Mentionsy Mentionsy
Skądinąd
Skądinąd

#268 Eutanazja w epoce samotności. Rozmowa z dr. Michałem Jędrzejkiem

01.02.2026 ·1 godz 9 min

W najnowszej odsłonie „Skądinąd” gości dr Michał Jędrzejek, filozof, redaktor miesięcznika „Znak”, autor książki „Bóg umarł. Dlaczego odchodzimy od religii”. A rozmawiamy o etycznych, prawnych i społecznych kontrowersjach wokół eutanazji. Rozmawiamy także o wstrząsającym reportażu Elainy Plot Calabro „Kanada się zabija”, który ukazał się w lutowym numerze miesięcznika „Znak” (a wcześniej w „The Atlantic”). Rozmawiamy o tym, jak kanadyjski system „medical assistance in dying” (MAiD) ewoluował od pomocy terminalnie chorym do procedury dostępnej dla osób cierpiących na chroniczny ból, samotność czy ubóstwo. O „drugiej ścieżce” eutanazji i o tym, czy prawo do autonomicznej decyzji o śmierci nie staje się niebezpieczną presją systemową. O dylematach lekarzy, którzy stają przed wyborem między ratowaniem życia a realizacją woli pacjenta. O przypadkach osób fizycznie zdrowych, zmagających się z depresją, które wnioskują o śmierć. O „upiornych” przykładach eutanazji wykonywanej na osobach, które nie są już w stanie potwierdzić swojej wcześniejszej woli. O tym, czy eutanazja może stać się sposobem na oszczędności w systemie ochrony zdrowia. A także o tym, jak sekularyzacja zmienia nasze postrzeganie granic życia i śmierci. A także o wielu jeszcze innych sprawach. Owocnego słuchania!

A może z żadnej z tych perspektyw? Powiem jeszcze, że ten tekst jest o tyle wyjątkowy, że chyba to jest najdłuższy tekst, który za mojej pamięci opublikowaliśmy w miesięczniku Znak, bo ma 20 stron, ale czujemy się trochę jak redaktorzy New Yorkera, była taka znana historia, że w 1946 roku Wydali reportaż Hiroshima Johna Herseya, który zajął cały numer New Yorkera wówczas. No i wywołał wtedy wielki szok i kontrowersje. Albert Einstein miał kupić nawet tysiąc egzemplarzy tego czasopisma.

Przerażony też konsekwencjami uderzenia bomby atomowej. Ten tekst, on jest przedrukiem z magazynu The Atlantic. Ja tylko dodam, że ten esej Herseya, reportaż, esej, no właściwie nie wiem, to czyta się jak prozę tylko, że opowiada o zdarzeniach straszliwych. Wyszedł też po polsku. Hiroshima można kupić. Znak niedawno wznowił tę książkę, więc można sobie ją przeczytać przy okazji różnych rocznic, które w związku z atakiem, spuszczeniem bomby atomowej na Hiroshima i Nagasaki mieliśmy. Więc to tylko dygresja.

Też ten reportaż Hiroshima mi się przypomniał z tego powodu, że Czytając o kulisach jego powstania, pamiętam, że redaktorzy New Yorkera mówili właśnie Herseyowi, że ma opisać jak gdyby wydarzenie po wydarzeniu, perspektywy różnych osób, a nie szafować własnymi ocenami, że jak gdyby dramatyczność tych zdarzeń będzie mówić sama za siebie. I wydaje mi się, że ten tekst, elajny plot Calabro, który drukujemy za The Atlantic, Trochę jest podobnie zbudowany, też niejako te różne sytuacje, które opisuje, mówią same za siebie. I może on nie wzbudził aż takich dyskusji jak Hiroshima, ale też wywołał pewne dyskusje w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.