Pijemy coraz mniej, ale coraz lepiej. Przyszłość konsumpcji alkoholu w Polsce – Robert Ogór | Procent Składany
„Pijemy coraz mniej, ale coraz lepiej” – mówi prezes Grupy Ambra, Robert Ogór. Jego zdaniem spadająca konsumpcja alkoholu w Polsce to nie chwilowa korekta, lecz trwały trend. O tym, jak Ambra odnajduje się w tej nowej rzeczywistości, jak rozwija nowe kategorie produktowe – w tym ofertę win bezalkoholowych – oraz jak zmienia się gust polskich konsumentów, opowiada w najnowszym odcinku podcastu.👉 Facebook: https://www.facebook.com/strefainwestorow Tu codziennie publikujemy gorące informacje ze świata giełdy i najnowsze analizy.📸 Instagram: https://www.instagram.com/strefa.inwestorow/ Zajrzyj za kulisy naszej redakcji, poznaj ciekawostki inwestycyjne i zobacz, jak wygląda świat finansów od środka.🐦 X (Twitter): https://x.com/strefainw Bądź na bieżąco z rynkowymi newsami i komentarzami w czasie rzeczywistym.Minuty odcinka:00:01:45 – Ambra pierwszym i jedynym pracodawcą Roberta Ogóra00:09:00 – Pozycja rynkowa i produkty Grupy Ambra00:22:30 – Jak zmienia się gust Polaków dotyczący alkoholu00:27:30 – Innowacje w branży alkoholowej00:33:00 – Rozwój i plany wobec Winiarni Zamojskiej00:37:00 – Rozwój segmentu win i napojów dezalkoholizowanych00:43:00 – Potencjał rynku win bezalkoholowych00:50:00 – Jakie wina lubią Polacy i czym różni się ich gust00:55:30 – Rozwój eksportu w Grupie Ambra01:10:00 – Regularne dywidendy Grupy Ambra01:14:00 – Plany Ambry na dalszy rozwój w nowej rzeczywistości
Podobnie wino spokojne, tak zwane przez nas technicznie, czyli to co nazywamy winem, które ma około 2 miliardy 800 milionów wartości, to nadal jest tylko 120 milionów litrów, czyli około powiedzmy 4 litry na głowę mieszkańca i nawet jeśli my w tym Jesteśmy wszędzie, bo jesteśmy od, można powiedzieć, popularnej marki jak Fresco do centrum wina, które obsługuje aż do high-end aspiracje winne ludzi. To wszystko jest strefą premium, od dołu do góry. Nieraz o tym zapominamy, będąc w branży i mówiąc, o to jest tanie wino.
Ale jak słuchamy konsumentów, to oni mówią, no ale to jest wino. To nawet... Nawet taki produkt, naprawdę dosyć można powiedzieć jak na wino masowe, jak fresco, co dziesiąta butelka wina sprzedawana w Polsce, to ma naszą markę. To wiemy, że nasi konsumenci doceniają bardzo te chwile i my musimy być jakby na miarę tych aspiracji. Jeżeli jesteśmy liderem w brandy, bo w międzyczasie Nabyliśmy też marki Pliska i Słoneczny Brzeg. To jest to rynek mały o konsumpcji bardzo małej. 5 milionów litrów brandy versus 220 milionów litrów wódki.
W lata dziewięćdziesiąte i jakiś tam czas pierwszego dziesięciolecia, powiedziałbym, w zależności od branży i XXI wieku. I wam, że właściwie odbył się podobny proces, bo w pewnym momencie zaczęliśmy dostrzegać jakby taką głębię produktową, którą znamy z wina. To są produkty, które są bardzo proste i bardzo trudne. Produkty jednoskładnikowe są najtrudniejsze, ponieważ pole manewru jest bardzo wąskie, nie można nic poprawić, tylko trzeba się skupić na procesie.
