O papierach wartościowych i smogu informacyjnym
O papierach wartościowych i smogu informacyjnymA gdyby tak w centrum rozwoju technologii postawić człowieka? Magdalena Bigaj, medioznawczyni i twórczyni Fundacji Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, pyta o społeczne koszty postępu technologicznego. Ile za niego płaci homo sapiens digitalis? I jak higiena cyfrowa może nam pomóc zachować zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne? Słuchajcie co miesiąc na kanale Pismo do słuchania.-----------Wykup prenumeratę, aby przeczytać ten i inne teksty oraz zyskać dostęp do wszystkich wydań AUDIO miesięcznika. https://magazynpismo.pl/prenumerata/ Materiał nagrano w Studiu Plac.
Trzeba najpierw uwierzyć, że warto i że to możliwe. Że jeszcze potrafimy przestawić swoją informacyjną dietę z fast foodów na zrównoważone odżywianie. Jeśli w każdej wolnej chwili sięgasz po telefon, to znaczy, że Twój mózg został już zdegradowany do dekoncentracji. Powiedział w 2010 roku w programie Digital Nation w telewizji PBS Clifford Nass, profesor Uniwersytetu Stanforda. Kiedy usłyszałam te słowa, poczułam dyskomfort. Bo przecież tak trudno mi utrzymać uwagę na czytaniu druku. Mimo wyłączonych od kilku lat powiadomień w telefonie oraz usunięcia latem aplikacji platform społecznościowych, mój mózg wciąż ma trudności z przyswajaniem informacji z jednego źródła bez rozpraszania się i przeskakiwania pomiędzy treściami.
Kiedy jakiś tekst nas zirytuje, często porzucamy to uczucie, nie marnując czasu na dyskusję w komentarzach, bo zanim z papierowej gazety przesiądziemy się do internetu, emocje zwykle opadną. Niezakłócone niczym skupienie na tekście w czasopiśmie czy książce to dla mózgu sygnał, że przyswajane właśnie informacje należy spriorytetyzować jako istotne. Gdy zaśniemy, mózg przeleje je z pamięci podręcznej do długotrwałej, a więc zamieni je w wiedzę. To oczywiście nie tak, że treści czytane w internecie wykluczają analogiczny proces. Ale, jak pokazały badania zespołu Lidii Almatury z Uniwersytetu w Walencji, lepiej rozumiemy i zapamiętujemy to, co czytamy w druku, niż na ekranie telefonu czy komputera.
Niezakłócane powiadomieniami i interaktywnymi interfejsami treści drukowane pozwalają nam wczuć się w opisywane sytuacje, rozumieć różne punkty widzenia, a przez to rozwijają empatię i otwartość na to, co inne. Wpływ czytania powieści na rozwój empatii badał m.in. kanadyjski psycholog Keith Oatley z Uniwersytetu w Toronto. W jednym ze swoich badań tłumaczył, że czytanie o stanach emocjonalnych postaci, wyobrażanie sobie ich zachowań i mimiki rozwija w nas umiejętność rozpoznawania emocji drugiej strony. Technika rezonansu magnetycznego pozwoliła zaś potwierdzić, że gdy czytamy o historiach innych osób, nawet fikcyjnych, nasz mózg faktycznie zachowuje się tak, jakby te opowieści faktycznie przeżywał.
Jeśli cały ten wywód o przewadze czytania w druku nad tym na ekranie Was jednak zestresował, wystarczy, że otworzycie pismo na dowolnej stronie i poświęcicie minimum 6 minut na niczym nieprzerywane czytanie. Wasz poziom stresu może wówczas spaść nawet o 68%. Dowiedli tego naukowcy z Uniwersytetu Sussex, zauważając także, że czytanie druku obniża tętno i rozluźnia mięśnie. Może więc profilaktycznie, podobnie jak telefon, powinniśmy zawsze nosić przy sobie gazetę lub kieszonkowe wydania literatury. Wygląda bowiem na to, że w czasach, w których smog informacyjny wdziera się w każdą sferę naszego życia, warto założyć sobie maseczkę z papieru.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O papierach wartościowych i smogu informacyjnym
A gdyby tak w centrum rozwoju technologii postawić człowieka? Magdalena Bigaj, medioznawczyni i twórczyni Fundacji Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa, pyta o społeczne koszty postępu technologicznego. Ile za niego płaci homo sapiens digitalis? I jak higiena cyfrowa może nam pomóc zachować zdrowie fizyczne, psychiczne i społeczne? Słuchajcie co miesiąc na kanale Pismo do słuchania.
-----------
Wykup prenumeratę, aby przeczytać ten i inne teksty oraz zyskać dostęp do wszystkich wydań AUDIO miesięcznika. https://magazynpismo.pl/prenumerata/
Materiał nagrano w Studiu Plac.