Mentionsy Mentionsy
Studio Dynks
Studio Dynks

Herstorie Poznania (19) Rozmowa z Aleksandrem Przybylskim o Konstancji Łubieńskiej

21.04.2026 ·52 min 1 s · 15 rozdziałów
1:56 · Rozmowa o Abisynii i Marcelinie 3

Często jest definiowana przez mężczyznę, który miał przyjemność lub nieprzyjemność w jakimś okresie ich życia, tych kobiet, funkcjonować wspólnie z nimi. I ty starasz się obalić trochę i trochę obrócić i pokazać, że nie tylko przez to możemy podziwiać. To prawda, chociaż trzeba od razu przyznać, że drugi mąż Konstancji Łubieńskiej, Wandelin Wodpol, był raczej zawsze postrzegany jako mąż swojej żony, a nie odwrotnie. Natomiast tutaj masz na myśli oczywiście Adama Mickiewicza. No trudno tutaj rywalizować ze Zwieszczem, który jest jak po prostu wielka planeta, jak Jowisz czy Saturn, który po prostu wszystkie inne przyciąga siłą grawitacji do siebie i przesłania też ich blask. No tak faktycznie z Konstancją Łubieńską jest, że ona zaistniała najpierw w świadomości Polaków jako właśnie ta kochanka Mickiewicza,

W Śmiełowie ten romans się rozgrywał w czasie, kiedy, jak wiemy, Adam Mickiewicz pędził do powstania listopadowego, no ale tak pędził, że w myśl łacińskiej zasady festina lente, a tak trochę mu tutaj tego czasu... Zeszło na różnych właśnie tych śmiałowskich amorach i tutaj Mars, przepraszam, Wenus czy Kupidyn wszedł w paradę Marsowi. Chociaż to oczywiście dworujemy sobie, natomiast jakby to wszystko rozłożyć na czynniki pierwsze, tutaj było szereg innych powodów. Można zadać sobie pytanie, czy on w ogóle wyjeżdżając z Rzymu zdążyłby tak czy inaczej na Żeby się przedostać do Królestwa i wziąć udział w Powstaniu Listopadowym. No ale my nie o tym. My o Konstancji Łubieńskiej, która faktycznie tutaj w cieniu Mickiewicza pozostawała.

Chociaż już w okresie międzywojennym, trzeba to przyznać, Adolf Nowaczyński taki satyryk, literat pisząc swoje eseje słowa, słowa, słowa poświęca bardzo dużo miejsca Konstancji. Ja o tym tak wspomniałam, ponieważ kobiety, które żyły w tym okresie w Poznaniu, okolicach, zaraz powiemy, Dokładnie to jest początek, w zasadzie pierwsza połowa XIX wieku. Często o nich tak pamiętamy. W kontekście Bibianna Moraczewska to od razu brat Jędrzej Moraczewski. Konstancja to Adam Mickiewicz. Szczaniecka to od razu też jest jakaś opowieść, a przy okazji ten Marcinkowski.

4:50 · Konstancja Łubieńska i jej relacje z Adamem Mickiewiczem 2

I dopiero ona nam się objawia jako 30-letnia dojrzała kobieta. I potem, po tym romansie z Mickiewiczem, który wywołuje oczywiście wielki skandal towarzyski, Ona znów znika na 10 lat i znów jej nie ma i ona dopiero jak Gustaw Konrad odradza się w 1842 powraca wydając powieść poetycką Niedowiarek i też to jest data kiedy się nawiązują ponownie kontakty z Adamem Mickiewiczem już na stopie takiej czysto platonicznej i przyjacielskiej są wizyty w Paryżu. Córka Mickiewicza, Maria Mickiewiczówna, a potem Gorecka zostaje wysłana jako nastolatka tutaj pod opiekę Konstancji. Więc tutaj znowu Konstancja wraca i wraca też w ten obiekt taki powiedziałbym życia społecznego, publicystyczno-dziennikarskiego, ponieważ między innymi za jej sprawą ona jest tą jedną z tych kobiet, które działają wokół wydania

