Łukaszenka gra więźniami. Polityczne kalkulacje Mińska
W 237 wydaniu Bartosz Gołąbek omawia trzy wątki:• Sytuacja po uwolnieniu kolejnej grupy białoruskich więźniów politycznych i geopolityczne konsekwencje decyzji Mińska – konferencja w Ukrainie i gra Łukaszenki wokół sankcji i rozmów międzynarodowych.🔗 https://novayagazeta.eu/articles/2025/12/14/v-ukraine-proshla-press-konferentsiia-osvobozhdennykh-belorusskikh-politzakliuchennykh• 200 lat od powstania dekabrystów – współczesna interpretacja historii w Rosji, narracja państwowa i polemika historyczna.🔗 https://baikal-journal.ru/2025/12/11/zdes-net-na-mne-czepej/• Jelcyn Center w Jekaterynburgu – dziesięć lat istnienia, narastająca presja polityczna, próby „patriotyzacji” i fazowe wygaszanie instytucji.🔗 https://semnasem.org/articles/2025/11/13/elcin-centr-protiv-vseh🔗 https://ura.news/news/1053039314🔗 https://www.kommersant.ru/doc/8273254🔗 https://yeltsin.ru/news/anna-borodulina-o-sozdanii-vystavki-10-let-v-centre/Wsparcie podcastu:☕ https://www.buycoffee.to/sprawywschodu🤍 https://patronite.pl/sprawywschodu
Dzień dobry. Włączyli państwo podcast Czytamy po rosyjsku, nagrany 15 grudnia 2025 roku i opublikowany na kanale Sprawy Wschodu. Jest to wydanie 237, w którym usłyszą państwo m.in. wątek białoruski po uwolnieniach więźniów politycznych i ich nieoczywistych, jak się zdaje, konsekwencjach także w zakresie geopolitycznym, spór o pamięć powstania dekabrystów w Rosji 200 lat później, Będzie też o presji wobec Jelcynowskiego Centrum w Jekaterynburgu. Bardzo serdecznie Państwu dziękuję za wsparcie i przypominam o możliwości tegoż w serwisach BuyCoffee2 oraz Patronite. No także dzięki temu właśnie wsparciu Państwa donacjom kolejne odcinki mogą powstawać.
o większą zupełnie stawkę. W tle gestów humanitarnych i pojedynczych zwolnień rozgrywa się przecież polityka międzynarodowa. Uwagę zwraca przede wszystkim fakt, że część tych opozycjonistów skierował nie na Zachód, lecz na Ukrainę właśnie. No i ta pozornie techniczna decyzja jest znacząca. Jak znaczy? Co to znaczy? Dla wielu jest to ruch, który należy czytać w kategoriach sygnału wysyłanego do Kijowa, a pośrednio też do Waszyngtonu. O ile to Waszyngton nie prosił o tego typu działanie, prawda? Łukaszenka pokazuje to, że kontroluje przepływ ludzi, że może otwierać i zamykać białoruską przestrzeń represji w wybranych momentach, a przede wszystkim, że wciąż chce być graczem, który nie jest wyłącznie zapleczem wojskowym Rosji.
No i faktycznie, czy to nie jest trafna diagnoza, że Łukaszenko chciałby ponownie ustawić się w roli pośrednika między Rosją a Ukrainą? Ja uważam, że na 100% chciałby. Pytanie jest, czy ktoś mu na to pozwoli i czy on jest w stanie się ustawić za to. potrzebuje do tego nowej legitymizacji międzynarodowej. Więc format rozmów pokojowych oznaczałby dla niego powrót do stołu i w ogóle trochę taki reset wewnętrzny. a być może także rozstrzelnienie już zupełne reżimu sankcyjnego. Pytanie kluczowe brzmi inaczej oczywiście. Czy Ukraina w ogóle może sobie pozwolić na taki scenariusz? I czy Wołodymyr Zełenski nawet pod presją swoich sojuszników, jest ich jeszcze sporo, byłby wystarczająco silny politycznie i moralnie, by powiedzieć jasno, domińska delegacja ukraińska nie pojedzie.
