Sportowe Pyry #29 - 21/22 - SPOKOJNA WIELKANOC W POZNANIU - WARTA I LECH Z 3 PUNKTAMI
W dwudziestym dziewiątym odcinku Sportowych Pyr "fachowym" okiem opowiadamy o 29 kolejce Ekstraklasy 21/22 w wykonaniu drużyn z Poznania. Świąteczne, zdalnie nagranie. Różne mikrofony, różne punkty widzenia. 5 meczy do końca. Będzie dobrze. Cyryl przygotował, jak zawsze, kącik newsowy, Daniel czeka na błysk Franka, Markowi brakuje, Filip jest. 👍 Facebook https://www.facebook.com/sportowepyry 📸 Instagram https://www.instagram.com/sportowepyry/ 🦆 Twitter https://twitter.com/SportowePyry 🎧 Spotify https://open.spotify.com/show/7nCFfVt7egLNl7AKYGrDUC 🎧 Anchor https://anchor.fm/sportowe-pyry #wartapoznan #warta #poznan #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #stalmielec #stal #mielec #szulczek #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #pilkanozna #sport #zieloni #STMWAR #lechpoznan #lech #poznan #kole100rz #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #wislaplock #wisla #plock #skorza #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #sport #kolejorz #mecz #WPLLPO Music used: Intro Music by JuliusH from Pixabay
Na wstępie, panowie, pragnę przypomnieć wam, bo być może nie wiecie i pragnę też przypomnieć naszym słuchaczom, że mamy Facebooka, mamy Instagrama, mamy Twittera i zachęcamy do śledzenia tego wszystkiego, co się tam dzieje. Zachęcamy do zostawienia subskrypcji i do zostawienia łapki w górę. Czy ktoś ma jeszcze jakieś prośby do naszych słuchaczy? Nie. Dobrze, no to nie przedłużamy, bo chcemy być treściwi w przekazie tym świątecznym, więc Cyril, jak wiadomo, ty od zawsze przygotowywałeś kącik newsowy, więc słuchamy ciebie. No to zaczynamy od koszykówki, ale dokładniej rzecz ujmując od drugiej ligi mężczyzn, ponieważ mamy już drugą rundę play-off. Mamy tam swojego przedstawiciela, czyli Enea Basket Poznań i w tym tygodniu odbył się trzeci mecz.
Z drużyną KKS Tarnowskie Góry. Jenea Basket wygrało to spotkanie, dzięki czemu przeszło do ćwierćfinału, który rozegra z zespołem Rycerze Rydzyna w następnym tygodniu. Zmieniamy dyscyplinę. Hokej na trawie. Zaległy mecz WKS-u Grunwald ze Stelą Gniezno. Nasz poznański klub wygrał to spotkanie 4 do 0 i pewnie zmierza po obronę tytułu mistrzowskiego. Miejmy nadzieję, że to się uda, ponieważ jest to najbardziej utytułowany klub w tej dyscyplinie. SPOKOJNA WIELKANOC W POZNANIU
Rezerwy Lecha Poznań wygrały z Garbarnią Kraków 2-1, a na niższych szczeblach rozgrywkowych to grała dopiero niestety tutaj spoznański zespół Piąta Liga grupa pierwsza i TPS Winogrady w polegu z Pogonią Łobrzynica. Przemysław Poznań podzielił się punktami z Wiarą Lecha, a Akademia Rejsa zremisowała z Leśnikiem Margonin. I tu się w tabeli niestety za dużo nie zmieniło, ponieważ wszystkie mecze jakoś tak wyszyli w dupę i w oko. I teraz tylko klasa okręgowa, bo niestety klasa A i klasa B też nie grały w tym tygodniu. I w tej klasie okręgowej grupa trzecia Wielkopolska. Drugi zespół Polonii Środa rozgromił Polonię Poznań. W meczu można powiedzieć to na niskim szczycie, bo Polonia 2 Środa była na drugim miejscu w tabeli, a Polonia Poznań na piątym.
