Zemsta ponad wszystko
Małżonkowie rozstają się i od tego momentu dzielą między sobą opiekę nad kilkuletnią córeczką. Niestety, ojciec dziecka nie potrafi pogodzić się z tą sytuacją, co prowadzi do zaostrzenia się konfliktu i w konsekwencji do tragedii.
Wydarzenia rozegrały się w Finlandii. Jest rok 2008. 19-letnia Marie Sojkonen siedzi w pociągu i jedzie na spotkanie ze swoją przyjaciółką, z którą umówiła się w barze w pobliskim Ivalo, gmina Inari, Finlandia. Marie mieszka na wsi i uwielbia jeździć do Ivalo, które zawsze nazywa miastem. Wprawdzie ta miejscowość ma jedynie 3000 mieszkańców i nie ma nawet praw miejskich, ale jest tam mnóstwo sklepów, barów i kilka centrów handlowych. W Ivalo są też wysokie budynki, a po ulicach jeździ dużo aut. To wszystko wystarczy, żeby Marie czuła tam powiew wielkiego świata. Dziewczyna niedawno skończyła szkołę i zamierza pracować jako doradca młodzieży w kościele.
To zawód niemal jak stworzony dla niej. Marie łatwo nawiązuje kontakty z ludźmi, jest miła, jest empatyczna. Prywatnie ma wielu przyjaciół i znajomych i uważana jest za osobę wyjątkowo pogodną i towarzyską. Wieczór w barze upływa bardzo przyjemnie, a dla Marie ma on jeszcze jeden miły akcent. Dziewczyna kątem oka dostrzega, że cały czas zerka na nią młody mężczyzna, który siedzi kilka metrów dalej. Mężczyzna jest wysoki, dobrze zbudowany, ma ciemne włosy i sympatyczny uśmiech. Jego zainteresowanie sprawia Marie przyjemność. Przyjaciółka w końcu żegna się z nią i wychodzi. Wtedy nieznajomy błyskawicznie pojawia się przy Marie i rozpoczyna rozmowę na jakiś neutralny temat. Ma na imię Mikael, jest miły i szarmancki.
Dziewczynie bardzo pochlebia fakt, że podrywa ją tak atrakcyjny mężczyzna, na dodatek starszy od niej o kilka lat i na pewno już doświadczony. Marie wraca do domu podekscytowana. Znajomość szybko przeradza się w przyjaźń, a potem w związek. Po kilku miesiącach Marie wprowadza się do swojego chłopaka, do Ivalo. Dziewczyna podziwia go za wszystko. 25-letni Mikael ma dobrze płatną pracę, jest dojrzały i w oczach Marie bardzo doświadczony. Ona wręcz nie może uwierzyć, że to właśnie ją obdarzył uczuciem. Co do tego, że jest to prawdziwe uczucie nie ma żadnych wątpliwości. Partnerowi zależy na niej tak bardzo, że stara się spędzić z nią każdą wolną chwilę. Nawet gdy obydwoje są w pracy, Mikael chce mieć kontakt z Marie i co najmniej raz na godzinę pisze jakąś wiadomość.
Podobnie było i wcześniej, gdy jeszcze razem nie mieszkali. Wciąż wysyłał smsy z pytaniami, gdzie Marie jest i co robi. Jeśli nie odpowiadała mu od razu, zaraz dzwonił. Nauczyła się więc natychmiast odpisywać, bo nie chciała rozczarowywać kogoś, kto ją tak bardzo kocha. W kręgu przyjaciół i znajomych Marie są też mężczyźni. W większości znani jej zresztą od dziecka. Chciałaby, żeby również i oni wpadali teraz do niej i do Michaela. Niestety, jej partner każdemu z nich ma coś do zarzucenia, a odwiedzin wyraźnie sobie nie życzy. Wyjaśnia Marie, że między kobietą a mężczyzną nie ma przyjaźni, bo prędzej czy później któryś z tych niby przyjaciół się w niej zakocha albo przynajmniej będzie próbował zaciągnąć ją do łóżka.