Ale w Obornikach skąd pochodził jej ojciec? Był wielki pożar, a nawet dwa w XIX wieku i wszystkie dokumenty po prostu spłonęły. I pewnie tak jest w wielu innych przypadkach. Być może również taki los spotkał te wszystkie dokumenty, o ile takie były, Konstancji właśnie. No to tak to jest, że ta korespondencja nie zawsze się zachowywała i nawet chociażby w przypadku tej korespondencji Mickiewicza z Konstancją i Konstancji z Mickiewiczem, my wiemy o tym i ponad wszelką wątpliwość, że przynajmniej dwukrotnie nastąpiło jakieś niszczenie listów przez rodzinę, to znaczy robił to zarówno Władysław Mickiewicz, syn Adama Mickiewicza, jak i robili to krewni Konstancji, jej potomkowie. Wiemy o tym, że część listów, nie wiemy co się w nich znajdowało, no zakładam, że były one po prostu bardziej osobiste, Została zniszczona, to mamy potwierdzone.

7:55 · Młodość Konstancji i jej edukacja 1

Tymczasem Konstancja była rówieśniczką dla... To nie była sytuacja, że oto doświadczona lwica salonowa wprowadza w miłosne erotyczne arkana jakiegoś tam nieopierzonego młodzika. Nie, oni byli dokładnie w tym samym wieku. Tamta różnica, to była tam liczona w miesiącach. Więc ona była na pewno Konstancja pod wpływem Mickiewicza jako poety. I jej imponowały nie właśnie te rzeczy, bomondu jakiegoś wielkiego świata, tylko jej imponowało to, że to był artysta. Ale poczekaj, zanim dojdziemy do tego Mickiewicza, to jeszcze powiedz mi, Jak ten jej pierwszy związek wyglądał? Czy my coś o tym wiemy? Że ten mąż był jakiś? Nie, nie wiemy. Właśnie jedyne są jakieś takie późniejsze, ale pisane nie współcześnie, tylko pod koniec XIX wieku wzmianki w takim tekście, który popełnił

14:07 · Relacja z Adamem Mickiewiczem i jej konsekwencje 3

Tak samo jak można odgonić zarazę od bydła zakopując żywo ciele w progu stodoły. Przy czym żywo należy interpretować nie w ten sposób, że Konstancja rekomenduje żywcem zakopywanie cielaków, tylko że po prostu szybko, bez zbędnej zwłoki tak należy zrobić. Mamy tutaj typową magię sympatyczną, która na pewno się nie mieściła w katolickiej ortodoksji. Ale taka to była osobowość. Epoka też. Epoka, tak, tak. Pełen romantyzm, pełną gębą. Tak jest, tak jest. Bo tym miał z czego Mickiewicz sięgać, żeby te swoje z kolei opowieści snuć. No dobra, czyli mamy to małżeństwo, które nie wiadomo w zasadzie jak wygląda. Pięcioro dzieci, które się rodzi w zasadzie w dekadę. Tak, ja myślę, że to jest ten moment, kiedy Mickiewicz w Śmiałowie zawitał do domu, do Pałacu Gorzeńskich, czyli wyjaśnijmy, siostra Konstancji Łubieńskiej wychodzi za pana Gorzeńskiego i w tym Śmiałowie przebywa Mickiewicz, no więc oczywiście zostaje zaproszona także siostra Konstancja, no i tam się spotykają, to wówczas jest...

I myślę, że to jest też taki moment, czysto psychologicznie to łatwo zrozumieć, że Konstancja jest wtedy już jakby po tej całej serii ciąż i połogów, która musiała być... Wiele lat. Ona jest urodzona w 1798, więc w 1931 ma te 33. I ona po raz pierwszy chyba ma od dekady chwilę jakiegoś spokoju. Mają już odchowaną tą najmłodszą córkę, której zresztą Mickiewicz będzie ojcem chrzestnym. Tutaj niech się nikt nie dziwi, że córka ma 4 lata, a on jest ojcem chrzestnym, bo to jest taki chrzest z oleju jakby. Wielkie dzięki i do widzenia.

