Historyczny Ślązag. Najgłośniejsza afera przemytnicza na Śląsku lat II Rzeczpospolitej
To była najgłośniejsza afera przemytnicza na Śląsku lat II Rzeczpospolitej. Dlaczego? Ponieważ główną rolę odegrali w niej dwaj znani politycy - Emil Gajdas i Jerzy Ziętek. Tak, ten sam Ziętek, który w latach PRL został wojewodą i do dziś jest jednym z najbardziej znanych Ślązaków XX wieku.
Jerzy Ziętek, młody wówczas, był jego protegowanym burmistrzem Radzionkowa, a także w tym czasie posłem do Sejmu Rzeczpospolitej. Obydwaj Współpracowali ze sobą i obydwaj wzięli udział w pewnej nielegalnej akcji. Jak do niej doszło? Zaczęło się od tego, że w Bytomiu zbankrutowało wydawnictwo Katolika. Gazeta, wydawnictwo już w tym czasie, bardzo zasłużona dla sprawy polskiej na Śląsku. Gazeta, której w swoim czasie naczelnym redaktorem był sam Karol Miarka, w której publikowała między innymi Janina Omańkowska. Pismo, które bardzo, bardzo się liczyło, ale które po podziale Śląska w 1922 roku zaczęło powoli tracić rację bytu, zaczęło tracić czytelników, pogarszała się też jego sytuacja ekonomiczna.
Dobił je wielki kryzys na początku lat 30. Z końcem roku 1931 katolik splajtował, a Majątek wydawnictwa został wystawiony na sprzedaż za bezcen. Po bardzo, bardzo atrakcyjnej cenie można było kupić wszystko, co zostało po firmie, w tym także jej maszyny drukarskie oraz całe wyposażenie drukarni. To zauważyli Gajdas Iziętek, urzędujący po drugiej stronie granicy i myślący o uruchomieniu własnego pisma. Okazja była nieprawdopodobna, ale zarazem istniały pewne trudności. Eksport urządzeń, zwłaszcza urządzeń drukarskich z Niemiec był utrudniony, albo zakazany, albo obłożony tak wysokimi cłami,
że całe przedsięwzięcie stawałoby się nierentowne. Cła obowiązywały także ze strony polskiej. Ziętek z Gajdasem próbowali uzyskać zwolnienie z nich, ale to się nie udało. Ale nie zrezygnowali. Gajdas zakupił maszyny drukarskie Katolika. Zakupił je na nazwisko swojej żony. Po czym obydwaj panowie zaczęli aranżować ich transport przemyt przez granicę. Nie zawahali się przy tym przed niczym. Wciągnęli do współpracy straż graniczną, która nie tylko miała przymknąć oko na przewóz maszyn przez granicę, ale i go ułatwić. Wciągnęli do współpracy zarząd kopalni Radzionków, który podstawił ciężarówkę z Mówiącym po niemiecku bezbłędnie szoferem.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To była najgłośniejsza afera przemytnicza na Śląsku lat II Rzeczpospolitej. Dlaczego?
Ponieważ główną rolę odegrali w niej dwaj znani politycy - Emil Gajdas i Jerzy Ziętek.
Tak, ten sam Ziętek, który w latach PRL został wojewodą i do dziś jest jednym z najbardziej znanych Ślązaków XX wieku.