Mikael tłumaczy, że nie chce się nią z nikim dzielić, a wspólnego czasu nie powinno się poświęcać innym osobom, bo lepiej go spędzać wyłącznie we dwoje. Marie wierzy w to, że takie podejście jest lepsze dla związku, bo jej partner jest dojrzały i doświadczony, a ona sama ma przecież dopiero 19 lat. Gdy mija kolejnych kilka miesięcy, usuwa z telefonu numery do swoich męskich przyjaciół. To jej zasugerował Mikael. Zresztą wtedy te dane są w zasadzie już niepotrzebne. Kontakty same stopniowo zaczęły się urywać. Ale najważniejszy jest przecież związek i to, żeby być w nim szczęśliwą. A Marie tak się właśnie czuje. Gdy po roku znajomości Mikael się oświadcza, jej szczęście osiąga apogeum.
Życie młodych małżonków płynie ustalonym trybem. Rano każdy z nich wychodzi do pracy. Marie wraca do domu pierwsza i przygotowuje obiad. Potem pojawia się Mikael, a po wspólnym obiedzie obydwoje spędzają wieczór obok siebie na sofie. Oglądają telewizję albo czytają. W weekendy poświęcają trochę czasu na prace domowe. Robią zakupy, chodzą razem na spacer. Wieczory spędzają dokładnie w taki sam sposób, jak to ma miejsce w tygodniu. Młoda kobieta, na razie na wpół świadomie, zaczyna odczuwać w tym wspólnym życiu monotonię. Nie wie co odpowiedzieć, gdy któregoś dnia telefonuje do niej najlepsza przyjaciółka, wyrzucając jej, że nie widziały się już od wielu miesięcy.
Marie powtarza treść rozmowy mężowi, a ten stwierdza, że przyjaciółka ma na nią zły wpływ i najlepiej będzie wykasować jej kontakt z telefonu. Mijają kolejne miesiące. Marie coraz częściej uświadamia sobie, jak bardzo brakuje jej spotkań z przyjaciółmi i znajomymi, spontanicznych rozmów przez telefon, wymiany wiadomości przez messengera. Właściwie nikt już teraz do niej nie dzwoni ani nie pisze, znajomi nie wysyłają jej zdjęć ani życzeń. Tym bardziej trudno jej pojąć, dlaczego mąż co wieczór przegląda dokładnie jej telefon. Po co to robi, skoro tam zupełnie nic nie ma? Marie czuje się coraz bardziej zmęczona życiem, jakie prowadzi. Po pracy wpada tylko do sklepu na zakupy.
Stara się je robić możliwie szybko, żeby nie dawać mężowi pretekstu do pytań, dlaczego jeszcze nie wróciła do domu. Ale te pośpiesznie robione zakupy są i tak 100 razy lepsze niż wspólne, bo wtedy Marie musi być wyjątkowo czujna. Gdy są razem w sklepie, Mikael bacznie obserwuje zarówno ją, jak i otoczenie. Pyta wtedy. Dlaczego ten mężczyzna spojrzał na ciebie? Znasz go? Wydawało mi się, że się do niego uśmiechnęłaś. Marie oczywiście zaprzecza, ale to niewiele zmienia. Najgorzej jest wtedy, gdy będąc z mężem w sklepie, spotka kolegę albo sąsiada i odpowie na pozdrowienie. Mikael zasypuje ją wtedy pytaniami. Kto to jest? Dlaczego cię pozdrowił? Skąd się znacie?
Marie ma wrażenie, że wyjaśnienia na niewiele się zdają. Tak było i kiedyś, ale jej to nie przeszkadzało. Jednak od dłuższego czasu narasta w niej straszna frustracja. Marie woli już ciągle siedzieć w domu, niż wychodzić gdziekolwiek z mężem. Nawet mimo tego, że coraz częściej czuje się we własnym domu jak w klatce. Jej zmęczenie i znużenie wynika też z tego, że od dłuższego czasu ma problemy ze spaniem. Nie może zasnąć wieczorem albo też budzi się w nocy i nie śpi już do rana. To właśnie podczas którejś z bezsennych nocy pierwszy raz przychodzi jej do głowy myśl o rozwodzie. Marii nikomu nie zwierza się ze swoich problemów. Dusi w sobie frustrację. Myśl o rozwodzie na razie odsuwa.