Tam zagadać. To nawiasem mówiąc, potem wraca we wspomnieniach Marii Goreckiej, córki Mickiewicza, że on był świetnym w ogóle... On był okej, nie wiem czy do końca on był świetnym ojcem, ale przejawiał takie powiedziałbym modelowe wzory zaangażowanego ojcostwa, których nie spodziewalibyśmy się w XIX wieku, bo na przykład Był w stanie raczkować na czworakach razem właśnie z tą Marią, swoją córką i uczyć ją jakby chodzić albo na przykład opowiadać jej różne bajki, gdzie wcielał się głosami w różne postaci albo usypiać ją chodząc po klatce schodowej tego mieszkania paryskiego. No ale dobrze, zostawmy Mickiewicza. Mamy Konstancję, która chyba po raz pierwszy czuje, że może trochę odetchnąć, która też wychodzi z tego... Księstwo Poznańskie było prowincją, a nagle przyjeżdża człowiek, który już jest znanym poetą, ma opinię...

18:13 · Poznań i jego rozwój w XIX wieku 3

A Raczyński chciał wybudować muzeum, galerię i musiał ją wybudować koniec końców w Berlinie, bo nie było takiego zainteresowania, żeby tutaj obrazy wystawiać. Więc jak ten Mickiewicz tutaj przyjeżdża, no to faktycznie on niesie ze sobą też to wszystko, czego tu tak bardzo osobom, które były uwrażliwione na sztukę, brakowało, a Konstancja taka była. Oczywiście wracając do Chopina jest jakaś korespondencja, już teraz nie wiem czy z Fontaną, w każdym razie gdzie on te swoje wielkopolskie przygody pod mecenatem Radziwiła opisuje i bardzo właśnie... Absolutnie turbo złośliwy sposób opowiada o tych właśnie... O i znowu jakiś tam gram te swoje mazurki, a tam jakiś panie dzieju, jakiś starszy tam pan, dawny tam kasztelanic z jakiejś ziemi gnieźnieńskiej opowiada jakieś kocopałe, a jego córka, którą mam uczyć, to w ogóle o mój Boże i nie potrafi nawet zagrać tam pięciu nut.

Rekonstruuje to z pamięci, więc pewnie gdzieś błądzę, natomiast jakby odbiór Chopina też nie był najlepszy. No więc na pewno było tak jak mówisz, że to było spore wydarzenie, a Konstancja też, no właśnie, ze swoim jakimś talentem już do składania, bo wiemy, że składała czy układała takie improwizowane wierszyki Wpisy takie sztambuchowe, a podobno też rysowała całkiem nieźle, jakieś udatne karykatury potrafiła narysować. No miała te ambicje po tym Dreźnie jakieś może intelektualne na pewno większe, niż dawało jej to środowisko możliwość realizacji, więc ten Mickiewicz jak najbardziej wpadł jej w oko. Ona mu pewnie też, bo była z opisu, to wiemy, i z takich kontr-efektów jednego portretu w zasadzie. Który się zachował tego młodzieńczego, to wiemy, że mogła robić wrażenie, że była po prostu atrakcyjną kobietą.

Ale też przy okazji właśnie, chociaż tu też zdania w twojej książce, które rozdziały miałam okazję, przynajmniej w tych rozdziałach, które miałam okazję przeczytać, że są takie głosy, że Mickiewicz niekoniecznie szukał jakichś intelektualnych wyzwań będąc tutaj w Poznaniu, bo chciał po prostu... Chciał po prostu jechać na powstanie. Nie, nie, czy on chciał pojechać na powstanie? Dajmy mu spokój. Tak, dajmy mu spokój, kiedy się okazało. Tam zresztą, jeżeli popatrzymy na kalendarz, to znaczy on tam naprawdę to okno, jego moment przyjazdu do Wielkopolski dzieli raptem chyba dwa tygodnie od upadku Warszawy, kiedy już w zasadzie jakikolwiek próba dołączenia do powstania była bez sensu. Chociaż warto tutaj wyjaśnić, że jego brat Franciszek Mickiewicz jednak, który potem też osiadł w Wielkopolsce u hrabiostwa Grabowskich, nieistotne, dołączył do powstania mimo kalectwa.

