Ślady. Historia Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach c. d.
W Kościele na śląsku trwa świętowanie jubileuszu 100 -lecia archidiecezji katowickiej .Już w najbliższą niedzielę kolejny ważny punkt na mapie jubileuszowych wydarzeń czyli stanowa pielgrzymka kobiet i dziewcząt do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny, Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. A w śladach nawiązując do jubileuszu posłuchamy ostatniej już części rozważań o historii i architekturze najważniejszego kościoła archidiecezji Katedry Chrystusa Króla w Katowicach . Gościem ks. Marka Spyry będzie ks. Henryk Pyka emerytowany dyrektor Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach.
Witam serdecznie przed mikrofonem Dariusz Schmidt razem z realizującym audycję Rafałem Drabkiem. Zapraszamy na magazyn religijny Radia Katowice Ślady. W kościele na Śląsku trwa świętowanie jubileuszu stulecia archidiecezji katowickiej. Już w najbliższą niedzielę kolejny ważny punkt na mapie jubileuszowych wydarzeń, czyli stanowa pielgrzymka kobiet i dziewcząt do sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. A w śladach, nawiązując do jubileuszu, posłuchamy ostatniej już części rozważań o historii i architekturze najważniejszego kościoła archidiecezji katowickiej, Katedry Chrystusa Króla w Katowicach.
Mianowicie myśl jest bardzo piękna, bo artysta chciał pokazać, że... Posługa kolejnych biskupów katowickich, począwszy od Augusta Hlonda, aż do ówczesnego biskupa Herberta Bednorza, no i dalej sięgając, ma swoje zakorzenienie w sukcesji apostolskiej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie w służbie Chrystusa. Czyli jak wejdziemy już do katedry, do samego przedsionka, to już mamy wiele okazji do tego, żeby poznać trochę ich historię, naszej diecezji, bo przecież rola kapłanów w czasie II wojny światowej, którzy i byli w obozach, i więzieni. Mamy męczenników też świętych, błogosławionych, już w tej chwili trzech błogosławionych naszych kapłanów.
naukowej Stowarzyszenia Historyków Sztuki Oddział Górnośląski. I wspomniałem właśnie o tej wspaniałej rzeźbie, płaskorzeźbie Pani Czcińskiej, Kamińskiej, która wykonała serce Pana Jezusa. Mogą Państwo obejrzeć, kiedy wejdą do przelcionka tego kościoła. To jest właśnie... urzekająca stylistyka, ale taka bardzo modopolska, gdzie powiedzmy serce Jezusa, tak jak słońce z nad horyzontu wychodzi za pazuchy, za szaty Chrystusa, po to, żeby nam świecić i nas ogrzewać. Tak, i tu się zatrzymajmy na chwilę. Rozmawiamy dzisiaj na temat wnętrza katedry katowickiej przy okazji stulecia naszej diecezji i stulecia też rozpoczęcia budowy naszej katedry.
A ten czas się wypełnił ze sław u swego Syna, zrodzonego z Maryi Dziewicy. Odwinęła do bieluszki, potem ożyła człowiek. Oto Chrystus, Zbawicie Bóg człowiek. Wracamy do naszej audycji ślady. Dzisiaj podejmujemy temat związków, wzajemnej relacji między Kościołem a sztuką, kulturą.
W moim odczuciu najbardziej nadawałaby się kwadratowy charakter tego ołtarza. Jest prostokątny, ale on stanowi właściwie to, co było istotą odnowy liturgicznej. Mianowicie liturgię otacza lud Boży, otacza Kościół. Właśnie ta idea circumstantes, czyli ludu, który otacza właśnie to miejsce najważniejsze w celebracji, jakim jest ołtarz, na którym dokonuje się ofiarę Chrystusa, tutaj w tym wnętrzu jest bardzo wyraźnie zaznaczone. Centralne miejsce celebracji liturgii. Rzeczywiście, mimo tego, że tam ramon miał miejsce w krypcie katedry, to jednak założenia i konstrukcyjne pozostały takie same od samego początku i też mogę potwierdzić, że rzeczywiście ma się wrażenie tej bliskości i tego, że otaczamy wszyscy ołtarz Jezusa Chrystusa w czasie liturgii i że jesteśmy wszyscy blisko, więc to jakby też dodatkowo
daje poczucie takiej wspólnoty Kościoła wokół ołtarza Jezusa Chrystusa. Ale skupmy się może jeszcze na jednym ważnym momencie, miejscu tej krypty, jakim jest Droga Krzyżowa, która jest na ścianach krypty. Co możemy powiedzieć na temat tego dzieła? Proszę Państwa, Droga Krzyżowa w krypcie katedry katowickiej jest pomnikiem, jest dokumentem historii. Czasu, który szczęśliwie minął, ale którego nie należy zapominać. Mianowicie on został wykonany w tamtym czasie, w którym władza komunistyczna utraciła poczucie rozsądku. I właśnie tym był stan wojenny, który całkowicie zniszczył podstawy demokracji polskiej
W tym czasie właśnie mniej więcej ta Droga Krzyżowa powstała. Dlatego też postacie tam przedstawione, one w zasadzie dokumentują pewien charakter tamtego czasu. Nie jest to sprawa zupełnie tak odległa sztuce, bo kiedy w baroku przedstawiającym średniowieczu przedstawiano Mękę Chrystusa, te postaci byczujące Chrystusa, to nadawano ich kształty żołnierzy tureckich w urbanach. Dlatego, ponieważ zagrożenie tureckie w tamtym czasie było wielkie, szczególnie w XVI-XVII wieku. A tutaj mamy postacie z kolei tych zomowców. w postaci policjantów, milicjantów czy członków tej paramilitarnej organizacji, jaką było ZOMO, zaopatrzonych właśnie w tę tępę.
Chełmy, tarcze, pałki w postaci te stanowią komponenty do przedstawienia poszczególnych faz Męki Chrystusa. I zostało to wykonane przez dwie autystki, Ewę Sidorowicz, podobno mieszka w Wenecji, oraz panią Joannę Piech-Kalarus. Zastanawiano się ostatnio nad odnowieniem tego. Mi się wydaje, ja to oglądałem z bliska, nie jest tak źle. Natomiast faktycznie trzeba to dzieło chronić, ponieważ Tego typu świadectwa, tego typu świadectw w Polsce właściwie niewiele mamy. Dlatego też myślę, że to dzieło pani Sydorowicz i pani Piechka-Larus zostanie uszanowane i zostanie przekazane kolejnym pokoleniom.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.