Rakietowy odlot Prezesa
Kaczyński nie chce niemieckich Patriotów, Duda nagrany przez rosyjskich pranksterów, PiS traci Śląsk -- wydarzenia tygodnia podsumowują goście SSNL Bartosz Węglarczyk (Onet) i Roman Imielski (Gazeta Wyborcza).
I to w wieczór, właściwie noc, gdy jest wielka awantura, gdy cała Polska zastanawia się, czy za chwilę będziemy mieli wojnę z Rosją. Spadła rakieta w przewodowie, narady, tajne posiedzenia, no i prezydent odbiera telefon od dwóch Zresztą po raz drugi nagrywają Andrzeja Dudę. W 2020 podszyli się pod sekretarza generalnego NZ, a teraz podszyli się pod Emmanuela Macrona. I powiem wam szczerze, początkowo się trochę zaśmiałem, a jak jeszcze posłuchałem oczywiście prezydenta w jego wykonaniu, no to można się uśmiechnąć, prawda?
Znaczy, są na niej napisy tylko po rosyjsku. Jest badanie, czy to jest rakieta S-300, którą czasami Rosjanie wystrzeliwują też, bo nie mają już tyle broni, jako broń taką, powiedzmy, ziemia-ziemia, do celów naziemnych. A to jest rakieta przeciwlotnicza generalnie, antyrakieta, taka dużo gorszy patriot, powiedzmy. I o godzinie dwudziestej czwartej mniej więcej dzwoni ten tak zwany Emmanuel Macron. Mówiąc, że dzwoni z Bali w ogóle i tak dalej. Ale najgorsze jest to, że z tej sytuacji, którą myśmy opisali tam, wynika, że o godzinie dwudziestej czwartej już nie było praktycznie żadnego stafu w tym pałacu prezydenckim. I to oni przyznają. No słuchajcie, w sytuacji, w której myśmy stali na krawędzi wojny, przecież tam powinny być służby wszystkie. Możliwe? Ja rozumiem, że być może w Kancelarii Prezydenta się inaczej pracuje i po ośmiu godzinach się trzaska drzwiami i wychodzi, ale to chyba nie ten dzień.
Natomiast żadne tego typu rozmowy się nie powinno odbywać na komórkę, chociaż rozumiem, że o 24 nie było nikogo w kancelarii prezydenta, więc gdyby Macron rzeczywiście chciał zadzwonić, to ma tylko do wyboru komórkę. Ale wygłuchacie mi, jak w takim dniu, Po dwudziestej czwartej, kiedy wciąż się jeszcze coś gotuje, występuje Morawiecki. Duda zresztą o pierwszej w nocy grał. Rada Bezpieczeństwa Narodowego była... Nie ma łączności specjalnej, nie ma kogoś, kto pilnuje, żeby w takim dniu odebrać telefon, zadzwonić do prezydenta. Cała osłona służb powinna być. I niestety wynika to moim zdaniem z tego, że Andrzej Duda jest traktowany w obozie władzy po macoszemu. Bo po raz pierwszy, jak mówię, on nie ma pełnego zaplecza, który powinien mieć.
Natomiast to, że go zostawiono bez żadnej pomocy w Pałacu Prezydenckim, służb, też pracowników samej kancelarii, bo przy tej rozmowie był tylko Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i pan Kumo, który jest szefem takiego biura zagranicznego, odpowiada za politykę zagraniczną Andrzeja Dudy. Wiesz co, jedno to jest ta ochrona kontroli radowcza i to jest najważniejsze. Znaczy zabezpieczenie prezydenta w takim dniu, tak. Ale sam Andrzej Duda, no sorry, no. Znaczy, wiesz co, no odbierasz telefon i zaczynasz się tak zwierzać szczerze. I właściwie na jakiej podstawie prezydent uznał, że to dzwoni Macron, ja tak się zastanawiam. Bo ktoś powiedział w słuchawce, jestem Macron.
Ale Andrzejem Dudą czy jakimś, który dzwoni? Andrzejem Dudą. A Bartek jest Bartkiem Węglaczykiem, redaktorem Naczelnej Monetu. Nie ma takiej możliwości. Taką murkę. Dzwonisz. Ale nie możesz się przyznać jako Bartosz. Musisz się przyznać jako... nie wiem kto. Emmanuel Macron. Nieee. Na Emmanuel to już nie przejdzie ten numer. No jako Xi Jinping na przykład albo... Nie, słuchajcie, nie róbmy tego, bo to jest po prostu smutne strasznie. To jest naprawdę bardzo smutne. Ale Bartek może powiedzieć, jak wyglądała rozmowa, którą kiedyś robił wywiad z Air Force One. Wtedy był Obama, prawda? Którym jeszcze w gazecie wyborczak pracował. Nie, to Bush leciał do Polski. A, Bush. To Bush leciał do Polski. To było dawno, dawno też? Dawno temu. Ale dzwoni... Najpierw uprzedzanie, że prezydent zadzwoni. Tak. I dopiero później dzwonią.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kaczyński nie chce niemieckich Patriotów, Duda nagrany przez rosyjskich pranksterów, PiS traci Śląsk -- wydarzenia tygodnia podsumowują goście SSNL Bartosz Węglarczyk (Onet) i Roman Imielski (Gazeta Wyborcza).