Japoński instant
Na czym polega szybki kurs języka japońskiego? Gościem Krzysztofa Grzybowskiego była dr Aleksandra Wąsowicz-Peinado, japonistka i językoznawczyni z Uniwersytetu Otwartego Uniwersytetu Warszawskiego.
Studio wiedzy. Krzysztof Grzybowski, witam serdecznie. Naprzeciw mnie gość, pani doktor Aleksandra Wąsowicz-Peinado. Dzień dobry. Dzień dobry, bardzo dziękuję. Japonistka, językoznawczyni. Dzień dobry jeszcze raz w takim razie. A jeżeli chodzi, no, japonistyka właściwie zdradziła już kierunek naszej rozmowy, bo wybierzemy się teraz do Japonii. Pani na Uniwersytecie Otwartym Uniwersytetu Warszawskiego prowadzi kursy związane właśnie z Japonią. Tak jest. I czego te kursy dotyczą? Przede wszystkim uczę języka japońskiego na kursach dla studentów, na studiach porannych, dziennych, ale od kilku semestrów zorganizowaliśmy również zajęcia dla osób dorosłych, pracujących na Uniwersytecie Otwartym.
Pod jakim względem praktyczne? Użycie na przykład wyjazdu, nie wiem, wyjazdu gdzieś na wycieczkę, wyjazdu na wakacje, angielski, niemiecki, hiszpański. Japonia jest świetnym kierunkiem wakacyjnym, to jest jednak 120 milionów osób mówiących na świecie języku japońskim, a yen obecnie stoi dosyć nisko, więc w tym momencie wielu Polaków zdecydowało się na podróż do Japonii. Poprzednie wakacje tej zimy, również loty do Japonii są bardzo w atrakcyjnych cenach. Jeszcze do niedawna podróż do Japonii to była niezła ekstrawagancja tak naprawdę. A w tym momencie nie. A w tym momencie to jest rzeczywiście korzystna i bardzo taka ciekawa... Dobrze, to jeżeli chodzi o praktyczność, to mój argument upada, rozumiem, tak? Zdecydowanie. Współkiem. Zdecydowanie. Japoński jest trudnym językiem? Jest inny. Jest inny. Znaczy, o tym to nie musi nas pani przekonywać, naprawdę.
To jest na przykład czasami powód do tego, że niektórzy sięgają po japoński. To są sztuki walki, to jest kuchnia. To jest cała kultura związana z estetyką japońską, teraz rozwijająca się bardzo mocno. Bardzo dużo osób interesuje się Japonią. Istnieje wiele klubów zainteresowań, wiele grup, które się łączą i swoje pasje rozwijają. To jest cała ceremonia herbaty. W Polsce mieszka bardzo wielu Japończyków wbrew pozorom. My być może tego nie dostrzegamy, bo nie wiemy, że to są Japończycy. Po prostu widzimy Azjatę na ulicy. Ale mieszka w Warszawie bardzo wielu Japończyków, zresztą nie tylko w Warszawie. I swobodnie można znaleźć osobę do konwersacji w tym języku. Ale zdarzało się pani, że na przykład właśnie, nie wiem, ten ceremonia oparzenia herbaty, rzeczywiście bardzo mocno kojarzony z Japonią i tam odgrywający rolę, która dla nas jest nie do wyobrażenia.
To obserwujemy tak samo wśród studentów, jak i wśród osób starszych. To jest całkiem naturalne i mi się wydaje, że związane jest w ogóle z nauką języków. Nigdy nie jest tak, że cała grupa kontynuuje potem naukę aż do poziomu C2, na przykład do poziomu native'a. To teraz może o samej Japonii, bo powiedziała Pani o tym, że te moje wyobrażenia na temat ekstrawaganckiego wyjazdu do Japonii już nie do końca pokrywają się z faktami czy też z rzeczywistością. Czy łatwiej jest zjeść w Japonii lunch niż w Warszawie? Jest dużo taniej zjeść lunch w Japonii niż w Warszawie. Nie. Zdecydowanie tak, także zachęcam, naprawdę zachęcam do wyjazdu. Ale przecież Japonia zawsze kojarzyła się, przepraszam zawsze, no od wielu lat kojarzyła nam się z krajem, który jest bardzo drogi. Tak, ale pewne decyzje ekonomiczne spowodowały, że w tym momencie jeń naprawdę, w związku do złotówki, jest bardzo korzystnie ustawiony, znaczy dla nas korzystnie ustawiony.