No i tutaj krótkie wyjaśnienie, 3-0 w plecy, Polonia Poznań została. A w drugim meczu z udziałem poznańskiego zespołu Lotnik Poznań został sążny łomot od lidera Swarzędz 7-1. Bezbłędny lider Swarzędz jak zawsze z genialną ofensywą, prawda? Tak jest. No, lider stwarzeństw jest czwarty w tabeli, a lotnik trzynasty, więc można powiedzieć, że tutaj nie było co zbierać. Dobrze, że teoria gówniaka nie zadziałała. No, w tym przypadku nie. Dobrze, Cyril, jeszcze coś z newsów? Nie, nie, święta tylko. Aha. Nic więcej niestety. No to skoro to już wszystko z newsów, to Ci bardzo dziękuję, to jak zawsze dzięki temu jesteśmy na bieżąco, co się dzieje na naszym lokalnym podwórku, a my panowie sobie przejdziemy szybciuteńko takim świńskim truchcikiem do spotkań 29. kolejki Ekstraklasy i zaczniemy sobie od spotkania, które, a jakżeby inaczej, było o godzinie 12.30 i tego
Nie zapomnijmy nigdy Ekstraklasie, że tak często wyróżniała właśnie Wartę Poznań tym zaszczytnym czasem do rozgrywania swoich meczy. Otóż, panowie, Warta Poznań dzisiaj o 12.30 na wyjeździe grała ze Stalą Mielec. A jak wiemy, Stal Mielec jest szalona i nieprzewidywalna. I taki też był ten mecz, bo zakończył się rezultatem 0-1 dla Warty Poznań po strzeleniu bramki przez Dawida Szymonowicza po asyście Łukasza Trałki z rzutu wolnego. I zaczniemy sobie chyba po kolei, tak mi się wydaje. Czy coś Was zdziwiło, jeżeli chodzi o skład na początku tego meczu? Ustawienie. Trochę się zdziwiłem, jak zobaczyłem 3-4-3, ale wiadomo, że to raczej będzie miało być modyfikowane w trakcie spotkania, ale no odważnie.
Dobra, to ja pozwolę sobie to podzielić tak po swojemu. Pierwsza połowa bardzo mi się podobała, bo Warta była taka... Pewna siebie. Pewna siebie. O, to jest dobre określenie. Tak pewnie siebie grała, że się nie bała tego, co robi, że wiedziała doskonale, że musi zagrać tak, żeby tą stal mielec po prostu zdusić na dzień dobry. I o ile z gry, no, kreowali jakieś tam sytuacje i faktycznie było kilka momentów, gdzie ja się poderwałem z kanapy w trakcie tej pierwszej połowy, że być może będzie bramka, to dopiero bramka Szymonowicza właśnie po podaniu trałki z Wolnego No dała nam tą bramkę na 0-1 i okej, super, ale pierwsza połowa, no tego nie przekreślam, bo to naprawdę był fajny obraz gry Warty Poznań, no ale druga połowa, o Jezu, w sensie nie mówię, że się mocno umęczyłem, ale ciężko się to oglądało ze względu na to, że chłopaki po prostu jakby starali się tylko i wyłącznie bronić swoją bramkę i nic poza tym, nie?
Czy Grobelny zagrał dobre spotkanie? Dlaczego o to pytam? Bo chcę udowodnić, że Grobelny może stać w bramce Warty Poznań w Ekstraklasie. Z tego co widziałem, to tak. Był pewny na przedpolu i dobrze dogadywał się z obrońcami. Przede wszystkim puścił coś? No nie, nic nie wpuścił. Co prawda nie miał dużo roboty, ale jednak grał pewnie. Jedną miał taką sytuację, że mu gdzieś tam źle obliczył i piłka przeszła nad nim, ale przeszła też nad wszystkimi innymi, więc nie wyszło z tego nic niebezpiecznego, ale tak to według mnie gra dobrze. Zresztą wiecie, poprzeczka nie była wysoko postawiona. Brutalne. Moim zdaniem grobelny zagrał dobre spotkanie, poza dwoma sytuacjami, w których troszeczkę źle obliczył lot piłki. Na szczęście, tak jak było w poprzednim meczu, jego koledzy byli na stanowisku i w każdym momencie
Tą szaleńczą stal jakoś okiełznali. Drugi wolny wniosek to, że przy 36 punktach warty poznań w tym sezonu, 25 już zdobyliśmy za Szulczka, co uważam jest godne podziwu. Słodki Jezu. Więc jest Borjot, a na ostatnich 5 spotkań mamy 12 punktów, gdzie straciliśmy tylko z tym Rakowem. Wiadomo dlaczego. I trzeci wniosek, a to już jest pytanie. I to jest pytanie do Daniela. Ile Warta ma drzew do zasadzenia? Maty gnoju, nie ten komputer. Mogę powiedzieć, że drzew do zasadzenia jest 2940. Staniaczek. To jest dużo. To ciekawe ile inny klub w Ekstraklasie jakikolwiek zasadził drzew po strzeleniu tylu bramek.
Można powiedzieć, że Warta w sadzeniu drzew jest liderem. Dokładnie tak, magia statystyk. Dokładnie. Niech firma, która musi te drzewa posadzić się cieszy, że to nie Lech ma z nią tą umowę. No to skoro już wywołałeś tak zwanego Lecha z lasu, to przejdziemy sobie do spotkania Lecha Poznań też na wyjeździe. Lech grał dzisiaj z Wisłą Płock. A wiemy, kto trenował kiedyś Wisłę Płock? No wiemy. Wujo. Dobra, ale już go nie ma. Jakby, jeżeli chodzi o wujasa, czekamy na poniedziałek, żeby Wielki Tworek go wyjaśnił ostatecznie. Wiem, że w poniedziałek. No mówię w poniedziałek. W lany poniedziałek, wiesz, lany poniedziałek. Bierze lanie w lany poniedziałek. Tak, tak, tak, zrozumiałem. No i dupa będzie zbita i mokra.
Będzie zimny kubeł wody. Prosto w galoty. Dobrze, panowie, spotkanie Lecha Poznań i nadal nie ukrywam, Lecha mi się bardzo ciężko ogląda, w sensie nie czuję takiej przyjemności z oglądania Lecha Poznań, jaką odczuwam przyjemność z oglądania Warty Poznań, no ale jednak zasiadłem do tego spotkania pełen wiary, nadziei i miłości, tak jak Jezus, prawda, z martwych wstały już jutro, bo nagrywamy to w sobotę wieczorem, że tak polecę religijnie. Słuchajcie, No to nie powinno się zakończyć 0-1. To ten mecz powinien być jakby wyżej. Innymi słowy, sytuacja wygląda tak, że top 3 tabeli, czyli Lech, Raków i Pogoń mają po tyle samo punktów po 59, to co się będzie działo na dole nas nie interesuje i teoretycznie ten status quo, praktycznie zresztą też, został zachowany, czyli każdy ma taką samą ilość punktów.
Zanim przejdziemy znowu do tej magicznej symulacji, kto może zostać liderem, kto może wygrać Ekstraklasę, no to zapytam was o to samo, co przy Warcie Poznań. Jakie to było spotkanie, albo jeszcze precyzyjniej, czy mieliście jakieś zaskoczenia, jeżeli chodzi o skład? Nie, chyba nie. Odnośnie składu to nie miałem zaskoczeń. Było to, czego się spodziewałem. Z tego, co jak rozmawialiśmy w trakcie meczu, to ja mam uczucie, że chyba tylko mi się podoba Lech, jak gra. No, rzeczywiście, coś w tym jest, no. Nie, no ja też Daniel byłem bardziej pozytywnie zaskoczony i zanim damy się wypowiedzieć Cyrylowi, to zaznaczę, że Cyryl jest szalony i zrobił sobie dzień z Ekstraklasą i ten mecz Lecha to już był taki na wyniszczeniach. Święta na torcie.
