Mentionsy Mentionsy
Strefa Inwestorów
Strefa Inwestorów

Pijemy coraz mniej, ale coraz lepiej. Przyszłość konsumpcji alkoholu w Polsce – Robert Ogór | Procent Składany

24.12.2025 ·1 godz 20 min

„Pijemy coraz mniej, ale coraz lepiej” – mówi prezes Grupy Ambra, Robert Ogór. Jego zdaniem spadająca konsumpcja alkoholu w Polsce to nie chwilowa korekta, lecz trwały trend. O tym, jak Ambra odnajduje się w tej nowej rzeczywistości, jak rozwija nowe kategorie produktowe – w tym ofertę win bezalkoholowych – oraz jak zmienia się gust polskich konsumentów, opowiada w najnowszym odcinku podcastu.👉 Facebook: https://www.facebook.com/strefainwestorow Tu codziennie publikujemy gorące informacje ze świata giełdy i najnowsze analizy.📸 Instagram: https://www.instagram.com/strefa.inwestorow/ Zajrzyj za kulisy naszej redakcji, poznaj ciekawostki inwestycyjne i zobacz, jak wygląda świat finansów od środka.🐦 X (Twitter): https://x.com/strefainw Bądź na bieżąco z rynkowymi newsami i komentarzami w czasie rzeczywistym.Minuty odcinka:00:01:45 – Ambra pierwszym i jedynym pracodawcą Roberta Ogóra00:09:00 – Pozycja rynkowa i produkty Grupy Ambra00:22:30 – Jak zmienia się gust Polaków dotyczący alkoholu00:27:30 – Innowacje w branży alkoholowej00:33:00 – Rozwój i plany wobec Winiarni Zamojskiej00:37:00 – Rozwój segmentu win i napojów dezalkoholizowanych00:43:00 – Potencjał rynku win bezalkoholowych00:50:00 – Jakie wina lubią Polacy i czym różni się ich gust00:55:30 – Rozwój eksportu w Grupie Ambra01:10:00 – Regularne dywidendy Grupy Ambra01:14:00 – Plany Ambry na dalszy rozwój w nowej rzeczywistości

My chcemy być tam, gdzie mniej, ponieważ tam jest większa wartość. W związku z tym te przemiany, które następują i to, że Jakby średnie spożycie na głowę alkoholu w przeliczeniu na stuprocentowy, ono będzie spadać. Ja dla naszego biznesu, już pomijam wątki społeczne i inne zdrowotne, to ja uważam, że dla naszego biznesu to jest dobrze, ponieważ codzienna konsumpcja tak naprawdę jest problemem. Dzień dobry, witam wszystkich w kolejnym odcinku podcastu. Dzisiaj porozmawiamy o procentach giełdowych, ale nie tylko, bo moim i waszym gościem jest prezes grupy AMBRA, pan Robert Ogór.

Dzień dobry. Dzień dobry panu, dzień dobry państwu. Panie prezesie, z tego co pamiętam i też sprawdzałem przed tą rozmową, jest pan prezesem grupy AMBRA od 2008 roku. Jak to się stało, że Pan w ogóle trafił do tego biznesu i tej branży? Stało się to poniekąd przypadkiem. Powiem też uzupełniając, że prezesem zarządu jestem od 2008 roku, natomiast z firmą Ambra związany jestem od roku 1993 i firma Ambra jest jedynym Pracodawcą i jedynym przedsiębiorstwem, z którym jestem związany.

A więc z drugiej strony dla zarządzania, dla budowania wartości, do budowania relacji również w ekonomii wydaje mi się, że nie do końca jest tak, żeby To wykształcenie filozoficzne i wykształcone w nim nawyki były w pracy zarządzanie, budowanie przedsiębiorstw nieprzydatne. A moja droga, czy moje spotkanie z biznesem, czy z Ambrą brało się z tego, że był to startup w 1991 roku. Nie wszyscy pamiętają, ale był to okres, w którym na bycie przedsiębiorcą przemianowała się ogromna rzesza Polaków i Polek i takim właśnie startupem

Oprócz projektu AMBRE okazało się, że są wizje dotyczące innych rynków Europy Wschodniej, które wtedy tak samo się rozwijały. No i to spowodowało, że żyjąc i pracując, można powiedzieć, tam gdzie mieszkałem w Niemczech, stałem się takim koordynatorem i zarządzającą osobą po stronie Akcjonariusza budującą rynki Europy Wschodniej i Czechy, Słowację, później Rumunię jako spółki zależne powstały, a następnie już po skonsolidowaniu kapitałowym w Ambrze, kiedy to wszyscy wcześniejsi akcjonariusze, wyłącznie z Januszem Palikotem w roku 2000

Ze spółki odeszli. Powstał plan wejścia na giełdę. I jedyny na ten moment akcjonariusz też postanowił wnieść te w międzyczasie zbudowane spółki Europy Wschodniej do właśnie do Ambry. Utworzyć taki holding, którym Ambra do dzisiaj jest. Grupę Ambra. Dokonać kolejnych akwizycji, które się w 2004 roku udały I w 2005 wprowadzić spółkę na giełdę. W tym momencie, kiedy ten plan konsolidacji Europy Wschodniej powstał, można powiedzieć 2002-2003 rok, to ja już wtedy przeniosłem się do Polski, wróciłem do Polski.

