Mentionsy Mentionsy
Śląska Opinia
Śląska Opinia

Muzeum dla demencji. Gościni: Anna Dąbrowa

12.10.2026 ·38 min 33 s · 10 rozdziałów

W podcaście rozmawiamy o programie „Muzeum dla demencji”, który łączy edukację, sztukę i wspólne działania, oraz odpowiadamy na pytanie “Jak muzea i instytucje kultury mogą wspierać osoby żyjące z demencją i ich bliskich?”Rozmawiają: Arkadiusz Szymczak i Anna Dąbrowa, Muzeum Śląskie. Materiał powstał przy współpracy z Muzeum Śląskim.

0:05 · Wprowadzenie i temat programu Muzeum dla demencji 1

To jest podcast Śląska Opinia. Rozmawiamy o sprawach ważnych dla Śląska, Polski i Europy z perspektywy regionu. Obserwuj nas na śląskaopinia.pl Cześć, tu Arek ze Śląskiej Opinii. Słuchacie podcastu Śląskiej Opinii, a dzisiaj moją gościnią jest Anna Dąbrowa, koordynatorka dostępności Muzeum Śląskiego w Katowicach. Spotykamy się tutaj z powodu programu Muzeum dla demencji, który już od ilu lat działa w muzeum? Program działa od 2024 roku. Tak, w ogóle chciałem zacząć od takiej kwestii, która mnie zawsze ciekawiła.

0:46 · Symbol programu - parasol 1

Najbardziej powszechny i najczęściej występująca jest choroba Alzheimera, ale są też inne. No i właśnie to jest takie pojęcie parasolowe. Natomiast nasz logotyp, jak się przyjrzymy, to jest parasol, który jest wykończony u dołu jakby takimi filarami czy też kolumnami budynku, który może się z muzeum kojarzyć. I my kiedy w zespole rozmawialiśmy o tym, co mogłoby być naszym symbolem razem z projektantami, To właśnie padło na ten parasol, dlatego że on dla nas trochę inną funkcję pełni, takiego myślenia o tym, że chcemy stworzyć dobre, bezpieczne miejsce i ten parasol razem z tymi filarami ma być symbolem tego, bo właściwie taki jest gdzieś cel tego naszego programu. Do tych filarów przejdziemy za chwilę, ale chciałem po prostu zadać takie zasadnicze pytanie.

2:24 · Pochodzenie pomysłu na program 2

Skąd pomysł, żeby muzeum zajęło się tematyką demencji? Przestrzenie sztuki i kultury To wbrew pozorom są jedne z najlepszych miejsc dla osób żyjących z demencją, znaczy najlepszych, mogą się faktycznie okazać naprawdę dobrymi i bezpiecznymi miejscami dla osób żyjących z demencją, ale też dla najbliższych tych osób. Jak się u nas zaczęło? My od wielu lat staramy się wdrażać programy i rozwiązania, żeby nasza instytucja była optymalnie jak najbardziej dostępna dla osób o przeróżnych potrzebach. I faktycznie przez lata już przepracowaliśmy przeróżne rozwiązania i narzędzia, uwzględniając potrzeby, które wcześniej nam się wydawały bardziej oczywiste, czyli np. osób z niepełnosprawnościami ruchowymi, osoby z niepełnosprawnościami

...intelektualnymi czy osób niewidomych, słabowidzących, osób głuchych, słabosłyszących. Wbrew pozorom też przy różnych projektach zastanawiamy się nad potrzebami np. osób, które są introwertykami, ekstrawertykami czy osobami z dyslekcją, bo ten obszar potrzeb jest bardzo różny. Natomiast jeżeli chodzi o demencję, to lata, lata temu, myślę, że to był jakiś 2018 rok, pojawiła się u nas doktor Barbara Wrona, która prowadziła w Muzeum konferencję między innymi na temat dostępności. I wtedy zaczęłyśmy rozmawiać i ona zadała właśnie takie pytanie, no okej, to robicie, a co z demencją?

17:41 · Wytchnienie - grupowe spotkania dla opiekunów 9

Nie wiem jak właśnie w tej społeczności, ale z perspektywy takiego szarego człowieka faktycznie ta sztuka nie kojarzy się z demencją. Teraz oczywiście jak o tym myślę, to dla mnie to jest takie logiczne, ale faktycznie dla wielu osób to może być ciężkie do skojarzenia. Nie, to nawiązywanie chyba kontaktów nie było wcale trudne. To właściwie mamy inny problem, że musieliśmy robić zakolejkowanie. Dlatego, że bardzo ważne jest w tych... Dlatego, że my z naszym tym programem tych spotkań warsztatowych wyjeżdżamy do domów pomocy najczęściej. Z czasem oni też przyjeżdżają do nas, ale głównie chodzi o to, że to właśnie my przyjeżdżamy z takim muzeum w walizkach, jak to się mówiło. I robimy to cyklicznie, bo to ma sens tylko wtedy, kiedy faktycznie w taki sposób gdzieś tam stały jesteśmy, że możemy poznać tych uczestników, że możemy jakiś taki cały, stały proces wprowadzić.

