Mentionsy Mentionsy
Sceny zbrodni
Sceny zbrodni

#268. Czeskie zbrodnie

15.03.2026 ·23 min 55 s

Viktor Kalivoda. Poszedł do „Milionerów”, by zdobyć pieniądze na zamach w metrze w Pradze. Zaginięcie Ivany Koškovej. Jedno z najdłuższych śledztw w historii Czech.

Co ciekawe, dostrzegli ją na ulicy, która nie prowadziła bezpośrednio do mieszkania cioci Iwanki. Czy czternastolatka miała po drodze zaplanowane jakieś spotkanie? Tak docieramy do poniedziałku 14 lipca. Wówczas rodzice Iwany, państwo Koškowie, spotkali się ze wspomnianą ciocią, do której pojechała nocować dziewczynka. Kobieta była bardzo zdziwiona pytaniami bliskich. Nie wiedziała, że dziewczyna ma u niej spać. Zresztą często przyjeżdżała bez zapowiedzi, ale co najważniejsze, tej nocy z całą pewnością Iwanki nie było u niej w domu. To jest rok 1997, czasy bez komórek, gdy nawet telefon stacjonarny był nie lada rarytasem.

Wówczas przestraszony ojciec zgłosił zaginięcie swojej córki na policję. Jak miała pokazać przyszłość, rozpoczęło się jedno z najdłuższych śledztw w historii Czech. Początkowo jej rodzice zakładali, że nocowała u znajomych. Dziewczynka z całą pewnością nie mówiła im, że ma jakąś sympatię. Wszyscy wierzyli, że Iwanka zaraz wróci do domu cała i zdrowa i jakoś sensownie wytłumaczy to całe zamieszanie. Ale czas mijał. Ustalono, że 14-latka nie pojawiła się w dorywczej pracy przy zbiorze porzeczek. Sytuacja z każdą godziną stawała się coraz bardziej poważna. W końcu w powietrze wzbił się helikopter wyposażony w kamerę termowizyjną.

Dziesiątki ochotników, policja z psami tropiącymi przeszukiwali teren nieopodal Przyszowic, a więc rodzinnej miejscowości Dziewczynki. Sprawdzano okoliczne rzeki, zbiorniki wodne. Niestety nie natrafiono na najmniejszy nawet ślad po zaginionej Iwance. Dziewczyna przepadła. Rozpłynęła się w powietrzu na trasie o długości 3,5 kilometra. Nie znaleziono również jasnoniebieskiego roweru Iwanki. W tej sprawie przesłuchano setki osób. Prowadzono poszukiwania na terenie Czech, ale również Niemiec, ponieważ zakładano, że Iwanka Košková mogła wyjechać albo zostać uprowadzona za granicę. Całą akcję utrudniał fakt, że w okolicy kończył się właśnie festiwal piwa, który przyciągnął tysiące miłośników tego trunku z całych Czech.

Ale na trasie do cioci Iwanki nie natrafiono na jakikolwiek ślad po takim wypadku, Na policję nie zgłosił się również żaden świadek. Według kolejnej hipotezy nastolatka na rowerze mogła zostać porwana i zmuszona do prostytucji w jakimś domu publicznym. Policja dotarła do informacji, że Iwankę widziano w mieście nieopodal granicy czesko-niemieckiej. To nie koniec tajemniczych tropów. Czternastolatka wspominała swoim znajomym o pewnym chłopaku o imieniu Patrik.

Czy to z nim mogła spotkać się dziewczyna, gdy zboczyła z drogi do swojej cioci? Śledczy poszli tym tropem. Okazało się, że wspomniany chłopak ma 17 lat, ale nigdy nie spotkał się z Iwanką. Nie miał nic wspólnego z tą sprawą, co potwierdził mocnym alibi. Jak w wielu takich sprawach, bliscy chwytają się każdej możliwości, która pomoże znaleźć ukochaną osobę. Tak trafiają do jasnowidzów. Podobnie było i w tym przypadku. Jeden z wizjonerów przekazał, że ciało dziewczyny znajduje się nieopodal cmentarza w Swijanach. Inny, że Iwanka może znajdować się w Niemczech. Te informacje nie wniosły nic do śledztwa. Warto zacytować jednego ze specjalistów.

Dwadzieścia lat po zaginięciu. Ale według policji nie ma to wpływu na działania służb. Iwanka Košková będzie nadal poszukiwana. Dodajmy, że rodzice dziewczyny odmówili urządzenia swojej córce symbolicznego pogrzebu. Ze względu na to, że nie mają stuprocentowych dowodów, że Iwanka na pewno nie żyje. O tej sprawie ponownie zrobiło się głośno w 2025 roku. Wówczas we wsi Albrechtice, nieopodal Pięcina, odkryto w Szambie ludzkie szczątki. Dodajmy, że posesja, o której mówimy, kiedyś wykorzystywana była jako wysypisko śmieci, a znajduje się około 6 km od miejsca, gdzie po raz ostatni widziano zaginioną dziewczynę w lipcu 1997 roku.

Wówczas, jak informują czescy dziennikarze, mieszkał tam mężczyzna, który był na liście podejrzanych w sprawie Iwanki. Mieszkańcy tej okolicy widzieli jak w marcu 2025 roku pojawili się strażacy oraz technicy kryminalistyki. Opróżnili Szambo i wydobyli z niego coś do badań, jak przekazał rzecznik policji. Prowadziliśmy tam czynności związane z postępowaniem karnym, których na razie nie chcemy komentować. Według sąsiadów policja przyjechała w to miejsce, bo ktoś przyznał się do morderstwa Iwany na łożu śmierci. Aktualnie nie ma nowych informacji dotyczących tego tropu. Miejmy nadzieję, że bliscy zaginionej w końcu poznają prawdę.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.