Mentionsy Mentionsy
Śląska Opinia
Śląska Opinia

Po co nam Unia Europejska?

09.05.2023 ·45 min 58 s · 11 rozdziałów

O plusach i minusach przynależności do wspólnoty europejskiej oraz o wyboistej drodze do polskiego członkowska w UE Natalia Wrocławska rozmawia z dr Moniką Szynol, Team Europe.

0:01 · Wprowadzenie i historia wejścia do UE 6

Cześć, słuchacie podcastu Śląskiej Opinii. Ja nazywam się Natalia Wrocławska, a dzisiaj moją gościnią jest dr Monika Szynol, Team Europe, czyli sieć ekspercka Komisji Europejskiej oraz Uniwersytet Śląski. Dzień dobry. Dzień dobry. Jak możecie się domyślać po tej afiliacji oraz po tytule pewnie, będziemy rozmawiać o Unii Europejskiej, bo tak naprawdę maj to jest taki europejski miesiąc, bo 9 maja, czyli prawdopodobnie dzisiaj, jeżeli słuchacie w dniu premiery, jest Dzień Europy. No a wrócimy się tydzień. 1 maja świętowaliśmy 19 lat w Unii Europejskiej, 19 lat od kiedy Jesteśmy we wspólnocie, więc dzisiaj taka ogólna rozmowa o tym, co dzięki tej Unii my właściwie mamy.

Nasza droga do Unii to nie było łatwe. Ja już tego chyba nie pamiętam, chociaż coś tam mi miga, bo ja byłam małym bobasem wtedy, ale słyszałam, że to wcale nie było prosto i kolorowo. Zupełnie nie było prosto, zupełnie nie było kolorowo i wydaje mi się, że dlatego warto by o tym wspomnieć, bo wiele osób już tego po prostu nie pamięta, nie może tego pamiętać, bo na przykład urodziło się w okolicach już XXI wieku albo wręcz w 2004 roku i z przyczyn oczywistych nie wie jak to było, że to trwało właściwie więcej niż 10 lat zanim myśmy do Unii Europejskiej dołączyli. To jest też ważne z tego względu, że te osoby, które są wychowane, już urodzone w Unii Europejskiej i w Polsce w Unii Europejskiej będącej, są już pełnoletnie, mogą głosować i w wyborach krajowych i w zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Tutaj pierwsza okazja dla części osób będzie już w przyszłym roku. Więc powinniśmy zacząć od tego, że oczywiście 1989 rok, wielkie przemiany w Polsce, I określenie tego euroatlantyckiego kierunku w naszej polityce zagranicznej. Rozpoczęcie starań najpierw o stowarzyszenie z Unią Europejską, jeszcze wtedy ze wspólnotami europejskimi, ale już nie będziemy utrudniać. 91 rok doszło do tego stowarzyszenia. I kolejne kroki z tych najważniejszych dat. 8 kwietnia 1994 roku złożenie wniosku. 97 rok lipiec to była opinia Komisji Europejskiej na temat tego naszego wniosku.

Ona była pozytywna. Wtedy też Unia Europejska musiała się zastanowić nad tym, czy się w ogóle rozszerzać, bo tutaj tych państw, które wyrażały swoje aspiracje, było właściwie tyle, ile już w Unii to członkostwo miało, więc to było historyczne rozszerzenie rzeczywiście i takie plany dosyć doniosły. Lata 1998, strasznie dawno, do 2002, To były negocjacje akcesyjne. One były trudne, one były długie. Polska negocjowała wtedy ze znacznie silniejszą jednak stroną. Myśmy byli tą stroną słabszą, to głównie nam zależało na tym, żeby do Unii Europejskiej wejść. No tu ten termin dla Unii był generalnie elastyczny, natomiast te negocjacje się zakończyły.

16 kwietnia 2003 roku podpisanie traktatu akcesyjnego, ale to jeszcze nie było wszystko, bo w czerwcu 2003 roku referendum akcesyjne zostało zorganizowane, bo to Polaków zapytano o to, czy do tej Unii Europejskiej chcą w ogóle wejść. No i chcieli. I chcieli, chociaż nie było to takie oczywiste, bo obawiano się o frekwencję. Natomiast udało się tę frekwencję osiągnąć. Ona sięgnęła 59% i ponad 77% osób głosujących powiedziało Unii Europejskiej tak. A ciekawa jestem, co z tymi 30 procentami niecałymi, które powiedziały nie, co myślą dzisiaj. To takie wtrącenie, ciekawostka.

