Bilans zmasowanego ataku na Kijów | Studio wschodnie
W podcaście „Studio wschodnie” z prof. Walentym Balukiem, dyrektorem Centrum Europy Wschodniej UMCS, porozmawiamy o bilansie zmasowanego ataku na Kijów przeprowadzonego przez Rosję w nocy ze środy na czwartek i zastanowimy się czy to początek wiosennej ofensywy Rosji na Ukrainę. Jakie jest stan wojny? Co o sytuacji Rosji mówią skromne obchody Dnia Zwycięstwa?
Następuje pewna zmiana w sytuacji, nie tylko tej taktycznej, ale także strategicznej. Ukraina potrafi Trudno powiedzieć czy w pełni, ale przynajmniej częściowo na jakiś moment przejąć inicjatywę. I Rosja to widzi i to jest związane oczywiście z wizytą Donalda Trumpa w Chińskiej Republice Ludowej, gdzie wojna rosyjsko-ukraińska jest jednym z elementów rozmów. A zatem Putin prawdopodobnie w mojej ocenie chciał z jednej strony Wszelkie prawa zastrzeżone
Trumpowi pokazać przywódcy Chin, że Rosja, że Putin w dalszym ciągu ma karty. I prawdopodobnie ten atak barbarzyński, to trzeba wyraźnie z całą stanowczością podkreślić, a o tym zapominamy również na tym szczeblu międzynarodowym, że Rosja jest państwem To nie jest pierwszy atak. Owszem, należy go ulokować w gronie najbardziej barbarzyńskich ataków wobec ludności cywilnej i rozpatrywać w ramach zbrodni wojennych reżimu Putina. Nie stanowi, czy nie powinno stanowić zaskoczenie dla ekspertów, dla ludzi obserwujących to, co się dzieje na wschodzie.
W taki właśnie barbarzyński sposób prowadzić wojnę nie tylko wobec sił zbrojnych tego czy innego kraju, ale także wobec ludności cywilnej. Panie profesorze, to oznacza też, że rzeczywiście Władimir Putin i jego otoczenie, to co zrobił z kolei Zełenski jakby wydając zgodę jednostronnie na organizację parady w Moskwie, to oznacza, że ten gest Załęskiego zabolał, dotknął Putina. Stąd taka drastyczna, radykalna reakcja. Panie redaktorze, to nie była pierwsza i niestety nie będzie ostatnia taka reakcja Putina.
I prezydent Rosji nie skontaktował się albo jego kancelaria, czy rzecznik prasowy, czy ktokolwiek inny ze stroną ukraińską, stroną, z którą Rosja walczy, tylko właśnie Putin zadzwonił do Donalda Trumpa i ustalił z Donaldem Trumpem, że należałoby właśnie 8 i 9 maja ogłosić zawieszenie broni, a zatem Ukraina została potraktowana per noga. To ponad głowami Ukrainy próbuje się negocjować również warunki pokoju. I oczywiście Ukraina udowadnia po raz kolejny, że ma kartę, a zatem te wojska dronowe i operacje dronowe to są właśnie tą kartą Ukrainy, którą ona teraz pokazuje, że jednak ma czym prowadzić wojnę, że ma właśnie te karty i należy z nią się liczyć.
I jeżeli by Putin jednostronnie ogłosił w porozumieniu z Trumpem o zawieszeniu broni 8-9, no to Załęski również jednostronnie powiedział sprawdzam i ogłosił 5-6 zawieszenie broni, którego Rosja oczywiście nie przestrzegała. Stąd oczywiście były pewne obawy, że właśnie u Rosjan, że Ukraina może właśnie wykorzystać nieszczelność systemu obrony przeciwpowietrznej, przeciwrakietowej Rosji i uderzyć tego 9 maja. Ale oczywiście nie byłoby to w interesie Ukrainy, dlatego Ukraina postanowiła to rozegrać i to jest majster sztyk Zeleńskiego, który, no można użyć takiego określenia, wyrósł w show biznesie, potrafi właśnie przeprowadzać tego rodzaju zagrywki, a zatem wydanie właśnie tego rozporządzenia to jest medialna zagrywka, która miała pokazać, że Ukraina ma karty, że z Ukrainą
Według właśnie ekspertów, komentatorów to Załęski to starcie bez wątpienia wygrał, choć jak te ostatnie dni pokazują rzeczywiście bilans tragiczny. Dodajmy, że to Rosja ponad 1500 bezzałogowców Wysłała w kierunku Kijowa oczywiście te drastyczne obrazki z Kijowa, gdzie tam dziewięciopiętrowy blok został rzeczywiście zaatakowany. Dramatycznie to wszystko wyglądało. Ale skoro pan profesor nawiązał też do tych wydarzeń z Moskwy, z Placu Czerwonego, z Parady Zwycięstwa, no to też w tym roku ona miała wyjątkowy charakter, no ale chyba nie tak chciał, żeby ona wyglądała, Władimir Putin.
