Strefa Rodzica - Rozmowy z Ekspertami - 17 - Nauka przez zabawę. Jak się cieszyć edukacją?
Zamiana przymusu nauki na zabawę, czyli w entuzjazm działania, radość poznawania to najlepsze, z czym powinna się kojarzyć nauka. Eksperci są zgodni, że nie ma lepszego sposobu na skuteczne zdobywanie wiedzy, zarówno w domu jak i w szkole. Opowiedziała o tym Ewa Maziarz - edukatorka domowa, mama Kuby i Mikołaja, autorka serii książek o tym, jak wychować szczęśliwe i mądre dzieci. Rozmawiał z nią Marcin Perfuński - SuperTATA.tv. Posłuchaj podcastu Polskiego Radia Dzieciom.
Czy coś nam się stało w głowie, czy to właśnie trzeba tutaj interweniować, czy może jednak oto stało się coś naprawdę ważnego, czyli wakacje, zaczęły się wakacje, czyli czas, w którym głowy się otwierają, w którym głowy są chłonne wiedzy, w którym dzieci, ale też i dorośli nagle dostrzegają ten świat z trochę innej perspektywy. I będziemy dzisiaj o tym rozmawiać, jak właśnie będąc na wakacjach, a nie będąc w szkole, mimo wszystko się uczyć, edukować, zachwycać światem, pobudzać ciekawość własną, ale też własnych dzieci. Jak to robić? Z odpowiedziami pospieszy, mam nadzieję, nasza dzisiejsza rozmówczyni, którą będzie Ewa Maziarz.
Ja Ewę jeszcze przedstawię, ale tylko chcę powiedzieć, że półtora tygodnia temu usłyszałem Ewę na jednej z konferencji, pewnie o tej konferencji też porozmawiamy. I to jest taki moment, nie wiem, pozwolę sobie użyć słowa magiczny, kiedy czegoś nie planujesz, a się wydarza i nagle się okazuje, że to było to, tu i teraz, na ten moment potrzebne. Ewa nie będąc panelistką wtargnęła na panel i po prostu zamiotła panelistów. Wszyscy siedzieliśmy cichutko, żeby Ewa mogła dokończyć swoje zdania i zebrała zasłużone oklaski. Co to było? Jak się wydarzyło? O co chodziło? O tym też na pewno porozmawiamy. Także bardzo niewakacyjny temat, ale mam nadzieję, że po tych dwóch godzinach stwierdzicie, że tak, to jest to.
Wakacje są też właśnie po to, żeby się nauczyć czegoś wyjątkowego. Czegoś, co zostanie być może w naszych wspomnieniach na zawsze. Bądźcie z nami do godziny 23. Jest z nami Ewa Maziarz, już zapowiadana przed piosenką. Dobry wieczór Ewo. Dobry wieczór Marcinie. Dziękuję pięknie za zaproszenie. Dobry wieczór Państwu. Ewa Maziarz. I teraz tak. Ja mam przed sobą twój biogram, który mi wysłałaś. Bardzo bogaty. Mieści się na stronie A4. Ale jest długi. Nie chcę go cytować, bo to też nie chodzi o to, żeby tutaj robić listę rzeczy, które się w życiu udały. Ale spróbujmy się pobawić w taki casting, który się odbywa czasem w niektórych programach właśnie takich talentowych, tak?
To ja od tej pory wiem, że będę chciał robić to i tamto. I to są te momenty, które jeśli się fajnie patrzy, to tych momentów jest sporo. I mówiąc krótko, jest z czego wybierać. No właśnie, tą iskrą mogą być ślimaczki na dłoni albo wizyta w Centrum Nauki Kopernik. Rozmawiamy z Ewą Maziarz, autorką fanpage'a, ale nie tylko fanpage'a. Nauka to zabawa, autorką też książek. O książkach porozmawiamy, bo to jest ciekawe, bo jesteś autorką dwóch serii książkowych. Ale tutaj gwiazdka. Zrobimy sobie małe zawieszenie, żeby Państwa zaintrygować. Mówiliśmy o tym, co 14 lat temu sprawiło, że zainteresowałaś, czy zainteresowaliście się edukacją domową.
Jest to jeden z powodów, prawda? Każdy ma swoją opowieść, natomiast jest to jeden z powodów. Mówiliśmy o dzieciach, to za chwilę porozmawiamy o rodzicach, bo to jest też ważne, jak rodzice odnajdują się w edukacji domowej, dlaczego przechodzą na edukację domową i czy edukacja domowa jest też dla każdego rodzica. O tym za chwilę. Zacznę od cytatu, bo Ewa Maziarz, nasza dzisiejsza rozmówczyni, prowadzi również kanał na YouTubie i tam są filmiki o edukacji domowej. Bardzo krótkie, takie fajne szoty, można by powiedzieć, 3-5 minutowe, Gdzie naprawdę w krótkich żołnierskich słowach różne tematy poruszasz i albo rozmontowujesz mity, albo właśnie tłumaczysz krok po kroku co trzeba zrobić, żeby na edukację domową przejść.