I niestety musieliśmy robić takie kolejki, że mówiliśmy, że na przykład dopiero możemy rozpocząć za kilka miesięcy, dlatego że tu prowadzimy jeszcze to, a u nas też jakby... To wymaga sporo pracy takiej i logistyki, żeby to uporządkować, a nie chcemy robić tego byle jak, dlatego Dlatego tak to właściwie wygląda, że teraz już tak na stałe nie jesteśmy w stanie pracować z domami. I tu dlatego też taki think tank czy spotkania się z innymi instytucjami. Właśnie na tym wydarzeniu było sporo instytucji tutaj z regionu. Jest też ważne, żebyśmy mogli gdzieś tam zaopiekować te potrzeby. Rozłożyć ten ciężar. Tak, tych różnych Jak wyglądają te warsztaty? Wspomniałaś o tym muzeum w Waliskach.

Jak to mniej więcej wygląda? To wygląda bardzo różnie. To zależy, jaki temat akurat sobie przygotujemy. My dla każdego z domów staraliśmy się, oprócz tego pierwszego, z którym tak bardziej eksperymentalnie dopiero gdzieś zaczynaliśmy, bo my też przecież musieliśmy się uczyć tej komunikacji, musieliśmy też przyglądać się, jak jakby zapanować nad tą sytuacją, żeby to miało sens, żeby to jakby najwięcej satysfakcji i korzyści dla uczestników z tego było. Ale w tym momencie już trochę sobie to uporządkowaliśmy, że jak zaczynamy faktycznie to spotkanie, to wychodzimy w ogóle od tematu jakby muzeum, spędzania wolnego czasu i różnych zainteresowań, bo taki temat też nam pozwala po prostu poznać uczestników, czyli jakby co ich interesuje, co lubią, co niekoniecznie.

No i też to po prostu taka pogadanka na temat właśnie muzeum, też trochę prezentacja naszego. Mamy takie specyficzne muzeum, bo ono jest wielodziałowe, więc jakby bardzo dużo się tutaj też dzieje, jeżeli chodzi o kolekcje i jakieś takie narracje różne, więc gdzieś tam jest z czego czerpać, ale jednocześnie trzeba to jakoś uporządkować. Natomiast z czasem wybieramy jakieś kolejne tematy, też przyglądając się grupie, więc czasami jest to temat wokół portretu i oprawiania go w ramy, no bo to też jest jeden z takich pierwszych spotkań, kiedy wybieramy sobie konkretne dzieło. Były warsztaty z wywoływania fotografii promieniami słońca, więc są fantastyczne spotkania, bo takie dosyć magiczne.

Wsparcie, dzięki czemu... Jest łatwiej. Jest po prostu tak. Jest po prostu zdecydowanie łatwiej. Możemy sobie, jeżeli wymyślimy jakąś rzecz i będziemy jakieś narzędzia potrzebować do tego, to teraz możemy to po prostu zakupić. Na przykład ceramika, ponieważ zdobimy też ceramikę, którą wypalamy w mikrofalówkach. Różnie zależy, który dom, jaki ma zaplecze. Ale wszystko się udaje zrobić. Ale wszystko się udaje zrobić. Tak, no kolejnym filarem są wystawy. Aktualnie w Muzeum Śląskim można do 6 grudnia oglądać wystawę. Nie jestem w stanie napisać, kto jest na tym zdjęciu. Bardzo długi tytuł, też bardzo ważny w kontekście tej wystawy.

Co nas jeszcze czeka, jeżeli chodzi o ten filar? To jest w ogóle bardzo ciekawy filar, dlatego że jak my sobie myśleliśmy o tym całym programie, to my sobie tak bardziej marzyliśmy, że będziemy też robić wokół tego wystawy, a potem po prostu pstryk pstryk mijają niecałe dwa lata i mamy już pierwszą wystawę. Tu kuraktorką jest Dominika Szczech, która bardzo do serca w sobie wzięła nasze założenia i nasze rozmowy w ogóle, bo my też mamy cudowny zespół w muzeum i właśnie poza Muzeum, gdzie współpracuję przy programie Basia Wrona, ale też Magda Kaczmarska i inne osoby, no ale Basia jest tu z nami współorganizująca gdzieś tam od początku ten program i Dominika bardzo szybko potraktowała to poważnie, że nie jest to tylko sfera marzeń, tylko okej, no tak, to jest temat, trzeba to robić i w tym momencie

Będą prezentowane dzieła plastyki nieprofesjonalnej i jest to troszeczkę szerszy kontekst takiego zetknięcia się tematu w ogóle emocji, ale naszej kondycji psychicznej, tego jak przekłada się to gdzieś na dzieło i w tym artyści właśnie Tak no i ten ostatni filar, najciekawszy moim zdaniem, wytchnienie. Jak wygląda to wytchnienie w Muzeum Śląskim i do kogo jest skierowane? Nie chcę powiedzieć, że dla mnie też najciekawszy, ale faktycznie coś jest w tym takiego, że... Oczywiście wszystkie są ciekawe, wiadomo. Tak, no my jakby działamy i w każdym jesteśmy gdzieś tam cały czas oddani i aktywni.