Zaczyna mieć objawy zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego. Ciągle myje ręce, a gdy wychodzi z domu, wraca po kilkanaście nawet razy, żeby sprawdzić, czy dobrze zamknęła drzwi. Jest jesień 2011 roku. Od ślubu minął mniej więcej rok. Marie robi test ciążowy. Gdy widzi wynik dodatni, nie posiada się z radości. Pigułki antykoncepcyjne odstawiła wkrótce po ślubie, gdyż obydwoje chcieli mieć dziecko. Wreszcie doczekali się tej wspaniałej chwili. Radość Marii jest tak wielka, że nawet małżeńskie problemy wydają się jej teraz mniej istotne. W końcu mąż ją kocha, troszczy się o nią. Marii ma też nadzieję, że dziecko zmieni na lepsze ich relację.
Faktycznie, Mikael, dowiedziawszy się, że zostanie ojcem, cieszy się ogromnie. Marii pełna jest optymizmu. W czerwcu 2012 roku na świat przychodzi Vera. Od pierwszej chwili matka darzy ją bezgraniczną miłością, co pozwala jej w jakimś stopniu odwrócić uwagę od trudnej sytuacji w jej własnym małżeństwie. Mikael również całkowicie traci głowę dla córki, zajmuje się nią, gdy tylko ma wolny czas i z równą fascynacją, co jej matka, obserwuje rozwój i dorastanie córki. W 2015 roku, gdy Vera kończy 3 lata, rodzina przeprowadza się do domu położonego w Kevajarvi. To wieś odległa o mniej więcej 13 km od Ivalo.
Dom jest większy i bardziej funkcjonalny, ale, jak ze smutkiem stwierdza wkrótce Marie, niewiele to zmienia w jej małżeństwie. Jest kontrolowana na każdym kroku. Sprawia to, że czuje się coraz bardziej sfrustrowana, a także bezwartościowa. Musi tłumaczyć się na przykład z tego, skąd przed domem wzięły się świeże ślady opon samochodowych. Albo czy na pewno konieczne było dodatkowe wyjście do sklepu po jakiś zapomniany produkt. Małżonkowie bardzo często się kłócą. Marie wciąż jest sfrustrowana i znowu zaczyna myśleć o rozwodzie. Wie, że musiałaby podzielić się z mężem opieką nad córką, ale jej zdaniem dla dziecka lepsze jest dorastanie w dwóch domach niż w jednym w toksycznej atmosferze.
Gdy jednak wspomina Mikaelowi o rozstaniu, ten stanowczo odmawia. Nie wolno rozbijać rodziny. W lecie 2017 roku, po jednej z kolejnych kłótni, Marie podejmuje ostateczną decyzję o rozwodzie i ogłasza ją mężowi. Zabiera córkę. Vera właśnie niedawno skończyła 5 lat i wyprowadza się do Ivalo. Od początku jest jasne, że opieka nad dzieckiem będzie naprzemienna. Tak też się dzieje. Dziewczynka jeden tydzień spędza u matki, następny z ojcem i tak na zmianę. Bliscy Marii są w szoku, gdy dowiadują się o rozstaniu i planowanym rozwodzie. W ich oczach Mikael był idealnym mężem, a we trójkę tworzyli wzorową rodzinę. Nikt z otoczenia nigdy nie zauważył, że coś jest nie w porządku.
Jeśli nawet bliscy Marie mają wątpliwości co do tego, czy młoda kobieta podjęła dobrą decyzję odchodząc od męża, to wkrótce dociera do nich rozmiar koszmaru, jaki musiała przeżywać w swoim małżeństwie. Mikael, mimo że pozornie pogodził się z rozwodem i nawet znalazł sobie nową kobietę, nie chce stracić kontroli nad Marie. Bezustannie wysyła jej SMS-y, poczynając od wczesnych godzin rannych, kończąc w nocy. Ich treść jest w zasadzie taka sama jak wcześniej, gdy byli jeszcze razem. Gdzie jesteś? Co robisz? I tym podobne. Marie stara się to ignorować i faktycznie na początku jej się to udaje. Z czasem jednak jest coraz trudniej. Również i SMS-ów jest więcej. Bywa nawet, że około 100 dziennie, a ich ton robi się bardziej agresywny i roszczeniowy.
