Ścieżki miłości. Tina Modotti
Tina Modotti - włoska aktorka teatralna i filmowa, fotografka, lewicowa działaczka polityczna będzie bohaterką premierowych "Ścieżek miłości" Marka Mierzwiaka. Kim była ta piękna kobieta, która ogniskowała na sobie spojrzenia wszystkich mężczyzn? Była biedną Włoszką, która najpierw ciężko pracowała na utrzymanie rodziny, a później, kiedy znalazła się w wielkim świecie amerykańskich celebrytów potrafiła z tego korzystać, ucząc się trudnej sztuki fotografowania. Jej zdjęcia były publikowane w czasopismach "Shape", "New Masses" i "Horizonte". A jej serce otwarte było na wiele miłości, które nie zawsze okazywały się tymi miłościami najważniejszymi. O Tinie Modotti opowiada profesorka Anna Adamus Matuszyńska, a audycje zrealizował Jacek Murkowski.
Ścieżki miłości Roznegliżowana rewolucjonistka Tina Modotti. A właściwie Assunta, Adelaide, Luigia, Modotti, Mondini. Pochodzenia włoskiego, ale Amerykanka, choć w filmie amerykańskim grała rolę nie Amerykanek, a na przykład Meksykanek. I de facto była Włoszką z urodzenia, Amerykanką z konieczności, a Meksykanką z wyboru. Niezwykle fascynująca i ciekawa postać, która też padła ofiarą losu kobiecego w pierwszej połowie XX wieku.
Kobieta o ogromnym potencjale artystycznym, niezwykle ciekawej osobowości. Kobieta o naprawdę ogromnej wyobraźni. Nie mogła się całkowicie uniezależnić od świata i przede wszystkim od mężczyzn, bo w takich czasach żyła. Jej życiorys jest jakby odwzorowaniem bardzo wielu kobiet, które nie mogły zrealizować swoich celów w pierwszej połowie XX wieku, bo takie były czasy. O Tiny Modotti, kobiecie niezwykłej, artystce, aktorce, rewolucjonistce, przepełnionej erotycznymi namiętnościami, opowiada profesorka Anna Adamus Matuszyńska.
Urodziła się we Włoszech, choć żyła tam raptem 13 lat. Włochy były bardzo biednym krajem, jej ojciec był mechanikiem, robotnikiem, ale też w myśleniu swoim był rewolucjonistą. No więc dlatego też w pewnym momencie zaczęły się dla niego bardzo złe czasy. Trochę ze względów politycznych, ale przede wszystkim ze względu trudności, z którymi borykała się rodzina, materialnych trudności. Ojciec wyjechał najpierw, a potem już Tina jako prawie 16-letnia dziewczyna udała się do Stanów Zjednoczonych do ojca. Te pierwsze lata wywarły ogromne piętno, ponieważ ona doświadczyła biedy. Doświadczyła też jako nastoletnia dziewczyna konieczności pracy, żeby można było utrzymać rodzinę.
Names mentioned. Names mentioned. Tworzyli trójkąt. Jaki trójkąt? No dość skomplikowany emocjonalnie. Tina była żoną Robo, którego naprawdę kochała, ale zafascynowana była fotografią Westona. A że Weston po pierwsze potrzebował modelek, po drugie potrzebował kogoś, kto będzie mu asystował, w związku z czym zafascynowała się na początku jego fotografią, potem zostać jego modelką, a potem zostać jego asystentką, a na końcu zostać jego kochanką.
Tylko przypomnijmy, sensualne róże były wspaniałe, ale ona przecież miała męża. Robo postanowił wyjechać do Meksyku i zaznać czegoś innego. Pojechał sam, przy czym Edward Weston i Tina mieli do niego dołączyć później. Niestety Robo zachorował na ospę. W tamtych czasach ta choroba była chorobą śmiertelną, tym bardziej, że zamiast udać się do najbliższego szpitala, udał się gdzieś na obrzeża miasta i tam dostał na gorszej jakości opiekę, nie mówiąc o czasie, który upłynął. Kiedy Tina dowiedziała się o jego chorobie, przyspieszyła swój wyjazd do Meksyku. Niestety nie zdążyła, to znaczy przyjechała, ale robo po pięciu dniach choroby odszedł.
Miał 32 lata. Ona odkryła, że Weston jest dla niej nie tylko artystą, ale kimś ważniejszym. Ale poczucie odpowiedzialności za Robo sprawiło, że już nie patrzyła na zmysłowe doznania z Westonem, tylko udała się do Meksyku i ta podróż też sprawiła, że odkryła Meksyk dla siebie samej. Udaje się z Edwardem Westonem, który porzuca swoją rodzinę i swoje dzieci, udają się do Meksyku, gdzie spędzają kilka lat. Tam jakby podpisała w cudzysłowie umowę z Westonem, że ona będzie jego asystentką i za tę pracę on będzie jej wynagradzał nie pieniędzmi, tylko uczeniem jej fotografii. I rzeczywiście tak było, ale po pewnie dość spokojnych jakby emocjonalnych związkach z Robem, oczywiście oprócz emocji związanych z jego śmiercią, Tina nie zaznała sensualności, zmysłowości.