jeśli otrzymałby telefon od ludzi Trumpa i dowiedział się, że za sześć dni spotykamy się w Mińsku. Czy Wołodymyr Zełenski, działając ostatnio w bardzo jednoznaczny sposób i godząc się praktycznie na wszystkie rozwiązania, mówiąc po pierwszym zdaniu tak, ale, czy to ale wykluczyłoby Mińsk w tej sytuacji? To jest bardzo interesujący wątek, który... myślę, że ciekawie będzie nam obserwować. Ryzyko jest oczywiste, bo dla Kremla, a potencjalnie także dla Tarampa, który dzisiaj rozdaje w dużej mierze karty w tej sprawie, bo to on uwolnił tych ludzi w gruncie rzeczy, o których mówiliśmy chwilę temu. Lokalizacja rozmów z Ukrainą, z Rosją ma znaczenie symboliczne i narracyjne.
Mińsk sprzyjałby rosyjskiej tezie oczywiście, że wojna jest konfliktem lokalnym i trzeba ją sobie uporządkować w domowych warunkach. Jest wojną właśnie domową, której i Ukraina, i niestety to jest też ryzyko dla Białorusi i Białoruś, Razem z Rosją stanowią jeden obszar, a Zachód jest zewnętrznym intruzem. Więc ta narracja jest wyjątkowo niebezpieczna, bo rozmywa odpowiedzialność agresora i zaproszenie Dominiska na negocjacje potencjalne byłoby... właśnie, no, dużym wydarzeniem w mojej ocenie. Może to się nie zdarzy, spekulujemy w tej chwili, ale zastanawiające, musi być zastanawiające, dlaczego przekierowani zostali ci ludzie na Ukrainę i jak to się wydarzyło. Państwo widzieli te migawki, być może jak Budanow, czyli szef Gór Gławnowo, uprawienie rozwiedki Ukrainy,
W tym sensie uwolnienia oczywiście też nie są początkiem liberalizacji, w który trudno wierzyć, ale elementem długiej gry. Stawką też nie jest demokracja na Białorusi, żeby to państwo widzieli, ale przetrwanie reżimu, jego ponowna użyteczność. Jeśli Rosja nie przesadzi właśnie z wchłanianiem Białorusi, bo przecież ten proces także cały czas idzie. To, co widzimy na Białorusi, czyli instrumentalne traktowanie ludzi, pamięci, symboli, prowadzi nas też do innego obszaru, właśnie do Rosji. Tam władza świadomie zarządza przeszłością. Oczywiście mija właśnie, drodzy słuchacze, 200 lat od powstania dekabrystów.
nazwa od miesiąca, w którym nagrywamy, w którym się spotykamy, to jest grudzień oczywiście, dziekabry po rosyjsku, no i oczywiście sposób, w jaki współczesna Rosja o tym powstaniu mówi, bardzo nam dobrze uzmysławia także, jaka jest ta rosyjska teraźniejszość. Dla przypomnienia, 14 grudnia w 1825 roku miało miejsce na Placu Senackim w Petersburgu powstanie oficerskie, przede wszystkim elitarne. Bunt elit, tak się o nim mówi, jeden z pierwszych tak dobrze zorganizowanych i tak... krwawo i potężnie stłumiony. Niedoskonały bunt, ale widoczny w historii, w perspektywie kulturowej, także w Rosji. Więc właśnie teraz mija wczoraj.