On jest naturalny, ponieważ to jest dodatkowy walor tych produktów, że one są bardzo labilne, jeżeli chodzi o O surowiec. To jest naturalny produkt. Poziom przetworzenia musi być jak najniższy. W związku z tym ta zmienność natury ciągle jest obecna i musimy sobie z nią radzić. To jest jakby cała magia wina. I właściwie tego na początku chyba mało kto dostrzegał, prawda? Dopiero z czasem człowiek wchodząc w daną kategorię zaczyna widzieć, że to nie standard rządzi kategorią, tylko jednak aspiracje głębi produktu na koniec. Jeżeli ktoś widzi z boku samochód i jest kierowcą, może mu się wydawać, że ten samochód to po prostu jedzie.
I rzeczywiście odkryliśmy produkt. Oczywiście nasi dostawcy, kiedy my otworzyliśmy w 1999 roku Centrum Wina jako startup, Czyli na tym zupełnie młodym rynku powiedzieliśmy, że będziemy importować i dostarczać do restauracji droższe wina importowane. Ten rynek był raczkujący. Dzisiaj centrum wina razem ze sklepami to 100 milionów złotych przychodów. Czyli z całej międzynarodowej jakby portfolio przychodów 900 milionów, z czego 600 w Polsce to 100 w Polsce to jest centrum wina, czyli dystrybucja premium można powiedzieć, produktów premium.
To zaczęliśmy zgłębiać najpierw produkt, z którym mamy do czynienia, a tym bardziej, że fermentowaliśmy wina musujące, więc też doświadczaliśmy. Mi się wydaje, że to jest wielkie przeżycie, doświadczenie dla każdego, czym jest praca i jak głęboko ukryta jest jakość pracy. A zastanawia mnie jedna rzecz. Z jednej strony ten gust Polaków, jeśli chodzi o alkohol, się zmienił. To znaczy ewidentnie te proporcje się zmieniają. Coraz mniej pijemy wódki, coraz mniej pijemy piwa, coraz więcej innych alkoholi, ale na ile właśnie na wpływ zmiany tych gustów mają reklama, aspiracje, moda, życie, a na ile właśnie dostarczanie odpowiednich produktów?
Będziemy tutaj badać nasze zasoby, bo z wina nauczony, że najpierw musisz rozpoznać swoje tak zwane terroir, żeby wiedzieć co ty możesz wykreować, co będzie miało wysoką wartość i będzie unikalne. Bo jak wiemy, jeśli chcemy coś wymyślić, jeżeli chcemy innowacji, no to my musimy od razu celować w dwie rzeczy. Raz, to to jest unikalne. Dwa, ma wysoką wartość i może być trwałe. Można powiedzieć trzy fundamenty innowacyjności, która może przełożyć się na tak zwane wyceny, czyli na DCF-y, czyli na wartość po prostu. No bo innowacyjność, moda, no to potrzebuje 10 innowacji, kiedy jedna trwała
No to są już dzisiaj należące wręcz do pierwszej dziesiątki wina wśród win białych i czerwonych po prostu. I to jest o produktach, o rozwoju, o tym, w tej macierzy. Albo w tym uniwersum zachowań konsumenckich związanych z napojami alkoholowymi, poszukiwaniu innowacji wartościowych z DNA o potencjale długoterminowym i trudnym do naśladowania, bo jak dotąd to są produkty moim zdaniem, szczególnie winiarna zamoyska, unikalne w ogóle w skali światowej, bo wiem, że nikt się tym w ten sposób nie zajmuje.
Też dzięki temu, że nasz akcjonariusz nad Mosellą w swojej winiarni Jest pionierem i innowatorem i liderem dealkoholizacji wina od chyba 1987 roku, czyli mamy tam fantastyczne laboratorium, które pracuje i do dzisiaj zasilamy się stamtąd. Czyli nasza grupa z punktu widzenia akcjonariuszy jest liderem w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i teraz również w Polsce w winach, Bezalkoholowych, a to znaczy dealkoholizację wina. I w winach musujących oraz w winach spokojnych, jesteśmy liderem, mamy po 30% tych rynków, małych jeszcze.
