100 dni Tuska
Ile konkretów Donalda Tuska udało się spełnić? O pierwszych stu dniach koalicyjnego rządu rozmawiają Magda Kwaśniok i Sebastian Pypłacz.
Dzień dobry, a właściwie dobry wieczór. Tutaj Sebastian Pypłacz. I Magda Kwaśniok. To jest Śląska Opinia na żywo, w której co tydzień rozmawiamy sobie o tym, co wydarzyło się w ostatnim tygodniu lub tygodniu w polskiej polityce. Ale zaczniemy od tego, że się pochwalimy. Tak, pochwalimy się, ale też trochę będzie nawiązanie do tematu naszego dzisiejszego spotkania. Tak, więc weekend spędziliśmy w Warszawie z ekipą Stowarzyszenia Demagog oraz innymi dziennikarzami i dziennikarkami, studentkami, dziennikarstwa poświęcając czas i energię umysłową głównie na to, żeby weryfikować wypowiedzi kandydatów w wyborach samorządowych.
Jest to dużo trudniejsze niż może się Wam wydawać, dlatego tym bardziej polecamy zajrzeć na stronę Demagoga, bo robią super robotę. Sam weryfikator, bo tak się całe wydarzenie nazywało, wyszedł nam całkiem nie najgorzej, bo to jest ten moment, kiedy się chwalisz. Chalimy się, ponieważ w zespole z Magdą Kwaśniok, siedzącą tutaj obok, ale także Natalią Barą, którą pozdrawiamy, zdobiliśmy trzecie miejsce na pierwszej edycji Weryfikatonu, więc fajnie. Więc fajnie, tak. I nasz tekst, który powstał przy okazji tegoż wydarzenia, znajdziecie zresztą na stronie Demagoga, który publikował te teksty, które się nadawały.
Tak, zdaje się, że coś się ukazał na stronie Damagoga, ale też myślę, że te, które nie przyszły weryfikacji na Damagogo takiej mocnej gościowej, bo tam jednak mniej publicystycznych tekstów szukają, to te takie bardziej publicystyczne pewnie pojawią się u nas. Zgadza się. No a skoro mówimy o weryfikacji informacji, to teraz już możemy chyba przejść bezpośrednio do tego, o czym dzisiaj będziemy rozmawiać. Słusznie zauważyłeś, że nie zawsze rozmawiamy o tym, co się dzieje w ubiegłym tygodniu, bo dzisiaj porozmawiamy o aż 100 dniach, ponieważ 100 dni, pierwsze 100 dni rządów Donalda Tuska minęły dokładnie 22. No i jak cała reszta braci wypowiadających się na temat polityki, trochę sobie porozmawiamy o tym, jak te 100 dni minęło i co z tymi konkretami, które były zapowiedziane we wrześniu przez Koalicję Obywatelską.
Te konkrety, jak zdaje się minister, teraz zgubiłem oczywiście notatkę, kto powiedział, że te 100 konkretów to nie jest na 100 dni, tylko na całą kadencję. O to tak mówią absolutnie wszyscy, poza samym premierem Donaldem Tuskiem, bo tak zaczynając nie był to program na całą kadencję, więc w to nie ma co wierzyć. Donald Tusk mówił przecież w kampanii, że to nie są puste propozycje bez pokrycia, to jest rzecz pierwsza. Druga rzecz w Expo zaznaczał, że nie boją się Żadnej z tych obietnic, w związku z czym zakładał, że jednak te obietnice będą zrealizowane. I wydaje mi się, że o ile w przypadku przywiezienia pieniędzy z KPO w pierwszy dzień po umięciu rządów mogliśmy dyskutować, czy to nie była po prostu jakaś taka metafora, to tutaj jednak to było promowane jako coś, co się wydarzy w ciągu tych 100 dni.