No dobrze, to w takim razie załóżmy, że ktoś słucha naszej rozmowy i pomyślał sobie, okej, miałem pomysł, znaczy nie miałem pomysłu na jakiś fajny wyjazd, myślałem o różnych kierunkach, o Japonii nie myślałem, ale skoro tak, to pomyślę o tej Japonii na poważnie. Wsiadamy do samolotu, Lądujemy, niech to będzie Tokio. Co nas czeka? Mówię o takim pierwszym wrażeniu. Czeka nas przede wszystkim szok, że nie wszystko opisane jest po angielsku. W samym Tokio jeszcze owszem, poniżej napisów w języku japońskim, napisów, w którym ten pismo, system pisma japońskiego Mieszany, bardzo dla nas obcy, będzie początkowo opisany po angielsku, to potem już gdzieś dalej poza miastem tego nie spotkamy. To będzie pierwszy szok, także nie wiem gdzie jest wejście, gdzie jest toaleta, to może początkowo szokować.
Tak jest, tak to wygląda, zdecydowanie tak. Czy to przytłacza w pierwszym momencie? Początkowo tak i taki wielopoziom autostrady, to wszystko rzeczywiście dla nas, przynajmniej dla warszawiaków, tak, to będzie szok, to będzie szok. W związku z tym znowuż warto wybrać się, poza duże aglomeracje, znając podstawę języka japońskiego, wybrać się i docenić przede wszystkim przyrodę Japonii. Taką niezmąconą niczym wieś. No dobrze, a co nas zaskoczy w takim razie rzeczywiście na japońskiej prowincji, oprócz tego, że nie będzie żadnych napisów po angielsku? Krajobraz. Ciągnący się po horyzont pola ryżowe, których nie znamy. To, że na horyzoncie zawsze gdzieś widać jakieś góry na przykład. Kolorystyka tego pejzażu. A jeżeli chodzi o same miasteczka i wsie, one się będą radykalnie różnić od wielkich miast? Różniły, tak, zdecydowanie, tak.
Niewielkie domy podkryte dachówkami takimi terracotowymi. No, to będzie na pewno coś, co nas zaskoczy. Ja bym jednak chciał wrócić do tych wielkich metropolii, jeżeli Pani pozwoli. Dobrze, wróćmy. Kolejne wyobrażenie. Wszechobecna, zaawansowana technologia i technika. W każdym miejscu. Tak, rzeczywiście tak. To, że podjeżdża dla nas posiłek na przykład, robot przywozi nam posiłek, tudzież on podjeżdża, jest specjalna jakaś taka taśma, która ten talerz nam podwozi. Jak najbardziej, to tak. Ja nie ukrywam, przepraszam za to skojarzenie, ale pamiętam takie zdjęcia pokazujące na przykład toalety publiczne w Japonii, gdzie rzeczywiście można mieć wrażenie, że wchodzi się do rakiety kosmicznej i ilość możliwości naciśnięcia różnych guzików sprawia, że niejeden człowiek się...