Wiadomo, że sezonowo bardziej jednym, a w którymś momencie bardziej drugim. To też jest kwestia konkretnych osób, bo mamy już na szczęście cudowny, spory zespół w Muzeum. I mamy z kim te aktywności kontynuować. Ale faktycznie wytchnienie to jest coś takiego, gdzie przychodzą do nas osoby już od lipca 2025 roku. I to jest grupa osób opiekujących się swoimi najbliższymi. Założenia tego wytchnienia to było stworzenie takie Takiego po prostu dobrego miejsca do wspólnego spędzenia czasu, dlatego że osoby, które opiekują się bliskimi z demencją są przeciążone, bardzo często też zdezorientowane przez to, że poszukiwanie ścieżki całej zarówno diagnozy i poszukiwania sposobu wsparcia jest bardzo skomplikowane, nie jest wcale takie oczywiste.

To dopiero od niedawna pojawiają się Jakieś takie uporządkowane opracowania, czy na przykład jest taka linia pomocowa, to bardzo ważne, bo ja teraz nie mam numeru przy sobie, ale helpline wokół demencji powstała w październiku ubiegłego roku. Taki telefon, gdzie można właśnie więcej informacji na ten temat dostać. Dodamy do opisu. Super. I bardzo dla nas ważne było stworzenie takiej bezpiecznej przestrzeni w muzeum. Zastanawialiśmy się właśnie na ile jest to możliwe, bo tu Basia Wróna opowiadała nam i też przybliżała nam takie miejsca jak Alzheimer Café czy Memory Café. I to tak w różny sposób wygląda.

33:18 · Podsumowanie i perspektywy programu 1

No i druga kwestia, osoby, które nie mogą jakby wyjść jakby fizycznie już za bardzo ze swojego domu, ale jakby dalej takie spotkanie właśnie znowu wokół gdzieś tam twórczości, rozmowy, Dalej naprawdę może dobrze zadziałać. Natomiast to są już takie bardzo skomplikowane sytuacje, takiej bardzo indywidualnej gdzieś tam opieki, ale jest takie pojęcie sztuka na receptę. Jakbym miała myśleć o tym, jak miałaby wyglądać sztuka na receptę, żeby nie było coś takiego, że sztuka na receptę, Niech pan idzie do muzeum, bo sztuka dobrze działa. To nie o to w tym chodzi. I jeśli miałabym o tym myśleć, to sztuka na receptę dla mnie byłaby czymś takim, czyli takim właśnie indywidualnym spotkaniem gdzieś tam możliwym wokół sztuki.

35:37 · Dziedzictwo i dostępność sztuki 1

To co mówisz o dostępności to jest taki fragment To znaczy my jesteśmy tak naprawdę w moim poczuciu zobowiązani do tego, żeby zrobić wszystko, żeby ten dostęp do sztuki był, ale akurat w przypadku osób żyjących z demencją to nie jest tylko kwestia dostępności, tylko czegoś znacznie więcej, bo tutaj naprawdę ten wpływ sztuki jest bardzo realny na zdrowie. Bo dopóki ja sama sobie o tym przykładzie gdzieś tam mówiłam, to było to dla mnie takie nieśmiałe, ale jak ostatnio podczas konferencji u Rzecznika Praw Obywatelskich usłyszałam głos koleżanki z Muzeum Narodowego, Barbary Tichy, która lata temu już jakby zaczęła też prowadzić zajęcia z osobami z demencją, O tym, że ona dostała informację, że uczestnicy, poprawia im się na przykład mowa, czyli że oni więcej zaczynają rozmawiać od momentu, kiedy zaczęli przychodzić na takie spotkania.

37:27 · Zaproszenie do Muzeum Śląskiego 1

Osoby, które albo są po diagnozie, albo są opiekunami tych osób, albo właśnie opiekują się tymi osobami Instytucjonalizowany sposób też. Myślę, że warto, żeby się przyjrzały temu, co Muzeum Śląskie tutaj robi. No i zwiedzających też zapraszamy po prostu na wystawy. Zdecydowanie tak. Do 6 grudnia jeszcze mamy piękną wystawę fotograficzną. Właśnie nie jestem w stanie napisać, kto jest na tym zdjęciu. A już w listopadzie otworzymy dobrostan, ale zapraszamy również na inne nasze wystawy. Bardzo serdecznie. Tak, zapraszamy. Jeśli cenisz niezależne media, to zostań z nami.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.