To mogliby być na przykład ci rolnicy, którzy mocno oporowali, a którzy no przynajmniej w części mają teraz do dyspozycji bardzo nowoczesne gospodarstwa rolne. No i fundusze i wsparcie. I dopłaty i mogą handlować z całą Unią Europejską, więc to na pewno zasadniczy plus. Tak, do tych plusów jeszcze przejdziemy, ale co dalej z tą drogą, bo udało nam się ostatecznie. Udało się 1 maja 2004 roku. No niezwykle ważna data, jeśli chodzi o tę współczesną historię Polski. Część może pamięta festyny w miastach, festyny na boiskach szkolnych, ogólnonarodowa feta i zadowolenie. I przyszedł czas na pracę.

4:41 · Kryteria wejścia do Unii Europejskiej 2

Przyszedł czas na to, żeby być już państwem członkowskim Unii Europejskiej, żeby z tego członkostwa korzystać i żeby jakiś konstruktywny wkład w to członkostwo wnosić. No właśnie, co my musieliśmy zrobić, żeby po pierwsze do Unii wejść i się w niej utrzymać, no i co zyskujemy, a jakie są kontrowersje, bo chyba jakieś są, muszą być. Oczywiście, bo to jest żywy organizm i nie wszystko zawsze idzie zgodnie z planem, to jest zupełnie naturalne, zresztą to są też stosunki międzynarodowe, Ewoluują właściwie każdego dnia i każdego dnia coś się może wydarzyć, co na tej globalnej szachownicy nam tutaj poprzestawia. Co musieliśmy zrobić? Musieliśmy spełnić trzy kryteria, do których po części teraz ta debata wraca, bo to były kryteria ustalone w 93 roku, to były kryteria tak zwane kopenhaskie, jednopolityczne, jednogospodarcze i jednoprawne, polityczne.

Czyli demokracja i praworządność, słowo klucz aktualnie, czyli rządy prawa, ale też ochrona mniejszości, nie tylko narodowych. Jeśli chodzi o to kryterium gospodarcze, to przede wszystkim funkcjonująca gospodarka rynkowa i zdolność do sprostania tej presji konkurencji, która w Unii Europejskiej istnieje i kryterium prawne, No, też dosyć ciekawe w kontekście aktualnych wydarzeń, zdolność do przyjęcia tego dorobku prawnego Unii Europejskiej, który był wypracowywany i będzie wypracowywany, ale także podzielanie celów integracji. A podzielanie celów integracji i też to, co my mamy w traktacie akcesyjnym, to na przykład dołączenie do integracji walutowej, czyli strefa euro.

6:52 · Kwestia suwerenności 4

To jakoś co 10 lat wraca, albo co 5 lat wraca, czy to euro będzie, czy go nie będzie, no na razie go nie ma. Ale być musi. Nie wyrzucą nas chyba z tej Unii. Nie wyrzucą, ale musi być, myśmy się na to zgodzili, natomiast nie ma żadnej daty, kiedy ono będzie przyjęte. Da się wejść do strefy euro na korzystnych zasadach, tylko trzeba wyczuć dobry moment, żeby rozpocząć te procedury, usztywnienie kursu walutowego itd. Okej, no jest to wyzwanie, ja sobie trochę tego jeszcze nie umiem wyobrazić, jak to nagle... Proszę sobie pomyśleć, ile teraz kosztuje chleb. Okej, no powiedzmy, wow, to zależy jaki chleb, ale powiedzmy siódemkę.

No i podzielić ten kurs, to jest teraz 4,60 około. No nawet na pięć, żeby było. No to daje nam takie jeden dwadzieścia pięć, coś po tego. No nie całe dwa, może tak. No to właśnie takie jedno euro, ten chlak kosztuje też w innych państwach europejskich aktualnie. No może by się i to zgadzało nawet. Okej, dobra, dużo wyzwań przed nami jeszcze, ale mówiliśmy o kontrowersjach też trochę i słowo tak jak suwerenność się tu przeplata i przeplatało wiele razy, więc co z tą suwerennością? Co z tą suwerennością? To był taki kluczowy argument przeciwników polskiego wejścia do Unii Europejskiej. On się pojawia