No chyba zanim przejdziemy też do tych konkretów, czy jest to konkretów, To wypadałoby chyba nadmienić, że Donald Tusk trochę wyprzedził te wszystkie głosy o tym, że tak konkretnie zostały zrealizowane. Zresztą też przyznając trochę, że one miały być na 100 dni. To prawda. Potwierdzając te tezy takie, które większość osób raczej ma, że 100 konkretów na 100 dni. I wypuścił spot, który chyba jest jednym z lepszych propagandowych spotów Jakie od dawna widziałem. Tak. Chyba od tych spotów, które dzisiaj oglądaliśmy. Oglądaliśmy dzisiaj spoty, między innymi Bronisława Komorowskiego z Kampanii.
On był świetny, bo wszyscy go nadal pamiętają. Tak wydaje mi się, że ten spot też był przemyślany. Z jakąś strategią, pomysłem, dobrze zrealizowanym. Co Platformie Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej nie zdarzało się w ostatniej kampanii zbyt często? Zdarzało się samemu Donaldowi Tuskowi, więc można powiedzieć, że nie dziwi mnie to, że w tak napisanym tekście, w tak napisanym scenariuszu tego spotu Donald Tusk się odnajduje. To jest też ten problem, że jakby na miejscu Donalda Tuska postawić jakiegokolwiek polityka Koalicji Obywatelskiej czy szerzej w ogóle polityka, polityczkę z polskiej sceny politycznej.
Myślę, że jakieś 90... 5% osób nie wyszłoby w tym tak naturalnie i nie poradziłoby sobie z takim trochę dowcipnym, trochę pokornym charakterem tego spotu, który jest naprawdę dobrze napisany i to trzeba przyznać, niezależnie od tego, jak się głosuje, czy się Donalda Tuska lubi, czy nie, medialnie ten post jest naprawdę okej. On ma taki trochę vibe, użyję tego staropolskiego słowa. Takiego serialu o komentariach, w którym bohater patrzy do kamery i coś wyjaśnia. I on tak, Donald Tusk, zwraca się do nas bezpośrednio do kamery i mówi, no ja chciałem coś szybciej, ale nie wyszło. Tak, no jeszcze tam na samym końcu jest to przebicie czwartej ściany, tak się mówi.
Przewidzę czwartej ściany, która też robi jakąś, stwarza bardziej kameralną atmosferę tego spotu, ale nie każdy go tak pozytywnie odbiera, bo zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, w tym i polityce Zjednoczonej Prawicy, między innymi minister Poborzy, przepraszam już nie minister Poborzy, Ale Pan pomoże. Zwraca uwagę na to, że jest to jakiś taki poziom bardziej tłumaczenia się swoim wyborcom, niż pozytywnej komunikacji o tym, co się wydarzyło. Zresztą sama treść tego spotu jest... Myślę, że tutaj akurat słusznie weryfikowana przez polityków Zjednoczonej Prawicy, bo pada tam chociażby zdanie o wetującym prezydencie.
Tylko problem polega na tym, że Andrzej Duda nie za bardzo miał co wetować w tych pierwsze 100 dni i zdaje się, że weta użył tylko raz, plus jedno zapowiedział. To nie jest... Nie jest to przeszkoda, która stoi za tym, że gro tych projektów nie zostało zrealizowane. O liczbach porozmawiamy za chwilkę. Tym bardziej, że na tej liście znajduje się wiele projektów, które myślę, że prezydent Andrzej Duda bez problemu by poparł. Chociażby te projekty dotyczące mieszkalnictwa, które z ideologią nie mają wiele wspólnego. Posiłkować będziemy się kilkoma listami. Ja mam otwartą listę demagoga właśnie, który Na swojej stronie opublikował analizę i aparat 100 konkretów Tuska po 100 dniach.
Zrealizowane, zrealizowane z opóźnieniem, częściowo zrealizowane, zamrożone i niezrealizowane. Tak, przy czym w tym rankingu, o którym mówisz, który teraz też mam przed oczami, mamy podlinkowaną każdą z tych zapowiedzi, która przenosi nas do takiej głębszej analizy tego, dlaczego ten projekt nie został zakwalifikowany jako zrealizowany. I tutaj jest takie już naprawdę bardzo dokładne łapanie za słówka. Chociażby mamy przykład wycofania religii ze świadectwa, bo tak to nazywa Stowarzyszenie Demagog. Ten postulat został wyświetlony na oficjalnej stronie Stół Konkretów jako zrealizowany, z tego względu, że rzeczywiście Ministerstwo Edukacji wprowadziło rozporządzenie, na mocy którego religia nie będzie wliczana do średniej ocen.
