Mentionsy Mentionsy
Sportowe Pyry
Sportowe Pyry

Sportowe Pyry #29 - 21/22 - SPOKOJNA WIELKANOC W POZNANIU - WARTA I LECH Z 3 PUNKTAMI

18.04.2022 ·36 min 58 s · 6 rozdziałów

W dwudziestym dziewiątym odcinku Sportowych Pyr "fachowym" okiem opowiadamy o 29 kolejce Ekstraklasy 21/22 w wykonaniu drużyn z Poznania.    Świąteczne, zdalnie nagranie. Różne mikrofony, różne punkty widzenia. 5 meczy do końca. Będzie dobrze.   Cyryl przygotował, jak zawsze, kącik newsowy, Daniel czeka na błysk Franka, Markowi brakuje, Filip jest.    👍 Facebook https://www.facebook.com/sportowepyry            📸 Instagram https://www.instagram.com/sportowepyry/ 🦆 Twitter https://twitter.com/SportowePyry              🎧 Spotify https://open.spotify.com/show/7nCFfVt7egLNl7AKYGrDUC              🎧 Anchor https://anchor.fm/sportowe-pyry  #wartapoznan #warta #poznan #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #stalmielec #stal #mielec #szulczek #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #pilkanozna #sport #zieloni #STMWAR #lechpoznan #lech #poznan #kole100rz #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #wislaplock #wisla #plock #skorza #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #sport #kolejorz #mecz #WPLLPO  Music used:  Intro Music by JuliusH from Pixabay

12:54 · Analiza meczu Lecha Poznań - Wisła Płock 7

Można powiedzieć, że Warta w sadzeniu drzew jest liderem. Dokładnie tak, magia statystyk. Dokładnie. Niech firma, która musi te drzewa posadzić się cieszy, że to nie Lech ma z nią tą umowę. No to skoro już wywołałeś tak zwanego Lecha z lasu, to przejdziemy sobie do spotkania Lecha Poznań też na wyjeździe. Lech grał dzisiaj z Wisłą Płock. A wiemy, kto trenował kiedyś Wisłę Płock? No wiemy. Wujo. Dobra, ale już go nie ma. Jakby, jeżeli chodzi o wujasa, czekamy na poniedziałek, żeby Wielki Tworek go wyjaśnił ostatecznie. Wiem, że w poniedziałek. No mówię w poniedziałek. W lany poniedziałek, wiesz, lany poniedziałek. Bierze lanie w lany poniedziałek. Tak, tak, tak, zrozumiałem. No i dupa będzie zbita i mokra.

Więc Cyryl może jest taki podminowany tym, co dzisiaj zobaczył w polskiej piłce. Czy możemy powiedzieć, że Lech wyszedł na zmęczonego Cyryla? O, bardzo ładnie powiedziane. Cyryl, no faktycznie, ty spędziłeś dzień z Ekstraklasą. Dzisiaj powiedz mi, Lech o 20 z Wisłą Płosk, czego się spodziewałeś po tym spotkaniu, jak odpaliłeś sobie składy? Zacznę inaczej. Oczekiwałem czegoś innego. niż w meczu z Legią, ale po odpaleniu składów zobaczyłem, że nie ma się czego więcej spodziewać, bo znowu wyszliśmy defensywnym ustawieniem. I prawda jest taka, że wyszli na wyczerpanego cyryla, bo miałem już 3 spotkania ekstraklasowe w głowie i już po prostu brakowało bandaży, żeby wycierać oczy z krwi, bo poziom był po prostu dramatyczny dzisiejszych spotkań i szczerze mówiąc, jakbym nie wiedział kto walczy o utrzymanie, a kto walczy o mistrza, to ciężko byłoby to wywnioskować z przebiegu gry.

Bo wszystkie zespoły, które dzisiaj widziałem, czyli i Raków, i Pogoń, i Jagiellonie, i Brukbet, to po prostu dramat. Ten sam niski poziom, że tak powiem wynik Rakowa z Niecieczą w ogóle nie oddaje tego, co się działo na boisku, bo to była jedna wielka pardaka. Ale dobra, nie przedłużając, wracamy do meczu Lecha z Wisłą Płock. Zobaczyłem defensywne ustawienie, czyli spodziewałem się, że nie będziemy gnieść tej Wisły Płock. Nie zrobimy czegoś takiego, że zaatakujemy Nadziej Dobry i będziemy na ich połowie siedzieć i dociśniamy ich butem do ziemi. Niestety było. Właśnie chciałem to powiedzieć, że początek mnie zaskoczył pozytywnie, bo że tak powiem, wzięliśmy Wisłę, Płock ostro w kleszcze.