21:26 · Konstancja i Adam Mickiewicz 2

Zdążył. Zdążył. No tak, tylko że on nie musiał z Rzymu jechać do tego powstania. O i tam bronisz tego Adama. Trochę go bronię, natomiast faktycznie być może było tak, że on nie szukał tej intelektualnej płaszczyzny porozumienia, tylko spodobała mu się kobieta. Tego do końca nie wiemy. Wiemy natomiast, że na pewno kiedy już wyjeżdża Mickiewicz do Drezna, Rzekomo Konstancja razem z nim, a on udaje jej lokaja, żeby nie wzbudzać podejrzeń pruskiej policji, bo też pamiętajmy, że cały jego pobyt odbywał się inkognito. On miał tutaj fałszywe papiery na nazwisko Adama Müla, jakiegoś wędrownego nauczyciela, guwernera i wyjeżdżając też nie chciał tutaj na tych kordonach granicznych wzbudzać zainteresowania.

On znalazł jakieś listy. Tak, tam były znalezione czy podrzucone przez przejęte przez jakiegoś kuzyna listy właśnie Adama do Konstancji. No nie wiemy o jakiej treści, ale raczej sądzimy, że tam po prostu była jakby jakaś deklaracja już zerwania, no ale ona świadczyła o tym, że skoro ja deklaruję zerwanie z tobą, no to coś wcześniej było na rzeczy. Natomiast sama Konstancja w tym dreźnie tak antyszambruje w gospodzie, w której wynajął pokój Mickiewicz, próbuje się tam Dostać do niego, on nie chce jej przyjąć, wysyła Stefana Garczyńskiego, swojego przyjaciela, poetę, żeby... Trochę to jest taka scena jak w Don Giovanni'im Mozarta, że Leporello ma załatwić problemy swojego pana, który za dużo tych miłosnych awantur ma na koncie i ma problemy z tymi rozczarowanymi kochankami.

23:04 · Skandal i relacje Konstancji 5

Ona bardzo jakby deklaruje, że jest w stanie porzucić męża i dzieci dla niego, no to wiemy. Ostatecznie udaje się jej wyperswadować, żeby dała sobie spokój, chociaż tak jak pisze Garczyński, obiecała wrócić do męża i dzieci, no i wraca tylko okrężną drogą, bo zaraz z tego Drezna wyjeżdża do Ems, do Wód. Ja sądzę, że to jest po to, żeby trochę poczekać, aż ten skandal przycichnie. W księstwie może dać pozór, że no ja przecież nie pojechałam za tym Mickiewiczem do Drezna, tylko po prostu do Wód i taki był mój od razu plan. A może też chce sobie poukładać w głowie, bo to musi być też dla niej trudna sprawa, prawda? Myślę, że tak, bo ona do końca życia, ten Mickiewicz będzie dla niej ważny. Nie może wrócić do męża tak od razu.

Chce sobie pokładać w głowie, bo musi, ja to jakoś tak widzę, że musi odsopnąć. Ona próbuje, ona jeszcze z tego Ems wysyła do Mickiewicza jakieś prezenty, a to lornetkę ze złotym łańcuszkiem, niezapominajki. Tego rodzaju rzeczy, które za pośrednictwem Garczyńskiego... No zakochana kobieta, no co tu dużo mówić. Tak, tak, tak, absolutnie tak. I potem do końca Lemickiewicz będzie dla niej ważny, ale też i to jest kolejna rzecz, którą już robi Ludwik Posadzy, czyli autor czy autor, wydawca nieznanych i redaktor nieznanych listów Konstancji, które w latach dwudziestych na samym początku wydaje. W Poznaniu. I także robi to właśnie wspomniany Adolf Nowaczyński, że to są ci dwaj autorzy, którzy już jako pierwsi próbują jakby pokazać, że ta relacja, ona wcale nie była tak jak opowiadały to złośliwe języki w XIX wieku, że właśnie takim przelotnym fajerwerkiem, takie sformułowania były używane.

