Mentionsy Mentionsy
Status związku
Status związku

Ślubne wojny

08.06.2023 ·45 min 7 s · 19 rozdziałów

Jak o ślubie myślą mężczyźni? Po co formalizować szczęśliwy związek? Dlaczego wydajemy fortunę na wesele? W trzecim odcinku podcastu o związkach próbujemy wytłumaczyć się z tego, dlaczego wzięłyśmy ślub. Z powodu możliwości wspólnego rozliczania podatków, z powodu pragnienia posiadania dzieci, z powodu zabezpieczenia socjalnego. Posiłkując się wypowiedziami mężczyzn, którzy wciąż bywają bardziej oporni wobec koncepcji małżeństwa, zastanawiamy się, jak ta instytucja wygląda współcześnie.

1:52 · Przykłady filmowe i ich znaczenie 4

Absolutnie moment dla serialu po prostu Pchający całą akcję naprzód, a dla mnie pokazujący, że to, co najciekawsze w małżeństwie, czy w tym momencie, kiedy decydujemy się na małżeństwo, jest to, żeby się jednak z tej decyzji wycofać, czyli dajemy sobie taki bezpiecznik. I zawsze marzyłam o tym, że w momencie, kiedy padają te charakterystyczne po angielsku słowa o tym, czy jest ktoś tutaj obecny, kto ma coś przeciwko związkowi dwojga ludzi, niech się wypowie albo zamilknie na wieki, no to bardzo chciałam, żeby na moim ślubie ktoś właśnie Wyrwał się z takim bardzo emocjonalnym manifestem, wyznał mi miłość wbrew temu, co dzieje się przed tym znowu ołtarzem, nie ołtarzem. No więc rozmówiący Rachel zamiast Emily pokazywało mi, że nawet w momencie ślubu jest jeszcze chwila, żeby jakiś wentyl bezpieczeństwa odpalić, uciec, włączyć, nie wiem, jak to się mówi, odpalić wrotki, cokolwiek, być uciekającą panną młodą, Julią Roberts na koniu, że nic nie jest nieodwracalne.

Czyli generalnie moment buntu, przekory, moment rozwalenia tego świętego rytuału. A ty? No tak, no jak o tym opowiadasz, to oczywiście mnie też pierwsza scena, która przechodzi do głowy, kultowa scena z filmu Absolvent, w którym Dustin Hoffman rozwala właśnie ślub swojej młodej, ukochanej i ucieka z nią autobusem. Znowu jest to moment rozbicia i popsucia, co tylko potwierdza nasze dotychczasowe intuicje, że może nie do końca to, co się dzieje w filmach, chciałybyśmy, żeby się wydarzyło. Chociaż rozumiem, że ty byś po prostu marzyłaś o tym, żeby ktoś rozwalił ci ślub. Zależy ile bym zapłaciła i ile w kopertach potencjalnie by się znajdowało.

Powiedziała, że poczuła podając rękę swojej dziewczynie, swojej partnerce, już żonie w tym wymiarze symbolicznym, poczuła, że coś się zmienia, poczuła jakiś dreszcz, poczuła, że następuje rytuał przejścia. Więc te słowa, które wypowiadamy przed kościołem, przed księdzem, przed Bogiem, no jak tam każdy sobie uzna przed kim wypowiada, Mówią o tej śmierci, dlatego że przecież rozwody kościelne są absolutną rzadkością i można je wziąć w bardzo ograniczonych przypadkach. Są osoby, które się o to ubiegają, czasami trwa to bardzo wiele lat. A rozwód w przypadku takich ślubów, jakie myśmy z Natalią wzięły, czyli ślubów cywilnych, to jest właściwie kwestia czasami półgodzinnej rozprawy I jednego papierka można szybciej skończyć niż się zaczęło.

Więc jakby to zobowiązanie jest tutaj do tego, że ma być dobrze, póki będzie dobrze. A jak będzie troszkę gorzej, no to pomyślimy co dalej. Jakby to nie jest koniec, to jest raczej jakiś etap. No, till death do us part jakby nie pozostawia wątpliwości. Jakby to ma być już to na zawsze. I to słowo wieczność tutaj bardzo dojmująco dołuje. Albo wręcz przeciwnie. Eskaluje te emocje i sprawia, że to jest taka ekscesywna, mocna emocja. No i z trzeciej strony powoduje tę chęć przełamania tego. Im silniejsza pokusa wieczności, tym silniejsza pokusa przełamania. Fakt, że możemy sobie Trwać w małżeństwie tak długo jak chcemy jest tak naprawdę wielkim osiągnięciem XX wieku.