Więc Cyryl może jest taki podminowany tym, co dzisiaj zobaczył w polskiej piłce. Czy możemy powiedzieć, że Lech wyszedł na zmęczonego Cyryla? O, bardzo ładnie powiedziane. Cyryl, no faktycznie, ty spędziłeś dzień z Ekstraklasą. Dzisiaj powiedz mi, Lech o 20 z Wisłą Płosk, czego się spodziewałeś po tym spotkaniu, jak odpaliłeś sobie składy? Zacznę inaczej. Oczekiwałem czegoś innego. niż w meczu z Legią, ale po odpaleniu składów zobaczyłem, że nie ma się czego więcej spodziewać, bo znowu wyszliśmy defensywnym ustawieniem. I prawda jest taka, że wyszli na wyczerpanego cyryla, bo miałem już 3 spotkania ekstraklasowe w głowie i już po prostu brakowało bandaży, żeby wycierać oczy z krwi, bo poziom był po prostu dramatyczny dzisiejszych spotkań i szczerze mówiąc, jakbym nie wiedział kto walczy o utrzymanie, a kto walczy o mistrza, to ciężko byłoby to wywnioskować z przebiegu gry.
Bo wszystkie zespoły, które dzisiaj widziałem, czyli i Raków, i Pogoń, i Jagiellonie, i Brukbet, to po prostu dramat. Ten sam niski poziom, że tak powiem wynik Rakowa z Niecieczą w ogóle nie oddaje tego, co się działo na boisku, bo to była jedna wielka pardaka. Ale dobra, nie przedłużając, wracamy do meczu Lecha z Wisłą Płock. Zobaczyłem defensywne ustawienie, czyli spodziewałem się, że nie będziemy gnieść tej Wisły Płock. Nie zrobimy czegoś takiego, że zaatakujemy Nadziej Dobry i będziemy na ich połowie siedzieć i dociśniamy ich butem do ziemi. Niestety było. Właśnie chciałem to powiedzieć, że początek mnie zaskoczył pozytywnie, bo że tak powiem, wzięliśmy Wisłę, Płock ostro w kleszcze.
O której godzinie? Między dziewiątą a dziesiątą rano jedliśmy, mieliśmy te przyjemne rzeczy. Razem zjedliśmy po prostu śniadanie i było bardzo miło. Pozdrawiam Cię, Radek. Chociaż nie masz bladego pojęcia, że z Tobą siedziałem w tej samej knajpie. Co prawda ja siedziałem plecami do Ciebie, a Ty do mnie. Jedliśmy razem śniadanie, chwilę porozmawiałem z żoną, posłuchałem jednym uchem wiedzy insajderskiej. Niczego się nie dowiedziałem, bo siedział cały czas w telefonie i się mało odzywał. I zamówił bajgla. Także tyle wiem. Pomyślałeś, że chcesz być jak piłkarz Lecha, ale też zamówiłeś sobie bajdla? Nie, ja zamówiłem jajecznicę.
Natomiast ja nie wiem, co oni robią w tygodniu na tych treningach. Mi ten mecz po prostu znowu źle się oglądało. Ja już nie wiem, czy jestem tak źle nastawiony do spotkań Lecha Poznań. Super, żeby było jasne, ja się bardzo cieszę, że Lech wygrał to spotkanie, Zaczęło się klasycznym lechem, czyli pierwsze piętnaście minut ciśniemy, ciśniemy, ciśniemy, ale potem... Ale dzisiaj okrutnie te pierwsze piętnaście cisnęli. Ten pressing był przeokrutny, oni tam ich deptali tak, że o Jezusie, przenajświętszy. Super to było, bardzo mi się to podobało. Nie, mnie właśnie nie strzelili wtedy, bo wyglądało właśnie zajebiście. No tak, potem po tych 15 minutach nagle to nie przestało trwać, bo Lech dalej tam cisnął z tym pressingiem. Wiadomo, że odrobinę tylko odpuścił, ale stali bardzo wysoko i teraz co chcę powiedzieć.