No ten przelotny fajerwerk trwał od 1831 do śmierci Mickiewicza w Konstantynopolu. Ostatnie listy są datowane na chyba pół roku przed śmiercią. To znaczy, że wymieniali ze sobą różne opinie natury właśnie intelektualnej. Również dzielili się bardzo osobistymi dramatami, kiedy Celina Szymanowska zaczyna popadać W chorobę psychiczną Mickiewicz się tymi problemami dzieli, swoimi troskami z Konstancją. Ta z kolei martwi się i wydaje temu wyraz w listach do Mickiewicza losem swojego syna, którego aresztowali Prusacy po powstaniu. I Mickiewicz zresztą pisze, doradza Konstancji jak ma wystąpić przed królem, u którego miała mieć audiencję, żeby wyprosić to uniewinnienie czy ułaskawienie.

Więc to pokazuje, że ta relacja jest po prostu bardzo bliska. To, że córka jedzie, Maria Mickiewiczówna, do Konstancji, a z drugiej strony Maria Łubieńska, Maria za Marię takiego Erasmusa zrobili, jedzie do Paryża. Ten Franciszek Mickiewicz, młody poeta. Wymieniają się dzieci. Tak, tak, tak, krzyżowo i Konstancja będzie też subsydiować Mickiewicza. To znaczy tam lecą tysiące franków na konto Mickiewicza. Każda korespondencja zresztą, co znamienne, która trafia jakby z księstwa poznańskiego do Paryża jest dodatkowo zawiera ofrankowaną kopertę, czyli tak, żeby Mickiewicz nie musiał płacić za znaczek dodatkowo. Biedny misiu. No tak, biedny, a ona o tym już pomyślała. A ona mu posyła pieniądze. I Mickiewicz na początku tych pieniędzy nie chce, a potem bardzo szybko chyba te trudy życia emigracyjnego sprawiły, że on się tego nie wypiera.

No tym bardziej, oczywiście, kiedy jeżdżą dzieci Konstancji i one nie mieszkają u Mickiewiczów, ale bardzo dużo czasu spędzają i Mickiewiczowie się jakoś nimi zajmują, no to są to jakieś pieniądze na pokrycie tych ekspensów związanych z utrzymaniem dzieci. No to tutaj powiedzmy, że to nie jest jakaś łaska. Natomiast są też takie przekazy, które... Ale Mickiewicz jej z kolei za swoją córkę grosza nie posyłał. No chyba, no tego nie wiemy, nie wiemy. Sądzę, że nie. Znając nie najlepszą sytuację finansową Mickiewiczów, sądzę, że nie, że ona po prostu była na utrzymaniu... Tam jest zresztą bardzo ciekawy fragment w listach, gdzie Celina, matka Marii Mickiewiczówny pisze, że tata przypomina, żebyś pisała pamiętnik, żebyś nie zaniedbała pisania pamiętnika, czyli ona będąc tu w Poznańskim pisze pamiętnik.