8:47 · Rytuał ślubu i jego zmiany 2

Pole indywidualizmu na weselu, które organizujemy zgodnie ze swoimi upodobaniami, wybieramy tą sukienkę na półtora roku wcześniej. Salę bukujemy na dwa lata wcześniej, co oczywiście też nam trochę zabija te emocje, no bo musimy przewidzieć w dniu zaręczyn, że za dwa lata jeszcze będziemy razem, co już czasami jest takim założeniem nadar optymistycznym. No w każdym razie oprócz tej indywidualizacji wesela, tak naprawdę wciąż obracamy się w sferze rytuału, dlatego że To pole manewru ze ślubami jest niewielkie. W kościele ta sama przysięga zawsze, zawsze ta biała sukienka. Możemy ewentualnie, jak ksiądz się zgodzi, kwiatki wprowadzić swoje. W urzędzie stanu cywilnego też pada formułka. Nie ma za bardzo pola do eksperymentów, czasami w zakresie muzyki.

Ale w ogóle to, co my widzimy w filmach, czyli takie te sążniste przemowy, często sformułowane po prostu perfekcyjnie, jak reklamowe kopii, czy też tak wzruszające, że po prostu wszyscy tam się popłaczą i tuż do rzęs pływa na chusteczki, to jest coś, czego w Polsce właściwie nie obserwujemy. Dopiero od niedawna możemy pozwolić sobie na większy dostęp do jakichś prywatnych takich zasobów emocjonalnych w trakcie ślubu. Pojawił się ślub humanistyczny, który Przede wszystkim interesuje związki jednopłciowe, które nie mogą niestety jeszcze w Polsce zawierać w cudzysłowie prawdziwych małżeństw. Czyli ślub humanistyczny jest taka ceremonia, która pozwala zapewnić sobie ten rytuał przejścia bez prawnych konsekwencji. No bo jakby nie zostajemy formalnie urzędowo mężem i żoną, ale wobec naszych przyjaciół, czyli wobec osób, które są naszym punktem odniesienia społecznego, my jesteśmy małżeństwem.

11:26 · Instytucja małżeństwa 1

Ja to już sobie w głowie pisałam, te formułki, nawet nie wiedząc, kto będzie moim mężem, pewnie miałam z lat sześć albo siedem, więc tak. I tak jak mówisz, w tym anglosaskim modelu mamy takie przecięcie tego co indywidualne i tego co społeczne, no bo oczywiście, że możemy w tych przemowach wyrazić swoje najszczersze, najgłębsze uczucie, ale jednak robimy to nie szeptem do ucha, wybranka, tylko wobec zgromadzonych osób. I w ogóle dla mnie zawsze najciekawsze w tym momencie ślubu było właśnie to zaplecenie tego naszego osobistego zobowiązania wobec siebie z tym zobowiązaniem wobec świata, które podejmujemy w tym miejscu, no bo często jest tak, że bierzemy ślub nieafirmacyjnie, tylko wręcz przeciwnie, po to, żeby jakby domknąć pewną sprawę. Nie żeby ją otworzyć, chociaż tak na przykład otwieramy małżeństwo, ale żeby domknąć pewne spekulacje, pewne pytania o status naszego związku i też między sobą i wobec świata.

13:45 · Motywacja do ślubu 2

Takie jego powiedzenie sobie, że to nie jest tylko jakieś chwilowe zauroczenie, zakochanie, które mija po jakichś tam dwóch latach, jak to wiemy naukowo. Tylko, że ten związek wchodzi już na fazę zaangażowania, intymności i się po prostu na to piszemy i chcemy nas ten kolejny etap wspólnie spędzić i też godzimy się na to, że przyjmujemy odpowiedzialność z tym związaną i obowiązki i prawa formalne z tym związane. I to oczywiście miłość jest super ważna, ale dla mnie też ślub to jest konsekwencja miłości, więc to jest oczywiste, ale jednak dla mnie takie wejście po prostu związku i że powiedzenie sobie, że jesteśmy na serio na następne lata, to jest ekstra kluczowe.