Dzisiaj nagrywam 15 grudnia, więc wczoraj minęło dokładnie 200 lat od tego wydarzenia. Na placu tam senackim w Petersburgu niczego wielkiego. Nie świętowano oczywiście, ale ta świadomość, że była to bardzo ważna rocznica także jeszcze w czasach sowieckich, powoduje, że jakiegoś rodzaju odniesienia przy tak okrągłej, tak silnej rocznicy muszą się pojawić. Jest to rocznica, która w Rosji zawsze była czymś więcej niż akademickim wspomnieniem wydarzeń z XIX wieku. Przez dekady przecież, także właśnie w latach minionych, sowieckich, w poprzednim ustroju dekabryści funkcjonowali jako symbol sprzeciwu elit, przeciwko caratowi, ciemiężcy.
No ale też, uwaga, bo to może umykać w takiej luźnej perspektywie komentatorskiej, także zapowiedź konstytucjonalnej Rosji. Mit założycielski rosyjskiego nowoczesnego państwa tam się także w krwi dekabrystów znalazł. W 2025 roku, czwartym praktycznie roku wojny przeciwko Zachodowi i przeciwko Ukrainie oczywiście przede wszystkim, ten jubileusz odsłania jednak coś znacznie istotniejszego, bo przede wszystkim świadome użycie historii do regulowania współczesnych sporów politycznych i ideologicznych, to wynika z obrazu, jaki przynoszą nam rosyjskie media. Przypominam Państwu, że wszystkie linki...
200 lat od dnia powstania dekabrystów, wciąż to słowo tutaj pada, czyli bunt, powstanie dekabrystowskie. On dosyć spójnie... Interpretuje te wydarzenia, jak powiedziałem, już praktycznie od pół roku. Czujczenko przyznaje, że część dekabrystów kierowała się rządzą sprawiedliwości, ale natychmiast też stawia granicę, że nawet najszlachetniejsze cele nie mogą być realizowane metodami nieprawnymi. Taki legalista na czele Ministerstwa Sprawiedliwości w Rosji stanął, drodzy państwo. W tej optyce powstanie z 1825 roku jego zdaniem było regresem, który opóźnił reformy Aleksandra I. Monarchia, tak twierdzi prawnik, pierwszy z prawników Rosji, tak można by powiedzieć, bo minister sprawiedliwości, przypominam, była wówczas bardzo liberalna, a państwo popełniło błąd, okazując buntownikom zbyt wiele słabości.
To jest ważne, przesunięcie znaczeniowe. Nie trzeba działać na czyjeś zlecenie, wystarczy myśleć w obcych kategoriach. Niech państwo sobie to uświadomią. Można być oczywiście człowiekiem, który przybywa z zewnątrz, to jest jedna rzecz, ale też tutaj być inspirowanym przez lekturę, przez obserwacje tego, co na zewnątrz. Tutaj akurat w przypadku dekabrystów, w przypadku oficerów, jeśli chodzi o ten konkretny epizod w historii Rosji, No to byli ludzie bardzo często, którzy troszeczkę przyjrzeli się też zachodowi Europy tamtego czasu, lata 1812 i później po kampanii napoleonowskiej. Więc no cóż, taka jest dzisiejsza interpretacja jednego z ważniejszych pewnie polityków rosyjskich i jednocześnie urzędników, minister sprawiedliwości Rosji.
No tutaj cała ta... Tradycja rosyjskiej myśli krytycznej od Herzena właściwie, czyli okcydentalnego myślenia po współczesnych krytyków władzy jest długofalowym skutkiem jednego błędu, jakim był bunt. Elit, tak mówi Czujczynko i on w ogóle stawia sprawę jasno. Uwaga elity, nie kombinujcie inspiracjami zachodnimi, jeśli byście chcieli coś tutaj pozmieniać w naszej Rosji. Takie jest czytanie tego wątku. Trochę w kontrze wystąpiła do tej ministerialnej wykładni bardzo ciekawa postać, pani Ludmiła Narusowa. Nazwisko być może państwu niewiele mówi tak w pierwszej chwili, ale to jest bardzo ważna pani senator, żona, wdowa po potężnym i ważnym także w karierze politycznej samego Władimira Putina, męże Sankt Petersburga, Anatoliju Sobczaku.