27:35 · Finansowe i osobiste relacje 1

Natomiast Wanderlin Wodpol był z takiej... Szlachty jak najbardziej, co do tego nie ma wątpliwości, natomiast no jednak chodził po dzierżawach, jak to się mówiło, czyli nie miał swojego majątku, raczej był właśnie zarządcą różnych majątków. Mówiło się, że gubernerem jej dzieci w momencie zamążpójścia, to on już dawno tym gubernerem nie był, nawet jeśli nim kiedyś faktycznie był. Natomiast musiał jakoś wywrzeć na Konstancji odpowiednie wrażenie, musieli znaleźć jakieś porozumienie i ona wbrew takiej opinii, niechęci rodziny i to zresztą też jest ślad w liście Mickiewicza, który doradza jej, że jakby nie podążaj za tymi przesądami świata, jeżeli go kochasz, tak z grubsza streszczam, to idź w ten ślub i w ogóle się nie przejmuj, co ludzie powiedzą. No tak, ale myślę, że może byśmy porozmawiali o tym dzienniku domowym.

43:05 · Emancypacyjne poglądy Łubieńskiej 1

No to naprawdę... Dlatego mówię, że moim zdaniem my w Poznaniu mieliśmy fantastyczne dziennikarstwo i publicystykę już wtedy, które absolutnie wyprzedzało nie tylko wszystko to, co działo się na ziemiach polskich w tym czasie, ale właśnie ten Wiesz, ten socjalizm taki o ludzkiej twarzy bym powiedziała i to wszystko, co też było jakimś takim agregowaniem różnych treści, bo ci ludzie przecież znali sam Mickiewicz ile języków. Wszyscy wtedy czytali, znali, mimo że to nie było tak, że otwierasz sobie Googla, wpisujesz i coś ci wylatuje, tylko musisz ściągać te gazety, musisz jechać, musisz rozmawiać z innymi ludźmi. Że ten ferment tutaj był niesamowity. My go trochę, mam wrażenie, przykryliśmy samymi organicznikami, jakby nie wyławiając w ogóle tego, co tutaj się działo w pierwszej połowie XIX wieku.

46:26 · Dziennik Domowy i jego znaczenie 2

I myślę sobie właśnie, że to czytanie chociażby gazet z tego okresu, które są dostępne, można w Wielkopolskiej Bibliotece Cyfrowej sobie pogrzebać i popatrzeć, co tam jest. Jest fantastyczną lekcją historii właśnie o tym, o czym w ogóle zapomnieliśmy. Widzę, że znowu coś znalazłeś jeszcze. Chciałbyś coś powiedzieć? Adam Turno, wspominając pobyt w Wielkopolsce Mickiewicza, napisał o nim. Liberalista wielki, głęboko uczony po niemiecku, francusku, angielsku, włosku, grecku i łacinie, jak po polsku w rozmowie bardzo mocny. No ale to Adam Mickiewicz. Natomiast jak tam było z kompetencjami pozostałych jego interlokutorów, tego nie wiem. No ale tak, trzeba też popatrzeć... Francuski i niemiecki to była norma, potem angielski jeszcze dochodził, prawda? Myślę, że tak. Z Konstancją Łubieńską jest też w ogóle ciekawa rzecz, że trzeba jej oddać, to znaczy wiele jej trzeba oddać.

Nie można z niej uczynić na siłę jakby wielkiej literatki, bo ta jej powieść poetycka Niedowiarek no po prostu nie wytrzymuje próby czasu. Ale ona chyba nie była po to, wiesz, żeby była powieścią. To jest dobrze, tak. Ja myślę, że ona jednak miała jakieś ambicje literackie, chciałaby być doceniona. Ale PR-owo ona to robiła z zupełnie innego powodu. Ona robiła to też trochę po to, żeby oczywiście rozliczyć się z tego romansu z Mickiewiczem i go przedstawić w taki sposób, właśnie przenieść go na te tory platoniczne. Opinia publiczna spodziewała się, wiedząc kim jest autorka, że Może będą tam bardziej pikantne szczegóły, ale to absolutnie nic, nic, nic, nic z tych rzeczy. Natomiast trzeba docenić ją za jej publicystykę, też za jej działalność charytatywną, za jej też takie niezmordowane... Za wolność też, prawda, którą miała w sobie, bo to jest też niesamowite, że ten XIX wiek kobiety jednak w tych gorsetach tam ściskał mocno, a ona mówiła...

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.