Ścieżki miłości. Pieere Bonnard
Pieere Bonnard - francuski malarz - miał kiedyś powiedzieć, że "Ptak, który śpiewa, nie zawsze jest szczęśliwy". Czy odnosił to również do siebie - do swojej twórczości? Wszak był doceniany za życia i jego obrazy cieszyły się dużą popularnością, a dziś sprzedawane są za miliony funtów, czy dolarów. Może w takim razie nie miał szczęścia do kobiet? I choć tak za bardzo nie wiemy wiele o jego związkach, to fakt, że przez wiele lat był z Marta, z która wziął ślub po 30 latach znajomości też mówi wiele o jego erotyczno miłosnych uniesieniach. A że pojawiały się inne kobiety w jego pracowni i w jego sypialni? No cóż, malarze tak mają, że modelki nie tylko im pozują, ale i zakochują się z wzajemnością w artystach, którzy je malują.O miłościach Pieere'a Bonnarda w premierowych "Ścieżkach miłości" Marka Mierzwiaka opowiada profesorka Anna Adamus Matuszyńska. Realizacja dźwiękowa Jacka Kurkowskiego.
Ścieżki miłości. Malarz kobiecego szczęścia. Witam Państwa w Muzeum Sztuki Najlepszej, gdzie wspólnie z profesorką Anną Adamus-Matuszyńską będę oprowadzał Państwa po wystawie, pokazując wspaniały płótna Pierre'a Bonnarda, którego nazywano, proszę Państwa, malarzem szczęścia. Jego obrazy szybko podbiły świat sztuki. Krytykowany przez Picasso, uwielbiany przez Monet'a, Pierre Bonnard był niewątpliwie jednym z największych artystów swoich czasów.
Pierre Bonnard dla jednych malarz, dla innych ilustrator, a dla jeszcze innych mężczyzna życia przynajmniej dwóch kobiet, jeśli nie więcej. Zanim jednak pani Anna będzie mówić o tych dwóch kobietach, dwóch muzach, które miały duży wpływ na jego twórczość, powiedzmy trochę o nim samej. Urodził się w 1867 roku, a w 1947 zmarł, czyli żył długo i przez te 80 lat stworzył wspaniałe dzieła. Pierre Bonnard był bardzo dobrze wykształconym malarzem, był bardzo dobrze wykształconym człowiekiem, humanistą. Bardzo trudno jest zaklasyfikować malarstwo Pierre'a Bonnarda, ponieważ on związany był z ruchem, który nazywał się ruchem nabistów.
Ale sam ten ruch trwał ledwo 10 lat i generalnie historycy sztuki podkreślają, że malarstwo Piera Bonnarda nie da się nigdzie zaklasyfikować, jest to po prostu jego malarstwo. Co charakteryzuje to malarstwo? Otóż przede wszystkim charakteryzuje je kolor. Silny, intensywny. Barwy na obrazach Pierre'a Bonnarda wibrują. One nie są statyczne. One oczywiście są statyczne z punktu widzenia fizycznego, ale z punktu widzenia obserwatora ma się wrażenie, jakby one wibrowały. Czuje się w nich życie, czuje się w nich aktywność. To jest zresztą cecha charakterystyczna dla kolorystów tamtego okresu. Druga cecha charakterystyczna dla malarstwa Pierre'a Bonnarda to treść obrazów.
No i tutaj trzeba by powiedzieć o kilku sprawach. Po pierwsze jest to treść życia codziennego, czyli jemy śniadanie, Pierre Bonnard malował śniadania. Biesiadujemy z przyjaciółmi. Pierre Bonnard to malował. Cieszymy się widokiem ogrodu. Pierre Bonnard to malował. Ale ogromną uwagę zwracał na bardzo intymne elementy naszego życia codziennego. Malował swoją muzę, czyli Martę. W łazience, w wannie, w sypialni, w takich miejscach, które czasami każdy z nas chce ukryć przed okiem obserwatora. Bonnard był takim obserwatorem w takich właśnie intymnych sytuacjach.
Ten fakt, że ona robiła te kwiaty jest o tyle ważny, bo on też pokazuje, że Marta miała również artystyczną wrażliwość, którą w kilka, a nawet w kilkanaście lat później wykazała także malując, ponieważ Marta także była malarką. De facto od pierwszego spotkania stali się kochankami, ale także stali się partnerami w tworzeniu dzieł Pierre'a Bonnarda. Martę znaleźć można na setkach. Dzień dobry.
Ale tak naprawdę nie ujawniała ani Bonnardowi, ani jego rodzinie, ani ich wspólnym przyjaciołom nic o sobie. Dzisiaj jak analizujemy życie Marty, dostrzegamy pewne zachowania, które możemy uznać, że są zachowaniami osoby nie do końca zdrowej psychicznie, że jakieś problemy psychiczne tam były. Bardzo często na obrazach Bonnarda pojawiają się zwierzęta, szczególnie psy. O tu widzimy obraz, na którym dziewczyna bawi się z psem. Na tamtym obrazie, w głębi, mamy młode dziewczyny z mewą. Obok jest obraz kota. No i zaraz dziewczyna z kotem. Teraz powiedzmy, jaki był główny motyw malarstwa artysty.
Jednym z głównych motywów malarstwa, tego intymnego malarstwa Bonnarda, jest łazienka. Są kąpiele. Marta w wannie występuje kilka, może nawet kilkadziesiąt razy. Ta Marta się nigdy nie zmienia. Pierre Bonnard maluje ją taką, jaką ją poznał. I teraz jest pytanie. Czy ona wykreowała się jako taka efemeryczna postać, która się nie zmienia i Pierre Bonnard taką ją malował, czy też on chciał ją taką widzieć? Skąd taką pielę? Otóż Marta po pierwsze była chora na astmę, ale też nie wiemy, czy to jest prawda, czy też to ona wykreowała. Generalnie ponoć lekarz zalecił jej hydroterapię.
