Afera Zondacrypto i ruch Moskala. "PiS-owi pali się pod nogami"
Michał Moskal poinformował o zawieszeniu swojego członkostwa w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Jak stwierdził Radosław Fogiel, ruch polityka nie jest jednoznaczny z jego domniemanym powiązaniem z aferą Zondacrypto. Według Doroty Olko Moskal jest obciążeniem dla PiS-u, dlatego partia zdecydowała się na odcięcie go.
Większym problemem jest fakt, że znowu, zarządów Donalda Tuska dopuszczono do ogromnej afery, tak jak Ambergold, Gdzie okradano dziesiątki tysięcy, jeśli nie setki tysięcy Polaków. I służby nic z tym nie robiły. Służby nic nie robiły, żeby Pana Krala zatrzymać w Polsce. Prokuratura umarzała bardzo wiele postępowań, również już pod kierownictwem Pana Bodnara czy Pana Żurka. A wcześniej pod czyim kierownictwem, przypomni Pan? Poprzedniego prokuratora generalnego. A kto nim był? Więc widzi pani... Zbigniew Ziobro, to ja już powiem. No dobrze. Bez wysyłania kwiatów. Jeżeli ma pani zarzuty wobec pana Ziobro, to proszę mieć takie same zarzuty wobec pana Bodnara i pana Żurka.
Ale oni też przyjęli 450 tysięcy od Krala? Stosujmy te same... A pan minister Ziobro coś przyjął? Nie. Była wpłata na fundację. A później w stepieniu zapożyczył sobie, czy nie? Stosujmy te same zasady. Dobrze, do kropki proszę. Problemem jest raczej to, że próbuje się ścigać tylko określone podmioty, które w momencie, kiedy sytuacja prawna Pana Krala była zupełnie inna, korzystały ze sponsoringu, a na przykład nie mówi Pani o tym, że Donald Tusk z Urszulą von der Leyen wzięli udział w konferencji, którą również sponsorowała Zonda Krypto, bo to jest niewygodne do tezy. Proszę Pana, ale Mateusz Morawiecki był na tej konferencji, czy nie? I ostatnia sprawa, I ostatnia sprawa. Dlaczego wiceszef Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej broni człowieka, który najprawdopodobniej, zdaniem prokuratury, okradł Polaków?
Obywateli innych krajów także, bo tu Polska nie jest odosobnionym przypadkiem, ale mówimy o tym, co dzieje się u nas, żeby w takich przypadkach te firmy, które na tym korzystają, no jednak odpowiedzialnie też dokładały się do budżetu. Bo to jest kwestia środków na to, żeby wesprzeć ludzi, którzy na tym cierpią i którzy ponoszą koszty w tym przypadku tej niezrozumiałej dla nikogo wojny rozpętanej przez Przez Donalda Trumpa. I te wszystkie argumenty znowu, to jest znowu ten sam schemat, który uprawia pan prezydent. To jest poszukiwanie pretekstu, żeby nie podpisać ustawy, zamiast pomyśleć,
Wpis na Twitterze Koalicji Obywatelskiej. Przewodniczący Donald Tusk. Jeśli zmniejszymy VAT na paliwo z 23% do 0%, to tylko dzięki tej decyzji litr paliwa może kosztować 4,88. Nie potrzebuje Donald Tusk prezydenta do tego, żeby obniżyć VAT na paliwo. Po prostu... Rządzący nie chcą ulżyć Polakom i próbują zrzucić winę na prezydenta. A co w międzyczasie robi zarządzany przez nominatów obecnej władzy Orlen? W czerwcu wypłacił 9 miliardów złotych dywidendy. Z czego? Sporą część zainkasował Skarb Państwa. To przeznaczmy może te pieniądze z dywidendy Orlenu na obniżenie cen paliw. I ostatnia sprawa. Pan prezydent Nawrocki przedłożył własny projekt ustawy.