No i jakby tą samą w jakimś sensie pracę budowania tych rynków Europy Wschodniej już kontynuowałem przez siedzibę w holdingu, którą stała się Warszawa i spółka AMBRA dla tych wszystkich spółek. Trochę wyprzebudził pan moje pytanie, bo właśnie chciałem się zapytać o takie przełomowe wydarzenia w historii grupy, ale wróćmy może do tych produktów. Gdzie dzisiaj jest Ambra, jeśli chodzi właśnie o produkty? Może wymieńmy te najważniejsze marki, bo startowaliście od Fresco, Piccolo, Doroto. Ale dzisiaj jest ten wachlarz marek dużo, dużo wyższy.

I pierwsza rzecz to oczywiście to poszukiwanie tych stref. Jeżeli przyjrzymy się temu, gdzie Ambra dzisiaj jest, bo zaczął pan od produktów, to jesteśmy z powodu jeszcze drugiego tego założenia, mianowicie wchodzimy tam, gdzie możemy być liderem, a być liderem to znaczy, że coś robimy najlepiej. Nie, że będziemy mieli wielkość, bo wielkość powinna być funkcją mistrzostwa, a nie odwrotnie. Jeżeli ktoś sobie wielkość stawia za cel, to w zasadzie nie wie, co ma poprawiać. Mało tego, może poprawiać rzeczy, które wartości nie służą. W związku z tym, jeżeli sobie stawia leadership jakościowy za cel, no to wartości będzie od początku pilnował, najwyżej na wolumen będzie musiał poczekać.

I znowu, jesteśmy przy wzorach właściwie, czyli tym modelowaniu rzeczywistości przez jakby spójne myślenie. I jak popatrzymy, no wiemy od początku byliśmy liderem w winach musujących i jesteśmy nadal około 30% tego rynku, to jest ambra. A mimo, że ten rynek bardzo urósł przez ostatnie powiedzmy 10 lat, się więcej niż podwoił, bo już dzisiaj osiągnął miliard złotych. To jednak jest to rynek par excellence rzadkich okazji, bo nawet jeżeli to jest dzisiaj powiedzmy 30 milionów litrów, no to nadal to jest mniej niż litr na głowę rocznie. Wiemy czym jest wino musujące, choćby tak ładnie się nie rozpowszechniało jak dzisiaj, dzięki Prosecco, że my także dla orzeźwienia latem pijemy, to nadal to jest nieporównywalne do codziennej jakiejkolwiek konsumpcji.

Mam na myśli, że szybkie zbudowanie wartości w jakiejś nowej branży, nowym sektorze, trochę na zasadzie, jak to Ambra zrobiła w 1993 roku. Czy jednak to jest taki trochę biznes, że od zera to trudno coś zbudować? Nie, nie jest trudno. Przykładem, i to chciałem właśnie przejść do tego drugiego etapu, Jakby pewnej świadomości produktu, świadomości przedsiębiorcy, korzystania z jakichś źródeł dla tworzenia produktów. Dla nas przełomowy jednak był rok 2012 i postawienie takiej tezy, że zrobimy cydr. Bo to była zmiana myślenia, bo to nie było co, gdzie jest i moglibyśmy też zaadoptować się, zainspirować, ale inspiracje owszem, tylko że ja postanowiłem w jakimś sensie, oczywiście z zespołami naszymi, ale że my

Też dzięki temu, że nasz akcjonariusz nad Mosellą w swojej winiarni Jest pionierem i innowatorem i liderem dealkoholizacji wina od chyba 1987 roku, czyli mamy tam fantastyczne laboratorium, które pracuje i do dzisiaj zasilamy się stamtąd. Czyli nasza grupa z punktu widzenia akcjonariuszy jest liderem w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i teraz również w Polsce w winach, Bezalkoholowych, a to znaczy dealkoholizację wina. I w winach musujących oraz w winach spokojnych, jesteśmy liderem, mamy po 30% tych rynków, małych jeszcze.