W związku z czym kąpała się kilka razy dziennie. A więc nie dziwmy się, że Bonnard taką ją malował. Potem jej zachowania, im była starsza, pokazują, że ona jest coraz mniej uspołeczniona, coraz bardziej preferuje styl życia w domu, w ogrodzie, z dala od ludzi. I im była starsza, tym bardziej od ludzi odchodziła, zamykała się w swoim własnym domu, Pierre też to akceptował, bo on jak już był dojrzalszy, też tak naprawdę lubił swoje atelier, swój dom i swoje malarstwo. Ale jak to w życiu bywa, tak również i w ich związku pojawiły się inne kobiety. Jesteśmy w sali, gdzie widzimy znowu kilkanaście aktów i wszystkie one przedstawiają Martę.
W wannie, w łazience, myjącą się lub czeszącą. Ostatnim obrazem przedstawiający Martę jest akt, ten tutaj przy lustrze, który Bonnard zaczął malować tuż przed jej śmiercią i dokończył na rok przed własną. To akt w wannie z małym psem. Pierre Bonnard, kiedy był młodym malarzem, malował również Misię Godebską, która była córką Cypriana Godebskiego, polskiego rzeźbiarza, która była bardzo piękną kobietą i była modelką nie tylko Pierre'a Bonnarda, ale także była muzą Toulouse-Lautrec'a, Eduarda Vollarda i bardzo wielu innych. A dlaczego? Dlatego, że prowadziła Misia Godebska bardzo otwarty dom, otwarty na artystów, literatów.
Bywali u niej praktycznie wszyscy wielcy pierwszej połowy XX wieku. No i w związku z czym była także jego modelką. Kilka jej portretów w dorobku Pierre'a Bonnarda można znaleźć. Ale w 1916 albo 1918 roku, to jest bardzo trudne do jednoznacznego stwierdzenia, spotkał dwie nowe modelki, które zaczął malować i które były, nawiasem mówiąc, zaprzyjaźnione z Godebską, więc prawdopodobnie tutaj to były te kręgi artystyczne, gdzie oni się poznali. Bardzo się mocno z nim zaprzyjaźniły, no i były jego kochankami. Jedna z nich, Odegrała dość istotną rolę, ponieważ, krótko mówiąc, bardzo mocno się w niej zakochał.
On bardzo mocno to przeżył, bo jednak bardzo ją mocno kochał i kiedy Renée gościła w domu Bonnardów, choć oni jeszcze wówczas nie mieli ślubu, Namalował obraz Dwie kobiety w ogrodzie, w którym to umieścił obie panie. Z tym obrazem nie rozstawał się do końca swoich dni, a kiedy umarła także i Marta, podkreślił w tym obrazie kolorem znaczenie obu kobiet w jego życiu. A więc Renée była bardzo silnym, emocjonalnym doznaniem. Marta była partnerką na całe jego życie, była tą modelką, która była niezwykle dla niego ważna.
Była pewna, że on i tak do niej wróci, co rzeczywiście stało się faktem. I kiedy Marta umarła, on to bardzo przeżył, bo pozostał sam i wiedział, że stracił kogoś bardzo bliskiego. Do końca wojny jeszcze pozostał w wspólnym domu, Opiekowała się nim jego siostrzenica. Odszedł w 1947 roku w pewnym spokoju, w pewnym spełnieniu i na pewno nie musiał się borykać z żadnymi problemami, nie tylko materialnymi, ale także emocjonalnymi, bo jak mówię, jednak rodzina się nim do końca opiekowała. Na aukcjach, gdy pojawiają się obrazy Bonnarda, osiągają zawrotne ceny. Koszyk z martwą naturą sprzedano za 1 665 000 funtów.
Kolorystyka jest bardzo istotna. I leży nagusieńka Marta. Widać, że jest to kobieta zmęczona. Nie zmęczona życiem, tylko raczej zmęczona sytuacją. Przepiękny obraz, bardzo sensualny, bardzo zmysłowy. I drugi obraz, obraz pt. Mężczyzna i kobieta, który znowu pokazuje Martę leżącą nago na łóżku. Ale są takie elementy martwej natury, jakby ściany, ścianki, za którą jest mężczyzna również nagi. To jest Pierre Bonnard. To też pokazuje, że ten seks był, że coś między nimi buzowało, ale niekoniecznie zawsze było to pełne spełnienie.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż po wystawie Pierre'a Bonnarda w Muzeum Sztuki Najlepszej z profesorką Anną Adamus-Matuszyńską. Opis artysty, jego twórczości i wpływ na świat sztuki.
Opis drugiej muzy, Renée, jej wpływu na twórczość artysty i relacji z Martą. Analiza ich relacji i jej roli jako modelki i kochanki.
Opis twórczości artysty, jego najważniejszych modelek i kochanków. Analiza ich relacji i wpływ na jego dzieła.
Opis relacji artysta i jego żony, Marty, ich związku i relacji z Renée. Analiza ich relacji i wpływ na jego twórczość.
Analiza wartości i cenności dzieł artysty na rynku sztuki. Opis seksualnych aspektów ich relacji i ich wpływ na jego dzieła.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O miłościach Pieere'a Bonnarda w premierowych "Ścieżkach miłości" Marka Mierzwiaka opowiada profesorka Anna Adamus Matuszyńska. Realizacja dźwiękowa Jacka Kurkowskiego.