Mama Ksenii Sobczak, dokładnie ta pani, wystąpiła w Petersburgu, ponieważ jest historyczką z wykształcenia, badaczką dekabrystów zresztą, dokładnie w roku 1980 obroniła doktorat poświęcony temu zagadnieniu. Apsiestwien na polityckie wzglady dekabrystów w 50-tych, 60-tych godach XIX wieka. czyli społeczno-polityczne poglądy dekabrystów w połowie w zasadzie już wieku XIX, czyli po nieudanym, po prostu po powstaniu dekabrystów to się wydarzyło, to co ona opisała. Więc jej wystąpienie w Petersburgu nie było takim w zasadzie wyłącznie głosem publicystycznym, ale... osoby, która jakieś kompetencje w temacie posiada, mimo że jest częścią systemu politycznego dzisiejszej Rosji, integralną częścią, pani Narusowa przecież nie jest w żaden sposób tutaj identyfikowana jako jakaś...
dysydentka wewnątrz Rosji. Jestem gotowa spierać się z szanownym panem ministrem, powiedziała na swoim wykładzie dekabryści 200 lat później. Wykład miał miejsce 12 grudnia, czyli to są te około jubileuszowe daty. Zadała też pytanie zasadnicze. Czy w 1825 roku postulowanie zniesienia niewolnictwa i wprowadzenia konstytucji naprawdę było regresem? Jej zdaniem narracja ministra Czujczenki wpisuje się we współczesny trend delegitymizowania każdego sprzeciwu wobec władzy. Logika jest prosta, ale i groźna. Skoro ktoś występuje przeciwko władzy, nawet w imię i dobra państwa, automatycznie staje się przestępcą, powiedziała Narusowa. W dzisiejszych realiach rosyjskich jest to dosyć ekstrawagancki pogląd i faktycznie ciekawy, dosyć dysydencko brzmiący, aczkolwiek przypominam pani Ludmiła Narusowa, dysydentką absolutnie nie jest.
Jubileusz 1825 roku nie służy bowiem zrozumieniu przeszłości, lecz wychowaniu teraźniejszości. I to też z zakreślonej grupy... osób, bo jakieś referaty, zrozumiecie to na pewno, no przecież one docierają do niewielkiego grona ludzi tak naprawdę. Jakieś takie wątki, które Narusowa porusza, czy minister na jakimś referacie w ministerstwie, no to przecież grupa osób, kilkadziesiąt, sto. Potem to się oczywiście niesie przez media, ale nie jest to przecież kluczem do zrozumienia jakiegoś społecznego tych wydarzeń. Więc państwo przejmuje, porządkuje XIX-wieczną historię No i warto zapytać też, co dzieje się z pamięcią znacznie bliższą. W związku z tym przechodzę do następnego wątku, bo podobne napięcia, może nawet większe, towarzyszy dziś innemu trudnemu dla Rosji jubileuszowi, czyli jubileuszowi instytucji, która ma swoją siedzibę w Jekaterynburgu, dawnym Swierdłowsku, a nazywa się ona Jelcyn Centra, czyli centrum...
Nie chcę go, i niejednokrotnie tutaj już o tym mówiliśmy, oczyszczać, mówię o prezydencie Rosji, z krwawych też niestety. z jego strony postępków, które zaliczył w swojej politycznej karierze od 1993 roku po rok 1994-1995, w zasadzie i później mowa o Czeczeniu. Za to na pewno ta konstrukcja, którą mamy dzisiaj, czyli putinizm w tej krasie, to w jakimś sensie, oczywiście to nie jest ich wina, ale w jakimś sensie To naznaczenie, to wskazanie na Władimirowicza Putina wtedy w 1999 roku dokładnie przyniosło nam bardzo trudny czas, nie da się ukryć.