Super, że wygrali, super, że nie odskoczył nam Raków z Pogonią, bo to był ważny mecz. Natomiast ja nadal się męczę meczami Lecha, w sensie nie podoba mi się ich gra, a Kownacki i ja wiem, że za chwilę przejdziemy do tego wypominanka strasznego, ale Kownacki... Kurde, balans... Nie rozumiem magicznego dotknięcia Macieja Skorży, które on widzi w nim. Kto strzelił gola? Kto strzelił gola? No właśnie ja chciałem się to zapytać. Chciałem zapytać się w stylu Marasa. No Kownacki, no ale... Ale powiedz mi, ładnie przyjął piłkę, obrócił się ze spokojem wewnia... Ładnie to zrobił czy nie? No zrobił, no ale Marek na setki... No dobra, no i na setki tysięcy sytuacji, które mógł mieć... Dobra, nie, setki tysięcy to źle powiedziane, ale na te dziesiątki sytuacji, które do tej pory miał, to nagle mu wyszła jedna.
No to to nie jest magiczne dotknięcie, to jest magiczne spierdolenie. 3 punkty. Baluła mógł mieć bramę. I byśmy nie mówili o magicznym dotknięciu Buły. Ale tam Labuła mógł mieć bramę, Amaral mógł mieć bramę, Kornacki wcześniej mógł. Kamiński chyba nawet mógł mieć bramę. Co śmieszne, Kamiński mógł strzelić Kamińskiemu. Ale warto zaznaczyć, że Skóraś super zagrał w tym meczu, znaczy może nie super, ale był widoczny bardziej niż we wcześniejszych meczach i może powolutku wchodzić do tego zespołu, bo był widoczny. A nie odnosicie trochę wrażenia, że Lech w ostatnim czasie trenuje tylko grę na własnej połowie? Nie, nie po pierwszej połowie, to na pewno nie.
Bo ja wam powiem, że szczerze mówiąc to Lech na swojej połowie, jeżeli chodzi o rozegranie, wychodzenie spod pressingu, odbiór piłki, gra fenomenalnie. Uważam, że tutaj patrząc po tych dzisiejszych spotkaniach nie ma sobie równych i naprawdę grali nieziemsko na własnej połowie w tych sektorach. I robotę robili kapitalną, Wisła, Płock nie mając do gadania, ale w momencie kiedy przychodzą do ataku, są na połowie przeciwnika i zbliżają się do pola karnego, to nagle się okazuje, że jest taki problem z dobrym dograniem, rozegraniem kilku podań, jakby oni pierwszy raz ze sobą grali na boisku. Jest zupełne niezrozumienie i oni jakby nie wiedzieli, nie mieli jakichś rozrysowanych, wyćwiczonych schematów na treningu.
No, panu Bogu w okno. Ale były. Wisła Płoc oddała 3 strzały, 1 celny, a Lech oddał 23 strzały, w tym 7 celnych. Gdzie Koznacki to wychodził sam na sam i wystarczyło ładnie lobować, a nie uciekać na lewo bezsensownie. No może zabrakło mu many na magiczne dotknięcie. Ale kilka razy było tak, że któryś z zawodników Lecha znajdował się w polu karnym w dobrym miejscu do strzału, a jeszcze szukał kumpla, jeszcze chciał dośrodkowywać, tak jak, nie wiem, chyba FIBA czy Reboczo na ósmy metr dośrodkowywał z szesnastego. No a Maral miał taką sytuację w okolicach tam pięćdziesiątej szóstej minuty. Ale właśnie w poprzednim meczu było rzadziej tego, tak? Bo w poprzednim meczu to w ogóle oni non stop, tylko oni chcieli wejść z piłką do bramki, a tutaj okej, kilka razy im się zdarzyło, ale poza tym...
