100 dni Tuska
Ile konkretów Donalda Tuska udało się spełnić? O pierwszych stu dniach koalicyjnego rządu rozmawiają Magda Kwaśniok i Sebastian Pypłacz.
I nawet wiedząc, że nie da się tego zrobić, Trzeba było potraktować to właśnie jako zwykłą obietnicę wyborczą. W związku z czym, jeżeli ja wiem, że tego się nie dało zrealizować, zakładam, że Donald Tusk również wiedział, ponieważ był już wcześniej premierem. Zakładam, że ma jednak dużo większą wiedzę na ten temat niż ja, jak funkcjonuje państwo, a jednak taką obietnicę złożył, tym bardziej należy się więc rozliczenia z tego, ile z tych konkretów zrealizował. No dobrze, to już może nie przedłużajmy dłużej. Z realizowanych 100 konkretów masz swój ulgany?
Bo już nie mówię o tym, że te pieniądze miały być blokowane w jeden dzień, co już ustaliliśmy, było jakąś figurą retoryczną. Ale jednak fakt, że te 100 dni, prawie 100 dni, zajęło odblokowanie dość małej części tych środków unijnych, trudno nazwać sukcesem. Po raz kolejny. Są takie obietnice, które, aż dziwne, nie zostały zrealizowane w pełni. Czyli na przykład odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa. Myślę, na to czas był. Naprawdę cię to dziwi? W sensie... Znaczy ja czytam odpolicznie spółek Skarbu Państwa jako odpolicznie od PiS-u w tym kontekście. A, że w takim kontekście. No to tak, to rzeczywiście. No ale tak samo mamy kwestię rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości, która jest zaznaczona na tej oficjalnej stronie 100 konkretów jako w trakcie realizacji.
Ja bym przede wszystkim spojrzała krytycznie na niezrealizowanie tych ustaw, tych propozycji, które są bezkosztowe. Bo inną sprawą jest wprowadzenie dużego programu typu Babciowe, które już za niedługo, według spotu Donalda Tuska, ma być wypłacane. A inną sprawą jest chociażby aborcja do 12 tygodnia ciąży. Oczywiście wiemy jaki tutaj jest problem, niemniej jest to ustawa bezkosztowa. Nie jest to koszt rzędu właśnie programu Babciowe dla budżetu państwa. W związku z czym to jest chyba takie dość zaskakujące. Mhm, chyba mam coś bardziej bezkostowego, czyli uciekła mi kolejność, ale społeczna kontrola lasów.
Czyli przynajmniej rozpoczęli rozmowy z Kościołem na temat kształtu religii w szkole. Chociaż prawdopodobnie mówiąc, jak sobie patrzę na ten punkt na oficjalnej stronie stół konkretów, Państwo świeckie, na sensie świeckie państwo, tak ten punkt się nazywa. Nie wiem na ile skreślenie, czy też nie branie pod uwagi oceny z religii przy wyliczaniu średniej ocen jest rzeczywiście spełnieniem tej ogólnej nazwy postulatu świeckiego państwa. Jest jeszcze jeden postulat, który też zadzieje się od kwietnia, czyli likwidacja prac domowych w postałówkach. Tak, tak, no właśnie... To jest, tak powiem, dzieje się.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.