Tak, myślę tutaj, no zapewne gdyby to było trochę bardziej publicystyczne, to mogła być jeszcze kategoria projektów, które gdzieś tam powstają, chociażby Język Śląski, projekt, który zapewne zostanie przegłosowany na kolejnym posiedzeniu Sejmu po 100 dniach, ale w petny dzień się pojawił w Sejmie. Tak, pojawił się w Sejmie, rzeczywiście ostatnio był procedowany. Przyjęty przez Sejm, raczej zostanie przez Senat. Także zobaczymy, jak będzie wyglądała kwestia prezydenta. Nie wiem, czy rozmawialiśmy o tym na wizji tydzień temu, natomiast... Jeżeli tak, to przepraszam za przypomnienie, ale przypomnę, ja bym to zrobiła trochę inaczej i trochę szybciej, żeby prezydent Andrzej Tuda czuł na sobie presję nie wetowania tej ustawy ze względu na wybory samorządowe i walkę Prawa i Sprawiedliwości o Śląsk.
Niemniej, nie udało się tego tak dopiąć. Mhm, chyba nie mówiliśmy o tym na wizji. Tak, myślę, że w ogóle gdyby... Nie kupuję tego argumentu o tym, że Koalicja Obywatelska czy rząd koalicyjny w ogóle nie składa jakiś projektów, jakiś ustaw, nie procesuje ich, bo wie, że... Prezydent je zawetuje. Według mnie właśnie lepszym zagraniem taktycznym byłoby zarzucenie prezydenta ustawami, które jednak w tych konkretach były i pokazanie szczególnie przed takim już przygotowanym... Wiadomo, Andrzej tutaj nie kandyduje w kolejnych wyborach, ale jednak pokazanie, że kandydat Prawa i Sprawiedliwości potrafi tego blokować, to chyba byłaby dobra podbudówka pod kolejne kampanie.
To prawda i pod tym względem ten spot Donalda Tuska, jakkolwiek dobrze niezrealizowany, bardzo mija się z prawdą. Jakby umówmy się, to też nie jest tak, że powodem tego, dlaczego nawet połowa tych konkretów nie została zrealizowana, a zaledwie jedna dziesiąta, nie jest też zajadła opozycja. Która tam pilnuje swoich pieniędzy. Jakiś taki był cytat z tego spotu. Bo ta opozycja tak na dobrą sprawę nie ma nic do gadania. I prawdę mówiąc, jedyne co może robić, to po prostu siedzieć i głosować przeciwko. Ale w żaden sposób nie wpływa na to, co zostało zrealizowane. A już na pewno nie w taki sposób, który pokazuje nam Donald Tusk w tym spocie.
No i podobnie, tak jak już mówiłam, wygląda sytuacja prezydenta. Na dowód, tylko zadam takie retoryczne pytanie. Czy ktoś pamięta jeszcze o Wąsiku i Kamińskim? I że powstał jakiś ruch obrony wizji politycznych? Na szczęście już nie, bo prawdę mówiąc, po dwóch miesiącach wyłakowania tego tematu, ciągle i wciąż, można było mieć naprawdę dość. Osobiście znam parę osób, które przestały obserwować na jakiś test politykę, bo po prostu się tym tematem zmęczyły. No tak, ale wydawało się, że ten temat będzie żył i może być jakiś taki kamień węgielny pod opozycyjne życie Prawa i Sprawiedliwości. Monika Pawłowska weszła do Sejmu i właściwie tyle. No i tam funkcjonuje, tak. No to prawda, nie mamy też tutaj do czynienia ze strony Prawa i Sprawiedliwości z okupowaniem Młownicy Sejmowej, tak?
