Mentionsy Mentionsy
Scena Teatralna Trójki
Scena Teatralna Trójki

Tomasz Man - "Miłości". Rozmowa z autorem

22.08.2026 ·46 min 25 s · 4 rozdziały

Przed rozpoczęciem nowego sezonu przypominamy słuchowiska z sezonu poprzedniego. Sztuka Tomasza Mana pod tytułem "Miłości" (oryginalnie „Miłooościii”) należy do serii jego kameralnych utworów napisanych dla dwojga zazwyczaj aktorów. Większość z nich autor i reżyser zarazem prezentuje w Teatrze Po Kolei działającym latem w zabytkowej Sali Sesyjnej Dworca Głównego PKP we Wrocławiu. "Miłości" to jednak szczególna forma słuchowiska, w wersji live będącego monodramem, wykonywanym przez aktorkę - Kamillę Baar. W Teatrze PR Tomasz Man zaproponował niemą niemal rolę aktorowi - Dawidowi Ogrodnikowi, towarzyszącemu aktorce podczas nagrania, wypowiadającemu kilka zaledwie słów. To więc kolejna próba badania możliwości teatru radiowego, eksperymentowania z dźwiękiem. Ważną rolę powierzył także Man muzykowi Małych Instrumentów - Pawłowi Romańczukowi.

0:00 · Wstęp i opowieść 2

Tomasz Man. Miłości. Musimy mówić szeptem. Tulipany, dziękuję. Włożę do wazonu. Trochę się zgniotłem. Trzymają się pod kurtką. Chciałeś zrobić mi niespodziankę?

Teraz twoja głowa wygląda jak żarówka. Wiesz, lubię czuć twoje włosy, jak zasypiam. Przytulać ci głowę do moich Mam słabe włosy. Wypadają mi jak się cieszę. Jak będę łysa, to kupię sobie perukę i będę miała takie włosy, jakie tylko zechcę. Długie, kręcone, blond, czerwone, rude. Nikt mnie nie pozna. Ani matka, ani ty, ani ludzie w miasteczku.

7:39 · Opowieść Kamili 3

Nowa szminka? Na twój przejazd. Pamiętasz? Kupiłeś podchoinka. Mam dla ciebie prezent. Nie chcesz rozwinąć? Nie. Potem. Nie, teraz. Teraz rozwiń. Sama zrobiłam. O, czapka na zimę. Żółta. Przymierz. Trochę za duża.

Nie, zrobię nową. Tylko jeszcze raz muszę zmierzyć ci głowę. O, tutaj mam centymetr. Trzymaj głowę prosto. Robię wszystko, żeby ci się podobać. Musisz mi wybaczyć, jak robię coś nie tak. A może pójdziemy na plażę? Lubisz spacerować, rzucać kamieniami daleko w morze, uciekać przed falą, żeby nie zalała ci butów. Poszukamy bursztynów, a jak je znajdziemy, to połkniemy je na szczęście. Siedziałam na balkonie cały wieczór. Jak cię zobaczyłam, zostawiłam naszą córeczkę, wybiegłam z domu na boso.

Chcę jeść. Wyciągam ją z łóżeczka. Dotykam się po piersiach, sprawdzam, czy mam pokarm. Potem nie mogę zasnąć do rana. Jesteś czuły. No ale... Ale... Ale nie rozumiesz mojej udręki, moich nieprzespanych nocy. Rozumiem. Nie rozumiesz? Bo byś był to ze mną, jakbyś rozumiał. Powiedz coś. Nie chcę. Zawsze milczysz.

22:00 · Opowieść Dawida 6

Jak mówi moja matka, nie do życia. Bałeś się, że będziesz musiał tu wrócić, do tego małego miasteczka, że nie znajdziesz sobie tu dobrej pracy. Przez naszą córeczkę do niczego nie dojdziesz i zmarnujesz sobie życie. Znajdziesz sobie jakąś ładną dziewczynę z dużego miasta, będziesz miał dziecko. Jak zamieszkacie razem, ona będzie mówić głupstwa, a ty będziesz zadowolony, chociaż ona nie będzie dbać o ciebie tak jak ja. Bo ty zawsze chciałeś zupełnie kogoś innego niż ja. Jestem z małego miasteczka, nie mam dobrej pracy, tylko siedzę w bibliotece i wypożyczam ludziom książki.

Nie skończyłam studiów. Mam tylko matkę, która jak jej powiem, że nigdy już do mnie nie przyjedziesz, powie, że nie byłeś miły, tylko udawałeś. Nie masz zegarka, który ci dałam jak wyjeżdżałeś na studia? Zostawiłeś na umywalce w akademiku? A może dawno przestałeś go nosić? Mogłeś nawet go wyrzucić przez okno. Pamiętasz, jak zbierałam cały rok, żeby ci kupić taki zegarek, jak chciałeś? Bo ja nie zarabiam dużo, ale chciałam ci dać coś ładnego, jak pojedziesz na studia do dużego miasta, żebyś miał piękny zegarek, bo tam ludzie zwracają uwagę na drogie rzeczy.

