Mentionsy Mentionsy
SpoilerMaster
SpoilerMaster

S06E41: "Łowca androidów" (1982) -- CLASSIC || Gościnnie: Paweł Stroiński

29.11.2024 ·1 godz 51 min · 2 rozdziały

Opowiadam o filmie "Łowca androidów" (1982) w reżyserii Ridleya Scotta. Gościem drugiej części odcinka jest polonista i kulturoznawca Paweł Stroiński.

45:45 · Styl i inspiracje Ridleya Scotta w 'Łowcie androidów' 4

Ta słynna ręka w zbożu. Muskająca zboże. Muskające zboże, co podobno doradził Hans Zimmer w ogóle, żeby zacząć od tego ujęcia, chociaż to pierwsze ujęcie, kiedy on się z uśmiechem patrzy na przelatującego motylka, też byłoby dobrym, dobrą immersją. Czy początek helikoptera w ogniu z tym, z tym pseudodokumentem związanym z głodem, to zawsze, czy nawet Marsjanin z tym powolnym Wyciąganie Marsa przy bardzo powolnej, cichej muzyce jest tą taką immersją, w której od razu nas w jakiś sposób Ridley zaprasza do świata, który tworzy. Zanurza nas w nim dosłownie. Tak. To jest dosłownie, sam zresztą to jest coś, co jest dla mnie bardzo ważne osobiście. Kiedyś spytany o pewne inspiracje, odpowiedziałem, że pierwsze ujęcie randki to jest taki kraj, taki Ridley Scott.

Tutaj dwie ciekawostki. Jeśli chodzi o muzykę, to trochę inną muzykę w niektórych momentach zawiera workprint, czyli ta wczesna wersja montażowa, która się pojawia na wydaniu tym pięciopłytowym, takim pięciopłytowym wydaniu Blu-ray. I DVD. W WorkPrincie muzyka do sceny miłosnej jest trochę inna. Nie ma saksofonu, jest bardziej elektroniczna i nawet trochę bardziej niż... trochę nawet zapowiada to, co w ogóle będzie robił zresztą przyszły kompozytor Ridleya Scotta, Hans Zimmer. A druga rzecz to jest finał. Finał filmu w WorkPrincie nie został jeszcze przez węgalistę chyba napisany po prostu i wykorzystali muzykę tymczasową. Tak zwany temptrack. Tak zwany temptrack. Co było temptrackiem? I pewnie wielu fanów Jerry'ego Goldsmitha i ci, którzy przez powodu bycia fanem Jerry'ego Goldsmitha mają mało sympatii do Ridleya Scotta, się jeszcze bardziej na niego zirytuje, ponieważ w tym temptracku pojawia się Planeta Małp.

Jeszcze tak rzucam okiem na tą filmografię, czy jeszcze na coś byśmy tutaj zwrócili uwagę, bo ja tylko wiem, że właśnie Roger Donaldson był też wielkim fanem i dlatego powierzył Ewangelistowi muzykę do Bounty właśnie z 1984. Te napisy początkowe, o ile reszta muzyki nie zawsze jest taka dobra do bounty, to te napisy początkowe, gdzie masz ten wschód słońca i pojawia się ten tajemniczy, mistyczny motyw, to jest coś cudownego. A powiedz to ostatnie pytanie, już takie naprawdę bonusowe. Czy Hans Zimmer, kiedy robił muzykę razem z Benjaminem Woolfiszem do Blade Runnera 2049, to w ogóle nawiązali, twoim zdaniem, weszli w dialog muzyczny z wangelistem z pierwszego filmu?

W dwóch kwestiach. Po pierwsze, na koniec jest parafraza tego słynnego Tears in Rain, jak jest Gosling na schodach. A po drugie, Zimmer posiada Yamaha CS-80, na którym powstała większość brzmień i została skomponowana większość Łowca Androidów, więc on posiada własną kopię tego syntezatora. On akurat nie miał czasu zbyt dużo nad tym pracować, ponieważ był w środku tournée. Powiedział, że wrócił na dwa tygodnie z jednej części na drugą i musiał siedzieć głównie jako keyboardista dla Bena w jakimś wywiadzie. I on pożyczył Wolfishowi swój oryginalny CS-80.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.