Mentionsy Mentionsy
Słuchowiska Radia Poznań
Słuchowiska Radia Poznań

GDZIE JESTEŚ, LENO? odc. 15 | słuchowisko Radio Poznań

08.05.2025 ·11 min 43 s

Posłuchaj 15 odcinka trzymającego w napięciu kryminału "Gdzie jesteś, Leno?" na podstawie bestsellerowej powieści Joanny Opiat-Bojarskiej!Pewnego dnia Lena Pietrzak, młoda i pełna życia studentka anglistyki z Poznania, znika bez śladu po wyjściu do popularnego klubu. Jej zrozpaczona matka rozpoczyna dramatyczne poszukiwania. Sprawą zaginięcia Leny zajmują się świeżo upieczeni partnerzy z policji, Przemysław "Burza" Burzyński i Michał Majewski. Prowadzone przez nich śledztwo szybko ujawnia, że za zniknięciem dziewczyny kryje się znacznie więcej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Na jaw wychodzą liczne sekrety, a osobiste życie podkomisarza Burzyńskiego dodatkowo się komplikuje.Wciągające policyjne śledztwo, wyścig z czasem i narastające napięcie sprawiają, że "Gdzie jesteś, Leno?" wciąga od pierwszej minuty. Joanna Opiat-Bojarska w mistrzowski sposób oddaje emocje rodziny, której bliski znika bez wieści – uczucie, które dotyka tysiące rodzin rocznie.W słuchowisku usłyszysz znakomitych aktorów: Oliwia Nazimek, Jan Romanowski, Paweł Binkowski, Mieczysław Hrynkiewicz, Katarzyna Węglicka, Zbigniew Grochal, Joanna Divina i inni. Za reżyserię odpowiada Piotr Świątkowski, a klimatyczną muzykę skomponował Maciej Stróżniak. Posłuchaj ścieżki dźwiękowej tutaj: ⁠⁠LINK⁠⁠O autorce:⁠⁠Joanna Opiat-Bojarska⁠⁠ to ceniona polska autorka powieści obyczajowych, romansów i trzymających w napięciu thrillerów psychologicznych, które zdobyły szerokie grono czytelników. Nie przegap wciągającego słuchowiska "Gdzie jesteś, Leno?" – posłuchaj już teraz na Spotify i daj się porwać mrocznej tajemnicy z Poznania!

Dziewiętnastoletnia studentka anglistyki zaginęła w nocy z piątku na sobotę. Wyszła z klubu Utopia. Była widziana na Starym Rynku. Policja wykluczyła z grona podejrzanych pałętającego się po okolicy spoczęcia. Udało się ściągnąć z zagranicznych wakacji chłopaka Leny. Burzyński będzie chciał się dowiedzieć od Szymona Wójcickiego wszystkiego o ojcu i ojczymie zaginionej. Jeden i drugi budzili podejrzenia. Dobrze, powiedz mi jak długo byliście parą? Dwa lata. Czyli zdążyłeś dobrze ją poznać? No, raczej. W takim razie, co wiesz na temat jej matki i ojca? Dziani ludzie. Zapracowani na maksa. Każdy z własną wizją życia Leny. I byli zadowoleni z tego, jak żyje ich córka?

No, smęcili przy każdej okazji. A gdy odeszła z domu, to już zupełnie... Wkurzyli się wtedy. No, pewnie. Nie odzywali się do niej? Odcięli kurek z kasą? Pietrzakowie? Chyba żartujecie. To są ludzie, którzy w zaciszu swojego domu walą teksty, które mogłyby zabić, ale na zewnątrz są nieskazitelni. Budują wizerunek. Nie odcięliby jej od kasy. Jak? Przecież nie mogliby pozwolić na to, by ludzie widzieli, że ich Turce brakuje pieniędzy. A ojciec? Nie wtrącał się, jeśli pyta pan o Pietrzaka. Akceptował ją na tyle, na ile można akceptować dziecko innego faceta. Bez wow. A jej prawdziwy ojciec? Poznał go pan? Nie. Lenka bardzo długo myślała, że to Pietrzak jest jej ojcem.

Dopiero niedawno poznała prawdę. Ale słyszał pan o tym, że potrzebowała pieniędzy? Lena? Tak. Na co jej pieniądze? Przecież gdyby czegoś potrzebowała, mogłaby poprosić matkę i ta kupiłaby jej wszystko. No tak, ale podobno biologiczny ojciec prosił zaginioną o pieniądze. Ojciec Leny ich interesuje. Chcą jego, nie mnie. Dam im dużo szczegółów. Wspominała mi, że tak śmiesznie się ułożyło, że drogi jej biologicznych rodziców rozeszły się tak na maksa, bo matka to nie w luksusie i kasie, a ojciec to nie w długach. Może rzeczywiście prosił ją o pożyczkę lub spłacenie jakichś długów. Tak mi się coś kołacze po głowie, że słyszałem, jak Pietrzakowa powiedziała o nim stary hazardzista.