Co to znaczy podzielić się ze społeczeństwem? To ja może, bo nie wiem, może Państwo nie wiedzą, ale te firmy już płacą podatki, już dzielą się ze społeczeństwem swoimi zyskami, więc to nie jest tak, że... Ale to jest oczywiste, że płacą podatki, tylko chodzi o nadmiarowe zyski, które mają. Ale również od tych nadmiarowych zysków płacą podatki, ponieważ im więcej zarabiają, tym większy mają dochód i od tego dochodu płacą wyższe podatki. A jeśli ktoś ma się dzielić, to niech się podzieli rząd. Niech Donald Tusk, tak jak w 2021 roku postulował, obniży VAT, bo przy wyższych cenach paliw wpływy z VAT-u do budżetu też są wyższe. Czy tym razem prezydent podpisze ustawę, czy będzie ten sam gest, czyli odesłanie jej do Trybunału Konstytucyjnego? Obietnica tego, że ta ustawa sprawi, że paliwo będzie tańsze, jest tyle samo warta, co obietnica Donalda Tuska, że benzyna będzie po 5,19, chyba że pan premier miał na myśli euro.
Powtórzy ten wariant i jest odpowiedź od razu prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego, który zapowiada i zdaje się, że już wszczął dyscyplinarki wobec trójki sędziów wybranych przez obecny parlament, którzy się solidaryzują z tamtą czwórką i odmawiają orzekania. Radosław Fogiel tym razem na początek. To ja tylko z jednym apelem do pani redaktor o zachowanie jakiejś bezstronności, a nie powielanie jednak narracji rządu, że to jak prezydent podpisze, to się ulży obywatelom. Bo wystarczy, żeby Donald Tusk zrealizował swoje pomysły z 2021 roku, obniżył VAT i pan prezydent do niczego tutaj nie musi ręki przekładać. Skoro pan tutaj postanowił, że zamiast się odnosić do meritum będzie pan oceniał moją pracę, to proponuję, żeby pan słuchał całości mojej wypowiedzi, a nie wybierał sobie to pół zdania, które jest panu wygodnie.
Wymienianie się sędziami i torpedowanie swoich sędziów do Trybunału Konstytucyjnego i celowo używam, właściwie cytuję słowa premiera Donalda Tuska właśnie, swoich sędziów, nie, wcale nie buduje Autorytetu Trybunału Konstytucyjnego i nie przybliża nas do rozwiązania tego sporu. Natomiast ja widzę niezwykłą schizofrenię po stronie koalicji rządzącej, dlatego że z ust najpierw pana europosła pada stwierdzenie, że Trybunału Konstytucyjnego nie ma. Wcześniej pani poseł mówi o tym, że pan prezydent zamiast wetować ustawy powinien je kierować do Trybunału Konstytucyjnego, czyli kierować je do instytucji, której nie uznajecie i której nie ma. Trybunał powinien zacząć działać.
Ja myślę, że tutaj w tej sytuacji powinniśmy przede wszystkim pamiętać o tym, nie tracić tego z oczu, że Stany Zjednoczone, Stany Zjednoczone pod wodzą Donalda Trumpa nie są stabilnym partnerem, że są też partnerem, który jakoś próbuje uczestniczyć w naszej polityce wewnętrznej i w tej takiej walce sił między rządem a prezydentem. Nie wierzy pani w to, że będzie stała baza? Pani redaktor, ja nie mówię nawet, że to się w tym momencie dzieje. Tylko, że po prostu mamy podstawy, żeby mieć takie wątpliwości i to jest sytuacja niekorzystna. Ja chciałabym wierzyć w to, że ta baza w Polsce powstanie, ale też musimy mieć świadomość, że
Tym dążeniem pana prezydenta Trumpa, które on komunikuje jasno, jest ograniczanie obecności wojsk amerykańskich w Europie. No i tutaj Trudno też przewidzieć, albo przynajmniej należy mieć jakieś obawy w związku z tym, co się wydarzy po miktermach w Stanach Zjednoczonych i jaką linię będzie wtedy komunikował Donald Trump. Będzie pewnie dążył do wygaszania tych wojen, które prowadzi. I to może mieć różne konsekwencje dla tego, jakie decyzje podejmie dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Więc myślę, że tutaj przede wszystkim Trzeba być ostrożnym i mieć ograniczone zaufanie, nie zakładać od razu najczerniejszych scenariuszy, ale jednak, i mówię to do nas wszystkich, że prawa strona, która i dobrze ma inne relacje z prezydentem Trumpem, też tej ostrożności i takiej dozy nieufności nie powinna tracić.