Nawet jeżeli to będzie jeden, czy dwa, czy trzy drony, to spektra dla Putina to mogła być... No prestiżowa. Prestiżowa, spektakularna porażka. Porażka, na którą Władimir Putin nie może sobie pozwolić przed swoimi obywatelami. Dokładnie. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, chciałem powiedzieć, że pamiętamy na pewno Część słuchaczy młodszego pokolenia nie pamięta, kiedy w okresie perestrojki na Placu Czerwonym wylądował mały samolot cywilny z niemieckim pilotem na pokładzie. Jaki to zrobiło rezonans nie tylko w samym Związku Radzieckim, ale także na zewnątrz. Okazało się, że system obrony mocarstwa był nieprzygotowany, okazał się nieskuteczny.
A zatem w tej sytuacji, gdyby 8 albo 9 w okresie obchodów Dnia Zwycięstwa w Rosji podobne ataki ukraińskich dronów miały miejsce na Placu Czerwonym, to byłaby spektakularna porażka i wewnątrz kraju przed obywatelami Federacji Rosyjskiej, ale także i na zewnątrz. Mimo to Putin nie zdecydował się i tutaj możemy spekulować, czy rzeczywiście z tego powodu, że ten sprzęt, który Rosja wykorzystywała do zorganizowania parady został wysłany na front, tego nie możemy wykluczyć i prawdopodobnie
To miało miejsce, czy częściowo także z tego powodu, że Ukraina mogła przeprowadzić ostrzały tej parady i zniszczyć część sprzętu w trakcie parady, co byłoby podwójną stratą i sprzętu, ale także stratą wizerunkową. Stąd te tegoroczne obchody, znacznie, znacznie skromniejsze. Złośliwi mówią o bieda paradzie. Padają też oczywiście mocniejsze epitety, ale rzeczywiście w porównaniu z poprzednimi latami widać, że rzeczywiście decyzje w tej sprawie padały na najwyższym, musiały zapadać na najwyższym szczeblu. Oczywiście panie redaktorze, a zatem jeżeli mówimy o kolejnych motywach, to właśnie ta frustracja, frustracja Putina, że jednak tutaj coś mu się wali, coś mu się sypie, ten grunt pod nogami już jest chwiejny.
A zatem te straty nawet potwierdzone są olbrzymie. A jeżeli weźmiemy pod uwagę liczbę rannych, to jest milion dwieście, milion trzysta, w tym właśnie 350 tysięcy zabitych. Nie mówiąc już o dużej liczbie sprzętu, I co najważniejsze, dla Putina to jest też, powiedzmy, krępujące, na pewno dołujące, to, że Ukraina coraz śmielej uderza w głąb Federacji Rosyjskiej. Co to oznacza? To oznacza, że Ukraina nie tylko, tak jak w 2024 przeniosła działania militarne na teren wroga, w strefie przygranicznej, w obwodzie kurskim, Tylko właśnie Ukraina uderza w głąb Federacji Rosyjskiej między innymi na odległość 1500-2000 km, a ambicje Ukraina ma właśnie większe do 3000 km.