Regularnie od lat 90. pojawia się i teraz w debacie publicznej. Natomiast po pierwsze, my kawałeczek naszej suwerenności rzeczywiście oddaliśmy po to, żeby do Unii Europejskiej wejść. Konstytucja z 1997 roku, Polska oczywiście, zabezpieczyła nas właśnie na tę okoliczność i ona była też po to pisana, żeby Polska mogła wchodzić do organizacji międzynarodowych. To jest kolejna kwestia. Trzeba byłoby ważyć tę suwerenność, ten ewentualny deficyt suwerenności z tymi korzyściami, które my z samego członkostwa zyskujemy. Ale co jest dla mnie najważniejsze, jeśli chodzi o tę suwerenność i o te zarzuty, że Unia Europejska nam tę suwerenność zabiera, to jest to, że przecież Polska jako

Normalny, regularny członek Unii Europejskiej w każdej instytucji, w każdym unijnym organie ma swoich przedstawicieli. Co więcej, my też nie jesteśmy jakimś pomniejszym członkiem Unii Europejskiej, bo my jesteśmy aktualnie szóstą gospodarką Unii. Jeśli chodzi o ten potencjał demograficzny, czyli liczbę ludności, my jesteśmy na piątym miejscu. To jest odzwierciedlone na przykład poprzez liczbę mandatów w Parlamencie Europejskim. Więc skoro my mamy swoich przedstawicieli i w Radzie Europejskiej, w Radzie Unii Europejskiej, w Parlamencie, w Komisji Europejskiej również i w pozostałych organach pomocniczych, to chyba zadaniem tych państwa jest zabieganie i troska o polski interes narodowy.

10:08 · Pierwsze wybrane korzyści 5

To jest co prawda ten wizerunek Unii Europejskiej jako bankomatu. Ja tu wyjaśnię dlaczego to nie jest tak do końca słuszne stwierdzenie. Natomiast faktycznie od 2004 roku do chwili obecnej Unii Europejskiej te transfery do budżetu polskiego wyniosły ponad 235 miliardów euro. I to były fundusze w ramach polityki spójności między innymi, to była między innymi wspólna polityka rolna. Jakie są skutki tych pieniędzy? Myślę, że my intuicyjnie już wyczuwamy, ale też się przyzwyczailiśmy do tego, że one są. No ktoś powie, że dobrze, oczywiście dostaliśmy tyle miliardów, ale przecież musieliśmy zapłacić też składkę członkowską i będzie miał rację, bo Polska też oczywiście te składki członkowskie płaci, wpłaty do budżetu Unii Europejskiej od 2004 roku do

Teraz to jest ponad 78 miliardów euro, ale to nam daje bardzo prosty rachunek. To znaczy to, że ponad 157 miliardów euro jesteśmy do przodu. To jest ponad 700 miliardów złotych po aktualnym kursie, więc to jest taki dylemat czy mieć 700 miliardów czy ich nie mieć. Miedź. Miedź, tak. Zwłaszcza, że my może już nawet ich tak do końca nie widzimy, bo się przyzwyczailiśmy. Bo w 2004 roku, kiedy w wielu miejscach pojawiały się takie tabliczki, że dofinansowano ze środków Unii Europejskiej, albo że 85% całości inwestycji pokryła Unia Europejska właśnie z tych środków, No to wtedy to może pokiwaliśmy głową z uznaniem, a teraz już chyba te tabliczki wtopiły się po prostu w otoczenie.

Jesteśmy też przyzwyczajeni do tego, że możemy jeździć po całkiem niezłych drogach i wystarczy wyjechać poza granice Polski, żeby sobie porównać te nasze drogi. I tutaj faktycznie te inwestycje w infrastrukturę drogową są dosyć istotnym aspektem też naszego członkostwa, bo jak wchodziliśmy do Unii to mieliśmy 400 kilometrów autostrad, a teraz mamy 1800. No pewnie byśmy zbudowali bez Unii trochę. Pytanie czy tyle? Wyposażone pracownie komputerowe w szkołach albo bardzo dobrze wyposażone szkoły rolnicze czy techniczne. To jest wszystko to co rzeczywiście z tych funduszy europejskich udało się zrobić. Udało się też pomagać bezpośrednio ludziom.