Oprócz wiadomości kontrolujących, Mikael wysyła też takie, w których wyzywa i obraża Marie. Kobieta na szczęście praktycznie nie widuje ojca swojego dziecka, gdyż ustalenia dotyczące opieki nad Werą są następujące. W poniedziałek rano, po pełnym tygodniu opieki nad córką, Mikael prowadzi ją do przedszkola. Tego samego dnia po południu odbiera ją matka. Jednakże po rozwodzie i po ponad roku od samego rozstania sytuacja robi się tak nieznośna, że kobieta decyduje się zgłosić na policji sprawę nękania. Rozmowy funkcjonariuszy z Mikaelem nie przynoszą rezultatu. Marie postanawia więc postarać się o tzw. zakaz zbliżania się.
Oznacza to, że nie może jej odwiedzać ani zbliżać się do niej, na przykład na ulicy, a także to, że nie może do niej dzwonić ani też wysyłać jej wiadomości. Jedynym wyjątkiem od tej sytuacji jest kontakt w sprawach dotyczących dziecka. Mężczyzna jest zszokowany. Najpierw w milczeniu wysłuchuje tego, co mówi urzędnik, potem zaś przerywa mu w połowie zdania. Nie, ja tego nie przyjmuję, mówi i rozłącza się, po czym natychmiast telefonuje do Marie. Kobieta, widząc połączenie od Michaela, domyśla się, w jakiej sprawie dzwoni. Chwilę później przychodzi zresztą SMS, w którym były mąż żąda wycofania zakazu. Marie nie odbiera telefonu i nie odpowiada na wiadomość.
Wycisza również aparat, żeby nie przeszkadzać sobie i innym. Pisze także mail na policję, informując o tym incydencie. Po pracy Marii jedzie do przedszkola. Minął właśnie tydzień pobytu Wery u ojca. To on jeszcze zaprowadził dziewczynkę rano do przedszkola, ale po południu odbiera ją stamtąd mama. Młoda kobieta bardzo się cieszy, że już za kilka chwil przywita się z córeczką. Snuje też plany na ten wspólny tydzień. Dziś po południu będą razem piekły ciasto. Wera uwielbia pomagać mamie przy tego typu zajęciach. Jest 16.30, gdy Marii zajeżdża pod przedszkole. Po wyjściu z auta zerka jeszcze do telefonu. Od Mikaela są trzy smsy i sześć nieodebranych połączeń.
Ostatnie z godziny 10.37. W wiadomościach. Były mąż żąda wycofania zakazu zbliżania i kontaktowania się. Treść trzeciej ostatniej brzmi. Chcę tylko z tobą porozmawiać. Marie odruchowo wzrusza ramionami. Nie chce teraz myśleć o żadnych niemiłych sprawach. Wchodzi do przedszkola. Od razu w szatni zauważa, że na należącym do Wery haczyku nie ma jej różowego plecaka. Marie przemyka przez głowę myśl, że jest to bardzo dziwne. W tym samym momencie pojawia się wychowawczyni Wery, a po jej słowach wszystko staje się jasne. Ojciec odebrał dziś Werę już o godzinie 13, mówi przedszkolanka. Marii czuje nagły ucisk w żołądku. Nie jest w stanie wypowiedzieć słowa.
Instynkt podpowiada jej, że dzieje się coś bardzo złego. Dziś po południu w przedszkolu Vera miała mieć jeszcze zajęcia artystyczne, jak zwykle w poniedziałki. Dzieci miały robić pocztówki z jesiennymi motywami. Vera od wielu dni suszyła w tym celu liście i nie mogła się doczekać tych dzisiejszych zajęć. Widząc reakcję matki, wychowawczyni dodaje, że ojciec Wery wspominał coś o ważnej wizycie u lekarza. Marie chwyta za telefon i wybiera numer Michaela. Niestety, dzieje się to, co w jakiś sposób przeczuwała. Jego aparat jest wyłączony, służbowa komórka także. Kobieta dzwoni na policję. Jest godzina 16.50. Funkcjonariusze starają się uspokoić przerażoną matkę.