Mhm, do pewnego stopnia. Do pewnego stopnia. Mi się wydaje, że to też jest bardzo pozorne, że po prostu podróżujemy po Europie i wydaje nam się, po takim dwutygodniowym czy trzytygodniowym nawet pobycie gdzieś na wakacjach na All Inclusive, że Hiszpanie to przecież całkiem jak Polacy. A okazuje się potem, wystarczy pomieszkać tam parę miesięcy, żeby jednak stwierdzić, że nie do końca. I że bardzo trudno być zaproszonym do domu Hiszpana. I że łatwiej wejść i być zaproszonym do rodzinnego domu Japończyka, niż do domu Hiszpana. No to przełamujemy pewne stereotypy, bo ja na przykład o tego typu barierach myślałem. Zdecydowanie tak, zdecydowanie tak. Ja mam takie czasami nawet poczucie, że Japonia jest bliższa sercu Polaka niż może być, może się okazać, że oni są bardzo domowi, rodzinni, serdeczni, opiekuńczy. Gościnność japońska, to jest, oni są dumni ze swojej gościnności i może nam się wydawać, że na pozór nie są bardzo gościnni, to i to na pewno dzielą z nami.
Bo raczej turysta japońskiego rozpoznamy po kapelutku, jak ja to mówię, po czapce, osłania zazwyczaj twarz, czy to kobieta, czy mężczyzna zazwyczaj mają nakrycie głowy, rękawy do samego nadgarstka, długie nogawki. To nie będą takie dziewczyny roznegliżowane, zdecydowanie. Nie, no przepraszam, to ja niczym takim nie mówiłem. Skąd? To kolejna sprawa, oczywiście stroje uczniowskie. Czyli wszędzie jednolite mundurki. Tak, tak. One są jednolite w gimnazjum, w gimnazjum, liceum, też nie we wszystkich szkołach, raczej w tych prywatnych, ale pewnie jakiś taki stereotyp, taki gimnazjalistki czy licealistki w mundurku z kołnierzem marynarskim, gdzieś tam jako fetysz taki kulturowy istnieje, wiem o tym. No to jeżeli chodzi o fetysze, właśnie, to jest też coś, co się z kulturą Japonii, szczególnie tą taką mangową i pochodną od mangi, bardzo mocno kojarzy.
Mi się wydaje, że trzeba tam po prostu pojechać i to sprawdzić. Trzeba to po prostu sprawdzić. Dla każdego coś się znajdzie. Na każde gusta się znajdzie odpowiednia jakaś oferta na pewno w Japonii. No to ja w takim razie chciałbym teraz zderzyć albo inaczej, skonfrontować, sprawdzić inne wyobrażenia, ale dotyczące już Polski i Warszawy, bo pojawiają się czasami, mówię o kulinariach, pojawiają się czasami takie komentarze, wpisy mówiące o tym, że jeżeli chcesz zjeść dobrej japońskiej kuchni, to przyjedź do Polski. Jest parę dobrych, dobrych restauracji rzeczywiście. Są takie, które Japończycy sobie przekazują po cichu, jakby rekomendują sobie wzajemnie. Też nie chcą, żeby były nadmiarnie uczęszczane.
Część tych restauracji nie jest prowadzona przez Japończyków. To są osoby, które tam były na przykład, nabyły pewne umiejętności, przyjechały i tutaj realizują. Część wiadomo, część Smaku zależy jednak od miejsca, zależy od wody po prostu chociażby. I woda w Polsce ma inny smak niż woda w Japonii, w związku z tym być może nigdy ramen nie osiągnie takiego smaku, jaki ma tam. Pewnie gdybyśmy jeździli po Japonii, to ten ramen w zależności od tego, jaka będzie woda w danym miejscu, będzie już nie smakować. W związku z tym każdy Japończyk przywozi ze sobą zapachy i smachy swojego dzieciństwa i może stwierdzić, a tutaj na przykład to miso, bo nie było na przykład takie dobre jak u mojej babci, no ale... No to myślę, że nawet po Polsce, gdybyśmy jeździli i szukali dobrego schabowego, to mogą być różne doświadczenia. Wracając do tych japońsko-polskich kulinarnych skojarzeń, ja na przykład słyszałem nawet tego typu opinie, że jeżeli chodzi o sushi, no coś, co się chyba najbardziej kojarzy z japońską kuchnią, czy słusznie, to o to jeszcze zapytam, że Polska jest absolutną potęgą, jeżeli chodzi o Europę, że już nawet w tej chwili Berlin został za Warszawą.
