Kryzys Narracyjnego Zaufania
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected] Lewestam.
Były to więc teksty wtedy zaskakujące i wtedy wciągające mnie w nowe perspektywy. Czy takich już nie ma? Czy jesteśmy skazani na szkołę tautologiczną? Dee, masz rację, że Big Techy rozpapkowują nasze treści, ale to nie jest cała historia. D. Wydaje mi się, że teksty, jakich byś chciała, są, ba jest ich cała masa, jest ich cała tętniąca, nieskończona grzybnia. D. To nie istnienie tych tekstów jest problemem. Problemem jest to, że nasz wzrok się po nich ślizga, że nagle jesteśmy na nie znieczulone, bo musiałyśmy się szybko uodpornić w obliczu kryzysu narracyjnego zaufania.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Napisz do mnie, tak jak się mówi czasem do księżyca. Raz w miesiącu wybiorę list, na który odpowiedź może przydać się nam wszystkim. Nie musi być poważny, nie musi być głęboki – ale może też być niezwykle istotny i prawdziwy. Zawsze chciałam to robić: słuchać i myśleć o tym, co usłyszałam.
Napisz do mnie, a może uda nam się przeżyć moment prawdziwej rozmowy: [email protected]
Karolina Lewestam.