To znaczy, że jesteście odpowiedzialnymi rodzicami. To znaczy, że świadomie myślicie o tym, co dla waszych dzieci będzie najlepsze. I to, że macie wątpliwości, jest jak najbardziej prawidłowa. I następną kwestią jest, bo chciałam powiedzieć o tym, co jest plusem. Plusem wielkim jest to, że edukacja domowa to nie jest jakiś układ, z którego możecie się wycofać po jakimś czasie, po semestrze, po roku czy coś takiego. W momencie, kiedy okaże się, że edukacja domowa z jakichkolwiek powodów nie jest dla was, wracacie do szkoły stacjonarnej. Po prostu. I już. I być może za rok, za dwa spróbujecie jeszcze raz, a być może nie.
Ale żeby to było też takie wysłuchanie was. Mówiliśmy o edukacji domowej dużo, bo rzeczywiście ta edukacja domowa jest tutaj kościelcem, na którym są zbudowane doświadczenia Ewy. Ale chciałbym, żebyśmy mówili też o zabawie i może w tej drugiej godzinie troszkę tego będzie więcej. Strefa Rodzica. Podcast Polskiego Radia Dzieciom. Marcin Perfuński. Strefa Rodzica. Minęła godzina 22, Polskie Radio Dzieciom. Dobry wieczór, w drugiej części Strefy Rodzica kłania się Marcin Perfuński, czyli Super Tata. Rozmawiamy dzisiaj o nauce przez zabawę, o zabawie nauką, o edukowaniu się jakby przy okazji, ale w tych rozmowach poruszamy bardzo dużo różnych wątków i
Czasem niektóre sprowadzają nas na ścieżki, którymi być może nie planowaliśmy iść, ale to jest pewien urok też tych, którzy idą ścieżką edukacji domowej, bo to nie jest jedna ścieżka, to jest, można by zaryzykować nawet takie stwierdzenie, że to jest 51 tysięcy powodów, bo mniej więcej tyle jest teraz dzieci w edukacji domowej, więc każdy powód jest inny, każda historia jest inna i pewnie ta ścieżka również inaczej się Na tej mapie rysuję. Jest ze mną Ewa Maziarz, nasza dzisiejsza rozmówczyni. Dobry wieczór w drugiej części Ewo. Dobry wieczór. Dziękuję pięknie za zaproszenie. No właśnie, edukacja domowa, dużo o niej mówimy, bo rzeczywiście gdzieś wokół niej to się wszystko kręci tak naprawdę. Edukacja domowa otwiera głowy, otwiera czas, daje wolność.
Dziwne dialogi, znaczy dziwne w sensie dla mnie bardzo cenne i dla nich chyba też, natomiast w kontekście tej edukacji stacjonarnej pod tym kątem dziwne, że na przykład ktoś mówi, no pani Ewo, u pani to ja bym miał piątki i szóstki od góry do dołu. Ja mówię, no na pewno byś miał, bo mnie się bardzo podoba to, co mówisz. No tak. No ale pani by nie zadawała takich dziwnych pytań, jak tu mam w tym teście, tak? Ja mówię, nie, na pewno nie dostałbyś testu do rozwiązywania. No właśnie. Czyli po prostu, jeśli dzieci są zmęczone, to nie mają czasu na zachwycanie się światem. Musisz mieć na to czas. Musisz mieć chęć zauważenia tego świata wokół. Tego, co cię naprawdę interesuje. A czym ja się będę interesował w tym tygodniu, w tym miesiącu, w tym roku?
No, tak mniej więcej będzie. To już jest dużo czasu i może też taki moment miałaś, masz albo może teraz go będziesz mieć po tym pytaniu. Jak się zmieniłaś Ty przez te 14 lat? Co edukacja domowa zmieniła w Tobie? Bo nie tylko Twoje dzieci były na edukacji domowej, Ty też byłaś na edukacji domowej. Też wchodziłaś w edukację domową z jakimiś obawami. Też pewnie czułaś albo zderzałaś się ze swoją niekompetencją w czymś tam, bo czegoś nie wiedziałaś. Swoją drogą ja lubię nie wiedzieć przy dzieciach. Ja też. To zaraz sobie o tym porozmawiamy. No i jesteś tu i teraz, tak po tych 14 latach. Ewa sprzed 14 lat, Ewa po 14 latach.
