Dzień dobry, jak zawsze z wielką, wielką radością i przyjemnością. W śniadaniu z mistrzem witam po raz kolejny pana profesora Jerzego Rutkowskiego. Dzień dobry, panie profesorze. Dzień dobry, dla mnie to też duża przyjemność. Porozmawiać z Państwem. Panie profesorze, cieszymy się bardzo, że już od pięciu lat możemy poszerzać swoją wiedzę muzyczną dzięki audycjom pana profesora Piątki na Piątki. I kiedy ta audycja powstawała, to było 55 lat, a teraz jest 60 lat od takiego niezwykłego wydarzenia muzycznego. jakim był album grupy The Beatles Help, ale on jest połączony też jako soundtrack z filmem. O filmie, o płycie chciałem się pana profesora dowiedzieć, jakie ona miała znaczenie, ta płyta i ten film w życiu i w gustach muzycznych pana profesora.
A wracając do filmu, no i jest to niewątpliwie wydarzenie, olbrzymie wydarzenie, ale bez przesady. Panie profesorze, powiedział pan, użył pan takiego określenia, lato 65 roku. Mamy połowę lat 60. Coś w świecie się zmienia. My w pamięci związanej z Politechniką Gliwicką, której jest pan profesor absolwentem, potem pracownikiem naukowym, mamy wydarzenia z marca 68 roku, czyli to jest trzy lata temu, niecałe po tym lecie 65 roku, ale w muzyce, ale tak jak Pan Profesor powiedział, w filmie, w popkulturze i w kulturze. Mamy wiele wydarzeń związanych z tym przełomem lat 60.
Później były wpływy muzyki hinduskiej na radiu Shankar, ale to już później. Także tak powstawała ta muzyka. Pierwsze płyty Rolling Stones'ów i Beatles'ów prawie nie zapierały ich kompozycji, to znaczy Micka Jaggera, Richardsa i tutaj członków zespołu The Beatles. To były Chucka Berry'ego kompozycje i innych znanych guzmenów amerykańskich. No bo wtedy w Europie bluzenów jeszcze znanych nie było. I tak to się zaczynało. Tak, że my podwalimy, podwalimy tej muzyki, którą znamy muzyki z lat sześćdziesiątych. Trzeba szukać w latach, połowa, końcówka lat sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych. I jeśli ktoś się interesuje muzyką, no to polecam, bo to jest kopalnia.
Na pewno często gości pan w sklepach muzycznych. Nie wszystkie płyty pan może kupić z tysiąca różnych powodów, ale większość płyt może pan zobaczyć. I okładki płyt, o to chciałem się pana spytać. I płyta, o której dzisiaj mówimy, zespoł The Beatles Help. ma taki niezwykły układ graficzny, ale to nie jest jedyna kultowa okładka tej grupy, czy w ogóle płyt związanych z historią muzyki rockowej. I chciałem pana profesora spytać się i o ulubione okładki, i o to, na ile one, obrazy, które te okładki przedstawiały, zmieniały sposób patrzenia i słuchania muzyki. No cóż, my przede wszystkim interesowaliśmy się muzyką.
To jest bardzo trudne. I naprawdę trudno mi powiedzieć, która okładka jest taka najbardziej kultowa. Dark Side of the Moon, czy były okładki na przykład Death Hotel Stand Up, gdzie się otwierało i członkowie zespołu po przebieraniu, członkowie zespołu Death Hotel wstawali. To była taka... No, wklejona do środka taki obrazek i on się, jak się otwierało płytę, no to oni wstawali. Płyta Rolling Stones znana, Sticky Fingers, no potem ten zamek, ten zamek błyskawiczny, w pierwszych płytach to był zamek błyskawiczny na tych płytach, wklejony.
I to naprawdę było tak, to była taka przygoda, niesamowita przygoda, przez wszystkie litery duże, to była wspaniała przygoda. No czasami zdarzało się, że czekaliśmy na samochód pół dnia gdzieś tam, pamiętam, chcieliśmy nad morzem w jakiejś wiosce, trzymam w tym miasteczku i tam żeśmy przeczekali pół dnia, stojąc koło drogi, ale jakieś zabawy żeśmy sobie tam... przy tej drodze wymyślili. Chyba wtedy też my się poddali, że chyba jakimś autobusem te 15 czy 20 kilometrów dojechali do najbliższej miejscowości. Ale jeżdżenie autostopem to była przygoda. To była po prostu przygoda. Jakaś taka sytuacja, że jakiś kierowca by się obawiał, że weźmie autostopowicza i ten mu tam jakiś bałagan zrobi w samochodzie.
Także słuchanie radia dzisiaj schodzi na drugi, trzeci, a może nawet dziesiąty plan, to uważam, że z radiem jest gorzej niż z telewizją, bo telewizję jednak człowiek ogląda. Natomiast jeśli chodzi o radio, no to znaczenie radia niestety, ale znacząco zmala takie dzisiejsze rzeczywistości. Ale w moich czasach i w czasach mojej młodości to radio to był podstawowym właśnie informacją. No a my wszystkich naszych słuchaczy odsyłamy do audycji pana profesora Piątki na Piątki, która w radiu z charakterem jest w każdy piątek, ale jest dostępna też na stronie pod tą samą nazwą piątkinapiątki.pl.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.