Po drugie, na pewno jakiś element tradycji. W sensie z dziada, pradziada to są takie, w sensie ważne. I ja też sobie to cenię i szanuję, takie rzeczy. A szczególnie właśnie po trzecie sobie cenię i szanuję, dlatego że uważam, że wszystkie ważne momenty w życiu, właśnie związkowe, osobiste, zawodowe, wszystkie dobre i pozytywne momenty, Należy celebrować i po prostu świętować oczywiście w takiej formie, jak każdy lubi. I dla mnie moment ślubu, imprezy, wesela z przyjaciółmi, z rodzinami, były takim momentem. I też po prostu chcę celebrować to wejście na kolejny poziom wtajemniczenia w gronie moich najbliższych. Dlaczego nie ślub?

15:43 · Związek partnerski zamiast ślubu 1

Myślałem, że szczęście z drugą osobą i wspólna podróż przez życie nie wymagają sakramentów ani stosunków prawnych. To czego wymagają natomiast to odwaga, odwaga do bycia sobą A na tym dopiero tak naprawdę, moim zdaniem, możemy budować prawdziwe partnerstwo, sympatię, czuć swobodę i namiętność, być zrozumianym i rozumieć drugą stronę. Tak jak niektóre wina potrzebują czasu, żeby dojrzeć, a nie zgody całego świata na to, żeby dobrze smakować, tak samo jest, moim zdaniem, z miłością. No i ta magia słowa konkubina w moim przypadku też jest niesamowita. Impresja jest w ogóle tutaj bardzo ważnym i ciekawym słowem w kontekście, po pierwsze tego, czy w ogóle wchodzimy w związek małżeński, ale nawet jeżeli decydujemy się już na to, że w niego wchodzimy, to presja towarzyszy temu konkretnemu wydarzeniu i temu konkretnemu momentowi w naszym życiu.

16:27 · Presja ślubna 1

Jak mi się wydaje, dosyć wyraźna zmiana, to znaczy coraz więcej par po prostu bierze sobie świadków, bierze sobie rodziców, szybko idzie do urzędu, ewentualnie organizuje jakiś obiad. Albo bierze świadków, wyjeżdża za granicę, bierze tam ślub. To są wszystko decyzje, które podjąć można, ale są to też decyzje, z których często trzeba się tłumaczyć. Bo jedna sprawa, jeżeli jesteśmy na przykład skonfliktowani z naszymi rodzinami, albo naszych rodzin nie ma po prostu. Albo wiemy, że budziłoby sprzeciw niewzięcie ślubu kościelnego. Na przykład, ale jeżeli mamy w porządku kontakty z naszymi rodzicami, no to już byłby afront. I to nawet nie mówię tego w tym momencie z jakimś przekąsem.

18:08 · Związek z rodzicami 2

Nawet nie byłoby głupio, Wziąć ślub i nie powiedzieć o tym mojej mamie, a jak już powiem o tym mojej mamie, no to okazuje się, że nagle robi się coraz więcej tych osób, z którymi też nie mam żadnego problemu, bo moja rodzina jest w porządku. I nagle już robi się impreza. No nagle chcesz się tym podzielić, prawda? I nagle chcesz się tym podzielić. Mimo że teraz, kiedy właśnie zastanawiałyśmy się nad tym, jakie sceny ślubów nam się podobają i kiedy patrzyłam na takie listy, bo jest oczywiście milion list w internecie najlepszych scen ślubnych, To większość budziła we mnie absolutny cringe i nie mogłam na nie patrzeć, zwłaszcza to są te sceny z lat 90 z różnych komedii romantycznych, które przerażają mnie swoim konsumpcjonizmem i które naprawdę w dużej części o tym właśnie opowiadają, to znaczy opowiadają o kupowaniu sukienki, opowiadają o

Wedding planerka, w ogóle instytucja wedding planerki, to jest akurat ciekawe, zastanawiałyśmy się, czy wedding planerkę zaprosić, ale ustaliłyśmy, że chyba nie znamy nikogo, kto by akurat z takiej usługi korzystał, ale ona oczywiście istnieje. Gdzieś zmieniło się to na przestrzeni ostatnich lat, w kontekście jakiejś rezygnacji z szalonego konsumpcjonizmu. Troski o klimat, też gorszych warunków ekonomicznych, kiedy to organizowanie wielkiego wesela wydaje się jakimś ekscesem i kaprysem. I myślę, że moje wyglądałoby dzisiaj trochę inaczej niż wyglądało, a twoje? Czy mogłabyś powiedzieć trochę o tym, jak wyglądało, a jak wyglądałoby, gdybyś dzisiaj je organizowała? Tak, mogę. Ale jeszcze. Pieniądze, pieniądze.