Czy pomagać może wspierać bardziej ten potencjał który w nas tkwi bo to są i setki tysiące już prawdopodobnie szkoleń zawodowych na przykład to są dofinansowania do małych biznesów. To są też z drugiej strony inwestycje w środowisko naturalne i w ochronę tego środowiska albo też dodatkowe pieniądze na projekty kulturalne których Być może by nie było, bo nie stanowiły nigdy priorytetu. No to są wreszcie też te dopłaty bezpośrednie dla rolników, którzy myślę, że zmienili swoje stanowisko wobec Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę to, ile tych pieniędzy jest, ile było i jaka jest szansa na kolejne, to znaczy jaki jest plan na te kolejne środki, tym bardziej szkoda, że my nie mamy jeszcze pełnego dostępu do nowego wieloletniego budżetu Unii Europejskiej, czyli do tych ram 2021-2027.

No to jest już prawie połowa 2023 roku. Właśnie 2021 to już było gdzieś tam zamierzchłe czasy maseczek i pandemii. Tak, była pandemia wtedy, o tym też już szczęśliwie nie pamiętamy. Natomiast no tu pojawia się ta trochę suwerenność, ale bardziej praworządność i mechanizm, na który polski rząd się zgodził. Pieniądze za praworządność. I rozmaite tutaj problemy na tym tle i konflikty ze względu na ten jednak kolizyjny kurs aktualnego polskiego rządu i Unii Europejskiej. Ale powracając, biorąc pod uwagę te miliardy, które dostaliśmy na czysto, jeśli można tak powiedzieć, Polska pozostaje tym największym beneficjentem netto tych unijnych środków, czyli

14:37 · Pomoc społeczna i edukacyjna 4

Więcej wyciągamy z tego wspólnego budżetu niż do niego wkładamy, ale ta sytuacja nie będzie trwać wiecznie i myślę, że wszyscy sobie powinniśmy z tego zdać sprawę. To się odwraca proporcjonalnie do tego, jak Polska się bogaci, bo tutaj też pewne dane statystyczne nam wskazują uprawnienia do korzystania z tych środków. To raz. Dwa. Jeśli Unia Europejska podejmie tę decyzję, żeby się rozszerzać, Na przykład na państwa bałkańskie, które mają status państw kandydujących, no to też tutaj ta nasza pozycja będzie się jednak zmieniać. Więc widzenie Unii Europejskiej wyłącznie jako bankomatu nie jest wystarczające w mojej opinii, bo chociażby te korzyści są mniejsze niż te, które my generalnie czerpiemy z tego, że uczestniczymy

W tej integracji gospodarczej w ogóle, że jesteśmy we wspólnym unijnym rynku, który też w tym roku świętuje trzydziestolecie swoje i że w tak wysoki sposób, tak bardzo się zintegrowaliśmy z tym wspólnym rynkiem. Po nim mieliśmy wyjścia, ale też dlatego, że niesie to ze sobą wiele korzyści dla nas. Myślę, że taka integracja nie tylko gospodarcza jest ważna, ale to co my ludzie mamy w głowach, bo ja na przykład uważam się za Europejkę i w ogóle nie pamiętam czasów, no wydaje mi się, że chyba raz w życiu, to miałam może 4 lata, to mnie tam rodzice za bardzo poza granicy nie wozili, ale raz byłam na odprawie paszportowej i to był ten raz w życiu w Unii Europejskiej, na terenie Unii, już się to raczej nie powtórzy.

Więc to był ten jedyny raz. I to, co ja mam w głowie, to jest to, że jestem Europejką i że jestem tu bezpieczna przede wszystkim. I nie chcę, żeby Unia Europejska nie była w moim życiu. Bardzo chcę, żeby ona była i w moim życiu, i w moim kraju. No bo to jest taka oczywista oczywistość, że ta Unia Europejska już z nami jest, że jest wokół nas, że my jesteśmy w Unii, że Polska jest w Unii. Tak wygląda ten nasz krajobraz. My bardzo słusznie się czujemy też Europejczykami, bo nie ma absolutnie żadnego powodu, żeby się tak nie czuć. My zresztą mamy obywatelstwo europejskie w związku z członkostwem w Unii i też możemy z rozmaitych Spraw, przywilejów wiążących się z tym korzystać. No tu jeśli chodzi o te sprawy gospodarcze jeszcze i o te korzyści dla przedsiębiorstw na przykład, to rzeczywiście korzystają na tej integracji gospodarczej przedsiębiorstwa wzrost eksportu, wzrost importu wielokrotny, jeśli by tak porównać 2004 rok i 2022.

