#265. Seryjni na wolności
Dusiciel z Chicago. Czy jeden zabójca odpowiada za ponad 50 niewyjaśnionych morderstw kobiet na terenie miasta? Trzy tajemnicze zaginięcia w Karolinie Południowej. Czy łączy je ten sam sprawca?
Opinia publiczna jest więc w pewien sposób przyzwyczajona do takich wiadomości w serwisach informacyjnych, do strzelanin, do porachunków gangów narkotykowych. Morderstwa kobiet z marginesu społecznego, prostytutek, narkomanek raczej nie trafiają na pierwsze strony gazet czy portali. Może być więc trudno ostatecznie potwierdzić wersję, że w Chicago rzeczywiście grasuje maniakalny, seryjny zabójca. Sceny zbrodni w RMFFM. Przenosimy się do 22 listopada 1987 roku. Cztery dni przed Świętem Dziękczynienia. Hrabstwo Berkeley, Karolina Południowa. 26-letnia Corina Malinowski, mama trójki dzieci, nie przyszła do pracy w sklepie spożywczym.
Mieściła się tam również huta aluminium. Steve Malinowski był dozorcą tego obszaru. Mieszkał tam w jednym z budynków z całą rodziną. Żoną Corriną, pasierbicą Annette i dwoma wspólnymi synami, Thomasem i Jamesem. Totalne odludzie bez sąsiadów w promieniu wielu kilometrów. Gdy Bruce dotarł do domu Malinowskich, dostrzegł samochód Corrie zaparkowany przed domem. Jak później przekazał policji, samochód był pokryty rosą, tak jakby stał tam całą noc. Pracodawca Corey zapukał do drzwi. Otworzył mu Steve. Mąż kobiety przekazał Bruce'owi, że późnym wieczorem poprzedniego dnia dość mocno posprzeczał się z żoną. Ta wzięła kluczyki od samochodu i wyszła z domu.
Steve Malinowski po wizycie szefa swojej żony zgłosił zaginięcie Corey. Przekazał policji, że po kłótni kobieta wsiadła do samochodu, podjechała niecały kilometr do bramy wjazdowej na plantację. Tam porzuciła auto i wsiadła do innego pojazdu, który na nią czekał. Wszystko wyglądało bardzo tajemniczo. Policjanci przeszukiwali farmę Mount Holy i jej okolice. Nie znaleziono jednak żadnych wskazówek. Rozległy teren nie ułatwiał akcji poszukiwawczej. Mijały dni. Pokorii nie było żadnego śladu. Śledczy sądzili, że zdesperowana kobieta postanowiła uciec od toksycznego męża. Tajemnicą Polichinella był fakt, że w rodzinie nie układało się najlepiej.
Wszystko przez trudny charakter i uzależnienia Steve'a. Mężczyzna wskazywał znów, że żona mogła uciec z jakimś kochankiem. Od dawna podejrzewał ją o romans. Jak powszechnie wiadomo, w takich sprawach podejrzanym numer jeden jest partner zaginionej osoby. Przeprowadzono więc badanie wariografem Steve'a. Tutaj źródła są rozbieżne. Według jednych wynik był negatywny, według innych niejednoznaczny. 4 października 1988 roku. Na komisariat prowadzący tę sprawę dzwoni zdenerwowany Steve Malinowski. Przekazuje śledczym, że jego pasierbica, jedenastoletnia Annette Segers i jej pies również zaginęli. Mężczyzna przekazał policji, że rankiem dziewczynka tak jak zawsze udała się na przystanek autobusowy, aby pojechać do szkoły.
Pomagali wolontariusze, w tym koledzy ze szkoły Annette. Niestety i tym razem nie znaleziono żadnego śladu po zaginionych. Dodajmy, że w tej okolicy, w kwietniu 1987 roku, Czyli 7 miesięcy przed zniknięciem Coriny Malinowski również doszło do bardzo tajemniczego zaginięcia. Sarah Boyd, jej córka Kimberly i Linda McCourt wracały pewnego wieczoru z koncertu Gospel. Gdy widziano je po raz ostatni, znajdowały się około 30 kilometrów od farmy Mount Holy. Czy w tamtej części Karoliny Południowej grasował seryjny morderca, który polował na kobiety? Czy za te trzy przypadki odpowiada jedna i ta sama osoba?
Z kochankiem, jak wskazywał Steve. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne. Od momentu zaginięcia, czyli od prawie 40 lat, nie skontaktowała się ze swoimi bliskimi. Nie dała choćby najmniejszego śladu życia. Wątpliwe, aby tak postąpiła, utrzymywała bowiem dobry kontakt Ze swoją rodziną. Wspominaliśmy o domysłach, że po okolicy krążył seryjny zabójca. Wszystko wskazuje, że mógł nim być Steve Malinowski. To on jako ostatni widział swoją żonę, jak i pasierbicę. Po zaginięciu Corriny zeznał, że kobieta wsiadła do jakiegoś samochodu czekającego przy wjeździe na farmę. Problem polega na tym, że z werandy domku Malinowskich nie widać tego szlabanu,
Upozorował zaginięcie pasierbicy. Bliscy wspominali, że gdy kilkukrotnie odwiedzali dom Malinowskich już po zaginięciu Coriny, Annette prosiła, aby poszli z nią na strych. Chciała im coś ważnego pokazać. Steve kategorycznie się temu sprzeciwiał. Czy znajdował się tam dowód popełnionej zbrodni? Kilka lat po zniknięciu matki i córki w stawie na terenie posiadłości Mount Holy Niedaleko domu znaleziono dywan związany przewodem elektrycznym. Leżał w wodzie, był cały czarny. Niestety, nie zbadano go zbyt dokładnie. Staw został później osuszony. W 2000 roku do śledczyk dotarł anonimowy list, w którym wskazano, że ciała matki i córki pochowano w hrabstwie Sumter.
Mimo bardzo skrupulatnego przeszukania terenu, zaangażowania psów wykrywających zapach zwłok, Nie znaleziono tam żadnych ludzkich szczątków. Steve Malinowski cały czas utrzymuje, że nie ma nic wspólnego ze wspomnianymi zaginięciami. Trzy miesiące po zniknięciu Annette wyjechał na Florydę. Porzucił swoich dwóch synów i założył kolejną rodzinę. Trafił za przemoc domową do więzienia. Czy kiedykolwiek poznamy prawdę o tej sprawie? Czy winny trafi za kraty? Kilka lat temu zastępca szeryfa zajmujący się tymi zaginięciami powiedział, jestem pewien, że każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z tą sprawą, odczuwa taką samą frustrację.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.