Wreszcie wielu południowoamerykańskich politycznych uchodźców, w tym Xaviera Guerrero. No i teraz kolejny mężczyzna w jej życiu, Julio Antonio Mela, kubański student, kubański rewolucjonista, który został wydalony z Kuby i dlatego znalazł się w Meksyku. Był o 7 lat od niej młodszym. Był młodym, energicznym, nie ukrywam bardzo przystojnym mężczyzną, zresztą jest piękna fotografia jego zrobiona właśnie przez Tinę. I w owym ruchu rewolucyjnym oni się spotykają i nie od razu Tina zorientowała się, że jest to miłość jej życia, tak naprawdę zorientowała się kiedy Julio. Zaczął patrzeć na nią nie tylko jako na fotografkę, nie tylko jako na osobę związaną z ruchem rewolucyjnym, komunistycznym, ponieważ stała się członkiem Meksykańskiej Partii Komunistycznej, ale właśnie kobietą.
Mieszkali kilka miesięcy razem, aż do bardzo tragicznego wydarzenia. Ale zanim opowiem o tym wydarzeniu... Muszę powiedzieć o jeszcze jednym mężczyźnie, którego dokładnie poznała w tym samym okresie. Jesteśmy mniej więcej w 27 roku. Mianowicie poznała Vittorio Vidalego. Kto to był Vittorio Vidali? Był on szkolony w Moskwie, a później skierowano go do Meksyku. Tam właśnie poznaje Tinę, z którą będzie związany aż do śmierci. Ale na razie Tina jest bez pamięci zakochana w Melo. Jest styczeń 1929 roku.
Melo idąc gdzieś tam z Tiną dostaje informację, że natychmiast musi się stawić w odpowiednim barze i coś tam porozmawiać. No w ruchu rewolucyjnym takie rzeczy się zdarzają. Po czym on rzeczywiście tam się gdzieś spotyka. W międzyczasie telegram wysyła Tina. Spotykają się razem znowu. To wszystko trwa mniej więcej pół godziny. Dochodzą do swojego maleńkiego mieszkania i nagle padają strzały. Dwa. Które okazują się śmiertelne, choć dopiero Melo umiera w szpitalu. I teraz dlaczego o tym mówię? Bo wiele lat później okazało się, że to właśnie Vidalii był zaangażowany w ten zamach na Melo, ponieważ chciał, krótko mówiąc, dostać się do Tiny.
Widział, że ten związek Julia z Tiną jest bardzo silny, bardzo mocny, bo to była jej prawdziwa spełniona miłość, choć bardzo krótko trwała. I plotka mówi, że uznał, że jedyne co może zrobić, to go usunąć, bo on stał na drodze do Tiny. Otóż jej wielka miłość umiera w 29 roku. Tina wówczas ma 34 lata, a więc jest już dojrzałą kobietą i jest już uznaną fotografką. I ma za sobą już pierwsze wystawy. Vidali sprawił, że ona jeszcze bardziej włączyła się w ruch rewolucyjny. No, tym bardziej, że dostała jeszcze pewnej motywacji, może nie zemsty za to morderstwo, ale chęci pomocy rewolucjonistom.
Ponoć była także przejazdem w Polsce i miała wspierać polskich komunistów, mówimy o latach trzydziestych, no by w końcu trafić do Hiszpanii. No i tam pomaga rewolucjonistom, poznając również Ernesta Hemingwaya, który z tej wojny domowej pisze reportaże. Ale powstaje też powieść Komu bije dzwon i prawdopodobnie pierwowzorem Marii z tej powieści jest Tina Modotti. Widali zawładną nią całkowicie. Powiedział jej takie zdanie. Albo jesteś rewolucjonistką, albo artystką. Wybieraj. Na pewno od czterdziestego roku Tina przestała fotografować.
I nawiasem mówiąc, mówiono o niej, że w ogóle jest szpiegiem rosyjskim. Choć owym szpiegiem rosyjskim na pewno był Vitoro Vidali. Czyli ostatnie tak naprawdę kilkanaście lat swojego życia, mając licznych kochanków w międzyczasie, tak naprawdę skazana była na Vidalego. Dlaczego była skazana? Bo chyba przestała wierzyć w swój talent, ale przyczyną tego braku wiary w swój talent i możliwości pewnie był Vidali. Tina Modotti domyślała się, że Vidalii nie jest postacią krystaliczną i nie jest takim rewolucjonistą z głębokiego przekonania, bo takim był Melo.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.