to chyba jest sprawa drugorzędna. To jednocześnie jest sprawdzian też tego, czy Jan Urban z tą kadrą zrobił jakiś postęp. Masz takie poczucie? Tak, mam takie poczucie. Jeszcze jest też tak, że takie poczucie musimy mieć przed każdym meczem, bo każdy mecz reprezentacji jest dla niej testem tych meczów. Kadry nie jest tak dużo. Jeżeli, wiesz, z klubami jest zupełnie inaczej. Klub sobie... gra raz w tygodniu, a teraz najczęściej co trzy dni, bo tych rozgrywek jest bardzo dużo i ta weryfikacja jest dosyć częsta.

Pojawił się Jan Urban, który miał to wszystko pozamiatać. Który zaczął sprzątać się, który w roli porządkowego spisuje się doskonale. Ja mam wrażenie, że to jest najlepiej opłacany człowiek od sprzątania w naszym kraju. Absolutnie, po prostu czyściciel number one. Zdecydowanie i na razie idzie mu to bardzo dobrze. szczególnie, że w bardzo trudnym momencie eliminacji otrzymał reprezentację po Michale Probierzu, po porażce z Finlandią, kiedy te bararze nie były jeszcze takie pewne, kiedy wyjście z grupy nie było takie przesądzone. Okej, to wróćmy jeszcze do tego sprzątania. Rozumiem, że dla trenera nie ma problemu, przymyka na to oko, że chociaż zgrupowanie zaczyna się w poniedziałek, to Lewy leci dzień później, kapitan reprezentacji, no bo musi odpalić światła na Empire Stealth Building.

Co ma choinka do meczu reprezentacji Polski? Ale jeżeli on leci odpalać polskie barwy, nasze, biało-czerwone na Empire State Building, to we mnie jest duma. To we mnie jest duma. Ja się w ogóle nie czepiam i jestem przekonany. Gdyby to inny piłkarz robił, gdyby inny piłkarz zarwał noc tutaj, jetlag i tak dalej, to może bym się obawiał o jego formę, bo to różnie bywa z formą. Ale o takiego lewego się nie boję. On z marszu wjedzie i będzie grał świetnie. Jemu treningi na kadrze potrzebne nie są. Zresztą... 37-letni gość to już pewnie musi z tymi treningami troszkę zluzować, bo mi ostatnio zaczęło kolano boleć, wiesz, to pewnie u niego też różnie to strzyka jeszcze bardziej pewnie. Jan Urban postawił też na takich zawodników jak Filip Ruzga ze Szturmu Graz i Kryspina Szcześniaka z Górnika Zabrze i jakoś ten Górnik mnie nie dziwi, tak ten Szturm Graz trochę mnie zaskoczył.

To są piłkarze, których doskonale zna Jan Urban. Pamiętajmy, że to jest fachowiec od Ekstraklasy i to są wszyscy piłkarze. Rózgabczyk grał w Ekstraklasie, doskonale go zna Jan Urban. Świetnie zna Szcześniaka, z którym pracował w Górniku Zabrze. To jest to, o czym zawsze rozmawiamy. Każdy trener chce mieć, odcisnąć swoje piętno na reprezentacji. Chce móc powiedzieć po zakończeniu pracy z kadrą, że o, zobaczcie, zwolniliście mnie, ale tego piłkarza to ja wynalazłem dla reprezentacji Polski. I tak być może będzie z Przemysławem Wiśniewskim, z którym też jest niezła ciekawostka, jeśli chodzi o żółte kartki, ale to może... Ale powiedzmy wprost. Facet przyjechał na zgrupowanie, myśląc, że będzie grał, ponieważ nie wiedział, że po dwóch żółtych kartkach się pauzuje.

Tak naprawdę walczymy o to, żeby wyjść z pierwszego koszyka w barażach, bo to tak naprawdę daje nam... większą przewagę, ale nie gwarantuje tak naprawdę udziału w Mistrzostwach Świata. I tak trzeba zagrać dwa mecze w barażach i dwa mecze wygrać. To nie zmienia w ogóle sytuacji, jeżeli chodzi o to, ale zmienia sytuację, jeżeli chodzi o potencjalnych rywali. W barażach do Mistrzostw Świata mamy cztery koszyki. Mamy koszyk 1, 2, 3, 4, czyli A, B, C i D, jak to to nazwie. I Polska waha się pomiędzy pierwszym a drugim koszykiem. Na tę chwilę jesteśmy w koszyku pierwszym. co daje nam możliwość gry z koszykiem czwartym, czyli tym teoretycznie najsłabszym, ale nie wiem, czy to takie najsłabsze, tam Szwedzi na przykład będą, chociaż Szwedzi ostatnio w totalnym kryzysie i rozsypce, no ale może ta rozsypka skończyć się na meczu z Polską, różnie to bywa.

No bo zobacz, porażka z Finlandią sprawiła, że odszedł Michał Probierz. Czy sam odszedł, czy jego... odeż... Został zdolniony. Został wywalony po prostu jak siemasz. Oficjalnie sam podał się do demisji. I mam takie poczucie, że gdyby na przykład reprezentacja Polski, nie wiem, zamisowała z Finlandią albo wygrała po jakimś brzydkim meczu... To Michał Prowierz dalej byłby selekcjonerem, ta kadra dalej byłaby rozbita i byśmy dostali łomot w Holandii, aż się patrzy. Więc chyba dobrze się stało, że z tą Finlandią przegraliśmy, że idzie to jak idzie i że będą te baraże i że w marcu przyszłego roku będziemy mieli emocje, jak się patrzy, bo my jesteśmy królami baraży ostatnio. Zobacz, za Michniewicza...

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.