Rzeczywiście czasem, tak jak powiedział pan europoseł, Różne role są do odegrania, różni partnerzy w stanach do rozmowy, ale cel powinien być jeden wspólny i te publiczne wystąpienia w ONZ pokazały, że możemy i powinniśmy to robić. Ja tylko przytoczę wpis Donalda Trumpa dotyczący baz. Dzięki odważnemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego, prezydenta Polski, poczyniono Znaczne postępy w kierunku utworzenia bazy amerykańskiej w Polsce. Jeśli tak się stanie, lokalizacja zostanie wkrótce ogłoszona. Będzie to historyczny krok dla naszego sojuszu polsko-amerykańskiego. Sławomir Mazurek, prezydent, spotkał się z Donaldem Trumpem przy okazji takiej szerszej kolacji, którą prezydent Stanów Zjednoczonych wydaje przy okazji zgromadzenia ogólnego.
Wciąż będzie tylko i wyłącznie incydentalna. Tutaj pani poseł zauważyłam, że użyła takiego stwierdzenia, że relacje prawej strony sceny politycznej z Donaldem Trumpem są inne. Nie, pani redaktor, one nie są inne. One po prostu są i są bardzo dobre, w odróżnieniu od... Nie mówiłam o Konfederacji. Ale mówiła pani o całej prawej stronie. To nic, ale ja wypowiadam się na temat prawej strony, pani pozwoli, więc ja może tylko sprostuję, że to nie są właśnie inne relacje, tylko to są w ogóle jakieś relacje i mało tego, to są relacje bardzo dobre, w odróżnieniu od relacji, które ma administracja Donalda Tuska, który w ostatnim czasie storpedował, z tego co słyszałam, Rozmowy pomiędzy panem prezydentem a ministrem Radosławem Sikorskim w temacie obsadzenia chociażby ambasadorów, między innymi ambasadora w Stanach Zjednoczonych i tutaj niestety podobno porozumienie już między panem kancelarią prezydenta a ministrem Sikorskim było, ale Donald Tusk chcąc utrzymać status quo walki pomiędzy dwoma obozami, pomiędzy Pałacem Prezydenckim
A swoją kancelarią. No wywrócił całe to porozumienie. A szkoda. Wywrócił całe to porozumienie. W związku z tym, no nadal będziemy skazani na brak ambasadora w największy... U międzynarodowego... Światowego hegemona. I u naszego największego sojusznika. Co do fortu Trump. Ja rozumiem, że to jest takie bardzo dobre wydarzenie PR-owe, natomiast osobiście nie wierzę, żeby cokolwiek w tej kwestii wydarzyło się za rządów Donalda Tuska, dlatego że weźmy pod uwagę, że przygotowanie logistyczne pod stałą bazę amerykańską to są olbrzymie koszty. Olbrzymie koszty infrastrukturalne, których ten rząd nie jest w stanie obecnie ponieść ze względu na to, po raz kolejny,
Ale to też jest infrastruktura na przykład paliwowa i tak dalej. To jest wszystko wzmacniające nasze bezpieczeństwo. To jest więcej niż jednopunktowe przedsięwzięcie. To jest zupełnie nowa jakość. To jest to, o co Polska zabiegała od bardzo dawna. Co więcej, ponad podziałami, dlatego że jeżeli te rozmowy miały miejsce już na samym początku, czyli tak jak powiedziałem, od 2012 roku jest ta stała współpraca, I obecność. Za czasów prezydenta Dudy padło hasło. Nie najlepsze i nie najbardziej fortunne. Ja bym się wstrzymywał z takim fruntycznym nazywaniem. No ale Trumpowi się spodobało. A właśnie moim zdaniem... Właśnie moim zdaniem, może nam się to podobać, nie podobać, ale moim zdaniem paradoksalnie to jest jedna z przyczyn, dlaczego my, że my wciąż dzisiaj w drugiej kadencji Donalda Trumpa w ogóle o tym mówimy, jesteśmy bliżsi.