To nie jest wojna żołnierzy, którzy gdzieś nie wiadomo gdzie giną, Tak naprawdę niekoniecznie musi mówić w mediach reżimowych. Dokładnie, a zatem Panie redaktorze, to nie jest już specjalna operacja wojskowa prowadzona gdzieś tam za granicą i nas to nie dotyczy, tylko to już jest wojna prowadzona również na terytorium Federacji Rosyjskiej i 70% dostrzega. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, że Jakby łatwo Putinowi było wejść do wojny, natomiast nie ma scenariusza prawdopodobnie, który by pozwalał bezpiecznie dla reżimu Putina wyprowadzić Rosję z tej wojny, to właśnie ta tak zwana bieda parada może również być elementem takiej strategii, że z jednej strony oczywiście ograniczamy
Użyję określenia chowamy dumę do kieszeni i ograniczamy w ten sposób paradę i oddziaływanie, ale właśnie pokazujemy obywatelom, że jednak trudne czasy i trzeba będzie z tym miłe. Oczywiście dla Rosjan Ukraińcy to będą źli Że musimy z nimi się porozumieć w imię właśnie tej stabilizacji, ale i tak mamy sukcesy, ponieważ okupujemy Donbas, okupujemy Krym, okupujemy część właśnie wybrzeża Morza Azowskiego. I o tym, panie profesorze, czy są szanse na właśnie porozumienie w tej sprawie? Dziś jeszcze porozmawiamy, ja tylko przypomnę, dziś Jest z nami profesor Walenty Baluk, dyrektor Centrum Europy Wschodniej UMCS. Panie profesorze, czy to wszystko, co w tych ostatnich dniach obserwowaliśmy i w Ukrainie, i na Placu Czerwonym, te nastroje, ale także to, co mówił sam Władimir Putin podczas obchodów, podczas parady,
Putin, który sugeruje, że konflikt z Ukrainą zbliża, czy może zbliżać się do końca. Oczywiście mówi, że jest gotowy do rozmowy z Załęskim, ale w Moskwie, ewentualnie gdzieś w innym W trzecim kraju, jeśli jakaś forma długotrwałego porozumienia pokojowego zostałaby osiągnięta, zawarta, czy to wszystko rzeczywiście przybliża, czy te działania przybliżają nas do zakończenia tej wojny i pokoju w Ukrainie? Oczywiście panie redaktorze, podobnie jak przyczyny wewnętrzne popychały Putina do agresji wobec Ukrainy zarówno w 2014 roku i aneksja Krymu wywindowała notowania Putina, podobnie i pełnoskalowa inwazja w 2022 roku,
Tak zwana kwestia 2024 roku, czyli konsolidacji reżimu Putina bądź właśnie jego ewolucji decydowała o tym, że dobrze jest przeprowadzić Blitzkrieg, czyli taką wojnę błyskawiczną na Ukrainie zwycięską i wtedy właśnie dokonać ostatecznej konsolidacji reżimu putinowskiego. Tak samo i w tym momencie, w jakim znajdujemy się, to o czym mówiłem przed chwilą, kwestia wychodzenia z wojny. Putin nie może sobie pozwolić, ze względu na te uwarunkowania wewnętrzne, Na takie proste, zwykłe zawieszenie broni i właśnie zamrożenie konfliktu, ponieważ to uruchomi lawinę tych problemów dla niego natury wewnętrznej.
Natomiast Jeżeli mówimy o takim przełamaniu i zwycięstwie, które na pewno byłoby Rosji na rękę Putinowi, nie ma mowy. A zatem jeżeli przeciągający się konflikt jeszcze w 2003, 2004, 2005 był na rękę Rosji, to teraz widzimy, że jest to gorący kartofel dla Putina. Nie wiadomo, co ma zrobić. Z jednej strony sytuacja wewnętrzna w tym i ekonomiczna wskazuje, że dobrze byłoby zamrozić ten konflikt, ale z drugiej strony reżim nie wie jak ma się uporać z tymi różnego rodzaju problemami natury wewnętrznej. Bo jeżeli nie będzie tego zwycięstwa wyraźnego, no to społeczeństwo czy część elity będzie zadawała pytanie, a po co te ofiary?
Z Rzeszą Inwalidów, tylko ze zwycięzcami. Natomiast jest pokazywana inna strona, podobnie jak Przemasz Wdów. Tak jest. Czy może w takim razie rację Magarii Kasparow, dziś opozycjonista, wielki szachista, który mówi w rozmowie z portalem RBK Ukraina, Mówi o tym, że w Rosji dojrzewa przekonanie o konieczności zastąpienia Władimira Putina z powodu fiaska wojny w Ukrainie. Tak. I to jest ten tak zwany marazm, który był właściwy dla między nimi epoki Breżniewa, kiedy stagnacja.