I nawet wiedząc, że nie da się tego zrobić, Trzeba było potraktować to właśnie jako zwykłą obietnicę wyborczą. W związku z czym, jeżeli ja wiem, że tego się nie dało zrealizować, zakładam, że Donald Tusk również wiedział, ponieważ był już wcześniej premierem. Zakładam, że ma jednak dużo większą wiedzę na ten temat niż ja, jak funkcjonuje państwo, a jednak taką obietnicę złożył, tym bardziej należy się więc rozliczenia z tego, ile z tych konkretów zrealizował. No dobrze, to już może nie przedłużajmy dłużej. Z realizowanych 100 konkretów masz swój ulgany?
Tak, najbardziej mi się chyba podoba zmiana na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka. Tak, trochę oczywista oczywistość. Tak. Nie wierzę, że to powiem, ale przyznaję rację Konradowi Borkowiczowi, który w siódmym dniu tygodnia powiedział, że nie ma nic łatwiejszego niż zmiana na stanowisku i jest to prawda. Dobrze, że się udało. Super, że się udało, bo jakby nawet taki konkret nie został spełniony, to już byłoby gorzej. No ale rzeczywiście z tych 9 obietnic, które według Business Insider udało się zrealizować, spełnić, większość nie jest specjalnie trudna. Dodatkowo ja bym dyskutowała z przynajmniej jedną z nich, bo tutaj Business Insider zaznacza, że zrealizowane zostały podwyżki dla nauczycieli o 30%.
Nie wiem, czy to jest sam proces... Czy samo złożenie, tak? Samo złożenie jest wystarczająco ambitne. Tak samo jak rozpoczęcie realizacji polityki antypomocowej. Myślę, że tutaj też tych działań mogło być więcej i to mogło być coś bardziej konkretnego niż 82. Powołanie Ministerstwa Przemysłu z siedzibą na Śląsku. Super, że powołali. Rozmawialiśmy o tym już przed wyborami, także ta obietnica jest na zasadzie po wyborach przybijemy sobie piątkę. Dokładnie, dokładnie. I stworzymy nowe stanowisko po prostu, tak?
No bo jednym z tych konkretów, nie wiem czy pamiętacie, było tak, że ograniczenie liczby stanowisk i całej tej otoczki organizacyjnej, która się wokół rządu dzieje. No i rzeczywiście tutaj można powiedzieć, że tych pracowników jest mniej od czasów rządów PiSu, o dwóch aż. No ale... No tak bym powiedziała, że prawda częściowa, bo jednak no to miało być coś, co zrobi różnicę, a na ten moment, na ten moment takiej różnicy nie ma. Podobnie ambiwalentny stosunek mam do spełnienia zrealizowania zapowiedzi o uzyskaniu pieniędzy z funduszy unijnych. No jest to prawda, nie? Tylko, że pytanie brzmi, na jaką skalę?
Bo już nie mówię o tym, że te pieniądze miały być blokowane w jeden dzień, co już ustaliliśmy, było jakąś figurą retoryczną. Ale jednak fakt, że te 100 dni, prawie 100 dni, zajęło odblokowanie dość małej części tych środków unijnych, trudno nazwać sukcesem. Po raz kolejny. Są takie obietnice, które, aż dziwne, nie zostały zrealizowane w pełni. Czyli na przykład odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa. Myślę, na to czas był. Naprawdę cię to dziwi? W sensie... Znaczy ja czytam odpolicznie spółek Skarbu Państwa jako odpolicznie od PiS-u w tym kontekście. A, że w takim kontekście. No to tak, to rzeczywiście. No ale tak samo mamy kwestię rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości, która jest zaznaczona na tej oficjalnej stronie 100 konkretów jako w trakcie realizacji.
No i tam dało się zrobić już coś. Jednym ze 100 konkretów dotyczącym tego, że tak powiem, punktu Było m.in. złożenie wniosku o postawienie przed Trybunał Stanu pana Glapińskiego i to też się nie wydarzyło. W sensie ten wniosek już jest, ale on się pojawił w ostatnim tygodniu i nie ma co do niego zgody wśród koalicji rządzącej, bo część polityków lewicy nad nim się zastanawia. W związku z czym tutaj wydawałoby się, że to nie jest jakieś specjalnie trudne, żeby, nie mówię naprawdę postawić Glapińskiego przed Trybunał Stanu, ale żeby zrobić coś w tym kierunku, a jednak zostało to zrobione dopiero w ostatnich dniach.