Dzielcie się, bo może się uda jeden czy dwa przytoczyć. Czyli książki, bo o nich chciałem teraz porozmawiać. A właśnie, o książkach, dobra, uciekło. W XXI wieku książki jeszcze ktoś czyta? Mrugam okiem oczywiście. Po pierwsze tak, oczywiście my czytamy książki, mamy tysiące książek w domu i po prostu cały czas czytamy. Książka u mnie w domu jest jak chleb. W którymś momencie stwierdziłam, że książka nigdy nie była u mnie prezentem, ponieważ nie da się po prostu schować w szafie czegoś, co jest tak ważne w domu, więc po prostu książki w momencie, kiedy są kupowane, są czytane. Natomiast myślę, że jeśli pytasz o moje książki, to to też jest To też jest tak naprawdę robota moich dzieci, a dokładnie mojego starszego syna, kiedy mój pięciolatek wymyślił moje książki właściwie, ponieważ przyszedł i mówił, mamo, wiesz co, bo ja wcześniej pisałam książki jako analityk dużo bardziej poważne, powiedzmy, znaczy zupełnie o innej tematyce i moje pięcioletnie dziecko przyszło i powiedziało, mamo, wiesz co, napiosałabyś coś ciekawego, wiesz, bo tej Unii Europejskiej to mnie to trochę nudzi.
Logopeda skwitowała o jeden dżem za daleko, a moje małe dziecko przytuliło się do mnie i wyszlochało. Będę jadł malmoladę. I dowiedziałam się od tej logopedy, właściwie nic nie zrozumiałam, co ona mi powiedziała. I stwierdziłam, kurczę, dwa fakultety, dwa języki, jakieś tam doświadczenie życiowe i ja tylko zrozumiałam, że jest coś nie tak bardzo. Zrobiłam kurs logopedyczny, żeby pomóc swojemu dziecku. I ponieważ śmiertelnie się nudził ćwiczeniami logopedycznymi. Nie wiem, czy miałeś kiedykolwiek do czynienia, być może państwo mieli. Ćwiczenia logopedyczne po prostu są powtarzalne, żeby miały sens. No i one są nudne.
A to, czego w ogóle nie używamy w naszym życiu, to jest słowo nuda. Jak coś jest nudne, to nas z założenia nie interesuje. Mam sześciolatkę w domu, słyszę o nudzeniu się co chwilę. Nuda to jest słowo, które no można się nudzić kreatywnie tak przez chwilę, ale to jest coś zupełnie innego. Ale nudne powtarzanie ćwiczeń jest fatalne. Ja zaczęłam się bawić słowem, bo się lubię bawić słowami. Zaczęłam wymyślać po prostu śmieszne sformułowania, śmieszne opowiadanie i moje dziecko zaczęło się śmiać i powtarzać. Tych kartek rosło coraz więcej, które ja wymyślałam i znowu ktoś z przyjaciół przyszedł i mówił ej, nie bądź egoistą, myślisz, że jesteś jedynym rodzicem, który ma problemy z logopadią. Może by to tak opublikować, złożyć i wydać. Jak to zebrałam, okazało się, że tego jest tak dużo, że wyszły dwa takie porządne, grube tomy A4 roześmianej logopadii Baw się słowami razem z nami.
Jest coraz więcej szkół przyjaznych edukacji domowej, coraz więcej fundacji, coraz więcej rodziców się nad tym zastanawia. Ja mam taką propozycję. Wychowajmy wolnomyślicieli, a oni wtedy stworzą lepszy świat dla siebie i dla swoich własnych dzieci. I dla nas również. Dziękuję pięknie Państwu. Dzięki wielkie Ewo. Ewa Maziarz, autorka książek, ale też prowadząca stronę edukacjadomowa.com.pl. Tam też odeślimy Państwa. Serdecznie zapraszam. Nauka to zabawa. Pod taką nazwą szukajcie Ewy w mediach społecznościowych. Odesłaliśmy do książek, powiedzieliśmy o edukacji, powiedzieliśmy o tym, o co w edukacji chodzi.
Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Marcin Perfuński przedstawia Ewę Maziarz, autorkę fanpage'a i książek, oraz jej historię z edukacją domową.
Ewa Maziarz opowiada o decyzji o edukacji domowej i jej celach, takich jak rozwijanie samodzielności i ciekawości.
Ewa opisuje jak nauka może być prowadzona przez zabawę i przykłada praktyczne przykłady z życia.
Ewa opowiada o doświadczeniach z edukacji domowej, jej wpływ na syna oraz na samą siebie.
Ewa opisuje praktyki edukacji domowej, takie jak prezentacje i egzaminy, oraz ich zalety w porównaniu do tradycyjnej edukacji.
Ewa opowiada o zaletach edukacji domowej, takich jak wolność wyboru i czas na rozwijanie pasji.
Ewa podziela się doświadczeniami z edukacji domowej, takimi jak tworzenie własnej konstytucji i wykorzystywanie czasu na edukację holistyczną.
Praktyczne przykłady edukacji domowej, w tym rozmowa o gotowaniu i logopedii.
Wspomnienia o książkach i rozmowa o roli mediów społecznościowych w edukacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.