Bo ja wam powiem, że szczerze mówiąc to Lech na swojej połowie, jeżeli chodzi o rozegranie, wychodzenie spod pressingu, odbiór piłki, gra fenomenalnie. Uważam, że tutaj patrząc po tych dzisiejszych spotkaniach nie ma sobie równych i naprawdę grali nieziemsko na własnej połowie w tych sektorach. I robotę robili kapitalną, Wisła, Płock nie mając do gadania, ale w momencie kiedy przychodzą do ataku, są na połowie przeciwnika i zbliżają się do pola karnego, to nagle się okazuje, że jest taki problem z dobrym dograniem, rozegraniem kilku podań, jakby oni pierwszy raz ze sobą grali na boisku. Jest zupełne niezrozumienie i oni jakby nie wiedzieli, nie mieli jakichś rozrysowanych, wyćwiczonych schematów na treningu.

No, panu Bogu w okno. Ale były. Wisła Płoc oddała 3 strzały, 1 celny, a Lech oddał 23 strzały, w tym 7 celnych. Gdzie Koznacki to wychodził sam na sam i wystarczyło ładnie lobować, a nie uciekać na lewo bezsensownie. No może zabrakło mu many na magiczne dotknięcie. Ale kilka razy było tak, że któryś z zawodników Lecha znajdował się w polu karnym w dobrym miejscu do strzału, a jeszcze szukał kumpla, jeszcze chciał dośrodkowywać, tak jak, nie wiem, chyba FIBA czy Reboczo na ósmy metr dośrodkowywał z szesnastego. No a Maral miał taką sytuację w okolicach tam pięćdziesiątej szóstej minuty. Ale właśnie w poprzednim meczu było rzadziej tego, tak? Bo w poprzednim meczu to w ogóle oni non stop, tylko oni chcieli wejść z piłką do bramki, a tutaj okej, kilka razy im się zdarzyło, ale poza tym...

Nie byli też tak czasami bezbronni jak w meczu Pogoni z Jagiellonią, gdzie Jagiellonia czasami przyjmowała inicjatywę tak, że Pogoni nie wiedziała co się dzieje na boisku. A warto zaznaczyć, że Lech z czołowej trójki miał najtrudniejszego rywala dzisiaj. No to dobrze, że to się dla nas tak właśnie ułożyło, a nie inaczej. Chciałbym, a propos jeszcze tego meczu Lecha z Wisłą Pozciem, chciałbym, wiem, że pewnie Maciej tego nie słucha, ale bardzo jestem ciekaw, dlaczego trener z Korża, mając tak szeroką, mocną ławkę, o czym trąbią wszyscy na prawo i lewo od Papszuna, Przez wszystkich specjalistów, mejwenów i komentatorów Lech Poznań ma piekielnie szeroką, mocną ławkę. Dlaczego zmiany trener Skorza robi dopiero w końcówce meczu, kiedy chłopakom już siadają mięśnie?

Może Maciej ogląda pewnego włoskiego szkoleniowca, który trenuje klub, który awansował do półfinału Ligi Mistrzów i się wzoruje na najlepszym. Albo myślisz, że to jest tak jak z abonamentem w kombatce. Niewykorzystane minuty przechodzą na następny mecz. Wszystko możliwe. Maciej jest nieodgadnioną jednostką. Dobrze Marek, a twoje uwagi? Czego ci brakuje? No powiem tak. Lech miał ten mecz pod kontrolą tak naprawdę i Wisła Płoc miała takie dwie groźniejsze sytuacje. Jedną ze wolnego, a jedną po rzucie rożnym bodajże, ale brakuje mi w Lechu piłkarza, W środku pola, który po przyjęciu piłki, mając załóżmy w środkowej strefie rywala na plecach, szybciutko się obróci, ruszy te 5-6 metrów i rozegra tą piłkę i zdynamizuje ci tą akcję, że to wszystko pójdzie szybciej.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.