No dobra, jest progres, bo nie chcieli wejść za każdym razem z piłką do bramki, ale moim zdaniem, kurde, nadal to w ofensywie wygląda mega słabo. Mega to nie. Poczekajcie, bo znowu będziemy rozmawiali o tym, czy bardziej ofensywa, czy defensywa, a to nie o to chodzi. Mam inne pytanie i to jest głównie pytanie do Cyryla. Stary, widziałeś dzisiaj mecze top 3, wszystkie, z tego co mówisz, bo miałeś dzień z Ekstraklasą. Powiedz mi, czy ktoś po tej kolejce stopu jakoś się turbo wyróżniał, że byłbyś w stanie powiedzieć, że ta drużyna prawdopodobnie zdobędzie majstra? Abstrahuję od naszych obliczeń. Jeżeli miałbym powiedzieć to tylko na podstawie dzisiejszych spotkań, to tak, był to Lech Poznań. Bo zdominował zupełnie przeciwnika i zawodnicy Lecha nie mijali się czasami tak dziwacznie z piłką jak to miało miejsce np. w meczu Rakowa.
Nie byli też tak czasami bezbronni jak w meczu Pogoni z Jagiellonią, gdzie Jagiellonia czasami przyjmowała inicjatywę tak, że Pogoni nie wiedziała co się dzieje na boisku. A warto zaznaczyć, że Lech z czołowej trójki miał najtrudniejszego rywala dzisiaj. No to dobrze, że to się dla nas tak właśnie ułożyło, a nie inaczej. Chciałbym, a propos jeszcze tego meczu Lecha z Wisłą Pozciem, chciałbym, wiem, że pewnie Maciej tego nie słucha, ale bardzo jestem ciekaw, dlaczego trener z Korża, mając tak szeroką, mocną ławkę, o czym trąbią wszyscy na prawo i lewo od Papszuna, Przez wszystkich specjalistów, mejwenów i komentatorów Lech Poznań ma piekielnie szeroką, mocną ławkę. Dlaczego zmiany trener Skorza robi dopiero w końcówce meczu, kiedy chłopakom już siadają mięśnie?
Może Maciej ogląda pewnego włoskiego szkoleniowca, który trenuje klub, który awansował do półfinału Ligi Mistrzów i się wzoruje na najlepszym. Albo myślisz, że to jest tak jak z abonamentem w kombatce. Niewykorzystane minuty przechodzą na następny mecz. Wszystko możliwe. Maciej jest nieodgadnioną jednostką. Dobrze Marek, a twoje uwagi? Czego ci brakuje? No powiem tak. Lech miał ten mecz pod kontrolą tak naprawdę i Wisła Płoc miała takie dwie groźniejsze sytuacje. Jedną ze wolnego, a jedną po rzucie rożnym bodajże, ale brakuje mi w Lechu piłkarza, W środku pola, który po przyjęciu piłki, mając załóżmy w środkowej strefie rywala na plecach, szybciutko się obróci, ruszy te 5-6 metrów i rozegra tą piłkę i zdynamizuje ci tą akcję, że to wszystko pójdzie szybciej.
Ja uważam nadal, czytając jakby relacje z dzisiejszych meczy, nadal uważam, że ten nagraków Częstochowa wygra po prostu z pogonią to spotkanie. Pamiętaj, że Pogon gra u siebie. Nie szkodzi. Ja jak mówię, remis. Tak jak mówiłem ostatnio, mam wrażenie, że będzie remis. Szczególnie, że ten mecz jest po Lechu i to ciśnienie, jeżeli Lech wygra, to będzie jeszcze większe i oba zespoły mogą się tak spiąć, zneutralizować i to śmierdzi mi remisem korzystnym dla Poznaniaków. Ale po Lechu masz na myśli, że po jego meczu z Godnikiem Łęczną. Jest, tak jest, tak jest. No wiadomo, że remis jest dla nas jak najbardziej korzystny, ale też wydaje mi się, że jest realny. W sensie, no Pogoni jest w czołówce, więc nie możemy mówić, że Pogoni słaba.