Podkreślają, że najlepsze, co może teraz zrobić, to udać się do domu i czekać na wiadomość. Maritak robi, lecz nie może sobie znaleźć miejsca ani zająć się czymkolwiek. Bezustannie wpatruje się w telefon, bez względu na to, czy akurat siedzi na sofie, czy też chodzi po domu, przestawiając bez sensu jakieś rzeczy. Mikael cały czas ma wyłączony telefon. Policja nie dzwoni. Mija kilka godzin. Jest wczesny wieczór, na dworze jeszcze jasno. Marie słyszy chrzęst żwiru na podjeździe. To oznacza, że ktoś przyjechał do niej samochodem. Być może policja. Mieli zadzwonić, ale przyjechali. Kobieta domyśla się, że w takiej sytuacji może to oznaczać jedynie coś bardzo złego.
Dzwoni dzwonek do drzwi. Marie otwiera i gdy w progu widzi policjanta oraz osobę w cywilu wie już wszystko. Znaleźliśmy ciała dwóch osób. Zostały zastrzelone, mówi kobieta, która stoi obok policjanta. Marie pada na ziemię, a te dwa zdania to ostatnia rzecz, którą będzie później pamiętać z tej wizyty. Kobieta budzi się dopiero następnego dnia w południe. Na sofie obok niej siedzi jej kuzynka. Kuzynka płacze. Marie czuje się, jakby była w tunelu, ale ma świadomość, co się stało. Kuzynka mówi, że w domu jest policjant i chciałby zadać parę pytań, jeśli oczywiście może. Marie potakuje. Chce rozmawiać z policjantem. Musi dokładnie wiedzieć, co się stało.
Poprzedniego dnia, zaraz po przyjęciu zgłoszenia od Marie, funkcjonariusze pojechali do domu Michaela. Na dzwonek do drzwi nikt nie reagował, a wszędzie panowała cisza. Policjanci obeszli budynek i stwierdzili, że tylne wejście do domu nie jest zamknięte. Otworzyli drzwi i w korytarzu dostrzegli najpierw mały różowy plecak, a potem, nieco dalej, dwa ciała leżące jedno obok drugiego na podłodze. Od razu dało się zauważyć ślady po ranach postrzałowych w głowę. Drzwi kotłowni przylegającej do korytarza były otwarte, a na ścianie leżącej naprzeciw wejścia widoczny był napis wykonany grubym czarnym markerem. Czy jednak nie warto było porozmawiać?
Zemsta ponad wszystko. Names mentioned Należy założyć, że Mikael zachowywał się zupełnie normalnie. Zresztą i przedszkolanka podkreśliła, że podczas rozmowy nie dostrzegła u niego jakichkolwiek niepokojących oznak. Policyjny psycholog stwierdził później, że Mikael uważał, iż to wyłącznie była żona winna jest rozbicia rodziny. Chciał się zemścić na Marie, wyrządzając jej największą możliwą krzywdę.
A potrzeba owej zemsty była tak przemożna, że poświęcił dla niej życie dziecka, które sam ogromnie kochał. Społeczność Ivalo jest wstrząśnięta tą zbrodnią. Sprawa trafia do mediów ogólnokrajowych, budząc szok i niedowierzanie w całej Finlandii. Na pogrzeb małej Wery przychodzą setki osób. Przez wiele kolejnych miesięcy rodzina nie pozostawia Marii samej ani na moment. Bliscy zajmują się także wszystkim, co związane jest z codziennym życiem. Na początku Marii trzeba zmuszać do jedzenia, robić jej zakupy, organizować jej kolejne zwolnienia lekarskie. Od tragicznych wydarzeń mija blisko rok, gdy matka Wery podejmuje decyzję, że jednak chce żyć, bo prawdopodobnie właśnie tego życzyłaby sobie jej córka.
Marie postanawia tym samym, że nie da się zniszczyć Mikaelowi, bo przecież to właśnie było jego zamiarem. Młoda kobieta zaczyna powoli wracać do życia. Ogromną pomocą w przezwyciężeniu traumy jest dla niej blog internetowy, który zakłada po to, żeby przedstawić historię Wery, a także spisywać na bieżąco swoje przemyślenia. Niezwykle ważna jest też terapia, podczas której do Marii dociera, że powinna zaakceptować to co się wydarzyło. Choć jest to straszne, musisz zaakceptować fakt, że dziecka już nie ma, pisze w blogu. Jeśli jedynie walczysz z tym, co już się stało, nie zdołasz przepracować żalu i pójść dalej. Jesienią 2019 roku Marie poznaje swojego obecnego partnera.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.