Natomiast rzeczywiście, jak popatrzymy na piwa, czyli około 7,5% rynku piwa, to jest około 1,5 miliarda wartości segmentu bezalkoholowych. Wina musujące w ciągu 5 lat, na co potrzebowały piwa 25. Osiągnęły ponad 8% udziału w winach musujących bezalkoholowe, ale to też dlatego, że wino musujące bezalkoholowe, można powiedzieć, patrząc na sytuację, w której jest przydatnym rozwiązaniem, można powiedzieć, Jest ofertą i jest używane przez wszystkich na imprezie, którzy nie chcą pić alkoholu, a nie chcą piwa.
Czyli to nie jest tak, że... I tak myślałem, że wino musujące to zrekrutuje tych, co szampana chcą pić i chcą bezalkoholowego. Tylko właściwie no, whisky, jeżeli drinka pijesz, a nie chcesz pić, no to... Na razie nie ma dobrych whisky, ale szampan pozwala w sytuacji powiedzieć, że ja dalej się bawię, fajnie się bawię bezalkoholowo. Dlatego potencjał win musujących bezalkoholowych od razu wystrzelił dużo szybciej niż piw. I nadal jeszcze jest niewyczerpany, bo to jest dopiero 8,5%. Ale nie... Liczone od miliarda złotych wydatków na wina musujące, tylko liczonych od 28 miliardów złotych wydawanych na wszystkie alkohole, które nie są piwa.
Więc tutaj jeszcze droga daleka. Jeżeli chodzi o wina, to to są 2%, niecałe 2%, 1,8-1,9% rynku wina. Tak, to są oczywiście bardzo ważne rzeczy, one się Dużo bardziej znaczenie tego podniosło na gruncie w ostatnich trzech, czterech latach coraz wyraźniejszego trendu i myślę, że nie takiego przejściowego trendu, jednak ograniczania konsumpcji alkoholu przez konsumentów we wszystkich prawie krajach rozwiniętych. Czyli otoczenie
Środowisko rynkowe traktowane jako konsumenci, jako całość, które nie omija win musujących, bo nawet jeżeli tam nie ma minusu jak na piwach, Czy na wódce to jednak jest stagnacja, bądź leciutki minus i to widać, że to idzie we wszystkie alkohole. Od dołu do góry, bo również premium widzimy w centrum wina, że no nie jest wyspą szczęśliwości na tle. Nie jest zieloną wyspą. Nie jest zieloną wyspą, więc. A oczywiście dalsza ofensywa i ona już ma na 26 rok swoje nowe odsłony.
No to wiemy, że czarna porzeczka w porównaniu do, jeśli już jesteśmy w takich cechach, w porównaniu do winogrona jest, można powiedzieć, antyprzeciwutleniającą bombą. Jeszcze lepsza. Bo ona jest bardzo silnie taninowa i przeciwutleniająca, więc na pewno przed nami jest cała ta eksploracja tego, Co z tego zdealkoholizowanego wina można wyciągnąć? Tym bardziej, że pamiętajmy, że jeszcze następuje jeden efekt na owocu, mianowicie my w fermentacji alkoholowej redukujemy cukier i my przechodzimy na alkohol. Teraz jak my odejmiemy, dlatego zgadzam się z panem, jak my wyjmiemy alkohol, cukru już nie mamy.
Czyli mamy, można powiedzieć, obniżony w poziomie cukrów sok owocowy, który sfermentował, a nie ma alkoholu. Więc to wszystko są obszary na pewno dużego naszego też przyspieszenia, bo nad tym pracujemy. No i z drugiej strony dla konsumentów wina Nie musujących tylko wina, nadal nasz produkt. Jednak dostarcza najmniej, w porównaniu do piwa, jakby odwzorowania produktu alkoholowego. Czyli tutaj jesteśmy jeszcze dalej od tej referencji.
No właśnie, co można zrobić? Dalsza praca nad dealkoholizacją, nad odzyskiwaniem aromana. To wszystko się dzieje cały czas. Praca, już mamy produkty dla choreki. Pod marką Iceberg na przykład, taką już tylko bezalkoholową marką, która w ogóle się z żadną alkoholową nie łączy. Która jest liderem w UK, właśnie w Wielkiej Brytanii. I tutaj w chorece bardzo dobrze się sprzedaje, bo tam taka linia premium, selection, to są wina już prawie wytrawne, bo one też całkowicie bez alkoholu wytrawne to jeszcze jest problem. Ale już w zasadzie, które jak widzę po degustacjach konsumenci, którzy są do win, takich troszkę lepszych wytrawnych przyzwyczajeni, mówią, że to już jest rozwiązanie, już jesteśmy praktycznie w domu.