Konkretów i ogólności, tak? Mieliśmy utworzenie Ministerstwa Wymysłu na Śląsku. I odbudowa hodowli świni w Polsce, co raczej jest procesem długim. Zdecydowanie, zdecydowanie tak. No i też trudno jest chyba określić moment, w którym ta obietnica zostałaby spełniona. No bo na jakim poziomie uznamy, że hodowla świni w Polsce jest już odbudowana. Jest to bardzo, myślę, ocenne. No ale część z tych rzeczy udaje się. Częściowo. Na przykład zrewidowanie projektu CPK. Proszę bardzo. No po prostu rewidują od dwóch tygodni, jak nie dłużej. Więc nie wiem, czemu to tutaj jest niespełnione, bo rzeczywiście to jest coś, nad czym politycy Koalicji Obywatelskiej bardzo często się pochylają.
Na ten projekt oczywiście nie chce się zgodzić lewica, która zwłaszcza w postaci polityków razem zgłasza sprzeciw wobec przerzucania ciężaru utrzymania Służby zdrowia czy też ochrony zdrowia na osoby najmniej zarabiające i wydaje mi się, że akurat jak będziemy sobie sprawdzać już może po całej kadencji ile z tych konkretów zostało spełnionych, ten może w ogóle chyba nie zostać. Chociaż pewnie jakieś magiczne rzeczy w koalicji się podziewają po jednych i drugich wyborach. Mnie zastanawia, teraz jak o tym powiedziałaś, że w tym spotkaniu dla Tuska nie ma tego użytku, tego argumentu, że oczywiście nie zrealizowaliśmy, bo mamy takich, a nie innych koalicjantów.
Podaję mi się, że chyba nie do końca mógł sobie na to pozwolić. Pozwalałem sobie na to w mediach. Tak, ale jednak chyba przekaz od premiera w takim spocie, w którym tłumaczy się z tego, dlaczego nie zrealizował swojego programu, byłby trochę inny. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ten konflikt jest najbardziej medialny i najgłośniejsze. Właśnie między politykami Lewicy a Trzeciej Drogi Koalicja Obywatelska jest raczej bardziej stanowana w tych ocenach. Chociaż oczywiście mogłaby obarczyć i właśnie Lewicę i Trzecią Drogę za część niespełnionych obietnic. Z tego co pamiętam, nie widzę tego na liście, więc mówię z pamięci, Koalicja Obywatelska mówiła chociażby o uwolnieniu handlu w niedzielę i myślę, że to też nie jest coś, co zostanie spełnione.
Na pewno nie Z głosami posłów lewice. No ale znalazłam też inne tutaj propozycje, które dziwię się, że jeszcze nie zostały wprowadzone w życie. Chociażby od politycznej szkoły i wycofanie przedmiotu HIT. Tak. Ja jeszcze wrócę do tego punktu, którego szukałem. Społeczny nadzór nad lasami. I chodzi o to umożliwienie organizacjom ochrony środowiska zaskarżenie decyzji dotyczących planów urządzania lasu. I to jest o tyle ciekawe, że projekt w tej sprawie złożony już przez Senat w zeszłej kadencji. W poprzedniej kadencji jest w zamrażalce, znaczy był w zamrażalce w poprzedniej kadencji Sejmu, więc w zasadzie projekt już istnieje.
I pani ministra, czyli ministra Henning-Klosska też zapowiadała, że będzie nad nim pracować, ale... Names mentioned. Names mentioned. Pewnie masz rację. No cóż, podsumowując ten temat, wydaje mi się, że ostatecznie ocena jednak tych ostatnich 100 dni nie powinna opierać się tylko na tych 100 konkretach, chociaż oczywiście jest to duży i powinien być to duży fragment.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.