19:53 · Organizacja ślubu 5

Po 10 latach już chyba nikt nie podważa tego, że traktowaliśmy siebie poważnie, ale wtedy po kilku miesiącach faktycznie mogło tak być. Zresztą sporo osób dziwiło się na to zaproszenie i sporo osób też kręciło nosem. Części moich przyjaciół z dawnych lat też nie było, bo powiedzieli się po innej stronie, więc to był taki bardzo słodko-gorzki moment, taki moment pewnego przełamania, taki moment, Rytuału przejścia nie tylko między mną a moim partnerem, ale też takiego wejścia w dorosłość polegającego na tym, że muszę postawić na swoje wybory i na ich konsekwencje. Może nigdy wcześniej nie czułam tak mocno konsekwencji swoich czynów jak właśnie wtedy. No więc jakby to się chyba dobrze zaplotło, no bo w ogóle ślub jakby powinien być takim momentem, Do pewnego stopnia wejścia w dojrzałość. Już tak nie jest, no bo przesuwamy sobie bardzo mocno tą granicę.

No więc ten ślub był na naszych zasadach, był w urzędzie i właśnie ciągle powtarzaliśmy sobie, że wszystko jest na naszych zasadach. Co nie znaczy, że było wydumane, bo też byłam na kilku takich ślubach, gdzie wszystko było wyreżyserowane co do joty, od czcionki na komplementki, wizytówki, to co leży na stole. No w każdym razie od czcionki, od fontu na komplementkach Po ten rąbek sukni. My postawiliśmy na emocje, w tym sensie, że te emocje wciąż nas niosły, no bo to był bardzo świeży związek. I właśnie to, co powiedziałam wcześniej, a propos tego czekania na salę dwa lata. Ja myślę, że gdybyśmy czekali dwa lata na salę, to by te emocje zdążyły wyparować, bo mniej więcej, jak już mówiłyśmy też wcześniej, po dwóch latach te emocje już są gdzie indziej. A robiąc to na fali zakochania właśnie,

Uważaliśmy, że pewne niedoróbki czy niedociągnięcia organizacyjne dadzą się obronić tym, że naprawdę się kochamy. Co nie zmienia faktu, że to było trochę krępujące, bo im większa ta miłość, tym tak naprawdę większy jest ten wojeryzm widzów i wojeryzm publiczności. No bo jeżeli oglądamy sytuację czysto rytualną, tak też często jest, że po prostu wznamy tą parę od 10 lat, nagle zdecydowała się na ślub. Oglądamy właściwie tylko ten rytuał, który jest gdzieś tam odtwarzany, jest pusty, a w momencie, kiedy są emocje, tak jak wydaje mi się, że było w naszym przypadku, to właśnie trochę my się czuliśmy jednak wystawieni na widok publiczny z tymi naszymi bardzo surowymi jeszcze emocjami, a myślę, że publiczność, przyjaciele, rodzina mogli czuć się nawet odrobinę niekomfortowo, że faktycznie uczestniczą w jakiejś celebracji właśnie takich bardzo świeżych uczuć.

No i znowu na przykład jest coś takiego jak pierwszy taniec, prawda, do którego zostaliśmy zmuszeni, nie planowaliśmy tego. Nawet pamiętam dokładnie, jak on nas zmusił, nie będę tego nazwiska wypowiadała, bo powiem mu to osobiście, że do dzisiaj mu to pamiętam. Zostaliśmy do tego zmuszeni przez kolegę i pamiętam, że czułam coś takiego trochę jakby ktoś mi, nie wiem, prawo pierwszej nocy brał, zabierał, czy jak tam się mówi, no w każdym razie jakby ktoś właśnie podglądał, zaglądał mi niemal do Do sypialni chcąc widzieć mnie w momencie porywu uczucia, ale wiedziałam też, że w momencie, kiedy dam ludziom ten taki sneak peek do tych naszych uczuć, trochę jak, nie wiem, no celebrytki na Instagramie pokazując się na zdjęciach z sypialni, że jak dam trochę, to potem będę mogła spokojnie te drzwi sypialni zatrzasnąć już nigdy więcej, aż do rozwodu, nikt mi tych drzwi nie otworzy i o nic nie zapyta.

