Kulawa Kaczka
Jarosław Kaczyński wraca na trasę kampanii, ale wyraźnie niedomaga zdrowotnie. Donald Tusk przyspiesza i wzywa na marsz 4 czerwca – o politycznych wydarzeniach tygodnia w Sekielski Sunday Night Live rozmawiają Renata Grochal, dziennikarka Newsweeka oraz Karolina Opolska, youtuberka, autorka Teorii Spisku.
I szybko została zwiększona liczba spotkań Morawieckiego w terenie. Ale Morawiecki nie jest lokomotywą wyborczą. On nie wypada tak dobrze jak Kaczyński. Już dużo lepiej od niego wypada Beata Szydło. I myślę, że więcej będzie Szydło w tej kampanii. Europosłowie też dostali takie polecenia, żeby zaangażować się mocno w wyjazdy i jeździć. PiS też widzi, co robi Platforma. Donald Tusk jeździ po Polsce. No tak, tylko Jarosław Kaczyński nie da rady. Tak, no właśnie i pytanie jest takie, kto będzie, myślę, że to zostanie rozdzielone między Morawieckiego a Szydło i oni będą jeździć w kampanii. A ty jak obstawiasz? Betty czy Mati? Słuchajcie, no Betty zdecydowanie, ona ma cały czas grono swoich miłośników, którzy pamiętają ją jako premierkę i ją, przepraszam, w tym środowisku to jako premiera oczywiście ją pamiętają.
I mimo, że Prawo i Sprawiedliwość ciągle prowadzi w sondażach, to przy takiej zdecydowanej kampanii Tuska, to może gdzieś zacząć procentować w Platformie i opozycji. Ta różnica, że tutaj jest sprawny, silny lider, a tutaj Kulawa Kaczka po prostu. Bardzo mi się to określenie podoba. No tak, no kuleje prezes. To prawda, nie ma w tym kłamstwa. Jest takie określenie w anglosaskiej polityce Kulawa Kaczka na polityka, który schodzi jakby ze sceny. Kończy kadencję, tak. Trochę to nadinterpretowałem, ale my jesteśmy w Polsce, a nie w kraju anglosaskim. To takie, powiedziałabym, myślenie życzeniowe, Tomku. Są pytania od naszych widzów. Zakładam okulary mamo.
Po pierwsze, frekwencja. Jeśli będzie frekwencyjna klapa, to uważam, że Donald Tusk i cała Platforma będzie miała duży problem z mobilizacją, żeby zmobilizować do dalszej walki i wiary w to, że może się udać. Niestety politycy Platformy zamiast zachować, niestety z ich powodu, zachować spokój i nie podawać liczby, już te liczby podają. I to ogromne. Kidawa-Błońska milion osób, no ale będzie zadowolona jak będzie połowa. Ktoś inny 300 tysięcy. Moim zdaniem to są w ogóle nieosiągalne liczby, jeśli chodzi o ten marsz. Więc to jest pierwsza sprawa. Druga sprawa, Tusk de facto szantażuje pozostałych liderów opozycji. Mówi im, słuchajcie do 4 czerwca Macie czas, określajcie się jak nie, to my 4 czerwca po prostu ruszamy sami i głośno to powiemy.
Choć właściwie już to Platforma mówi od kilku tygodni, ale myślę, że ten 4 czerwca może być takim deadline'em dla pozostałych liderów opozycji. I wreszcie... Jeśli ten marsz się uda, to będzie to, co też mówiłaś Ty, Renato, w porównaniu z Kaczyńskim, z tym PiS-em, który jest w takim marażmie jakimś, to ten 4 czerwca może być przełamaniem impasu sondażowego i nagle Tuskowi uda się przebić szklany sufit, który ma nad głową. I moim zdaniem lepszej okazji mieć nie będzie. Przepraszam za ten przydługi wstęp. Co Wy sądzicie o tym, Renata? Tak. Tak. Dziękujemy. Słuchaj, ja uważam, że tak bardzo wysoko Tusk zagrał.
Tylko jeśli chodzi o te inne partie opozycyjne, to wiesz, do wyborów zostało pół roku i to jest naprawdę już mało czasu. I to, że Platforma... Tusk nikogo nie szantażuje. On po prostu robiąc... Złego słowa użyłem. On po prostu mówi, macie czas do czwartego czerwca. Nie, on mówi tak. Nie będzie wspólnej listy. My przygotowujemy się do samodzielnego startu w wyborach. A jeśli ta lista będzie jedna, no to okej. Jeśli inni przywódcy do mnie dołączą, to też dobrze. A jeśli nie, no to my jedziemy ze swoją kampanią. Ja przez pewien czas uważałam, że Tusk nie ma takiego dobrego pomysłu na tą kampanię, ale jak obserwuję, ile ludzi przychodzi na te spotkania z nim w Polsce i słucham tego, co on mówi, to wydaje mi się, że on ma taki drive i że to w pewnym momencie zaprocentuje.
I to tylko ci z wewnętrznego kręgu. Tak, i pojawiają się ciekawe propozycje programowe Platformy. Ja widzę taką synergię między Platformą a Lewicą, bo na przykład te ich programy są komplementarne. Z jednej strony Tusk mówi o babciowym, Lewica mówi o miejscach w żłobkach, Tusk mówi o kredycie 0%, Lewica mówi o mieszkaniach na wynajem, tanich. Te oferty stają się komplementarne i ja już widzę, że oni mogą po wyborach spokojnie rządzić, bo oni też się nie atakują. Natomiast zobaczymy co z Hołownią i Kosiniakiem Kamyszem. No fuchują. Znaczy jak słucham PSL-owców i PL2050, no to są strasznie obrażeni, chyba że nie dostali rzeczywiście wydrukowanego pięknie zaproszenia z miejscem w pierwszym szeregu.