Dlatego w Chorece, tam gdzie czasami pojawia się jedzenie, prawda, my mamy prawie 20% rynku Choreki z centrum wina, więc dostarczamy bezpośrednio do restauracji na stoły. No i ta alternatywa, Bezalkoholowanie może być jakby z innej bajki, półsłodka. Na szczęście w polskim rynku tych sklepów spożywczych, ten konsument poza choreką i sklepami specjalistycznymi, te 2 miliardy 800 milionów złotych wydawanych w sklepach spożywczych, to 64% wydatków idzie na niewytrawne. Czyli z 2 800 przynajmniej 2 miliardy to są ludzie kupujący niewytrawne i trzeba też powiedzieć, że tu poprzeczka dla bezalkoholowego jest troszkę niżej.
No bo różne niuanse, które wchodzą, prawda, nie wiem, Savignon Blanc z Nowej Zelandii, nie mam bezalkoholowego. Wszystkie niuanse wychodzą na wytrawnym, bądźmy szczerzy. Tak, tak, to się zgadza, bo jeżeli się porówna, no akurat cin cin są, no naprawdę dobre są te zdezalkoholizowane wina, no ale jak się popatrzy na konkurencję, no to to często bardziej przypomina po prostu jakiś sok niż wino, tak, więc tutaj też trzeba rzeczywiście pracować i odróżnić te produkty zdecydowanie. Tak, dlatego ja zdecydowałem się wejść w wina bezalkoholowe dopiero wtedy, kiedy nasza winiarnia tam ozelska dostarczyła jednoodmianowe, czyli Sauvignon Blanc, Cabernet Sauvignon, Pinot Grigio, Primitivo.
Ponieważ też konsument poszukuje kotwicy i nawigacji według swoich wartości i to mu pomaga, że to nie wiadomo co, bo ta odmiana winorośli tam jest, on ją z wina zna i to też jest pewien taki statement, że na tym pracowaliśmy, tyle osiągnęliśmy, ale to nie ma ściemy tam, że to jest jakaś tam nazwa, nie wiadomo jaka i to się nazywa, że wino stoi na półce wina. On ma dużą nadal niepewność, więc tu trzeba pracować nad tym właśnie, mniej nad tym bajerem reklamowym, tylko tym bardziej, że to się zmieniło w marketingu, myślę, że w ogóle jako takim, że można powiedzieć dzisiaj musi... obowiązywać zasada no bullshit marketing, bo konsument dzisiaj skanuje sobie kontretykiety, QR kody i tutaj lepiej nie ściemniać, bo to może bardzo szybko się zemścić w siecie social mediów, więc nasza taka filozofia pracy jednak nad produktem bardziej
Ona napotyka na ten dobry trend, którym mówi konsument sprawdza mnie przez prezyment produktu, a nie etykietki i reklamówki. Jak wygląda gust Polaków, jeśli chodzi o wino? Czym on się różni od innych krajów? Akurat mój tata z wykształcenia jest technologiem produkcji win. W ogóle nie pracuje w zawodzie, ale pamiętam, że zawsze mi opowiadał, że na przykład fakt słodkich win, na przykład czerwonych, to są praktycznie wina, które występują tylko Przyszłość konsumpcji alkoholu w Polsce Robert Ogór Procent Składany. Przyszłość konsumpcji alkoholu w Polsce Robert Ogór Procent Składany. Przyszłość konsumpcji alkoholu w Polsce Robert Ogór Procent Składany.
Sprzedaży, no trzeba też powiedzieć w sklepach spożywczych, no bo jest rynek sklepów specjalistycznych i tam te proporcje są odwrotne. To wina niewytrawne. Powiedziałbym, że rzeczywiście jest tak, że świat i Europa nie dzielą się na wschód i zachód, tylko na północ, południe. W południe wino się uprawia, ma inną funkcję, jest codziennym produktem, nie jest tak celebrowane. No ale też natura go daje najczęściej w postaci wytrawnej. Teraz coraz trudniej, bo ocieplenie klimatu powoduje, że po prostu mamy większej cukru.
