Mentionsy Mentionsy
Pismo do słuchania
Pismo do słuchania

Wiersz ze spotkania

08.12.2025 ·4 min 54 s

Dzisiejszy odcinek przyniosło nieoczekiwane spotkanie. W zeszłym tygodniu, m.in. w związku z odebraniem nagrody „Rzeczypospolitej” im. J. Giedroycia, w Warszawie był Serhij Żadan, ukraiński poeta, pisarz, muzyk i żołnierz walczący o niepodległość Ukrainy, a przez to i o nasze bezpieczeństwo. I tak się złożyło, że tuż po środowej Premierze Pisma natknęłam się na niego. Dobrze było widzieć go całego i zdrowego, zamienić parę słów i wyrazić wdzięczność za tak wiele. I to dlatego dziś przychodzę do Was z wierszem właśnie tego poety (w przekładzie Bohdana Zadury) z tomu „Skrypnykówka”, który ukazał się nakładem Biura Literackiego.Posłuchajcie!Magdalena Kicińskahttps://www.biuroliterackie.pl/ksiazki/skrypnykowka/---Wykup dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Wiersz na poniedziałek, czyli zacznij swój tydzień od poezji wybieranej i omawianej przez redaktorkę pisma. Nazywam się Magdalena Kicińska i zapraszam do słuchania podcastu. Cześć, dzień dobry, dobry wieczór, witajcie w kolejnym odcinku Wiersza na Poniedziałek. Odcinku, który miał wyglądać zupełnie inaczej, bo z czym innym chciałam dzisiaj do Was przyjść, ale rzeczywistość podpowiedziała inny scenariusz, nowy scenariusz i postanowiłam się temu poddać. A ta rzeczywistość przyniosła mi nieplanowane spotkanie z Serhijem Żadanem, który w zeszłym tygodniu gościł w Warszawie odbierając Nagrodę Rzeczpospolitej im.

Jerzego Giedroycia i ta jego Ta nagła obecność i spotkanie i rozmowa przyniosły mi bardzo dużo radości, dużo wdzięczności, którą miałam okazję Żadanowi wyrazić, przekazać za to, co robi, za to, jakim jest człowiekiem, jakim jest poetą, ale jakim też jest żołnierzem, bo za każdym razem, kiedy go widzę, Bardzo się cieszę, że mogę go widzieć, że jest bezpieczny i tego też mu życzyłam, żeby bezpieczny był w tym wszystkim, co robi na froncie, w tym wszystkim, co robi on i jego towarzysze broni, żebyśmy my tutaj też byli bezpieczni. No więc to spotkanie zaprowadziło mnie do półki, na której stoją tomy poezji Żadana, nie tylko jego poezji, również prozy, ale ja oczywiście tutaj z poezją do was przychodzę, z poezją poety, który jest...

Nie wiem, czy szczególnie ważne to jest dobre słowo, ale jego głos jest szczególnie potrzebny i przypominanie o tym, co dzieje się w Ukrainie, tak jak on to robi, na bardzo wielu polach jest. nam potrzebne, żebyśmy nie zapominali, ale mnie też jako czytelniczce bardzo potrzebna jest jego wrażliwość i to nie tylko ta z wierszy, które pokazują jak wojna wkrada się do każdego aspektu życia i każdego aspektu codzienności w Ukrainie, ale też te wiersze, które od frontu są odrobinę dalej i pokazują bogactwo i niezmierzoną wręcz wrażliwość tego poety i wrażliwość jego tłumacza, tłumaczy Żadana i tłumaczek jest kilkoro, ale dla mnie zawsze najważniejszym, najbliższym jest Bohdan Sledura.

I do wiersza w tym duecie Żaden zadura Was dzisiaj zaprasza. Pochodzi on z książki Skrypnykówka, która ukazała się na początku tego roku nakładem Biura Literackiego. I jeżeli chcecie po nią sięgnąć, to w opisie odcinka zostawiam link, jak... sobie taki prezent pod choinkę sprawić. A wiersz, który dla Was przeczytam, Żadan napisał w styczniu 2023 roku. Jest to wiersz bez tytułu. Kiedy każda dusza jak dziecięca kieszeń napełniona jest kłękami światła, nitkami śpiewu i echa.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.