I myślę, że jak pamiętam ciebie, to też tak trochę miałaś, że chciałaś po prostu, żeby trochę się odczepili. Żeby już nie było tego pytania, kiedy ślub. No to jest takie właśnie paradoksalne, że oczekiwaniem wobec ślubu jest to, że on będzie autentyczny i naprawdę nasz i że jest celebracją. Ślub nie jest po to. Ślub tak naprawdę nie jest po to i dla mnie wtedy, kiedy go pragnęłam, też nie był po to. To znaczy moją odpowiedzią na pytanie, dlaczego chcę wziąć ślub wtedy, kiedy byłam przed nim, było to, że chciałabym w obliczu moich przyjaciół, mojej rodziny, ludzi, którzy są dla mnie ważni, powiedzieć głośno, że z tym mężczyzną właśnie będę spędzała życie. I niewątpliwie było to wydarzenie po prostu społeczne.

25:04 · Paradoks autentyczności ślubu 2

I ja miałam z tym absolutny luz, dlatego że właśnie miałam takie poczucie, że to jest, bardzo dobrze oddaje to, jak bardzo przyłożyliśmy się do tego, żeby dekoracje były udane, ponieważ absolutnie właśnie taką, nie jesteśmy ludźmi, dla których to by było jakieś szczególnie istotne i chyba nawet nie było co próbować. To znaczy, ja próbowałam chyba sama przed sobą wejść w taką rolę panny młodej. Założyłam sobie tablicę na Pinterest, gdzie niby zbierałam jakieś inspiracje. Entuzjazm mój trwał około 12 sekund. Zupełnie mnie to przestało interesować. Bardzo szybko. I tak po prostu jest, co nie znaczy, że ja nie lubię, bo lubię na przykład raz do roku zorganizować imprezę urodzinową, ale... Wszystkiego najlepszego.

Natalia ma dzisiaj urodziny, to dlatego to powiedziała. Dokładnie. Tego się właśnie domagam i nie zorganizuję w tym roku imprezy urodzinowej akurat niestety, ale nieważne. W każdym razie lubię raz do roku pocelebrować, ale to nie jest tak, że jak się do mnie wtedy przyjdzie, to się wchodzi na plan serialu i że ja tam nie wiadomo co zrobiłam. I tak samo było z tym weselem. Po prostu to nie było dla nas ważne. Ważne było rzeczywiście dla nas to, żeby Nie było się trochę przeciwko czemu buntować, bo zazwyczaj kiedy się rozmawia o tym buncie, to dlatego, że coś za tym stoi. To znaczy stoi za tym na przykład jakiś rodzinny konflikt. Stoi za tym to, że my chcemy uciec przed tą instytucją, bo nie chcemy spełniać oczekiwań naszych rodziców. Na nas rodzice nie naciskali. Nikt nie stał nam nad głową, nikt nas nie zmuszał do tego.

28:37 · Zakonczenie 2

Więc tak naprawdę obie nie poszłyśmy po bandzie, tylko obie zrobiłyśmy to w ramach jednak jakiejś może luźnej, ale konwencji. Tyle, że tak jak też powiedziałaś, nie weszłyśmy do końca w rolę społeczną panny młodej, bo to chyba jest też to, że Myślę, że nasze związki bazowały jednak na obopólnej, spójnej i wspólnej decyzji co do tego, że ten ślub powinien być, a jednak nasze doświadczenia czy rozmowy z bliskimi nam też osobami sugerują, że to jednak wciąż jest może nie kość niezgody, może nie aż tak mocno, ale jednak temat do dyskusji między parami i że sytuacja, w której obie strony chcą Tak samo mocno albo tak samo słabo, bo to jakby też jest fajne, jak jest tak samo słabo. Nie jest taka znowu częsta, że jednak wciąż to jest trochę genderowe, że właśnie ta tablica na Pinterest, którą też oczywiście miałam i ta rola panny młodej, którą się tak chętnie przyjmuje, bo zastępuje dużo innych ról i daje fory.