Stagnacja w społeczeństwie, stagnacja w gospodarce. I jeżeli odwołamy się do badań opinii publicznej, to dwie trzecie Rosjan Chce właśnie porozumienia z Ukrainą i to wskazuje na to, że właśnie Putin powoli, no siłą rzeczy, nawet gdyby nie chciał, to siłą rzeczy, jeżeli sytuacja zmusza, to musi przygotować scenariusz wychodzenia z wojny. A zatem te deklaracje, które padały z jego ust, że zbliżamy się do rozwiązania do końca, no nie nazywa tego wprost wojną rosyjsko-ukraińską, tylko do rozwiązania tego problemu, tego konfliktu.
Pokazuje, że jednak w mojej ocenie on myśli, że trzeba przygotować plan wychodzenia z tej wojny i prawdopodobnie czy Sztab Generalny, czy właśnie Rada Bezpieczeństwa Narodowego pracuje nad właśnie takim scenariuszem, ponieważ reżim musi być przygotowany na wychodzenie, nie gwałtowne wychodzenie z wojny. Pytanie Panie Profesorze, czy taki scenariusz oznaczałby i czy będzie oznaczał Koniec samego Putina. To się okaże. To się okaże, na ile właśnie uda się Putinowi, bo w pewnym momencie udało mu się wyeliminować Prigorzyn i zażegnać pewne niebezpieczeństwa. Natomiast pytanie, czy w tej nowej sytuacji uda mu się bezpiecznie wyjść z wojny, na przykład zamrażając konflikt i nie stracić władzy,
Może będzie realizowany scenariusz, przyjemnik, czyli następca, ponieważ ma już swoje lata, a zatem tutaj taki scenariusz też może być brany pod uwagę. Albo służby i to całe otoczenie, któremu na rękę jest to, że Putin rządzi na Kremlu, będzie mu jakąś kroplówkę podawało. Wszystko, oczywiście, ale wszystko też będzie zależało od tej presji międzynarodowej i czy Zachód, bo w Radzie Europy toczą się rozmowy i właśnie podejmowane są decyzje na temat odpowiedzialności we prawno-międzynarodowej Rosji za dokonane zbrodnie.
A zatem Putin jest utożsamiany I będzie utożsamiany przynajmniej w tym cywilizowanym świecie ze zbrodniami wojennymi. I w naszym interesie jest pokazanie tego światu i podtrzymanie tego, ponieważ to będzie wpływało także na właśnie pozycję Putina i chęć, ewentualną chęć rosyjskiej elity do wyeliminowania Putina jako tego odpowiedzialnego. I oczywiście wtedy będzie elita rosyjska mogła powiedzieć, że to Putin dokonał tych zbrodni. My z dies nie prietiam, czyli nie jest to nasza wina. Możemy na nowo rozpocząć współpracę z Europą. Natomiast ten scenariusz, który kreśli Putin, że Putin zostaje u władzy,
Będzie rządził jeszcze, no nie wiem, co najmniej dekadę, miałby chęć, będzie się odmładzał i rządził, czyli nawiązuje po raz kolejny do Breżniewa, do właśnie tej karty w rosyjskiej, radzieckiej historii niechlubnej, czyli tej stagnacji, tego marazmu, ale będzie rządził. I wtedy oczywiście, jak wtedy Związek Radziecki, obecnie Federacja Rosyjska, będzie prowadziła swoją grę geopolityczną. Stąd właśnie kolejny cel, który chce osiągnąć Putin, proponując Europie, Udział w rozmowach pokojowych z Ukrainą.
Nam by się wydawało, że chce w ten sposób włączyć Europę, żeby wypracować formule trwałego pokoju. Nic najbardziej mylnego. W mojej ocenie Putin działa na rzecz podziałów wcześniej w obozie państw zachodnich. Starając się podzielić Stany Zjednoczone i Europę, w jakimś stopniu jemu to się udało, czyli te rozdźwięki pomiędzy Stanami a Europą działają na korzyść wzmocnienia pozycji geopolitycznej Rosji. Natomiast proponując Europie, a szczególnie mianując, użyję takiego określenia, Schradera jako właśnie tego Przedstawiciela Europy dokładnie, ale wiemy, że to de facto agent rosyjski finansowany przez Rosję jako przedstawiciela Unii Europejskiej do rozmów.