Znajdziemy mnóstwo tego typu restauracji, czyli będziemy mogli odwzorować mniej więcej to, co dostawaliśmy w Warszawie, tylko może się okazać, że ma więcej składników lub zawiera składniki, których do tej pory nie znaliśmy, bo one po prostu nie były w Polsce dostępne. A w tej oryginalnej japońskiej kuchni są rzeczy, które mogą nas już nawet nie zadziwić, ale zszokować, czy nie? Mogą, oczywiście. Mogą, no chociażby jedzenie wieloryba, tak? Że cały czas można w wielu miejscach zjeść nieco wieloryba. Co nas jeszcze w Japonii zaskoczy, jeżeli chodzi właśnie o takie pierwsze przybycie, pierwsze zetknięcie? Ale myślę o takim pozytywnym zaskoczeniu, o takim, dla którego warto tam pojechać. Bezpieczeństwo. My Polacy nie doceniamy w Polsce, ale tam to bezpieczeństwo jest jeszcze większe niż u nas. Wystarczy krótka podróż na zachód, żeby przekonać się, że Warszawa jest na przykład bardzo bezpiecznym miejscem.
Spokojnie można spacerować w Warszawie po 11 w nocy i nic się nie wydarzy. A w Japonii to bezpieczeństwo jest jeszcze większe. To znaczy, że można w jednym sklepie zrobić zakupy, przywiązać je do roweru. Wielkie dzięki i do zobaczenia w kolejnym odcinku. Jeżeli chodzi o osobowość Japończyków, jeżeli chodzi o to, jakimi są ludźmi, jak ich można opisać? Podchodzą raczej z taką rezerwą, z taką bardzo uprzejmą rezerwą, nie narzucają się i rozmawiając z kimkolwiek, myślą o tym, co może odczuwać ta druga osoba. Myślę, że to jest największa lekcja, jaką ja otrzymam od Japończyków. Myśleć o tym, co odczuwa druga osoba, do której się zwracam.
jeżeli już nabędziemy tej wiedzy dotyczącej języka japońskiego, wyruszamy do Japonii, wiemy, jakie prezenty ze sobą zabrać. Bardzo praktyczna wiedza. Koniecznie proszę jechać. Doktor Aleksandra Wąsowicz-Peinado, japonistka, językoznawczyni, Uniwersytet Otwarty Uniwersytetu Warszawskiego. Bardzo dziękuję. Dziękuję, było mi bardzo miło. Ciąg dalszy Studia Wiedzy w naszym podcaście.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Krzysztof Grzybowski witae pani doktor Aleksandrę Wąsowicz-Peinado, japonistkę i językoznawczynię z Uniwersytetu Otwartego.
Pani doktor opisuje kursy języka japońskiego na Uniwersytecie Otwartym, zarówno dla studentów, jak i dorosłych uczących się języka poza szkolnymi kursami.
Rozmówcy omawiają praktyczne zastosowania języka japońskiego, takie jak podróżowanie i kultura japońska.
Pani doktor wyjaśnia strukturę języka japońskiego, w tym brak czasowników i ich zastosowanie.
Rozmówcy omawiają kulturę i tradycje japońskie, takie jak ceremonia herbaty i manga.
Pani doktor opisuje wrażenia po przybyciu do Japonii, takie jak szok ze względu na brak angielskich napisów i uprzejmość mieszkańców.
Rozmówcy omawiają technologię i technologie w Japonii, takie jak roboty dostarczające posiłki i automatyczne toalety.
Rozmówcy omawiają kulinarię japońską, w tym sushi i inne potrawy, a także ich dostępność w Polsce.
Pani doktor podaje przykłady prezentów dla Japończyków, takie jak Bolesławiec i sól kamienna.
Pani doktor podsumowuje rozmowę i podziękowuje Krzysztofowi Grzybowskiemu za zaproszenie do rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.