Mamy wszystkie te benefity jakie daje wino. Antyutleniacze. To wszystko dostajemy praktycznie. Pozbywamy się tego minusa w postaci alkoholu. Czy jest w ogóle szansa, że to trochę może właśnie poszerzyć tą jeszcze grupę, nie tylko od osoby, które chcą fajnie spędzić wieczór, ale też od takiej osoby, które będą konsumowały na przykład zaalkoholizowane wino, no trochę z powodów zdrowotnych na przykład? Tak, to jest możliwe. Myślę, że w szczególności, kiedy my jeszcze przejdziemy do innych owoców i do alkoholizacji, bo na przykład nasze wino z Czarnej Porzeczki, które jest najlepiej sprzedającym się winem w Winiarni Zamojskiej Czerwonym.

I teraz jakby tylko koreluje to pana pytanie dotyczące jak zmieniają się nasze zwyczaje, jednak z perspektywą akcjonariusza. I mówię, owszem, zwyczaje się zmieniają, modernizuje się człowiek. My jesteśmy w progresywnych segmentach, które w północnych krajach są o wielkomiejskości wizerunku i nowoczesnym stylu życia. Ten nowoczesny styl życia może obniżać zawartość alkoholu, bo rzeczywiście w tych grupach najbardziej progresywnych, powiem szczerze, ten proces zachodzi najszybciej. Ale równocześnie one są aspiracyjne, I obniżanie jakby ekstensywności konsumpcji.

Myślę, że tu szczególnie wódka będzie miała problem, bo ją trudno jest inaczej zsocjalizować. Prawda? Bo jeszcze whisky z colą to jeszcze możemy sobie tam przy szklaneczce zostać. Ona ma tam 12%, czyli tyle co wino. Więc tak naprawdę my mówimy o mocnych alkoholach na półce, ale wcale niekoniecznie mocnych w szklance. Więc to wszystko się dzieje, branża na pewno stoi przed wyzwaniem, moim zdaniem i to nie tylko w Polsce, tylko w krajach rozwiniętych. Większym niż chyba jakiekolwiek do tej pory. Obiecałem, że będziemy mówili o procentach nie tylko tych konsumpcyjnych, ale też i giełdowych. I nie wiem, czy Pan Prezes zdaje sobie z tego sprawę, ale Ambra należy do elitarnego grona spółek dywidendowych, które w sumie wypłaciły

Więcej w dywidendach na akcje swoim akcjonariuszom niż same były warte w dniu debiutu na giełdzie. Stosunkowo niewiele jest takich spełek na polskiej giełdzie. Rozumiem. Wy regularnie płacicie dywidendę od 2009 bez przerwy, więc chyba te procenty naprawdę płyną w żyłach czy tam w krwiobiegu ambry. Tak, na pewno, bo to też jakby to powiedzieć jest trochę nasze wychowanie i też myślę tak myśli nasz akcjonariusz, bo jednak jest też postawiony na fundamencie rodzinnym, trzeba też powiedzieć. Że trzeba generować dobre przepływy i to jest też ten no bullshit, że story jest fajne, ale lepiej mniej story, a więcej przepływu, to ludzie sami sobie mogą też story dołożyć, zamiast ty im będziesz je opowiadał.

Bo tak jak mówię, te procesy nie odbywają się z dnia na dzień. My też staramy się myśleć innowacyjnie. Myślę, że to jesteśmy w stanie ogarnąć. Natomiast oczywiście bardziej mnie niż to cieszy, bo to traktuję jako swój obowiązek, jednak mimo wszystko nie powiem, że martwi, ale stawia przede mną i przed nami wam, że w Grupie AMBRA pewne zadanie. No jest jakby sprawa wartości, bo jednak spółka trochę utraciła. Wiemy, że to się wiąże z oceną perspektyw sektora. To o czym dzisiaj rozmawiamy i opowiadamy sobie o tych jakby składnikach tej perspektywy, to jednak ma swój bardzo wymierny oddźwięk w wycenach i w kursach.

Więc za zadanie stawiamy sobie Udowodnienie akcjonariuszom, że jakby nie były postrzegane perspektywy sektora jako całości, to a Wartość generowana z tego sektora przez Ambrę i tak będzie nadproporcjonalna, czyli jakby linie przeciągane przy wycenach mogą uwzględnić to, że Ambra jest dużo bardziej oporna niż sektor i to na pewno chcemy udowodnić. Innowacyjność i ta w sektorze, i ta niealkoholowa.

Buduje jeszcze lepszy portfel, w którym nie cała wartość jest zaparkowana w alkoholu. Te strategie bezalkoholowe i dalsze innowacje mają pokazać lepsze wyważenie tego portfela, który na razie jest wybitnie alkoholowy. Premiumizację chcemy skonsumować w możliwie największym stopniu. No i z tego miksu na jakimś tam czasie, myślę, że dwóch lat, mam nadzieję, że wtedy jakby percepcja tego całego miksu między perspektywami sektora, tym co AMRA robi.

Tak. I chyba tym akcentem będziemy kończyli. Bardzo dziękuję za rozmowę. Moim i waszym gościem był pan Robert Ogór, prezes grupy AMBRA. Dziękuję bardzo.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.