I tak śmiejemy się z tych naszych zabaw jak dzieci. Potem nie wycieramy się i idziemy do łóżka. I ja w to wierzę, bo też nigdy nie mam dość się z Tobą kochać. Jak była sobota albo niedziela, leżymy cały dzień w łóżku i czytamy sobie książki.

Któregoś dnia wyjeżdżasz na studia do dużego miasta, odprowadzam cię na pociąg. Na dworcu straszę cię, że się zabiję, jak nie wrócisz do mnie. Jak Anna Karenina rzucę się pod pociąg i zaraz jak pociąg odjechał, upadam na peronie, wiozą mnie do szpitala i mówią, że jestem w ciąży. Dzwonię do ciebie wieczorem, żebyś przyjechał, proszę, żebyś przyjechał. Nie mam czasu. Bo przecież zacząłeś naukę. Na ferie przyjeżdżam do ciebie. Masujesz mi stopy. Rozmawiamy o naszej córeczce, jakby już była między nami. Szukamy dla niej imienia. Wyrzuciłeś już wszystkie zdjęcia? Nie zostawiłeś nawet tych z ferii?

Weź sobie na drogę, bo będziesz długo jechał. Mogłbyś nic nie jeść, tylko mandarynki. Mam w kieszeniach pełno wyschniętych skórek, mam mandarynkach Kiedy jest mi źle, biorę garść, przestawiam do nosa, wącham. Będę miała pachnącą pamiątkę naszej miłości. Jakbyśmy mieli córeczkę, wtedy byś mnie nie zostawił.

Nie wyznano, okrywaną tyle lat. W słuchowisku Miłości Tomasza Mana wystąpili Kamilla Baar i Dawid Ogrodnik. Reżyseria dźwięku Andrzej Brzoska. Muzyka Paweł Romańczuk. Produkcja Beata Jankowska. Reżyseria Tomasz Man. Dziękujemy. Autor i reżyser towarzyszy nam. No niestety tuż przed zachodem słońca, ponad dwa miesiące, słońce doładowywało nasze akumulatory, Tomku. Dzień dobry wieczoru. Dzień dobry. Twoja sztuka należy do całej serii utworów radiowych kameralnych, pisanych dla dwójki aktorów i opowiadających o miłości.

37:38 · Kontekst słuchowisk 4

I tam działa twój wyłącznie i twoich przyjaciół teatr? Tak, jest to scena letnia. Gramy w czasie wakacji, dokładnie w sierpniu. W tym roku mamy trzeci sezon i to są właśnie spektakle audioteatralne. I też to pięknie powiedziałeś, że właściwie są to spektakle słuchowiskowe. Zakończyła się właśnie ta seria tegorocznych spektakli i słuchowisk. Przypomnisz tytuły i wykonawców, bo to oni stanowią o wielkiej atrakcyjności całego przedsięwzięcia. Tak. Pierwszym spektaklem był maszynista w wykonaniu Jacka Braciaka i Justyny Szafran. Drugi spektakl To historia pewnej miłości, zagrana przez Adama Woronowicza i Ogę Sarzyńską. I trzeci spektakl to Wyspa w wykonaniu Mai Ostaszewskiej i Andrzeja Chyry.

Teatr właśnie jest napisany specjalnie dla Jacka Braciaka, ponieważ jak kiedyś pojechałem sobie na przegląd samochodu, bo każdy musi przeglądnąć sobie samochód, to pan mi opowiedział historię niezwykłą i sobie pomyślałem wtedy o Jacku Braciaku. I Jacek nawet mi powiedział, że jak napiszę trochę dłuższy, to on by chciał z tego zrobić monodram. Też kameralnie. Kameralistykę cenimy nade wszystko z różnych powodów, również czysto praktycznych. No ale Tomku, gdybyś myślał o trójce, to prosimy Cię o coś weselszego z jednoznacznym happy endem. Już kończę Michała Anioła drugą część. To była taka miniaturka sprzed wielu lat, w której wystąpili Maria Seweryn i Tomasz Karolak.

Pyszna miniaturka. Tak, super. Pięknie zagrana. Myślę, że przysiądę do końca świetnie, powinienem ci przysiąść. Świetnie. Tym bardziej, że Michał Anioł, przypomnę, jeżeli Państwo nie pamiętają, to kot małżeństwa, które grają Maria i Tomasz. I ta historia kończy się fatalnie wręcz. W związku z tym zostało złożone zamówienie, byś napisał ciąg dalszy, czy jak kto woli, sequel, który by pocieszył nas. To wcale nie zakończyło się tak strasznie. To była tylko po prostu prowokacja. Prowokacja miłosna. Ale druga część jest już z happy-endem. Piękny. Małżeństwo już sobie wybaczyło i się pokochało. Przede wszystkim kot przeżył.

Tymczasem niepowstrzyżenie słońca chyba już zachodzi niestety. Ale w stanie raniutko. Późno, bo przynajmniej w Warszawie po godzinie piątej. Niemniej do usłyszenia za tydzień. A naszym gościem był Tomasz Man. Dziękuję pięknie za zaproszenie i życzę pięknych zachodów słońca. Bądźmy dobrej myśli więc. Scena Teatralna Trójki.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.