W winogronach. I niestety z południa Włoch, z Hiszpanii mamy wina o zbyt dużym alkoholu. I to jest też problem, jeżeli powstają wina 15% naturalne. No to trudno. A to jest sprawa albo cukier, albo alkohol. Bo tutaj się cukry z owocu zamieniają w jedno lub w drugie. Albo nie dofermentujemy i jest resztkowy cukier. I staje się trochę słodsza? Tak, albo normalnie ten balans jakiś tam był, a dzisiaj średnio powiedziałbym, że poziom alkoholu w średniej europejskiej z uwagi na zmianę klimatu, jeżeli założymy tą samą słodkość, podniósł się o 1-2%. Wszędzie.
Różnie w Polsce. Ale wróćmy do jakby gustów. Polska jest krajem północnym i to oznacza, że jest krajem otwartym na wino. Konsument włoski nie poszukuje wszystkich win świata, nie podróżuje. My jesteśmy tak jak Anglicy, jak Szwedzi, jak Niemcy z północy zwłaszcza, jak kraje Beneluxu. Dla nas wino to jest otwarte okno na cały świat. I to jest fajne oczywiście. To czyni polski rynek wina w ogóle ciekawym. Ciekawszym niż włoski rynek wina. Próbuje sobie chilijskie, włoskie, francuskie.
I wbrew pozorom powiedziałbym, że konsument polski jest konsumentem... Pod względem wina o szerszych horyzontach i jakby w tym sensie tego słowa bardziej wyedukowanym niż włoski. To jest ciekawe. Tak jest. Bo u nich to jest powszechny produkt. Jeśli popatrzymy, tak, jeżeli popatrzymy sobie teraz na Eksperckość w winie to najbardziej znani na świecie eksperci, autorzy, ci, którzy stworzyli system ocen. To są Brytyjczycy bądź Amerykanie, prawda, Parkera, punkty Parkera i tak dalej. To są osoby, które degustują różne wina, niekoniecznie je produkują, znaczy oczywiście ten, co produkuje, też sporo wie o nim.
Polscy sommelierzy też bardzo awansują. Czy jesteśmy krajem konsumpcji wina? Oczywiście zawsze producent wina coś więcej wie i uważam, że to jest wiedza bezcenna, zwłaszcza dla nas, którzy też produkujemy. Polska też jest na tle innych krajów. Krajem, który na przestrzeni 30 lat poznał i przyjął, zaadoptował, zintegrował największą ilość nowych krajów. Mieliśmy Chile, Nowy Świat, tam Australia, później Portugalia, też dzięki Biedronce częściowo, ale to już wyszło poza efekt Biedronki. Mieliśmy greckie wina, mołdawskie, teraz Gruzja, tym ostatnim jakby wchodzącym krajem.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
👉 Facebook: https://www.facebook.com/strefainwestorow Tu codziennie publikujemy gorące informacje ze świata giełdy i najnowsze analizy.
📸 Instagram: https://www.instagram.com/strefa.inwestorow/ Zajrzyj za kulisy naszej redakcji, poznaj ciekawostki inwestycyjne i zobacz, jak wygląda świat finansów od środka.
🐦 X (Twitter): https://x.com/strefainw Bądź na bieżąco z rynkowymi newsami i komentarzami w czasie rzeczywistym.
Minuty odcinka:
– Ambra pierwszym i jedynym pracodawcą Roberta Ogóra
– Pozycja rynkowa i produkty Grupy Ambra
– Jak zmienia się gust Polaków dotyczący alkoholu
– Innowacje w branży alkoholowej
– Rozwój i plany wobec Winiarni Zamojskiej
– Rozwój segmentu win i napojów dezalkoholizowanych
– Potencjał rynku win bezalkoholowych
– Jakie wina lubią Polacy i czym różni się ich gust
– Rozwój eksportu w Grupie Ambra
– Regularne dywidendy Grupy Ambra
– Plany Ambry na dalszy rozwój w nowej rzeczywistości