To jest fajne. Pamiętam, że Platforma robiła też takie marsze dużo mniej liczne przed wyborami... Czekajcie, który to był rok? Przed pierwszym zwycięstwem Platformy, 2005? 2006 to był ten błękitny marsz. Tak, błękitny marsz w 2006 z hasłem Giercych precz. No ale wiadomo, kto nie zmienia poglądów i tak dalej. To taka tylko mała złośliwostka z mojej strony. I wtedy te marsze były dużo mniej liczne, bo tam wtedy było 20 tysięcy, 30 tysięcy, a mimo to też był to taki pozytywny kop. Więc myślę, że szanse na to, że ten marsz będzie liczny i będą z niego fajne obrazki, których będzie można potem używać dalej w kampanii, jest ogromna. Głupota z zakładaniem, że to będzie 300 tysięcy nagle.
Czekam też na te liczby, bo to będzie śmieszne, bo oczywiście ratusz poda, że było 5 milionów, a TVP powie, że były 3 tysiące i wszyscy będą liczyć po swojemu. Ja się cieszę, że już się skończyły te spekulacje na temat tej wewnętrznej wojenki w Platformie między Tuskiem a Trzaskowskim, bo uważam, że to dla opozycji było w ogóle rujnujące, ale jestem ciekawa co się wydarzy właśnie W tandemie Hołownia, Kosiniak, Kamysz, bo tam zdaje się, że też w tej chwili już są różnego rodzaju fochy, jak to powiedzieliście. No i zastanawia mnie, czy w ogóle będzie jakieś porozumienie, bo jeszcze uważam, że trzy listy to nie będzie dramat opozycji, ale cztery listy to już będzie po prostu duże zagrożenie, że się powtórzy scenariusz z 2015 roku,
No niestety, jak będą rządzić dłużej, nie sądzę, żeby oni jakoś kurs zmienili, bo Jarosław Kaczyński powiedział w tym Janowie Lubelskim, że to dobrze, że zmieniliśmy ustrój i to będzie szło w kierunku autorytaryzmu, ograniczania po prostu wolności. Ale ja myślę, że on też chyba po raz pierwszy, ze względu być może na to właśnie, że jest trochę w gorszej formie, Z taką szczerością powiedział o zmianie ustroju. Wprost mówił, że to był nasz cel i my go doprowadzamy, ustrój społeczny, polityczny i gospodarczy, więc on jasno powiedział co planuje. Wiesz, tylko to jest tak, bo ja wysłuchałam tego przemówienia i nawet się zastanawiałam nad tym, że rzeczywiście Platforma była krytykowana za to, że te środki europejskie kieruje głównie do dużych miast, bo później uważa, że to się będzie rozprzestrzeniało na te mniejsze miejscowości i tak dalej.
Ale jednak to za czasów Platformy Obywatelskiej wybudowali lotniska, stadiony, autostrady, a za czasów PiSu mamy tak, że niby dostajemy pieniądze do kieszeni, dodatek 500+, wyprawkę, Trzynastą emeryturę dostają starsi ludzie, co nie jest de facto emeryturą, bo to jest 1200 złotych, a emeryci mają też wyższą emeryturę, więc to jest taki tak naprawdę dodatek inflacyjny. Niektórzy mają wyższe emerytury. Tymczasem leżą właśnie usługi publiczne. Leży edukacja, leży ochrona zdrowia i po prostu za te pieniądze, które obywatele dostają od władzy, po prostu się tego wszystkiego nie kupi.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Sekielski wprowadza gościa do programu i omawia sytuację z Jarosławem Kaczyńskim.
Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl Ukośnik Sekielski. Zostań naszym patronem.
Renata Grochal analizuje stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego i jego wpływ na działalność partii.
Renata Grochal krytykuje kampanię Prawa i Sprawiedliwości i jej strategie.
Renata Grochal i Karolina Opolska debatują o tym, czy zdrowie Jarosława Kaczyńskiego powinno być tematem publicznym.
Renata Grochal analizuje sytuację w Prawie i Sprawiedliwości i jej wpływ na kampanię wyborczą.
Renata Grochal krytykuje politykę Konfederacji, w tym ich postulaty dotyczące rozwodów i aborcji.
Analiza sytuacji politycznej, zwłaszcza w kontekście podpisania ustawy o komisji do spraw rosyjskich powiązań przez prezydenta Dudę. Wyjaśnienie, że Duda może być piłatem i wysłać ustawę do Trybunału Konstytucyjnego zamiast podpisać ją sam.
Komentarze na temat komisji do spraw rosyjskich powiązań, jej potencjalnego wpływu na politykę i możliwość jej zablokowania przez opozycję.
Analiza marszu Tuska i jego potencjalnego wpływu na politykę opozycji, w tym frekwencja, mobilizacja i szantażowanie przez Tusa innych liderów opozycji.
Komentarze na temat przyszłych wyborów, kampanii politycznej i potencjalnych scenariuszy ewolucji sytuacji politycznej w Polsce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Ten program oglądasz dzięki zbiórce pieniędzy prowadzonej na patronite.pl Ukośnik Sekielski. Zostań naszym patronem."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jarosław Kaczyński wraca na trasę kampanii, ale wyraźnie niedomaga zdrowotnie. Donald Tusk przyspiesza i wzywa na marsz 4 czerwca – o politycznych wydarzeniach tygodnia w Sekielski Sunday Night Live rozmawiają Renata Grochal, dziennikarka Newsweeka oraz Karolina Opolska, youtuberka, autorka Teorii Spisku.