Nie tylko dla Rosji samej, co oni obserwują na co dzień, ale nie przyznają tego wprost, co dla pozostałej części tutaj sąsiadującego z Rosją świata. Idąc do tekstów różnych, o tym jubileuszu chcę powiedzieć, dziesiąte urodziny, instytucja ona została otwarta dokładnie 25 listopada, więc zaraz będziemy mieć miesiąc od jubileuszu. No to jest dobry moment w ogóle, żeby powiedzieć wprost, że to nie jest zwykłe muzeum, bo to nie miało być muzeum nigdy, tylko symboliczna arena sporu o to, czy w Rosji może jeszcze istnieć pamięć i kultura niepodporządkowana, logice wojny. Koncepcja tzw. prezydenckich centrów dziedzictwa została osadzona w rosyjskim prawie federalnym w roku 2008, a pierwszą realizacją tej idei właśnie stał się Jelcyn Centr.
Ważne są także takie wątki, że ekspozycję projektowało amerykańskie studio muzealne Ralph Applebaum Associates. Kluczowa wystawa 7 dni miała opowiadać o narodzinach Nowej Rosji i to właśnie w tej opowieści o wolności i wyborze obywateli Odejściu od autorytaryzmu tkwił później materiał wybuchowy, bo ten język w epoce wojny brzmi w Rosji po prostu dzisiaj jak prowokacja. Po 24 lutego roku 2022 jedno zdanie opublikowane na... profilach społecznościowych centrum. Oczywiście uruchomiło lawinę. Natychmiastowe zatrzymanie działań wojennych, bo taki apel na stronie, na Facebooku bodajże Jelcyn Centr i na ich stronie został publikowany.
Białoruś, Rosja w dwóch odsłonach. Bardzo serdecznie dziękuję za wysłuchanie, za cierpliwe wysłuchanie. 237. Już dziś odcinka podcastu czytamy po rosyjsku. Jeśli chcą Państwo, mają nadzieję na to, że możecie jakoś przyłożyć swoją cegiełkę także w postaci finansowej do wsparcia naszego kanału, naszego projektu podcastowego. Tutaj regularnie zapraszam i Marcina Strzyżewskiego i Magdę Paciorek. Stali słuchacze wiedzą, że udaje nam się jednak spotykać cały czas to przed mikrofonami, bo to ważne, to zapraszam. i do słuchania, i na platformy ByCoffee2, tam jest profil Spraw Wschodu oraz Patronite, tam też jest profil Spraw Wschodu i oczywiście linki do nich są w opisie do odcinka.
Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W 237 wydaniu Bartosz Gołąbek omawia trzy wątki:
• Sytuacja po uwolnieniu kolejnej grupy białoruskich więźniów politycznych i geopolityczne konsekwencje decyzji Mińska – konferencja w Ukrainie i gra Łukaszenki wokół sankcji i rozmów międzynarodowych.
🔗 https://novayagazeta.eu/articles/2025/12/14/v-ukraine-proshla-press-konferentsiia-osvobozhdennykh-belorusskikh-politzakliuchennykh
• 200 lat od powstania dekabrystów – współczesna interpretacja historii w Rosji, narracja państwowa i polemika historyczna.
🔗 https://baikal-journal.ru/2025/12/11/zdes-net-na-mne-czepej/
• Jelcyn Center w Jekaterynburgu – dziesięć lat istnienia, narastająca presja polityczna, próby „patriotyzacji” i fazowe wygaszanie instytucji.
🔗 https://semnasem.org/articles/2025/11/13/elcin-centr-protiv-vseh
🔗 https://ura.news/news/1053039314
🔗 https://www.kommersant.ru/doc/8273254
🔗 https://yeltsin.ru/news/anna-borodulina-o-sozdanii-vystavki-10-let-v-centre/
Wsparcie podcastu:
☕ https://www.buycoffee.to/sprawywschodu
🤍 https://patronite.pl/sprawywschodu