Tylko dlatego? Między innymi dlatego, bo jak sam pan powiedział, prezydentura Donalda Trumpa jest nieco specyficzna na tle innych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Proszę się postawić też w roli amerykańskich żołnierzy, którzy chcieliby być poważnie traktowani, a tu nagle będą jakieś wybory. Oni będą poważnie traktowani przez Przez polskie państwo, a rzeczywiście każdy żołnierz w stałej bazie, taki, który rzeczywiście na jakiś czas wiąże los swój, ale często swojej rodziny z krajem, w którym stacjonuje, no to jest dla polskiego bezpieczeństwa rzecz nie do przeszacowania. Dorota Olko i kończymy.
Zaznaczyć, że ta specyfika, jak powiedział pan poseł prezydentury Donalda Trumpa, ta nieprzewidywalność, mnie nie chodzi o to, że ta nieprzewidywalność powinna prowadzić do tego, że my nie prowadzimy negocjacji, nie zwiększamy naszego nacisku, tylko odwrotnie. Ta właśnie doza nieufności, o której mówiłam, czy ostrożności jest racjonalną, ... racjonalną postawą prowadzącą do tego, żeby te wysiłki zwiększać i żeby tutaj właśnie na tym polu współpracować. No bo trudno jest zakładać, że decyzje prezydenta Trumpa są nieodwołalne, są pewne i jakby trzeba to... Trzeba to traktować jako...
Więc w tym kontekście tego, że do tego realnego udziału to jeszcze jest czas i można sobie wyobrazić, że on będzie trudny w takim standardowym wymiarze, no to właśnie ten gest jest istotny. I to jednak powinno wybrzmiewać, że To jest niepokojące. Tak, mamy ograniczone narzędzia, żeby na to wpływać, no ale że tu trzeba też mieć na uwadze tę pewną niestabilność stanu w relacji z Rosją i że to nie jest po prostu taki czysty automat. Ale też ważne są fakty, że Donald Trump gra na bardzo wielu fortepianach, że to, o czym rozmawialiśmy tutaj, i ta lista sankcyjna, i cały czas jednak bardzo mocne wsparcie Ukrainy, jeśli chodzi o pomoc wywiadowczą i twardą pomoc.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podczas rozmowy skupiono się na sprawie Zonda Krypto, afera Kaczyńskiego i Moskala oraz regulacji rynku kryptowalutowego. Poseł Moskal zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym, co spowodowało kontrowersje.
Poseł Moskal wyjaśnił powody zawieszenia członkostwa w klubie, podkreślając konieczność wyjaśnienia sprawy przez kierownictwo partii. Poseł Kowalski zwracał się do Moskala, twierdząc, że to nie jest jego afera.
Katarzyna Nowakowska krytykowała Prawo i Sprawiedliwość za brak odpowiedzialności i twierdziła, że trzeba się od nich odstawić. Anna Świergocka skupiła się na braku narzędzi do kontroli rynku kryptowalutowego.
Podczas debaty skupiono się na regulacji rynku kryptowalutowego, a szczególnie na ustawie o kryptoaktywach. Poseł Fogiel krytykował prezydenta za blokowanie ustawy, podkreślając konieczność jej zatwierdzenia.
Debata przebiegła nad ustawą o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Poseł Olko krytykowała prezydenta za weter, podkreślając konieczność podpisania ustawy.
Debaty skupiają się na kryzysie Trybunału Konstytucyjnego, jego funkcjonowaniu oraz propozycjach rozwiązań, takich jak reset konstytucyjny i działanie rządu wobec sytuacji.
Rozmowa skupiła się na szczycie G20, roli Polski i jej ambicji w zakresie utworzenia stałej bazy amerykańskiej, a także na relacjach polsko-amerykańskich, w tym w kontekście prezydencji Donalda Trumpa.
Diskussja nad wpływem obecności Rosji na politykę międzynarodową, konsekwencje jej agresji i potencjalne negocjacje z prezydentem Putinem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.