Czy została dobrze, czy niedobrze przeprowadzona, to też jest już inna dyskusja. Jeśli już to bezrobocie spada, to też odnotujmy, że ponad 3 miliony miejsc pracy w Polsce jest generowana przez to, że my właśnie w Unii Europejskiej jesteśmy, bo jest popyt na nasze produkty na przykład, albo że Uczestniczymy w tym międzynarodowym łańcuchu produkcji i dostaw i jakieś części albo jakieś produkty finalne dla Unii Europejskiej i dla innych państw tworzymy, więc no to ponad 3 miliony miejsc pracy z tego mamy. To tak jakby trzy Warszawy poszły do pracy, słuchajcie, to jest coś takiego. No półtora chyba, nie? Nie wiem, czy Warszawa ma milion? Chyba za dwa już.

20:28 · Swobody w Unii Europejskiej 4

Tak, tak, Warszawa się chyba w międzyczasie rozrosła. I się Warszawa rozrosła z plusów. Jak najbardziej. Chociaż ktoś powie, dobrze, dobrze, to bezrobocie spadło, bo się te granice otworzyły i rzeczywiście Polacy wyjechali do pracy za granicę. No bo nie mieli wyjścia, a mieli możliwość. I to jest plus i minus, bo na pewno plusem jest to, że taką możliwość mamy. Wśród minusów jest podawane takie zjawisko jak drenaż mózgów, czyli to, że wyjeżdżają ci najlepiej wykwalifikowani. Natomiast tu takie pytanie retoryczne się pojawia, czy to jest winą Unii Europejskiej i innych państw europejskich,

Dla tych najlepiej wykwalifikowanych mogą one zapewnić lepsze warunki rozwoju. Myślę, że to jest takie pytanie, na które każdy zna odpowiedź, więc może się nie zagłębiajmy. Było o pieniądzach, które są istotne, było o gospodarce, która bezpośrednio się z tym wiąże, ale co ta Unia Europejska znaczy dla mnie, dla moich znajomych, dla moich rodziców, dla moich dziadków, dla wszystkich, którzy mnie otaczają. Przede wszystkim to, że tak jak już powiedziałyśmy, ta Unia Europejska jest wszędzie wokół nas. To, że gospodarka się rozwija, my też bezpośrednio możemy to odczuwać, bo idąc do sklepu mamy do dyspozycji większy wybór produktów, te ceny są bardziej konkurencyjne, czy też te nasze możliwości pozwalają nam się bogacić.

No albo po prostu lepiej żyć. Natomiast na co warto wskazać? W pierwszej kolejności to są te swobody. Swoboda przepływu osób, usług, towarów i kapitału. I to tak brzmi skomplikowanie, ale jeśli chodzi o tę swobodę przepływu osób, No to jeśli mamy taką fantazję, możemy jechać za granicę, żeby tam żyć. Możemy tam żyć, pracować, mieszkać, studiować, uczyć się i będziemy sobie tam żyli dokładnie na takich samych zasadach jak obywatele właśnie tego państwa, bo to nam daje po prostu obywatelstwo europejskie, które traktatem o Unii Europejskiej zostało Więc ta swoboda wyboru swojego życiowego miejsca to jest pierwsza kwestia.

Druga kwestia to są te otwarte granice. Tak jak było powiedziane kontrole paszportowe. Ja to pamiętam też jak się stało kilka czy nawet kilkanaście godzin żeby wjechać do Jednego z naszych państw sąsiadujących. Teraz już takiej potrzeby nie ma. Bierzemy ze sobą dowód osobisty i wsiadamy w jakiś środek transportu i po prostu jesteśmy na miejscu. Jeśli jedziemy samochodem w kierunku europejskim, oczywiście mowa o tych państwach, które w Unii Europejskiej są, to właściwie o tym, że przekroczyliśmy granicę, przekonamy się wtedy, kiedy zobaczymy tabliczkę, że już jesteśmy gdzieś indziej. Jeśli jedziemy pociągiem, to no tu rzeczywiście ciekawa sprawa, bo na każdym zagranicznym odcinku tej naszej podróży wsiądzie nowy konduktor i on będzie na nowo nam ten sam cały czas bilet sprawdzać.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.