Może, bo nie wiem na pewno. Lena nic mi o pożyczce nie mówiła, ale my tak właściwie rzadko rozmawialiśmy o pieniądzach. Nie będę ukrywać, że dzieliła nas pozycja naszych rodzin. Pieniądze nie były wygodnym tematem. Dobra młody, robimy tak. Ja sprawdzę alibi Szymona, czy wyleciał do Barcelony o 22. Jeśli tak, skreślamy go z listy podejrzanych. Facet się otworzył. Chyba chce współpracować. Podejrzany jest biologiczny ojciec. Notowany, potrzebował kasy. Chciał wyciągnąć ją od córki. Siedział w więzieniu z Piterem. Być może to on zlecił mu wyciągnąć okup te 200 tysięcy złotych.

Dobra, to jedziemy do sekty, pogadamy z nim. Czyli już wiesz gdzie znajdziemy tatusia? Wiem, wiem. Kiedyś się przekonasz młody, że lata pracy w policji pomagają. I tu nie chodzi o doświadczenie, lecz o ludzi. Znajomości pozwalają na szybsze ustalenie pewnych faktów. Wypracujesz sobie kontakty, to będziesz skuteczny. A dokąd jedziemy? Tu masz adres. Widzimy się tam powiedzmy za godzinę. Ja w tym czasie podskoczę na lotnisko i zweryfikuję wersję Wójcickiego, a ty podjedź na Starołęcką. Musimy dla świętego spokoju sprawdzić wątek zdjęć pornograficznych. Matka Leny znalazła w jej pokoju ogłoszenie zachęcające młode dziewczyny do udziału w porno-sesjach fotograficznych. Policjanci podejrzewali, że w porno-biznes zamieszany jest ojczym Leny.

Co jeśli dziewczyna była na zdjęciach i przez przypadek spotkała Waldemara Pietrzaka? Mógł ją zabić? Nawet porządnie nie przeszukaliście mieszkania. Ja byłam w nim dzisiaj. Znalazłam to! Wydruk ogłoszenia o pracę z notatkami odręcznymi. Zadzwoniłam na ten numer. Spotkałam się z tym gościem, podpisującym się jako B. Ma na imię Adrian. Nazwiska nie pamiętam. No jakoś tak wymamrotał w bikini i szpilki, no pewnie. Sprzedają dziewczyny do burdelów. Michał Majewski pożegnał się z podkomisarzem i wsiadł do samochodu. Pokonał dwa ronda zanim zaparkował na niewielkim, wybrukowanym parkingu dla klientów przed posesją numer 258 przy ulicy Starołęckiej w Poznaniu. Nie wszedł jednak do hurtowni farb i lakierów, ale obszedł budynek, który był w rzeczywistości halą, małym kosztem, zaadaptowaną na sklep i otworzył metalowe drzwi z tyłu budynku.

Zniechęciłem ją. Myślisz, że domyśliła się, że chodzi o coś więcej niż fotki? Chodzi? Dobra, nie zgrywaj, kretyna. Ja tylko robię zdjęcia. Dziewczynom, które same o to proszą. Dobra, gościu. Ty mnie gówno obchodzisz. Interesuje mnie zaginiona. Nic więcej o niej nie wiem. Zebrała się i poszła. A widziałeś ją kiedyś wcześniej lub później? Nie. Policjanci próbowali się skontaktować z biologicznym ojcem Leny. Mężczyzna był członkiem sekty. Pani chyba nie rozumie. Musimy porozmawiać z Pawłem Padykiem. To pan nie rozumie. Mówiłam już, że nikt z zewnątrz tu nie może wejść. Ale my jesteśmy z policji. To sprawa życia i śmierci.

Policjanci, nie żegnając się z kobietą, wrócili do swoich samochodów i odjechali sprzed okazałego budynku. Młody, ruszając czerwonym Alfa Romeo, przygazował. Słysząc ryk silnika, Burzyński mocno wdepnął pedał gazu o plakate. Obaj dali upust frustracji i całą drogę prowadzącą na parking komendy policji ścigali się ze sobą. Niemalże równocześnie podjechali na parking. No to co, może ja zrobię kawę? Zrób, zrób. Dla mnie gorzka i czarna, jak na diabła przystało. Wszystko mi się sypie. I w pracy, i w domu muszę coś z tym zrobić. Proszę. Dzięki, młody. Burzyński, słucham. Kto? Ty, zgłosił się ojczym Leny. Waldemar Pietrzak.

Dobra, daj go do dwójki. Już idziemy. Darujmy sobie tę kawę. Najwyżej wypijemy mrożoną. Idziemy na przesłuchanie Waldemara. Muszę iść. Wolałbym wypić w spokoju. Ja też bym wolał. Ale chciałem ci przypomnieć, że gdzieś tam nasza zaginiona Lena Pietrzak czeka na twoją pomoc, supermenie. Więc cię nie ociągaj. Poza tym to ty rozmawiałeś z Adrianem, więc będziesz głównym przesłuchującym. Masz szansę się wykazać. Wykazać? Ja? Chętnie. Czyli sprawa wygląda tak. Waldemar Pietrzak, ojciec Leny, ma firmę, w której pstrykają fotki porno. Pracuje tam ten twój cały Adrian. Lena potrzebowała kasy, o którą prosił jej prawdziwy ojciec. Znalazła ogłoszenie w pornofotach, zgłosiła się, wpadła na ojca. Dobra, ty dajesz czadu, ja ubezpieczam.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.