Na początku było słowo
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam
Masz problem? Napisz do mnie na rozmowy z k.mołpa.magazynpismo.pl Może uda się nam przeżyć moment prawdziwej rozmowy. Karolina Lewestam Droga K. Czy muszę potrzebować ludzi? Czy chcę potrzebować ludzi? Czy powinnam potrzebować ludzi? Czy jestem robotem, jeśli zwykle wybieram bycie samą? Zazdroszczę przyjaciółce, która z podróży przywozi przynajmniej jedną historię nieznanej wcześniej osoby lub nawiązuje przyjaźnie do końca życia. Wygląda to lekko i łatwastycznie. A ja? W życiu spotkałam mało przyjaznych ludzi, to fakt.
I że śni spokojnie o dniu, w którym słowa same będą chciały jej się wyrwać z piersi. I wiedział Bóg, że to było dobre. K. Masz problem? Napisz do mnie na rozmowy z k.magazynpismo.pl Tekst ukazał się w 56. numerze miesięcznika pismo Magazyn Opinii. Czytały Karolina Lewestam i Magdalena Celmer. Pismo. Magazyn Opinii.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam