Studio wschodnie - o solidarności Zachodu z Ukrainą
Dr Łukasz Jasina o solidarności Zachodu z Ukrainą i bezpieczeństwie na polsko-ukraińskiej granicy.
Tak, nie wierzymy przecież temu, co mówi Władimir Putin, nawet gdyby tym razem przypadkowo powiedział prawdę. Wszyscy pamiętamy, jak 25 lat temu zaczynało się jego prezydentura. Jego pierwsza kampania wyborcza, kiedy powoli zastępował Borysa Jelcyna, schorowanego, wybuchy wszystkie, o które oskarżono Czeczenów, a do tej pory tak naprawdę nie jesteśmy pewni, jak to wszystko wyglądało. Bo to są znane od lat techniki. Tak jest. Przejęte przez Władimira Putina, stosowane przez służby rosyjskie, carskie, sowieckie. Z różnym natężeniem oczywiście, ale prowokacja to jest rosyjska specjalność. O tym myślę warto pamiętać, o tym dziś myślę, że jeszcze też będziemy mówić. Jest z nami doktor Łukasz Jasina, historyk, publicysta, był rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, z którym dziś rozmawiam, między innymi o solidarności z Ukrainą.
W niedawnym wywiadzie dla Kuriera Lubelskiego powiedział pan Władimir Putin, jest niestety znacznie mniej osamotniony niż się wielu wydaje, niż wielu dwa lata temu pragnęło. Dlaczego tak się dzieje? Zwłaszcza w naszym dziennikarskim świadku. Zbyt wielu ludzi było skłonnych do mówienia, że już jest po Putinie. Że już lada chwila, a Rosja się rozpadnie. Ja jestem, my nie jesteśmy drogi redaktorzy aż tacy starzy, ale starzy wystarczająco, żeby pamiętać jak się Związek Radziecki rozpadał mniej więcej. No i wtedy też wszyscy mówili, że to w pięć lat. I jakoś mi... Demokracja rosyjska trwała góra osiem lat i jej ostatnim wyczynem było demokratyczne wybranie Władimira Putina na stanowisko prezydenta. To jest takie dzielenie skóry na niedźwiedziu, do którego wszyscy jesteśmy bardzo mocno skłonni.
Turcja ma z tym bardzo różnie. A i w Europie, i w Ameryce Północnej rośnie ponad podziałami grupa tych, którzy chcieliby powrotu do biznesu as usual. Bo jak już wspomnimy, wiemy, że jedna strona robi ze wszystkiego winnych Trumpa i jego akolitów, a druga Bidena i jego akolitów. A to jest trochę tak jak w Polsce, prawda? PiS czy PO obrzucają się różnymi rzeczami, a potem i tak ostatecznie te podziały wcale nie przebiegają tak dokładnie. To się widzi, by the way, to się tak zwłaszcza widzi w polityce samorządowej, że to tak zupełnie inaczej wygląda, panie redaktorze, niż w jakichś takich telewizyjno-radiowych showach wykonywanych nawet na poziomie sejmiku wojewódzkiego, ale już tak powiatowych, pan redaktor pewnie poświadczy różnie. I Putin jest mocny. Putina, wiecie państwo, drodzy redaktorzy, drodzy państwo, zmieńcie jedną rzecz.
Śmierć Putina. I myślę, że z tym faktem należy się pogodzić. Nie wygląda na to, żeby on umierał. No właśnie. Poradził sobie z wieloma kryzysami. No, ta śmierć nastąpi, ale pamiętajmy, że... Tylko nie wiadomo, kto będzie i kto przyjdzie po nim. Wie pan, Stalin jak umierał, miał rok więcej od Putina. No i był człowiekiem w zdecydowanie gorszej formie fizycznej, bo Józef Wissarynowicz stale nie uprawiał żadnego sportu i dużo pił. I jadł raczej niezdrowe gruzińskie jedzenie. Tak nie byli w stanie kremlinalodzy przewidzieć, kto wygra. Brali się naprawdę na biednego maleńkowa wysuniętego do przodu. Też w tej chwili tego nie wiemy. Wszystkie analizy w stylu, czy przywódca Rosji zostanie, dajmy na to, Sergiej Szojgu, czy szef wywiadu, czy też na przykład Mityl Medvedev jako taki symboliczny człowiek łączący wszystkie frakcje z końcem byłym prezydentem.
I stara się bardzo istnieć dalej w mediach. To są rzeczy, Które nie wykraczają poza poziom analizy opartej na dobrej informacji. To ja zawsze, każde powie, panu redaktorze czy doktorowi Gillowi, który prowadzi program politologiczny u was, zawsze jest tak, że robi to Tylko na podstawie własnej oceny. I ona się może sprawdzić, może nie. Nie wiemy, jak ta sytuacja będzie wyglądała w Rosji w ciągu następnych kilku lat. Wiemy, że nastąpi... Przecież dzisiaj wiemy, że to poparcie dla Władimira Putina jest ogromne. Mamy najwyższą, zdaje się, frekwencję i najwyższe poparcie. Ale 87%. Czyli jednak 13% powiedziało nie. No ale widzieliśmy wybory w Warszawie czy w krajach bałtyckich. Ona zdecydowanie była... Zastanawiam się, czy w końcu ambasador Andrzej zostanie ukarany za coś, co mu jednak nie wyszło i odwołany z powrotem do swojego kraju.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Nieśpiał przed mikrofonem, prowadzi rozmowę z dr Łukaszem Jasinem, historykiem i byłym rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Dr Jasina opisuje wydarzenie w Przewodowym, gdzie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę.
Dr Jasina analizuje sytuację i procedury lotnicze, podkreślając potrzebę szybszego reagowania i komunikowania informacji.
Dr Jasina omawia kryzys polsko-ukraiński, relacje mediowe i sukcesy polskiej operacji medialnej w kontekście sytuacji w Przewodowym.
Dr Jasina omawia solidarność z Ukrainą, jej konsekwencje i zmiany w relacjach polsko-ukraińskich.
Dr Jasina analizuje polityczne i społeczne aspekty sytuacji na Ukrainie, w tym wpływ wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Dr Jasina omawia wyzwania dla bezpieczeństwa na świecie, w tym wpływ sytuacji na Białorusi i potencjalne konsekwencje wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
Rozmowa kontynuuje omówienie sytuacji na Białorusi i przyszłych wyborów, podkreślając niepewność wyników i ich wpływ na region.
Historik opowiada o sytuacji na Ukrainie, podkreślając potrzebę broni i wsparcia Zachodu, oraz wyzwania związane z zwiększeniem dostaw broni.
Rozmowa skupia się na solidarności Zachodu z Ukrainą, wyzwaniami i potencjalnymi konsekwencjami w przypadku upadku Ukrainy.
Historik analizuje wpływ wojny na polityki światowe, podkreślając konflikty w interpretacjach sytuacji i potencjalne konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dr Łukasz Jasina o solidarności Zachodu z Ukrainą i bezpieczeństwie na polsko-ukraińskiej granicy.