Nasz turbo reprezentant polski Grosik, bo gościu potrafi się czasami znaleźć w niesamowicie dziwnej sytuacji i strzelić bramkę z totalnego niczego. Patrząc jak dzisiaj Raków grał z Brookbetem i się jednak, mimo że wygrali 3-0, strasznie się męczyli, zupełnie im ta gra nie szła. Nie wiem czy to był jakiś syndrom boiska, czy Brookbet tak jakoś dziwnie, nie wiem, podsypał coś na tej murawie, że im tak się ciężko szło. Ale wydaje mi się, że oba zespoły pogubią punkty i się podzielą po jeden. Dobrze. To skoro jesteśmy przy zapowiedziach tego spotkania, które będzie najważniejsze i no zobaczymy, kto będzie z nas miał rację, taka prawda, to przejdźmy sobie do omówienia spotkania Lecha Poznań z Górnikiem Łęczna. Chyba z zapowiedzią albo czegoś nie wiemy i dodukujesz mecze.
A co powiedziałem? Z omówieniem. O Jezus Maria, przepraszam. Z zapowiedzią spotkania Lecha Poznań z Górnikiem Łęczna. Ono jest w najbliższą środę, niech to spojrzę w kalendarz, 20 kwietnia, rozegrane przy Bułgarskiej. Proponuję pobić rekord, jeżeli chodzi o zapowiedzi. Lech, wygra, przegra. Marek. Wygra, mam nadzieję, że drugi raz stopy z Łęczną nie zrobią. Wspaniale. Daniel. No kurwa Filip, raz z godzinkiem Łęczna, to są pewne 3 punkty. Cyryl. No Daniel, nie są takie wcale pewne punkty, bo Radomiak się zdziwił dzisiaj. Marek kończy swoją poprzednią myśl. Że mam nadzieję, że Lech wygra, szczególnie że będzie wiedział, jaki mecz jest kolejny. Ja uważam, że Lech sklepie Michę Górnikowi Łęczna i skończy się to pewnymi trzema punktami.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastie i przedstawienie gości.
Przedstawienie najważniejszych sportowych wiadomości z Poznania i Polski.
Analiza gry Warty Poznań w meczu przeciwko Stale Mielec, podsumowanie i komentarze.
Analiza gry Lecha Poznań w meczu przeciwko Wisłą Płock, komentarze i przewidywania.
Podsumowanie meczów i przewidywania wyników kolejnych spotkań.
Analiza meczu między Warta Poznań a Lechia Gdańsk, gdzie uczestnicy podkreślają, że Warta ma szanse na zwycięstwo, mimo że Lechia gra w kratkę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dwudziestym dziewiątym odcinku Sportowych Pyr "fachowym" okiem opowiadamy o 29 kolejce Ekstraklasy 21/22 w wykonaniu drużyn z Poznania.
Świąteczne, zdalnie nagranie. Różne mikrofony, różne punkty widzenia. 5 meczy do końca. Będzie dobrze.
Cyryl przygotował, jak zawsze, kącik newsowy, Daniel czeka na błysk Franka, Markowi brakuje, Filip jest.
👍 Facebook https://www.facebook.com/sportowepyry
📸 Instagram https://www.instagram.com/sportowepyry/
🦆 Twitter https://twitter.com/SportowePyry
🎧 Spotify https://open.spotify.com/show/7nCFfVt7egLNl7AKYGrDUC
🎧 Anchor https://anchor.fm/sportowe-pyry
#wartapoznan #warta #poznan #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #stalmielec #stal #mielec #szulczek #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #pilkanozna #sport #zieloni #STMWAR #lechpoznan #lech #poznan #kole100rz #ekstraklasa #pilkanozna #polskapilka #wislaplock #wisla #plock #skorza #pucharpolski #ekstraklasa #futbol #sport #kolejorz #mecz #WPLLPO
Music used: Intro Music by JuliusH from Pixabay