To jest bardzo ciekawe, to znaczy rzeczywiście ta asymetria jest absolutnie kulturowo wdrukowana w nas i najpierw ten mężczyzna zostaje wzmuszony, omotany, zmuszony do zaręczyn, potem zostaje zmuszony do tego, żeby brać udział w przygotowaniach. Nie zaprosiłyśmy, ale trochę miałam doświadczenie z młodymi planerkami zawodowymi i zawsze mówiły, że udział pana młodego w przygotowaniu wesela jest bliski zeru. Absolutnie tak jest. To czasami widać też w przypadku mężczyzn, którzy biorą ślubów więcej niż jeden, że na przykład potrafią wziąć dwa kompletnie różne, zależnie od tego, jak wyglądają plany ich panien młodych. Ich ukochanych kobiet.

31:28 · Rola panny młodej w ślubie 1

Powiedziałabym przerażające. Zastraszające jest to, że wciąż jest mnóstwo wyszukiwań Google'a, że znowu się tym posłużę. Jak schudnąć w trzy miesiące do sukienki ślubnej? Jakiś czas temu ukazał się taki reportaż Aleksandry Pakieły o tym właśnie, jak dziewczyny chudną, że kiedy wchodzi się do salonu sukien ślubnych, to pierwsze, o co pyta pani, to ile pani zamierza schudnąć do ślubu i ile zmniejszać sukienkę i potem trzeba się jakoś tam odpowiednio, odpowiednio, nie za dużo i nie za mało, żeby ta sukienka Pasowała. Pieniądze wydawane na te wszystkie fryzjerki, makijażystki. Ja na przykład mogę powiedzieć, że co prawda nie schudłam jakoś specjalnie do ślubu, ale za to byłam wtedy jeden z dwóch razy w życiu. Drugi i ostatni raz w życiu byłam na manicure właśnie przed ślubem.

32:59 · Presja na kobiety w związku małżeńskim 1

Ja byłam na fryzurze próbnej i zrobiłam, bo od mojego życia, mówiąc, że chciałabym fryzurę retro. Fryzura retro okazała się w oczach fryzjerki osiedlowej takim gniazdem na głowie udającym Brigitte Bardot circa 1950, więc jakby tak, dobrze, że była próbna, bo to by się mogło rozpatrzyć. No i właśnie dlatego Ania chciałaby mieć po 10 latach odnowienie małżeństwa, żeby mieć nową fryzurę. No ale dobra, no to są właśnie takie elementy, które mają kulturowo znaczenie dla kobiet. Inna sprawa, że kobiety mają bardzo dużą tendencję i to jest jakby jeden z ważnych w ogóle wątków współczesnej, nie wiem, psychologii, popkultury, tego jak bardzo kobiety nakładają na siebie presję, żeby idealnie wypadać w najróżniejszych sytuacjach życiowych i wszystkie te role odgrywać tak jak trzeba i to jest po prostu jeden z tych

35:58 · Instytucja małżeństwa i finansy 1

No pewnie z tego samego powodu, bo uznają, że to jest ważne. Znaczy, im bardziej się przed czymś bronisz, tym pewniej masz do tego jakiś szacunek. I pewnie jest tak, że albo się jest rozważnym, albo romantycznym, a właściwie to się jest jednym i drugim, no bo ten ślub bierzemy albo wtedy, kiedy to jest poryw serca, bo przynajmniej wierzymy, że jest to poryw serca, albo wtedy, kiedy uświadamiamy sobie, jak istotną instytucją jest małżeństwo, po prostu. I kiedy wiemy, że w świetle polskiego prawa, dzięki małżeństwu, dzięki ślubowi, dzięki byciu żonami, zyskujemy prawa, zresztą nic dziwnego, że toczy się walka o równość małżeńską Osoby LGBT+, bo absolutnie jest to nie do przyjęcia, że osoby ze sobą związane od wielu lat nie mają możliwości, żeby po sobie dziedziczyć, żeby odwiedzać się w szpitalu, żeby decydować o sprawach zdrowotnych i innych podstawowych sprawach najbliższej osoby.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.