To będzie działał na pogłębienie podziału w samej Europie, czyli celem Putina i Rosji, tej imperialnej, jest rozbicie jedności Europy. I powinniśmy bacznie się przyglądać tym poczynaniom i na pewno nie godzić się na tego rodzaju scenariusze. Owszem, jeżeli Putin poważnie potraktuje rolę Europy w rozmowach, to powinniśmy to popierać. Natomiast żadne działania nie powinny być akceptowane zmierzające w kierunku rozbicia jedności Europy. Rosja oczywiście w trudnym położeniu, walka o jedność Europy to kolejny ten element, no ale też ten komponent ważny, komponent ukraiński, który oczywiście tak, Ukraina widzimy pewne sukcesy osiąga, no ale też mierzy się z własnymi problemami także wewnętrznymi i politycznymi.
Czy może być tak, że pod płaszczykiem rozmów o ewentualnym pokoju może dojść do jakiejś eskalacji w najbliższym czasie? Czy to może być jakaś krwawa wiosna także w tych relacjach ukraińsko-rosyjskich, czy niekoniecznie? Króciutko. Mhm. Oczywiście, panie redaktorze, tutaj elementem kultury strategicznej Rosji jest tak zwana maskierowka, a za tym nie możemy wykluczyć, że ta propozycja Putina zawieszenia broni 8-9 maja, zresztą widzimy, była wykorzystana do nagromadzenia większej liczby pocisków i rakiet, żeby dokonać kolejnego barbarzyńskiego ataku na Ukrainę. Również Rosja wykorzystała Ten czas na dokonania pewnych roszat na froncie, żeby podciągnąć rezerwy i przygotować do uderzenia.
Zobaczymy, czy Rosji wystarczy. Eksperci mówią, że Rosja zgromadziła około 20 tysięcy żołnierzy w ramach rezerwy. I teraz to niewystarczająca liczba, żeby dokonać spektakularnego przełamania linii frontu. Natomiast nie ulega wątpliwości, że Rosja Przed zawieszeniem broni czy zamrożeniem tego konfliktu będzie chciała zdobyć Słowiańsk i Kramatorsk, żeby ogłosić to jako sukces. Ukraina nie chce pójść na ustępstwa i oddać to za friko, przepraszam za kolokwializm, a zatem Putin chce to zdobyć, żeby właśnie, czyli ten Słowiańsk i Kramatorsk, żeby ogłosić sukces i ewentualnie przejść do tego etapu zamrożenia konfliktu, którego potrzebuje
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Nieśpiał i profesor Walenty Baluk rozmawiają o zmasowanym ataku rosyjskiego na Kijów i jego konsekwencjach.
Profesor Baluk analizuje geopolityczne aspekty ataku na Kijów, wizytę prezydenta USA w Chinach i jej związek z sytuacją na wschodzie Ukrainy.
Profesor Baluk omawia reakcję Putina na atak na Kijów, jego strategię i cele związane z wizytą prezydenta USA w Chinach.
Profesor Baluk analizuje korespondencyjne starcie między liderami Ukrainy i Rosji, skupiając się na ataku dronowym na Kijów.
Profesor Baluk omawia strategię Ukrainy w wojnie dronowej, sukcesy i straty Rosji oraz wpływ na sytuację wewnętrzną Putina.
Profesor Baluk analizuje przyszłość konfliktu, szanse na porozumienie i potencjalne konsekwencje dla Putina i jego reżimu.
Profesor Baluk i redaktor podsumowują rozmowę i omawiają potencjalne scenariusze dla Putina i sytuacji w Rosji.
Analiza sytuacji z korupcją w Ukraińce, jej wpływ na bezpieczeństwo państwa i konsekwencje dla rządzącej elity.
Wskazania na możliwość kontrofensywy Rosji pod maską rozmów o pokoju, z uwzględnieniem strategii maskowania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W podcaście „Studio wschodnie” z prof. Walentym Balukiem, dyrektorem Centrum Europy Wschodniej UMCS, porozmawiamy o bilansie zmasowanego ataku na Kijów przeprowadzonego przez Rosję w nocy ze środy na czwartek i zastanowimy się czy to początek wiosennej ofensywy Rosji na Ukrainę. Jakie jest stan wojny? Co o sytuacji Rosji mówią skromne obchody Dnia Zwycięstwa?